.

Blog > Komentarze do wpisu

Refleksyjnie, wiosennie i z książką... "Zbrodnia i kara" Fiodor Dostojewski | O niezwykłych książkach

Być może zauważyliście ale od jakiegoś czasu kulinarnie mało mnie tutaj na blogu. Staram się coś publikować, ale przyznam, że wymyślanie kolejnych przepisów przychodzi mi z trudem - w końcu większość już było. Zamiast przesiadywać w kuchni i poświęcać czas na myślenie o jedzeniu, oddaje się innym swoim pasjom. Wiosenne spacery, jazda rowerem a ostatnio pomoc mamie w ogródku również sprawiają wiele przyjemności. Wszakże mamy wiosnę i mimo iż nie zawsze to widać, gdyż pogoda bywa różna, powinniśmy korzystać ze wszystkich jej uroków. Wiosenny deszcz, czy burza również mają swoje walory i są piękne. A jeśli już o ogródkach mowa, to kwiaty, krzewy i krzaczki, które pielęgnuje mama, rozkwitły w pełni a latem będzie jeszcze piękniej ^_^

A jeśli o pasjach mowa jedną z nich są również książki, które pochłaniam, wręcz pożeram w dużych ilościach i w błyskawicznym tempie. Ostatnio postanowiłam wrócić nie tylko do tych z młodszych lat (nie mam na myśli wierszyków), ale również czasów gimnazjalnych i licealnych a dokładnie lektur szkolnych. Tak... zgadza się LEKTUR tak unikanych i znienawidzonych przez wielu uczniów. Nie słusznie. Jeśli lektura jest dobra to wnosi wiele dobrego w wychowanie i kształtowanie młodego człowieka. Można się też z niej wiele dowiedzieć i nauczyć, ale nie wolno być uprzedzonym i trzeba wiedzieć co wybierać.
Przykro kiedy z lenistwa lub braku czasu wiele wartościowych książek zostaje omówionych tylko tak pobieżnie, jakby od niechcenia. W moim przypadku tak było ze "Zbrodnia i karą" Fiodora Dostojewskiego. Pracowaliśmy na streszczeniach i omówiliśmy tylko najważniejsze zagadnienia a potem zajęliśmy się bieżącym materiałem. O książce zapomniałam do dnia, kiedy ujrzałam jej najnowsze wydanie wzbogacone o kolorowe ilustracje. Zebrało mi się na refleksje i chciałabym co nieco Wam o niej opowiedzieć .

Książka została wydana w ramach serii Kolorowa Klasyka wyd. GREG. Już sama okładka (a z tego co zauważyłam jest zarówno ta twarda jak i miękka - nieznacznie różnią się kolorystyką) przyciąga uwagę. Ciemna, taka szarawa z delikatnym odcieniem niebieskiego (w wersji miękkiej - czerwonego). Na pierwszym planie twarz niezdradzająca większych emocji. Czy to cierpienie? Smutek? Żal? A może obojętność? W tle widnieje okno a w nim cień postaci - najprawdopodobniej przerażonej, z kolei pod ramą okna lekki zarys tak jakby płytek - przywołało mi to na myśl celę więzienną. Całość niepokojąca a nawet z lekka przerażająca....
W środku książki gruby papier a oprócz treści ilustracje Wojciecha Świerdzewskiego. Nie jakieś kolorowe, pstrokate i wesołe a poważne, subtelne, czasem niepokojące - oddające klimat powieści. Całość wzbudza nie tylko niepewność, ale i ciekawość - zachęca do tego by zagłębić się w treść. Nie żałuję, że to zrobiłam... żałowałam, że nie sięgnęłam po tę książkę wcześniej.

"Cierpi ten, komu jest żal ofiary. Gdzie jest zdolność poznania i serce głęboko czujące, tam na pewno nie zabraknie bólu i cierpienia. Ludzie naprawdę wielcy skazani są na tym świecie na wielki smutek." 


Jest to historia zbrodni, której dokonał były ubogi student Rodion Raskolnikow. Wydarzenia rozgrywają się w ciągu czternastu dni w lipcu 1865 roku (od poniedziałku 7 lipca, do niedzieli 20 lipca) w Petersburgu. W przeciągu tych dwóch tygodni nie tylko dokładnie poznajemy motywy tego czynu oraz umysł mordercy, ale więcej.

