.

Blog > Komentarze do wpisu

O niezwykłych książkach i księgarniach... Pinokio. Historia pajacyka

Niedawno przeszukując internet w poszukiwaniu moich "książkowych perełek", trafiłam na księgarnię w której nie tylko znalazłam to czego szukałam ale i jeszcze więcej. Internetowa księgarnia Szymelka to miejsce "inne" od większości księgarni internetowych... "inne", ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Skupia się ona nie na tym aby sprzedawać jak najwięcej tytułów, ale by książki te swoja treścią nie tylko uczyły ale również zachęcały do wejścia w świat literatury, sprawiały, że niechętnie się z nimi rozstajemy i chcemy w go jeszcze bardziej zagłębiać. Książki dla dzieci, młodzieży oraz pozycje dla dorosłych. Książki piękne, ciekawe, mądre - w tym klasykę literatury. Ale to również doradztwo i konsultacje pedagogiczne i psychologiczne z których można skorzystać i uzyskać poradę w jaki sposób m.in. korzystając z dobrodziejstw biblioterapii pomóc swojemu dziecku rozwiązać nurtujące go problemy lub wesprzeć jego rozwój i poszerzyć zainteresowania.

A jeśli już mowa o wartościowych książkach, chciałabym dzisiaj pokazać Wam jedną z tych, którą można uznać za wartościową. O jakiej książce mowa? Pinokio. Historia pajacyka Carlo Colodi. Jednak nie jest to historia słodka i beztroska wszystkim dobrze znana z lekcji języka polskiego. To opowieść nieco mroczna, owiana tajemnicą, niepewnością... Wiedzieliście, że oryginalna historia niesfornego, drewnianego pajacyka wcale nie była kolorowa i wesoła a mroczna, posępna i pełna przestróg? To na potrzeby "szkolnictwa" i dla dzieci została ułagodzona - tak jak Baśnie Braci Grimm. Jednak wydawnictwo Media Rodzina zrezygnowało z owych ułagodzeń - Pinokio, który wyszedł ich nakładem raz bywa wesoły a innym razem smutny i niepokojący.

Nie jest to disneyowski, słodki i pogodny Pinokio. W tekście ma życia słodkiego i pełnego radości. Mało tutaj szczęśliwej beztroski i swawoli. Każdy czyn i swawola, niesie ze sobą konsekwencje, które należy ponieść. Pinokio na własnej skórze ma okazję się o tym przekonać i niestety nie jest to przyjemna nauka. Jednak w tym wszystkim jest również miejsce na swoisty humor - tak jak to wielu z Was mogło zapamiętać z dzieciństwa .
Historia pod pierzynką drewnianego pajacyka i jego przygód pokazuje życie takim jakim jest na prawdę a nie takim jak byśmy chcieli aby było. To baśń o prawdziwym życiu, które nie zawsze jest piękne a często bywa smutne, przykre i bolesne.

Tekst do tego wydania Pinokia opracował Jarosław Mikołajewski, poeta i laureat wielu literackich nagród. W Posłowiu umieszczonym na samym początku książki przybliża nam postać Pinokia (mówi o jego toksańskich źródłach) jak i samego autora tej baśni (między innymi dowiadujemy się, że jego prawdziwe nazwisko brzmiało Carlo Lorenzini. Collodi to nazwa miasteczka, gdzie urodziła się matka autora). Przybliża także sens powieści i mówi o jej przekładach. Tutaj można dostrzec różnice w tłumaczeniu, które się pojawiają. Większość z nas zna przekład Zofii Jachimeckiej. Zapamiętaliśmy między innymi Gadającego Świerszcza, Majster Wisienkę, czy wieloryba. W rzeczywistości mieliśmy do czynienia ze Świerszczem Który Mówi, Majster Czereśnia i rekinem. Zgadza się REKINEM, bowiem w oryginalnej wersji Pinokia, tej, którą stworzył Carlo Lorenzini pajacyka połknął rekin a nie wieloryb. Zaskakująca różnica. Prawda?
Jak tak teraz o tym myślę to tak przez mgłę w pamięci mam obraz rekina z tejże opowieści - najprawdopodobniej była to książka z biblioteki, jednak nie pamiętam jej za dobrze. Musiałam być mała a potem w szkole pojawiła się wersja z wielorybem i o rekinie prawie zupełnie zapomniałam. Dopiero ta książka sprawiła, że wspomnienia wróciły.

