Blog > Komentarze do wpisu

Fit Snack ziarnisty ryż+żurawina

                     
Skład: mieszanka ziaren (ryż preparowany 9%, sezam, płatki owsiane zwykłe), żurawina 12%, płatki kukurydziane, tłuszcz roślinny częściowo utwardzony (oleje roślinne/palmowy, rzepakowy, częściowo utwardzony palmowy/), woda, emulgatory (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych), substancja konserwująca (kwas sorbowy), regulator kwasowości (kwas cytrynowy), aromat, barwnik (annato), cukier, płatki migdałowe, wiórki kokosowe, syrop glukozowy, masa krówkowa (pełne mleko 55%, cukier - sacharoza 45%, miód sztuczny-płynny (syrop glukozowo-fruktozowy, cukier, woda, barwnik E150C, aromat, regulator kwasowości E300), kandyzowana skórka cytrynowa.
Baton musli z ziarnami.
Opakowanie: 40g
Rodzaje: Fit Snack ciacho  płatki owsiane + 3 ziarna, Fit snack ziarnisty ryż + żurawina, Fit Snak ziarnisty słonecznik + sezam

Wartość energetyczna w 100g:
Białko 6,9g/ Węglowodany 54,1g/ w tym cukry 13,9g/ Tłuszcz 24,5g/ kw.tł.nas. 9g/ Błonnik 63,4g/ Sól 0.63g

Wartość energetyczna w porcji 25g:
Białko 2,8/ Węglowodany 21,6g/ w tym cukry 5,6g/ Tłuszcz 9,8g/ kw.tł.nas. 03,6g/ Błonnik 1,6g/ Sól 0,25g

Opis producenta - FitSnack to idealna przekąska stworzona specjalnie dla Ciebie, która pozwoli Ci żyć aktywnie, by w pełni cieszyć się życiem. Zawiera kombinację trzech ziaren takich jak ryż preparowany, sezam, płatki owsiane oraz żurawinę, która wzbogaca walory smakowe produktu. Wypiekany pod czujnym okiem piekarzy posiadających wieloletnie doświadczenie sprawia, ze całość tworzy niepowtarzalny smak. Ciesz się dobrą jakością FitSnacka i spróbuj wszystkich smaków.

Opinia: Nie będę zbytnio wnikała w skład, który według mnie jest za długi. Poza mieszanką ziaren, płatków, żurawiny niestety znajdziemy tutaj również cukier (3 razy), syrop glukozowy, częściowo utwardzone tłuszcze roślinne, aromaty, barwniki, substancje konserwującą (kwas sorbowy), regulator kwasowości...

Batonik jak przystało na batony musli pachnie zbożowo z delikatnie słodkim akcentem. Jest bardzo kruche (widać to na zdjęciu - nie dotarło do mnie w całości) i delikatnie lepkie, jednak nie jest to chamska lepkość, która obleśnie oblepia nasze palce - powiedziałabym, że palce są minimalnie lepkie. W jego strukturze wyraźnie widać płatki kukurydziane, ryż preparowany a miejscami ziarna słonecznika, sezam oraz żurawinę.

W smaku na pierwszy plan wysuwa się ryż preparowany potem sezam i płatki kukurydziane. Żurawiny jest tu za mało by jakoś wpłynęła na smak. Całość bardzo krucha, przyjemnie chrupiąca (słychać chrupanie pod zębami) i bardzo słodka - jak dla mnie o wiele przesłodzona, jednak mojemu tacie bardzo smakowało. To takie płatki posklejane cukrem, syropem cukrowym w formie okrągłego ciasteczka. Jedzone samodzielnie mogą zasłodzić (ja miałam dość już po kawałku), jednak w połączeniu z lekko kwaskowatym jogurtem naturalnym słodycz ta się nieco gubi. Nie zmienia to jednak faktu, że ciasteczko/batonik nadal pozostaje słodki (mojemu tacie to nie przeszkadzało i zjadł go ze smakiem :P)

Całość wygląda zdrowo i naturalnie ale czy rzeczywiście taka jest? To już Wy o tym zdecydujecie :)