Powieść Dostojewskiego to studium zbrodni i umysłu mordercy. Bardzo dobrze i dogłębnie analizuje psychikę człowieka, który świadomie i bez skrupułów popełnił zbrodnię.. popełnił ją popierając logicznymi argumentami bez poczucia nawet krzty winy. Do czasu... Bowiem wraz z jego upływem główny bohater - Raskolnikow (który dopuścił się owej zbrodni) zaczyna rozumieć swój błąd, to że postąpił źle. Pojawiają się wyrzuty sumienia i mimo iż bohater usilnie próbuje je przegnać i usprawiedliwić, nie chcą one dać mu spokoju. Zamiast maleć - rosną na sile. W powieści pojawia się również wątek miłosny jako symbol uczucia zwalczającego wszelkie zło. Jednak nawet owe uczucie nie jest w stanie zagłuszyć poczucia winy popełnioną zbrodnią. W końcu cierpienie, ból i poczucie winy stają się nie do zniesienia. Raskolnikow nie potrafi sobie z nim poradzić. Ukojenie przynosi tylko jedno...przyznanie się do winy i odpokutowanie za swój czyn.

"Boże – błagał – wskaż mi moją drogę, a wyrzekam się tego przeklętego mojego... marzenia!"


Powieść nie tylko dogłębnie analizuje ludzkie zachowania ale również mówi o ich motywacji - tym co skłania człowieka to takiego a nie innego czynu. Zawarto w niej również wiele ponadczasowych prawd - o buncie wobec obowiązujących zasad, cierpieniu, poczuciu winy, pogubieniu się w życiu i odkupieniu winy...  Nie ma usprawiedliwienia dla zabójstwa. Nikt nie ma prawa odebrać ludzkiego życia - nie pozwoli też na to sumienie, które będzie dręczyć mordercę do czasu aż ten odpokutuje za swoje winy. Według mnie jest to jedna z książek, które wiele wnoszą do życia i które warto przeczytać. Problem może stanowić nie tyle trudna tematyka utworu, co  język, który jest dość mocny i ciężki. Jednak jeśli już zaczniemy czytać, to z każdą stroną powinno czytać się lepiej (tak jak w przypadku "Krzyżaków" H. Sienkiewicza, pisanych językiem archaicznym).

"Człowiek jest podły i do wszystkiego się przyzwyczaja. (...) a co, (...)jeżeli człowiek nie jest podły sam przez się, to jest jako cały rodzaj ludzki, wówczas oznaczałoby to tylko przesądy wymyślone dla przestrachu, że żadne granice nie istnieją i tak powinno być. "

Autor: Fiodor Dostojewski | Tytuł: Zbrodnia i kara | Seria: Kolorowa klasyka | Wydawnictwo: GREG 2017 | Oprawa: Twarda | Liczba stron: 504 | Ilustracje: Wojciech Świerdzewski