Jednak owy Pinokio to nie tyle treść co obrazy - to one stanowią najważniejszą część książki, to one dodają nastroju, klimatu, nuty niepewności. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam okładkę,wiedziałam, że to nie będzie ckliwa historyjka. Wiedziałam, że to nie będzie zwykła książka i że zapamiętam ją na dłużej. Potem dokładnie oglądając książkę z każdą stroną byłam pełna podziwu i zachwytu dla ich kunsztu.

Ilustracje do książki wykonał Robert Innocenty, znany włoski artysta, którego prace wielokrotnie zdobiły dzieła klasycznej literatury dziecięcej. Już na pierwszy rzut oka widać, ze nie mamy do czynienia z amatorem, bowiem wszystkie obrazy są bardzo dokładne i pełne szczegółów. Tutaj nie ma miejsca na banał, szybkość i niedbalstwo - każda kreska jest dokładnie przemyślana, każdy detal dopracowany nawet w najmniejszym stopniu. Trzeba być czujnym, skupić się i uważnie przyjrzeć aby wszystko dostrzec. Bowiem bardzo często bywa, że to, o czym jest mowa w tekście, zostało ukryte, gdzieś w dali, kącie, w cieniu... Dostrzeże to tylko czujne oko.

To nie wszystko... Owe ilustracje tętnią życiem. Postacie, sytuacje na nich przestawione ożywają i stają się prawdziwe. Przeglądając je słychać gwar na ulicy, rozmowy ludzi, plotki i śmiech. Całym sobą da się poczuć to co zostało na nich przedstawione a ciemne kolorystyka nie pozostawia wątpliwości, że mamy do czynienia z historią w której nie wszystko jest radosne i kolorowe. Są realistyczne, niczym fotografie a przy tym nieco mroczne a czasem i niepokojące.
Uwierzycie, że ilustrator jest samoukiem? W z związku z sytuacją ekonomiczną rodziny musiał zacząć pracować już jako trzynastolatek. Dlatego nie miał czasu na szkoły plastyczne. Na szczęście z czasem znalazł zajęcie w wytwórni filmów animowanych, gdzie mógł rozwijać swój talent plastyczny. Pomimo trudnych początków, Robero Innocenti jest dziś uznanym na świecie ilustratorem a także zdobywcą wielu nagród w tej dziedzinie.

Wydanie  Pinokia z ilustracjami Roberto Innocentiego robi potężne wrażenie. Duży format, twarda okładka, dobrej jakości i gruby kredowy papier a do tego wszystkiego przepiękne obrazy. Zostało dopracowane nawet w najmniejszym calu. To jedna z tych książek, które chce się mieć na swojej półce.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 Tytuł: Pinokio. Historia pajacyka
 Autor: Carlo Collodi
 Ilustracje: Roberto Innocenti
 Tłumaczenie: Jarosław Mikołajewski
 Wydawnictwo: Media Rodzina
 Rok wyd: 2012
 Ilość stron 2008