Wartość energetyczna w 100g - 463kcal
Wartość energetyczna w porcji (40g) - 185,2 kcal
Ocena - 2,5-3/6 (przesłodzony i do tego zły skład)
Zakupione - otrzymane w ramach współpracy (Rossman ok. 3,70zł)

piątek, 30 października 2015, ervisha
Tagi: recenzja
Komentarze
2015/10/30 09:27:50
Ja gotuję w zwykłym rondelku, w tym co mleko i nigdy w niczym innym nie próbowałam ;) Wydaje mi się, że to jaka wyjdzie zależy głównie od kaszy, bo są duże różnice między poszczególnymi firmami, a nawet w obrębie tej samej często się różnią :P

A co do tych płatków to podejrzewam, że by mnie bardzo zawiodły. Nie lubię skórki z pomarańczy i przesłodzonych ciastek. No i składu do prozdrowotnych nie można niestety zaliczyć...
-
2015/10/30 10:54:25
Aniu Napisałaś "garnek do mleka" to od razu pomyślałam, że to taki z gwizdkiem :) A Ty piszesz o rondelku? To jakiś aluminiowy czy ceramiczny? :) Mi podobają się garnki ceramiczne ale nie wiem czy są dobre :) A jeśli chodzi o kaszę to ja zawszę wolę nalac mniej wody i dolewać - wtedy wychodzi mi sucha :)

W smaku tego ciasteczka w ogóle nie czuć tej skórki pomarańczy, ale cukru to nie pożałowali :P
-
2015/10/30 11:04:44
oj tam przesłodzony, jak zawsze pewnie po prostu słodki, a ty przesadzasz :D Tak jak dla mnie wszystko jest za mało słodkie :) Albo co najwyżej idealnie xDD

Ale takie ,,pseudo" zdrowe przekąski szukam i z przyjemnością pożeram :D

Chce :D

ojej dziękuję za to wzruszenie, ale widocznie taki był plan Boży... cóż poradzić... jeszcze dzisiaj w nocy przeżywałam, ale tak jak wszyscy widzimy... gdyby nie ona, nie byłoby tych dwóch nowych pociech :) Więc głowa do góry, może jej teraz lepiej tam gdzie jest :)

Ojej bardzo wylewne i bardzo wzruszające to co piszesz, ale mnie to wszystko przygnębiło... Chyba to wszystko za świeże dla mnie i nie wyobrażam sobie by te dwie małe kociczki jak te twoje, mogłyby mieć podobny los... To chyba nie dla mnie... Wybacz muszę to przetrawić, bo aż mi się serce ścisnęło... Też jestem za wrażliwa na takie rzeczy... Może ja po prostu nie powinnam mieć zwierząt... Ale kto je wtedy przygarnie i im pomoże? :<

Moja miała tylko ponad rok...

Zmieńmy temat proszę!

A ja kocham kasze manną! To moje jedno z najukochańszych śniadanek, często zagęszczam nią inne potrawy i NIGDY z niej nie wyrosnę. Poza tym kasza kukurdziana i kleiki, często u mnie goszczą. A owsianko-manny zawsze błagam siostrę by mi robiła, bo samych nie chce mi sie robić. Za samym owsiankami solo, nie przepadam, o dziwo, nie idzie mi :/ Muszę napchać dużo dodatków i taką chętnie pałaszuję.
-
2015/10/30 11:26:31
szpilkaa , Przesadzam??? Moja mama też to powiedziała a Ona lubi słodkie ;) Każdy ma inne smaki a ja lubię coś delikatnie słodkie :)

Raz na jakiś czas można i zjeść taką "pseudo przekąskę" ;)

Nie masz za co dziękować na prawdę... Oby kici było lepiej... Kto wie moze jeszcze do Was wróci? Koty już tak mają, że wychodzą i wracają po jakimś czasie :)

Przepraszam jeśli Cię doprowadziłam do łez, smutku... Wiesz jedna kotka sama się od nas wyprowadziła, ale często nas dowiedziała :) Tato żartował, że to jest nasz wspólny kot bo zarówno my jak i sąsiedzi o nią dbaliśmy.... Jeśli chodzi o drugą kotkę to faktycznie było mi smutno bo przywiązałam się do niej (mimo iż nie załatwiała się do kuwety tylko obok i puszczała bąki :P) ale wytłumaczyłam sobie, że będzie szczęśliwsza na wsi niż u nas na osiedlu gdzie jest dużo psów i sąsiad, który szaleje samochodem ;/ Jeśli chodzi o zwierzęta to ja też bardzo się do nich przywiązuje i nawet na przyrodniczych filmach potrafię się rozpłakać.... Moja ciocia tak samo. Do tej pory płacze jak oglądam zdjęcia mojego Tuptusia a minęły 3-4 lata :(