czwartek, 25 maja 2017, ervisha
Tagi: książki
Komentarze
Gość: Ewa, 62.212.73.*
2017/05/25 09:45:36
Śliczny ogródek. Prawie jak w ogrodzie botanicznym :)
-
Gość: Agnieszka, *.the-power-kake.xyz
2017/05/25 10:04:32
Śliczny ogródek. Przyjemnie w takim usiąść i wypić poranną kawę :)
"Zbrodnia i kara" - wspaniały klasyk :)
-
Gość: Ola, 82.223.17.*
2017/05/25 10:16:44
Książka godna uwagi i piękne wydanie :)
-
Gość: Ivie, 198.50.152.*
2017/05/25 10:37:21
Zbrodnia i kara to jedna z najmilej wspominanych przeze mnie lektur. Niestety niewiele zostało mi po niej w głowie - będę musiała odświeżyć sobie jej treść. Wydanie, które prezentujesz jest piękne i zachęca, żeby sięgnąć po tę książkę :)
-
Gość: , 198.7.62.*
2017/05/25 11:07:40
Książka książką, ale ogród masz piękny :)
-
Gość: Iza, *.zalmos.net
2017/05/25 11:20:41
Podoba mi się to wydanie tej książki :)
-
2017/05/25 11:53:00
Docenianie natury i otaczającego nas świata też jest ważne a później przyjdzie apetyt i wena na kombinowanie w kuchni :)
-
Gość: Abc, 89.163.130.*
2017/05/25 12:00:19
Brak weny spotyka każdego. Za jakiś czas pomysły same będą przychodzić Ci do głowy :)
-
2017/05/25 13:07:12
Mam wrażenie, że jesteś moją pokrewną duszą. Pod wieloma względami rozumiem Cię w mig.
Super, że potrafisz tak cieszyć się przyrodą, małymi rzeczami, które teraz są zbyt mało dostrzegane w tym szybkim tempie życia, jakie narzuca nam świat. Ludzie gonią nie wiaodmo za czym, nie zwracając uwagi na to co piękne i wartościowe, a przy tym wyciszające, odprężające i wielkie w swojej sile.
Doskonale rozumiem Twoją pasję, jaką są książki, bo i u mnie stanowią one bardzo dużą część życia. Też lubię powracać do lektur (zwłaszcza z liceum).
"Zbrodnia i kara" już wtedy mnie zainteresowała ze względu na dylematy moralne i analizę psychologiczną czynów bohaterów. Z chęcią i ja do niej powrócę... ale po sesji egzaminacyjnej.
Pozdrawiam serdecznie! Miłego dnia. :)
-
Gość: Ania, *.ip-167-114-118.net
2017/05/25 13:19:25
Jednak z nielicznych lektur, które z przyjemnością przeczytałam ;)
-
2017/05/25 13:54:09
Piękny ogród! Zachęciłaś mnie tą książką do ponownego sięgnięcia po wybrane lektury ;-)
-
2017/05/25 16:06:04
Ewo ,Dziękuję. Mama dba bardzo o niego dba. Ogród botaniczny? Mama i ciocia mówią to samo :D
-
2017/05/25 16:07:48
Agnieszko Dziękuję :) W prawdzie porannej kawy w ogródku nie pijemy, ale wiosną i latem często w nim przesiadujemy, tylko z drugiej strony mieszkania. To taki kawałek "zieleni" za mieszkaniem :)
-
2017/05/25 16:08:08
Olu Masz rację :)
-
2017/05/25 16:10:02
Ivie ,Według mnie warto po nią sięgnąć a wydanie rzeczywiście bardzo ładne i umila czytanie ;)
-
2017/05/25 16:10:47
Anonimie Dziękuję :) Mama dba o "nasz skrawek zieleni";)
-
2017/05/25 16:11:00
Izo ,Mi również ;)
-
2017/05/25 16:11:45
Candy Pandas ,Mam nadzieję, że jest tak jak mówicie i wena mi wróci :)
-
2017/05/25 16:13:58
Abc ,Mam taką nadzieję - na razie czekam :)
-
2017/05/25 16:29:50
Megly ,Miło mi to czytać :) Według mnie bardzo ważne jest aby dostrzegać piękno w takich rzeczach. One bardzo często wydają się błahe, bez znaczenia i bez sensu. Mówimy na nie "pierdoły" a tak na prawdę wszystkie są bardzo ważne, odgrywają ważną rolę w naszym życiu i są jego nieodłączną częścią. Ludzie często narzekają na to jacy są nieszczęśliwi a tak na prawdę szczęście mamy na wyciągniecie ręki. My sami sobie często komplikujemy życie, doszukujemy się "złego", tam gdzie go nie ma. Wydaje mi się, że ludziom, którzy tak nie pędza za sławą, pieniędzmi i dla których nie liczą się tylko i wyłącznie dobra materiale a potrafią się zatrzymać i cieszyć z każdej rzeczy (np.z promyków słońca), żyje się lżej i tym samym są oni szczęśliwsi ;)