czwartek, 01 czerwca 2017, ervisha
Tagi: książki
Komentarze
Gość: , 198.7.62.*
2017/06/01 09:25:06
Nigdy nie lubiłam Pinokia, ale to wydanie mi się podoba. Przepiękne ilustracje
-
Gość: Ola, 82.223.17.*
2017/06/01 09:34:07
Piękne ilustracje :)
-
Gość: Abc, 89.163.130.*
2017/06/01 09:44:20
Piękne wydanie. Nic dodać nic ująć :)
-
Gość: Ewa, 62.212.73.*
2017/06/01 10:18:01
Książkę przeczytałam w podstawówce i od tamtego czasu po nią nie sięgnęłam. Nie lubię Pinokia, ale po te wydanie mam ochotę sięgnąć dla samych ilustracji :)
-
2017/06/01 10:27:50
Przepięknie wydana książka :)
-
Gość: Magda, *.rev.netart.pl
2017/06/01 10:38:12
Ładna książka ;)
-
Gość: Aga, 66.90.121.*
2017/06/01 10:54:28
Kiedyś widziałam tę książkę w księgarni, ale nie jest to lektura dla mnie :)
-
Gość: Iza, *.zalmos.net
2017/06/01 11:51:12
Ładne wydanie ;)
-
Gość: Natalia, 82.77.75.*
2017/06/01 12:34:07
Za "Pinokiem" nie przepadałam. Przeczytałam go tylko raz bo był lekturą. To wydanie jest piękne. Przepiękne ilustracje ;)
-
2017/06/01 14:11:04
Gdy byłam dzieckiem miałam pięknie wydanego "Pinokia" lubiłam tą opowieść, chociaż zawsze wprawiała mnie w nostalgiczny nastrój, trochę mnie smuciła i trochę się jej bałam, to chyba znaczy, że przemawiała do mnie i zadanie edukacyjne trafiało do dziecięcego rozumku, jak należy ;)
-
2017/06/01 15:54:02
o ja.! ale piękne ilustracje w tej książce :) muszę sobie zobaczyć na stronę tej księgarni :)
-
2017/06/01 16:22:45
Anonimie Pamiętam, że kiedy omawialiśmy Pinokia spodobała mi się ta historia, jednak tę uważam za lepszą chociaż nie koniecznie dla małych dzieci... może takich nieco podrośniętych :) A ilustracje są przepiękne i zachwycają.
-
2017/06/01 16:23:01
Olu Zgadzam się ;)
-
2017/06/01 16:23:48
Abc ,Wydawnictwo bardzo się postarało :)
-
2017/06/01 16:25:59
Ewo,Nie dziwię Ci się. Ilustracje robią ogromne wrażenie. Wydaje mi się, że odgrywają tutaj większą role niżeli sam tekst :)
-
2017/06/01 16:26:31
Aniu , Mam takie samo zdanie - bardzo mi się podoba ;)
-
2017/06/01 16:26:44
Magdo , Masz rację:)
-
2017/06/01 16:27:36
Aga ,Dlaczego tak uważasz? :)
-
2017/06/01 16:27:57
Izo , Ładne to mało powiedziane ;)
-
2017/06/01 16:31:26
Natalio,Jedni Pinokia lubią a drudzy wręcz przeciwnie. Wszystko zależy od upodobań :) Nie można jednak zaprzeczyć, ze to wydanie jest bardzo ładne ;)
-
2017/06/01 16:39:09
Celiak w podróży ,Pamiętasz co to było za wydanie? Może to te samo, które ja kiedyś wypożyczyłam z biblioteki? Ja tamto pamiętam jak przez mgłę.
"Pinokio" ma taki swój klimat i może wprowadzać w taki właśnie nastrój co Ciebie. A co Ciebie w nim przerażało?
Ty chyba sama najlepiej wiesz i powinnaś mieć pewność, czy owa nauka została przekazana. Bo kto nie wie lepiej tego, czy jakaś książka, historia lub wydarzenie wniosło coś do naszego życia, czy też nie, od nas samych :)
Życzę miłego i słonecznego dnia :)
-
2017/06/01 16:43:44
Salvador Dali , Masz rację są przepiękne - niczym fotografie. Owe ilustracje odgrywają tutaj bardzo ważną rolę i to właśnie dzięki nim książka wyróżnia się na tle innych :) Zachęcam do przejrzenia książki jak i zajrzenia na stronę księgarni :)
-
Gość: Ivie, 198.50.152.*
2017/06/01 16:46:04
W dzieciństwie lubiłam Pinokia. To wydanie bardzo mi się podoba ;)
-
Gość: Martyna, 51.254.104.*
2017/06/01 18:24:11
Historia Pinokia jest moją ulubioną a to wydanie bardzo mi się podoba. Przepiękne jest :)
-
2017/06/01 18:40:53
Ivie ,Mi również bardzo się podoba. Dzięki tym ilustracjom prezentuje się świetnie :)