Ok. Zmieniamy bo i mi chce się płakać :(

Kaszka kukurydziana - polubiłam w szpitalu :) Jeśli chodzi o owsiankę to u mnie zawsze z jakimiś dodatkami :) Na słodko - z owocami, orzechami, maslem orzechowym czasem czekoladą.. a na wytrawnie z warzywami, orzechami, ziarnami ;)
-
Gość: ania_naturalnakuchnia, *.adsl.inetia.pl
2015/10/30 12:44:52
Zwykły rondelek, faktycznie źle się wyraziłam :p
Jak naleję mniej wody i dolewam to mi z kolei wychodzi rozgotowana i kleista - wolę wlać raz, przykryć i już w nią nie ingerować..

Ja bym chyba wyczuła :p
-
2015/10/30 16:24:29
Aniu Dla Ciebie garnek do mleka to zwykły rondelek a ktoś w tym ja mógł zrozumieć to źle :) A to taki aluminiowy rondelek ? :) I skąd wiesz ile kaszy nalać? Ja najpierw wlewam, kasza się gotuję a ja ją pilnuje i jak trzeba do troszeczkę dolewam :)

Oj uwierz, że byś nie wyczuła :) Skórka jest na ostatnim miejscu w składzie, czyli tej skórki jest najmniej a skład ciągnie się i ciągnie..... :)
-
Gość: ania_naturalnakuchnia, *.adsl.inetia.pl
2015/10/30 16:36:22
Tak aluminiowy, źle się wyraziłam :p
Wody do kaszy nalewam na ok 2cm ponad poziom kaszy i to jest akuratna ilość i potem już nic nie mieszam, tylko czekam aż kasza wszystko wchłonie.

Ale ja mam bardzo wyczulony smak i jest nadzieja, że bym wyczuła :p
-
2015/10/30 17:00:50
Aniu , A to i ja mam taki ale bywa, że czasem coś mi się w nim przypali i potem muszę go szorować :P Dziękuję za radę odnośnie wody i kaszy - spróbuję :)

Jest nadzieja???? Chyba szansa :D Takiej nadziei to ja bym nie chciała ;P A tej skórki to nawet nie widać a ciastko mi się rozpadło ;P
-
2015/10/30 19:56:39
Początkowo byśmy były najarane na taką przekąskę ale po przeczytaniu składu pewnie odłożyłybyśmy je z powrotem na półkę.

To koniecznie spróbuj te ciastka, bo jak my tylko widzimy gdzieś dodatek kaszy gryczanej to od razu produkt ląduje w koszyku :P
-
2015/10/30 20:17:26
Już chyba wolę normalny baton niż ten...
-
2015/10/30 22:35:52
skoro przesłodzony, to na moje spadki cukru idealny. ;)
a dlaczego nie możesz jeść hummusu?
-
2015/10/31 00:01:49
Ojej, na pierwszy rzut oka wyglądają te snacki naprawdę ciekawie. Gorzej, jak się w ten dłuuuuugaaaśny skład człowiek zagłębi. :D Ocena nie powala, więc chyba będę omijać ten produkt. :D A może kiedyś spróbuję, zobaczy się. :D
-
2015/10/31 00:04:32
Ja jeszcze nie testowałam :)
-
2015/10/31 06:35:04
Candy Pandas , Kusicie i to bardzo :) Szkoda, że moim mieście ich nie ma a przez internet to mi się nie opłaca :(
-
2015/10/31 06:40:00
antynomiczna Nie mogę tego z Biedronki ze wzgledu na skład... benzoesan sodu i kwas askorbinowy to rakotwórczy benzen a ja muszę tego unikać ;/
-
2015/10/31 08:47:30
Magda Chyba masz rację :P