Ciesze się, ze rozumiesz moją "miłość" do książek i nie krytykujesz to, że coraz częściej o nich pisze. Może i Ty zaczniesz częściej o nich pisać? Z chęcią przeczytam:)
Ciekawi mnie jak teraz odbierzesz tę książkę :)
Powodzenia na sesjach - trzymam kciuki :)
-
2017/05/25 16:33:14
Aniu Nie przeczytałam tej książki, kiedy była moją lekturą, ale z pewnością również miło bym ją wspominała ;)
-
2017/05/25 16:37:36
Malwino ,Dziękuję w imieniu mamy. W zasadzie to nie ogródek, tylko kawałek zieleni za domem, który mama obsadziła krzewami, krzaczkami itp. Ogródek kwiatowy mieści się obok a po drugiej stronie mieszkania mamy jeszcze ogródek warzywny. Działka nie jest duża, ale mama starała się "poupychać" tyle ile się tylko dało :)
-
Gość: Magda, *.rev.netart.pl
2017/05/25 16:39:37
Jedna z moich ulubionych lektur z liceum :)
-
2017/05/25 17:35:14
Też mam teraz ochotę wracać do lektur, do niektórych książek trzeba po prostu dorosnąć.
-
2017/05/25 17:52:45
Magdo ,"Jedna z ulubionych" A jakie były inne licealne lektury, które polubiłaś? :)
-
2017/05/25 17:56:25
Celiak w podrozy , Masz rację. W zależności od wieku, naszego doświadczenia i sytuacji życiowej daną książkę odbieramy inaczej.
Do jakich lektur wróciłabyś najchętniej? :)
-
2017/05/25 18:01:30
Czytałam, ale nie w tak pięknym wydaniu :) Mam do niej sentyment :)
-
2017/05/25 18:25:04
Aniu , Wróciłabyś do niej z przyjemnością? :)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2017/05/25 18:29:26
czytałam ową pozycję ale dawno..
-
2017/05/25 19:12:24
Kathy Leonia , Zapamiętałaś coś z jej treści? :)
-
2017/05/25 19:31:39
Jak pięknie i kwieciście :)
Szczerze przyznam, że nigdy nie przeczytałam "Zbrodni i kary". W sumie... jak większość lektur ;P
-
2017/05/25 20:18:00
Ostatnio mam tak samo, jak tylko się zrobiło cieplej to jakoś brakuje mi chęci i inspiracji do przesiadywania w kuchni i gotowania/pieczenia. To znaczy pomysły jakieś są, tylko gorzej z tym, żeby się zmobilizować do ich wykonania :)
Z mojej mamy też jest zapalona ogrodniczka i co roku w okresie wiosenno-letnim można się rozkoszować widokiem pięknych kwiatów. Mnie natomiast podobnie jak Ciebie ciągnie do książek i zdecydowanie wolę się relaksować w tym ogrodzie z ciekawą lekturą pod ręką a nie pielęgnować roślinki ;D
Jak kiedyś pisałam "Zbrodnia i kara" to jedna z moich ulubionych lektur, którą bardzo miło wspominam (nawet miałam ją na próbnej maturze), a w szkole omawialiśmy ją bardzo szczegółowo. A sama książka być może też zapadła mi tak w pamięć, bo jakby nie patrzeć to dość niespotykane w szkolnych lekturach, żeby główny bohater był mordercą! No i tak jak napisałaś (a co ja bardzo lubię w książkach ;) pozwala ona przeanalizować ludzkie zachowanie i psychikę :)
Nowe wydanie bardzo ładne, sama mam własny egzemplarz na półce - trochę starszy, ale również w ładnej, twardej oprawie :)
-
2017/05/25 20:18:17
Marto,Wiosennie? ;)
Nie miałaś ochoty, czy czasu na czytanie lektur? A może wybierałaś inne książki? :D
-
2017/05/25 20:18:51
Przepięknie w Twoim ogródku ;)
Inspiracji szukam na insta, może i Ty poszukasz ;)
-
2017/05/25 21:06:20
Wiosenno-jesiennie, o ;P
Miałam inne fajniejsze książki do czytania :)
-
2017/05/26 05:58:41
Lonna , U Ciebie przynajmniej są pomysły - u mnie i z nimi jest problem a dodatkowo teraz żyję zupełnie czym innym :)
Pogoda tak piękna i słoneczna (pomijając epizody wiosennego deszczu, który również jest potrzebny), że jakoś tak rozprasza :)
Moja mama kocha kwiaty - mówi, że to ją odpręża. Z przyjemnością jeździ po kwiaciarniach, sklepach ogrodniczych i marketach w oglądaniu kwiatów... czasem przywozi z nich storczyka (w domu mamy ich 22-24) ;) A z nas to książkocholik (swego czasu moja mama też bardzo dużo czytała), chociaż ciągnie mnie również do roweru - przecież pogoda taka piękna :) Kiedyś próbowałam czytać w ogrodzie, ale jakoś nie mogłam się skupić. Wiele rzeczy mnie rozpraszało - to ptaszek, który usiadł na krześle lub zaśpiewał gdzieś pośród liści, to słoneczko, to podmuch wiatru, sąsiedzi, którzy rozmawiają gdzieś w krzakach na swojej działce, słońce, które mocniej zaświeciło.... to wszystko sprawiało, że odrywałam się od lektury. Chyba jednak wolę czytać w domu, chociaż próbuje też na dworze, tylko idzie mi to bardzo powoli :)
Mu z braku czasu nie omawialiśmy jej tak dokładnie, ale nauczycielka zachęcała aby książkę przeczytać w całości, jednak nie zdążyłam. Nie trafiła mi się na maturze - już nie pamiętam jaka lektura na niej była (na tej pisemnej). Masz rację, że to niespotykana książka, ale wciągająca i ciekawa - moja mama również bardzo dobrze ją wspomina i uważa za wybitną ;)
Mogłabyś pokazać jaki posiadasz egzemplarz? Jakieś zdjęcie znajduje się w internecie? ;)
-
2017/05/26 06:01:31
Klaudio ,Dziękuję. Przekażę mamie bo to jej "skrawek zieleni" ;)
Inspiracji? To mają być książkowe inspiracje? Zdjęcia książek, czy ogrodów? :)
-
2017/05/26 06:03:55
Marto , Uczniowie często podchodzą do książek "jak pies do jeża" :P
Pamiętasz tytuły tych "fajniejszych książek"? :D
-
2017/05/26 14:50:03
Bardzo mi się podobała ta książka. od początku łatwo mi się ją czytało i szybko przez nią przebrnęłam.
-
2017/05/26 15:27:40
Iwono , Wróciłabyś to tej lektury? :)
-
2017/05/26 18:52:10
Przepiękne kwiaty! Masz ślinie w ogródku :) A Zbrodnia i Kara to jedna z nielicznych lektur, które przeczytałam z przyjemnością :)
-
Gość: Małgorzata, *.adsl.inetia.pl
2017/05/26 19:03:49
Na sztuce była kiedyś w teatrze.
-
2017/05/26 19:15:36
Natalie, , Dziękuję :) Mama dba o nasz skrawek zieleni - bardzo to lubi :) Na zdjęciach pokazałam tylko część - działkę mamy nie za wielką ale mama poupychała co się dało i gdzie się dało :D
Cieszę się, że miło zapamiętałaś tę lekturę ;)
-
2017/05/26 19:16:10
Małgorzato , I jak wrażenia? Spodobała Ci się ta sztuka? :)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2017/05/26 19:19:11
piąteczek:D
-
2017/05/26 21:11:57
Moja mama również uwielbia kwiaty, całe wakacje spędza w ogrodzie :) Do książek ją mniej ciągnie. Najczęściej czyta jesienią i zimą, jak jej się jakaś lektura spodoba to wtedy potrafi i do późnej nocy siedzieć :)
W ogrodzie lubię czytać, ale rzeczywiście idzie mi to wolniej, bo trudniej się skupić. Kiedyś próbowałam się równocześnie opalać i czytać, ale to kompletnie nie wyszło :D
Taki mam egzemplarz: www.greg.pl/lektury/9,526_Zbrodnia-i-kara.html :)
-
2017/05/26 23:37:28
Głównie wszystko kręciło mi się wokół Sapkowskiego, Pilipiuka i Piekary :)
-
2017/05/27 06:32:54
Kathy Leonia , Dzisiaj już sobota :) Jakieś plany? ;)
-
2017/05/27 06:39:48
pLonna , Moja wakacyjny czas dzieli miedzy dłubaniu w ogródku, podlewaniu 25 storczyków, które ma w domu a jeżdżeniu po Brico, Tesco i innych marketach w celu oglądania kwiatów :D
Moja mama kiedyś dużo czytała przeróżnych książek. Od najmłodszych lat uwielbiała książki i jeśli to możliwe w genach przekazała mi miłość do nich :D Teraz mówi, że nie może się skupić a i wzrok też nie ten sam, chociaż, kiedy jakaś lektura ją wciągnie i ma "wenę" to potrafi usiąść o 21 i czytać do 3-4 nad ranem (nie może oderwać się od lektury) :P Dokładnie tak samo jak Twoja mama :D Widzę, że nie tylko my mamy ze sobą coś wspólnego :D