-
2017/06/01 18:41:34
Martyno , Nie da się ukryć, że cieszy oko :)
-
Gość: Lekcjewkuchni.blogspot.com, *.adsl.inetia.pl
2017/06/01 19:22:34
Dzieciństwo się przypomniało
-
2017/06/01 19:43:31
Oczywiście opowieść znam, ale żebym ją jakoś wielbiła to nie powiedziałabym.
-
2017/06/01 19:55:03
lekcjewkuchni , Często czytałaś w dzieciństwie? :)
-
2017/06/01 19:57:44
Iwono, Nikt nie mówi od razu o wielbieniu :)
-
2017/06/01 20:40:58
"Pinokia" oczywiście pamiętam z czasów podstawówki, ale mi nawet ta szkolna wersja wydawała się wtedy smutna i mroczna. Nie pamiętam jakie miałam wydanie, ale na pewno był w nim wieloryb, a więc z tym rekinem to bardzo zaskakujący i ciekawy fakt :)
To wydanie rzeczywiście jest piękne, ilustracje robią wrażenie i zachwycają szczegółami. Z pewnością warto mieć taką książkę na półce :)
-
2017/06/02 00:09:54
Książka ewidentnie ma swój niepowtarzalny klimat :) Zawsze lubiłyśmy historię Pinokia, ciekawe jakbyśmy odebrały tą mniej "kolorową" wersję ;)
-
2017/06/02 05:58:07
Lonna , Mroczna? A pamiętasz co uważałaś w niej za mroczne?
Moje wydanie ze szkoły podstawowej było w czerwonej, twardej okładce - tego wcześniejszego za dobrze nie pamiętam - najprawdopodobniej była to książka z serii Złota Kolekcja (w twardej, czarnej okładce)
Masz rację, że wydanie, które pokazałam robi wrażenie - ilustracje robią wrażenie ;)
-
2017/06/02 06:02:59
Candy Pandas , Cieszę się, że to zauważyłyście :)
Jedne książki z biegiem lat zyskują w naszych oczach, inne tracą, jeszcze inne pozostają nieziemne. Czasem to w jaki sposób i jak została wydana książka mają na to wpływ a innym razem nie. Również jestem ciekawa jak odebrałybyście tę książkę. Ona może jest mniej "kolorowa" w tekst - bo w ilustracje z pewnością nie :) Ilustracji jest tutaj sporo. To dzięki nim to wydanie jest "wyjątkowe" :)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2017/06/02 08:27:37
mam sentyment do tej bajki:)
-
2017/06/02 08:35:00
Ładne wydanie!
-
2017/06/02 18:50:18
Kathy Leonia , Czasem do niej wracasz? ;)
-
2017/06/02 18:50:53
mikimama, Dokładnie ;)
-
2017/06/02 20:00:33
Nie pamiętam zbyt dobrze całej książki, kojarzę tylko niektóre fragmenty i właśnie te bardziej smutne. Pamiętam, że inne dzieci dokuczały Pinokio i wyśmiewały jego "inność", zdaje się, że spędził on też samotną noc w lesie, gdzie bardzo się bał oraz tułał się po mieście w poszukiwaniu schronienia i z każdego miejsca go wyganiano, a pewna pani wylała na niego z okna wodę(?) i chyba była też scena w której spaliły mu się nóżki. I samo połknięcie przez wieloryba (rekina) również należało do tych straszniejszych fragmentów. Nie wiem, czy to co opisałam było w książce, czy coś jednak pomieszałam ;) Więc lekturę jednak zapamiętałam jako bardziej poważną i smutną. Być może teraz odebrałabym ją inaczej :)
Nie pamiętam dokładnie okładki i wydania, chyba była pomarańczowa albo właśnie czerwona, miałam też jeszcze jedną skróconą i bardzo okrojoną wersję (dla mniejszych dzieci) z mnóstwem obrazków i chyba widziałam też jakieś urywki filmu o Pinokio :)
-
2017/06/02 20:36:35
Lonna , Masz dobrą pamięć :) Ale też Pinokio był nieposłuszny, ciekawy świata i lubił postawić na swoje. Za tę swawolę, nieposłuszeństwo i beztroskę musiał ponosić konsekwencje tak jak to jest w prawdziwym życiu. Może warto w wolniej chwili do niej wrócić aby przekonać się jak widzimy ją oczami dorosłej już osoby? :)