Natalie , Czekam na Twoja recenzję ;) A z próbowaniem nie masz co się śpieszyć - nic nie tracisz ;)
-
2015/10/31 08:51:35
Gibeek , I tutaj sprawia się przysłowie "Nie ocenia się książki po okładce" :) To co wygląda zachęcająco, smacznie i zdrowo wcale nie musi takie być i odwrotnie. Skład rzeczywiście jest porażką, tym bardziej, że piekarnia "chwali się" produktami zdrowymi, jak najlepszej jakosci itp. Smutne jest to, że wcale tak nie jest (oczywiście nie pisze o wszystkich produktach). Tak na prawdę to nic nie tracisz - równie dobrze można kupic batonika zbożowego z innej firmy a może i skład będzie lepszy :P
-
2015/10/31 08:57:38
Mi się tylko coś przypali jak zostawię na gazie i zapomnę. No i jak mi się raz jajecznicy zachciało, a patelni nie chciałam ubrudzić to też się tam trochę "osadziło przy dnie" :P
-
2015/10/31 09:33:10
Aniu , Robiłaś jajecznice w garnku? :) Jeszcze tak jej nie smażyłam :D
-
Gość: ania_naturalnakuchnia, *.adsl.inetia.pl
2015/10/31 09:51:27
Raz tylko, gdybym wlała tam olej byłaby super, a ja na sucho chciałam i trochę przywarło do dna :p
-
2015/10/31 09:54:36
Aniu A dlaczego na sucho? Jajecznica na sucho ma inny smak nawet jak smaży się ją krócej (by mocno się nie ścięła) ;)
-
Gość: ania_naturalnakuchnia, *.adsl.inetia.pl
2015/10/31 10:00:39
Ja nie widzę różnicy jak robię na patelni (ale jajecznicę robię raz na rok), a wtedy chyba skończył się olej w domu i nie chciało mi się iść do piwnicy i też nie chciało mi się gotować jajka na miękko :p
-
2015/10/31 10:03:31
Aniu , U mnie od zawsze jajecznicę robiło się na maśle (tato na słoninie lub kiełbasie), więc ja różnicę czuję. Na oleju być może tego nie czuć bo olej jest raczej neutralny w smaku :) A to taki leniuszek z Ciebie - nie chciało Ci się tego i tamtego :D Czasem tak bywa :) A doszorowałaś garnek? ;)
-
Gość: ania_naturalnakuchnia, *.adsl.inetia.pl
2015/10/31 10:07:12
U mnie tata zawsze robił na oleju :)
Tak, jakoś się udało :)
-
2015/10/31 10:14:49
Aniu , Co dom to obyczaj :) Wynosimy z niego też inne smaki, przyzwyczajenia ;)

Ja to zawsze solą szoruje ;P
-
2015/10/31 11:08:05
Dla mnie przesadzasz i nie biorę nigdy na dosłownie ocenę słodkości od Twej osoby jako wyznacznik, ale broń boże się tym nie przejmuj bo to przecież moja subiektywna opinia :D

Też mnie parę osób tak pocieszało, ale nie chce się łudzić by później się nie nakręcić i nie pęknąć. Moja siostra już wystarczy, że jest przez to w dołku...

Nie płacz kochana, szkoda Twoich łez! Pomyśl tylko ile radości i miłości im dałaś. Dzięki Tobie i twojej wspaniałej rodzinie czuły się kochane! To najwspanialszy prezent jaki mogliście im dać! Więc głowa o góry dobra duszyczko! A kto wie, może teraz biegają hen wysoko bo jakiejś niebańskiej chmurce! ( Oby tylko nie z tej z Wedla, te bywają wyjątkowo podstępne xDD).

Przesyłam Ci wirtualnego całusa i uściska! :* :) A po Tuptusiu masz dodatkowo wspaniałe zdjęcia i wspomnienia wspólnych chwil! Czy to nie budujące!? Taki przyjaciel, niby go nie ma, a na zawsze z Tobą i w sercu i na papierze :D

Ja najczęściej z słodyczami xDD Ale również bardzo często z budyniem, kiślem, warzywami, no z owocami przyznaję szczerze rzadko. W wakacje zazwyczaj jem multiwitaminy, a w zimę: multienergetyki xDD

O zupę w słoikach to też mi pasteryzuje na potęgę, o matko nie wiem jak się zabiorę. Chyba znowu trzeba będzie paczkę robić paczkomatem :)

Piękny masz ten kontakt z mamą, ale pielęgnuj te siostrzane! Te braciane Cię nie namawiam, bo ja z moim mam raczej otwarte ale dyplomowane xDD Szanujemy się, kochamy, a to najważniejsze :) Mamusia niestety nie zawsze będzie więc powinnaś bardziej otworzyć się na innych, w każdym razie zachęcam :) Ale póki co masz tak wspaniałą mamę, masz moje Błogosławieństwo! Nieba jej przychylaj no i tatusiowi też :D
-
2015/10/31 11:35:10
szpilkaa , Dlatego zawsze w recenzjach zaznaczam, ze mam niski próg zasłodzenia :P Chociaż zdarzają się sklepowe słodycze, które dla mnie za słodkie nie są :)

Na prawdę mi przykro... Twoje podejście jest najlepsze - w ogóle takie podejście do różnych sytuacji jest najlepsze... nie ma co się nakręcać - wtedy rozczarowanie tak nie boli... ale koniec już o tym

Dziękuję. Dziękuję Ci za te słowa i humor na końcu :) Jak zwykle potrafisz wywołać uśmiech na mojej Twarzy... "Moja dobra duszyczko" <3

Jeszcze raz dziękuję... Masz rację... A wspomnienia mam nie tylko po Tuptusiu ale i jego żonce Trusi i małych dzieciach (dwa razy mieliśmy małe króliczki i dopilnowaliśmy aby trafił w dobre ręce). Z tym przyjacielem to masz rację - był najlepszy a jaki mądry... wszystko rozumiał co się do niego mówi i był całuśny (jeśli kogoś lubił to tą osobę lizał swoim małym języczkiem :P potrafił tak lizać z godzinę :P) Jak już był bardzo stary (7 lat) to pod opiekę wzięła go moja starsza siostra. Po prostu zauważyłam, że tato (chyba nieświadomie) zaczął mu szkodzić na zdrowie (karmił go skórkami z jabłek, nie pozwalał kupowac karmy tylko przywoził samo zboże, dawał suche bułki)... Króliczek dużo przytył, miał gorsze futerko i dla jego zdrowia siostra wzięła go pod opiekę. Tam miał jak w raju... cały czas był poza klatką, jadł dobrą karmę, warzywa z działki od rodziców ;) Jak zachorował to siostra woziła go do kuzynki męża (jest weterynarzem) na zastrzyki.... u nas w domu tato nigdy by nie zawiózł a zimą to nie szłabym z chorym króliczkiem do miasta :( Siostra mi powiedziała, że przed śmiercią Tuptuś pożegnał się z nimi a właściwie to z jej mężem (siostry nie było w domu). Tuptuś podbiegł do niego, polizał a potem odbiegł pod krzesło stojące pod ścianą, położył się, zamknął oczy i zasnął.... Niestety już się nie obudził :( Był wspaniały... Kupiliśmy go w lipcu 2004 roku a odszedł przed Świętem Zmarłych pod koniec października 20013 - miał 9 lat :(

Dasz radę się zapakować :) Jesteś mądra i coś wykombinujesz :D Tylko uważaj, zeby sie w pociągu nie okradli ;P

Takie miksy są najlepsze :D

Wiem, że mamusi zawsze nie będzie i to mnie trochę boli :( Ona jest dla mnie nie tylko Mamą ale i Najlepszą Przyjaciółką.... Ze starszą siostrą kontakty mam coraz lepsze z młodszą również... Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. A jeśli chodzi o brata to ja sie starałam by przestał się na mnie boczyć.... jak ma focha to poczekam aż mu przejdzie (oby tylko przeszło)
-
Gość: Ika, *.adsl.inetia.pl
2016/07/09 13:32:11
Nie jesteś weganką, tylko wegetarianką, tak? pytam ze wzgl. na mleko w składzie tego ciastka, z 50 faktów o mnie wynikało bowiem, że jesteś wege ale ostatnio jadasz vegan ;)
-
2016/07/09 13:56:12
Ika , Zgadza się :) Jestem wegetarianką a dokładnie laktoovowegetarianką ale od marca, moze maja jem wegańsko - to przyszło samo z siebie, po prostu nie mam ochoty na nabiał, więc go nie jem (a jajek nie jem jeszcze dłużej) :) Na wegetarianizm przeszłam z powodów etycznych ale jeszcze wtedy nie byłam w stanie zrezygnować z nabiału - nie chciałam też robić nic na siłę, wbrew swojemu organizmowi aby mu czasem nie zaszkodzić, więc jak miałam ochotę to sięgałam po twaróg (nie codziennie), czy jogurt naturalny. Teraz od dłuższego czasu nie czuję takiej potrzeby :) Jak napisałam wyżej to przyszło samo z siebie, jednak nie nazywam siebie weganką - jeszcze nie teraz.... :)

A co do ciastka to zjadłam go tylko kawałek a właściwie dwa: jeden na sucho a drugi z jogurtem aby zobaczyć jak się komponuje... więcej niż pół nie zjadłam bo nie przypadł mi do gustu ;)


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny
tekst alternatywny

tekst alternatywny