Dokładnie... piękno przyroda rozprasza, ale nie sposób się denerwować :)
Widzę, że tez wydawnictwa GREG. Widziałam je - rzeczywiście ładne ;)
A widziałaś może egzemplarz wydawnictwa MG? Wile osób się nim zachwyca :) W temacie "Zbrodni i Kary" na youtube jest animacja na podstawie tej powieści, ale nie oglądałam :)
-
2017/05/27 06:42:47
Marto , Pamiętam, że kiedyś sięgnęłam po jedną z książek chyba Piekary i trochę się przy tej książce męczyłam. To chyba nie mój styl albo nie ten czas.... :)
"Wiedźmina" przeczytałaś? ;)
-
2017/05/27 08:10:04
Trzy razy ją czytałam, jedna z moich ukochanych książek. Wspaniała.
-
2017/05/27 09:59:21
Leno,Przypuszczam, że tę książkę masz w swojej domowej biblioteczce :)
-
2017/05/27 11:11:22
Początkowo też się trochę męczyłam, ale jak już się przemęczyłam, to mega mi się spodobało :)
Prawie ;D Nie mam wszystkich części ;P
-
2017/05/27 17:02:45
Marto , Czyli po prostu trzeba złapać ten rytm, wejść w powieść - tak jak z Sienkiewiczem :)
Kolekcjonujesz? ;)
-
Gość: nelaviel, *.gazeta.pl
2017/05/27 18:58:58
Bardzo ładny ogródek :) Zazdroszczę własnego kawałka zieleni. W bloku tylko balkon i kwiatki w doniczkach ;D...Książkę pamiętam ze szkoły, podobała mi się, miałam jakąś starą obdartą z biblioteki, a ta co pokazujesz jest pięknie wydana. Ilustracje cieszą oko i pasują do niej charakterem.
-
2017/05/27 21:14:26
nelaviel, , Dziękuję:) Wiesz... nawet taki "skrawek zieleni" to coś - zawsze to jakaś roślinka a kiedy fundusze pozwolą można kupić małą działeczkę, tylko trzeba mieć czas aby ją pielęgnować :) O taki ogródek trzeba dbać aby wyglądał ładnie :)
Cieszę się, że miło wspominasz tę lekturę. Masz rację, że ilustracje w tym wydaniu pasują do całości :)
-
2017/05/28 08:36:37
Czytałam, dawno temu, jeszcze w liceum, ale pamiętam fabułę, pamiętam też, że dobrze mi się ją czytało :)
-
2017/05/28 10:03:54
Ewo , Myślałaś o tym aby kiedy do niej wrócić, czy jednak jest to "lektura na raz"? ;)
-
2017/05/28 14:12:30
Moja mama również większość czasu spędza w ogrodzie lub na grządkach :) Ciężko ją czasem znaleźć w tych krzaczkach ;D W domu nie ma takiej kolekcji kwiatów, ale parę storczyków też się znajdzie ;)
To u mnie z kolei było odwrotnie i to ja zachęcam mamę do czytania, teraz czasem podkrada mi z póki książki albo pyta się jaką polecam do poczytania ;) Najdłużej jej się zdarzyło czytać do 2 w nocy ;)
Widziałam, również ładna okładka, ale ta moja wersja jakoś bardziej mi się podoba ;)
-
2017/05/28 15:19:29
Lonna , Dokładnie. Moja jeszcze potrafi się nie odzywać kiedy Ją wołam i szukaj tu igły w stogu siana... Mama przepadła :D Moja mama zapomina też by jeść - jak pójdzie do ogródka to nie ma jej godzinami.... na szczęście zawsze coś przygotuje i potem "ściągam" mamę do domu aby coś zjadła, bo to można zasłabnąć. Ach ta miłość do kwiatów i dłubania w ogródku ;)
U nas w domu są też fiołki, paprocie.... wszystkie parapety pozastawiane ale storczyków jest najwięcej. Jak to powiedziała mama "storczyków nigdy za dużo" :P
Mnie nikt do czytania nie musiał zachęcać - ja się z tym urodziłam :) Mama mi mówiła, że kiedy płakałam to uspokajałam się przy oglądaniu gazet, komiksów brata, tylko nie miałam wyczucia w rękach i zbyt gwałtownie przewracałam kartki w rezultacie czego, czasem coś rozerwałam.... nie było to naumyślne - za dużo siły w rączkach :P Fajnie, że teraz z mamą możesz porozmawiać o książkach - moja teraz żyje kwiatami :D Ja tak długo czytać nie mogę - bo oczy mnie bolą i litery mi się mienią. Poza tym od kilku lat chodzę spać 22-23 ale też bardzo wcześnie wstaje ;)
Według mnie ta Twoja klimatycznie bardziej pasuje do treści - poza tym Ty z pewnością masz do niej sentyment ;)
-
2017/05/28 17:50:15
Sposób, w jaki spędzasz czas jest moim wymarzonym :) Ja tam zawsze lubiłam wiosenny deszcz. Buntuję się dopiero wtedy gdy jest on przez cały tydzień :D
Takie piękne widoki w ogródku, że od razu człowiekowi chce się żyć!
Czytałam tę książkę z dużym zainteresowaniem. Pamiętam, że większość klasy ją przeczytała a to już o czymś świadczy. Muszę do niej ponownie wrócić, bo po pierwszym roku psychologii pewnie dostrzegłabym w niej wiele ,,nowości". Mam nadzieję, że ten wpis zachęci niejednego przyszłego maturzystę (ale nie tylko) do sięgnięcia po tę lekturę :)
-
2017/05/28 19:08:27
Zbrodnię i karę czytałam wieki temu :).
-
2017/05/28 19:18:17
Ado , Kiedy za długo pada człowiek robi się przygnębiony i smutny - odbija się to na nastroju :(
Dokładnie. To wiele świadczy i to dobrego ;) Do niektórych książek trzeba wracać. I masz rację, że za każdym razem można dostrzec w niej co innego - wszystko zależy od tego na jakim etapie jesteśmy, jak układa nam się życie, co się w nim wydarzyło ;) Czy zachęci? Nie wiem. Byłoby miło, ale sama nie chcę do niczego zmuszać - tylko wyrażam swoje zdanie :)
-
2017/05/28 19:18:37
Słone Słodkim Przeplatane, , Pamiętasz, czy Ci się podobała, czy nie? :)
-
2017/05/28 22:38:34
O właśnie jakbym widziała siebie - bieganie po ogrodzie i szukanie mamy :D Moja też czasem zapomina o całym świecie, a potem zdziwiona, że już tak późno, a tu obiad trzeba gotować :D Ja ją wspomagam ciasteczkami owsianymi na energię :) Storczyki też lubię - ogólnie na kwiatach się nie znam, ale akurat te mi się podobają :)
Ja się też urodziłam z miłością do książek, od razu mnie do nich ciągnęło i przed pójściem spać zawsze musiano mi coś poczytać :) Też nie lubię czytać późną nocą i zbyt długo, ale mam dar do dość szybkiego czytania (dobrze, że ze zrozumieniem :D)
-
2017/05/29 06:00:45
Lonna Tylko weź znajdź mamę jak się schowa w tych kwiatkach i krzaczkach a nie chce się odezwać :P Moja mama czasem wparowuje do domu z "krzykiem" i paniką w głosie "Jeść!" ale zazwyczaj to ja ja muszę ściągać do domu :) U mojej mamy ciasteczka nie zdałyby egzaminu, bo mama jeśli jest głodna to musi zjeść coś wytrawnego - mówi, ze nawet po najmniejszej ilości cukru by ją zemdliło. Latem "posila się" owocami z ogródka (maliny, czereśnie, porzeczki) a jeśli jest zielony groszek to wtedy skubie groszek :) Ciasteczka to na deser :D Storczyki są bardzo ładne, ale nadmiarze mogą trochę irytować :P
Widzę coraz więcej rzeczy i cech które nas łączą... nie nudziłybyśmy się :D Ja tak samo - moi rodzice a w szczególności tato dziwią się, że potrafię tak szybko czytać i jeszcze wiem co przeczytałam ;) To była przydatna cecha na egzaminach ;)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2017/05/29 08:24:10
udanego pon:)
-
2017/05/29 08:58:43
Kathy Leonia , Dziękuję i wzajemnie :)
-
2017/05/29 20:08:05
Oj, poszukiwania czasem trwają długo :D Moja pewnie też tam coś z grządek podjada ;)
Szybkie czytania to świetna i przydatna umiejętność, nie wiadomo kiedy a już kolejna książka przeczytana :)
-
2017/05/29 20:27:10
Lonna , Nasze mamy są jak siostry bliźniaczki :D
Każdy by skubał :D Teraz moja skubie czereśnie, które powoli dojrzewają ale jeszcze nie są pełni smaku. Mówi, że kusi :D
Można przeczytać więcej świetnych książek, kiedy tego czasu brakuje, chociaż czasem lepiej czytać powoli i "delektować się" lekturą :)


Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Tu kupisz ksiażki tekst alternatywny