Czerwona okładka była z wyd. Kama, natomiast żółta Nasza Księgarnia. Filmów o Pinokio chyba też było kilka :) Bajkę Disneya zobaczyłam jako dorosła osoba ;)
-
2017/06/03 01:07:43
Przepiękne ilustracje :)
-
2017/06/03 06:03:37
Marto ,Widać w nich ogromny talent ;)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2017/06/03 08:23:25
jakie plany na weekend?:)
-
2017/06/03 12:26:52
Rzeczywiście Pinokio sam był w sumie sobie winny tych nieprzyjemnych przygód, ale jednak książka miała dla mnie smutny wydźwięk. Pewnie dlatego tez nie jest to jedna z moich ulubionych lektur, ale być może rzeczywiście po ponownym przeczytaniu inaczej bym ją odebrała ;) Będę pamiętać, żeby ją sobie kiedyś jeszcze raz przejrzeć :)
-
2017/06/03 13:14:34
Kathy Leonia ,W tej chwili żadnych. A u Ciebie? ;)
-
2017/06/03 13:20:06
Lonna , Jak tak patrzę na zachowanie Pinokia to widzę, że zachowuje się on tak jak większość dzieci: chce poznawać świat, odkrywać to co nieznane i zagadkowe, robi na przekór (czasem jest też taka natura dorosłego człowieka).... uczy się na swoich błędach, za swoje czyny ponosi konsekwencje. Kto będąc dzieckiem zawsze i we wszystkim słuchał dorosłych, rad doświadczonych osób. Chyba nawet najgrzeczniejsze i zazwyczaj posłuszne dziecko, chociaż raz zrobiło coś na przekór dorosłym. Takie życie. Wydaje mi się, że książka w założeniu miała mieć taki wydźwięk - przecież ludzkie życie, nawet dziecka nie jest usłane różami. Dzieci również mają swoje problemy, które w ich oczach są ogromne. Książka przez swoją treść uczy, przekazuje prawdy a w rezultacie i tak kończy się dobrze :)
-
2017/06/03 16:34:45
I taka właśnie powinna być książka, a zwłaszcza lektura szkolna - ma uczyć i opowiadać o prawdziwym życiu :) Choć wiadomo, że nie każdemu akurat dana lektura będzie się podobać, w końcu o to w książkach chodzi, każdy może w inny sposób je odbierać ;)
-
2017/06/03 18:42:03
Lonna, Chyba właśnie dlatego niektóre książki są lekturami - aby przekazać jakieś wartości :) A to, że nie każdemu się podoba to normalne - jak ze wszystkim :) Najważniejsze, że jest w czym wybierać i przebierać :)
-
2017/06/03 19:57:22
Książka rzecyzwiście zachęcająco brzmi, no i wygląda. Tak, klasyka literatury, a o bśniach nie można zapominać. ^^ Ja chciałabym mieć takie wydanie Alicji w Krainie Czarów.
-
2017/06/03 20:02:23
przepiękne ilustracje, aż chce się być dzieckiem :)
-
Gość: Marzena, *.dynamic.chello.pl
2017/06/03 21:15:39
Kocham tą historię :-)
-
2017/06/03 21:16:27
Rebel Czytałaś Pinokia? "Alicja w Krainie Czarów" to było by coś... na prawdę, ale ważny jest też przekład :) Widziałaś może jakieś wydanie "Alicji...", które wpadło Ci w oko? Bardzo lubisz tę baśń? :)
-
2017/06/03 21:17:41
Leno , W każdym dorosłym jest coś z dziecka - jakaś jego cząstka :) Nie trzeba wiekowo nim być aby czytać baśnie i mieć je w swojej biblioteczce. Baśnie mogą czytać również dorośli :)
-
2017/06/03 21:18:36
Marzeno Zarówno tę książkową jak i w formie bajki? :) Posiadasz "Pinokia" w swojej domowej biblioteczce? :)
-
2017/06/04 14:20:33
Kiedyś nie przepadałam za tą bajką. Wydawała mi się zbyt drastyczna. Jednak, gdy człowiek dorósł można w niej dostrzec naprawdę wiele mądrych lekcji. Bardzo podoba mi się Twoje wydanie:)
-
2017/06/04 15:37:50
Olimpiaa , Jest tak jak piszesz - myślałaś aby wrócić do tej książki po latach? :)

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl



nazwa alternatywna

nazwa alternatywna

Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi