.

Blog > Komentarze do wpisu

Wiosennie i o wartościowych książkach. Henryk Sienkiewicz "Pan Wołodyjowski"

Grechuta w jednej ze swoich piosenek śpiewał "Wiosna, wiosna. Wiosna ach to ty". I tak może śpiewać każdy z nas. Pogoda z dnia na dzień staje się piękniejsza, ptaki śpiewają, słońce świeci coraz częściej a nawet i przypieka. To nic, że od czasu do czasu popada i zrobi się chłodniej - to przyrodzie również jest potrzebne. Korzystam z tego, że jest tak pięknie i jeszcze więcej jeżdżę rowerem, spaceruję, spędzam czas na świeżym powietrzu. Poszukuję "uroków" miejsc, które znam, fotografuję i chociaż wiem, że nie wychodzi mi to najlepiej w ogóle się tym nie przejmuję - na prawdę nie warto :)

Jakiś czas temu wspominałam Wam o powrocie do lektur szkolnych. Do niektórych lektur i powieści trzeba też dojrzeć bowiem w zależności od wieku i dojrzałości, czytelnik odbiera je inaczej. W moim przypadku tak było z trylogią Sienkiewicza. Przyznam szczerze, że nie przypominam sobie aby "Pan Wołodyjowski" był lekturą szkolną, jednak poczułam iż należałoby ją przeczytać - tak jak całą Trylogię Sienkiewicza.

Opisane wydarzenia rozgrywają się między 1668 a 1673 rokiem. Pisarz umieścił w niej  wydarzenia, która odegrały ważną rolę w kształtowaniu się Rzeczpospolitej. Nie są to jednak tylko i wyłącznie suche fakty i polityka znane wszystkimi z lekcji historii (osobiście w gimnazjum dzięki bardzo miłemu nauczycielowi, polubiłam ten przedmiot a w szczególności historię starożytną a potem średniowiecze - współczesność mnie "męczyła"). To również przygoda i wiedza, którą zdobywamy. Faktycznie znajdziemy tutaj opisy z wojny elekcyjnej z 1669 roku, z elekcji Wiśniowieckiego, wojny z Turcją, obrony Kamieńca Podolskiego czy bitwy pod Chocimiem mająca miejsce 11 listopada 1673 roku. Jednak wszystkie one zostały umiejętnie wplecione w perypetie o Wołodyjowskim (jest to postać fikcyjna) i jego "hajduczku". Dzięki temu połączeniu całości nie czyta się aż tak ciężko jak mogłoby się wydawać. Przyznam, że czasem owe opisy bywają przydługawe, jednak zaraz mamy zwrot akcji - dzieje się coś ciekawego i ma się ochotę czytać dalej. Pisarz umiejętnie połączył przygodę z nauką i rozrywką. 

Sienkiewicz w swojej powieści umiejętnie przedstawił również świat ówczesnej szlachty polskiej, w którym liczył się honor i odwaga, ale zdarzała się również zdrada... bo nie każdy jest prawy i uczciwy. Zauważyłam, że jest tutaj mniej wojny i bitew niż we wcześniejszych częściach trylogii. Książka objętościowo jest również mniej więcej o połowę cieńsza od swych poprzedniczek. Jednak nie oznacza to, że jest gorsza, bądź też lepsza. Oprócz wątków historycznych i przygodowych sporo tutaj historii miłosnych (w prawdzie trochę w innej kolejności). Mimo iż nie lubię romansów i ich unikam, Sienkiewiczowi udało się przedstawić je w zaskakująco miły sposób. Nie są to przyprawiające o mdłości mdłości i wyzwania miłosne - pełno tutaj pozytywnego komizmu co sprawia, że nie czyta się ich z poirytowaniem.

Język powieści nie jest współczesny, tylko charakterystyczny dla czasów w których powstawała powieść. Jednak jeśli już "złapie się ten rytm" i go poczuje, lektura nie powinna sprawiać większych problemów. Może w moim odczuciu nie jest to najlepsza część Trylogii, ale według mnie warto sięgnąć po tę powieść. Dla "leniwszych" przydatne może okazać się wydanie z opracowaniem (np. wyd. GREG), ale nie po to by skorzystać ze streszczenia, ale lepiej zrozumieć pewne kwestie poruszane w powieści.


czwartek, 08 czerwca 2017, ervisha
Tagi: książki
Komentarze
Gość: Ewa, 62.212.73.*
2017/06/08 09:15:47
To dobrze, że starasz się odkrywać uroki swojego miasta. Czasem tak spacerując można odkryć fajne miejsca ;)
Czytałam jak całą trylogię Sienkiewicza i od czasu do czasu do niej wracam :)
-
Gość: Ania, *.ip-37-187-147.eu
2017/06/08 09:31:30
W tej chwili coś tej wiosny nie widać xD
-
2017/06/08 09:33:42
juz sie naczytalam takich ksiazek, wystarczy ;d
-
Gość: Iza, *.zalmos.net
2017/06/08 09:37:53
Ładnie tam u Ciebie :)
-
Gość: , 198.7.62.*
2017/06/08 10:00:02
Do tej pory nie przeczytałam trylogii :P
-
2017/06/08 10:18:49
Dla mnie to klasyka, czytałam wiele razy i bardzo lubię :) Chętnie wracam do tej książki :)
-
Gość: Natalia, 82.77.75.*
2017/06/08 10:47:19
Nie lubię takiej klasyki. Nudzi mnie, odstrasza.
-
Gość: Magda, *.rev.netart.pl
2017/06/08 11:01:58
Czytałam ale nie utkwiła mi w pamieci
-
Gość: Ivie, 198.50.152.*
2017/06/08 11:38:56
Klasyka, która warto przeczytać :)
-
Gość: Ola, 82.223.17.*
2017/06/08 12:44:48
Bardzo ładnie u Ciebie, tak zielono :)
Sienkiewicza czytałam jedynie ''Krzyżaków'', których uwielbiam. Pana Wołodyjowskiego kiedyś z pewnością przeczytam :)
-
2017/06/08 13:13:44
Kolejny powrót do tradycyjnych lektur <3
-
2017/06/08 13:14:00
Nie czytałam i nie będę.
-
2017/06/08 13:49:55
z Panem Wołodyjowskim miałam problem, nie wiem, fanką Trylogii nigdy nie byłam:)
-
2017/06/08 14:25:10
Ewo Każde miasto ma swoje uroki i jest piękne ;)
Z trylogii czeka na mnie jeszcze "Ogniem i mieczem" ;)
-
2017/06/08 14:26:37
Aniu W tej chwili nie, ale jeszcze kilka dni temu było letnio a nie wiosennie;)
-
2017/06/08 14:28:14
dorczifer ,Jakich książek? Masz na myśli klasykę i lektury szkolne? ;)
-
2017/06/08 14:29:05
IzoMiło mi:)
-
2017/06/08 14:30:01
AnonimieZ pewnością jeszcze jesteś młoda i masz na to czas :)
-
2017/06/08 14:31:39
Aniu , Pan Wołodyjowski jest Twoją ulubioną częścią Trylogii? :)
-
2017/06/08 14:35:27
Natalio ,Nie każda klasyka jest zła. Bywa, ze na początku lektura idzie opornie, ale im więcej czytamy, tym idzie nam lżej a treść w wciąga :) Może tak będzie z Trylogią? Według mnie nie ma co od razu na stawiać się na nie - warto spróbować ;)
-
2017/06/08 14:35:59
Magdo , Z niektórymi książkami tak bywa :)
-
2017/06/08 14:36:20
Ivie ,Zgadzam się ;)
-
2017/06/08 14:40:52
Olu , Zdjęcia były robione na łąkach i w miejskim parku :)
Również spodobała mi się lektura "Krzyżaków", jednak o wiele bardziej do gustu przypadła mi powieść "Quo Vadis" (polecam) :)
-
2017/06/08 14:41:15
domeczek321 , Dokładnie
-
2017/06/08 14:41:44
Iwono , Nie musisz jeśli nie chcesz :)
-
2017/06/08 14:43:26
Magdaleno ,Tylko z "Panem Wołodyjowskim", czy całą trylogią? :)
-
Gość: Abc, 89.163.130.*
2017/06/08 17:30:05
Przeczytałam całą Trylogię i Pan Wołodyjowski wydaje mi się najsłabszą częścią. Najmilej wspominam "Potop" :)
-
2017/06/08 18:54:33
A wiesz, że do czegoś mnie zainspirowałaś?
Mianowicie - ostatnio przeszperałam strych i powróciłam do moich zeszytów do polskiego z liceum. Ach, jak miło sobie było to wszystko przypomnieć!
Niebawem będę znów czytała "Ferdydurke", bo mam do tej książki, jak i do samego Gombrowicza - ogromny sentyment.
Pozdrowionka :)
-
2017/06/08 19:04:55
Abc ,Tak jak Ty uważam, że "Potop" wypada lepiej. Czyta się przyjemniej mimo iż powieść objętościowo jest jakieś trzy razy grubsza ;)
-
2017/06/08 19:16:13
Megly Na prawdę bardzo mi miło :) Przyjemnie jest wrócić wspomnieniami do dawnych lat - czasem można znaleźć jakieś perełki. Niedawno weszłam na strych i przeglądałam stare zeszyty, ale nie było w nich nic ciekawego ;P
Bardzo chciałabym znaleźć mój dzienniczek czytelnika, który prowadziliśmy w II klasie szkoły podstawowej - niestety mam przeczucie, że został wyrzucony :(
"Ferdydurke" - będę musiała odświeżyć sobie tę książkę. Dziękuję za przypomnienie :)
Miłego wieczoru :)
-
2017/06/08 19:39:50
Przyznam szczerze, że tej książki nie przeczytałam, może kiedyś ;)
-
2017/06/08 20:40:07
Ewo , Jeśli przyjdzie na to czas ;)
-
2017/06/08 20:52:40
Szacun, że po takie książki sięgasz, bo to zupełnie nie nasze klimaty ;)
-
2017/06/08 21:43:23
: Candy Pandas, E tam zaraz szacun :) Różni ludzie sięgają po różne książki. W dużej mierze to też zależy od naszego nastroju i etapu życia na którym się znajdujemy. Bywa, że do pewnych książek wracamy po miesiącach a nawet latach. Kto wie po jakie książki sięgniecie i ja sięgnę w przyszłości :)
-
2017/06/09 08:15:09
Piękne miejsce! :)
-
2017/06/09 09:58:22
Marto , Które miejsce masz na myśli? Łąki, czy zdjęcie z parku? :)
-
Gość: Martyna, 51.254.104.*
2017/06/09 09:58:44
Książki nie czytałam, ale oglądałam film :)
-
2017/06/09 16:22:08
u mnie wiosny nie było, od razu lato :D
Ale masz piękne widoki w swoich okolicach!
-
2017/06/09 17:28:26
Martyno , Z kolei ja nigdy nie oglądałam filmu - mimo iż wiele razy emitowali go w telewizji ;)
-
2017/06/09 17:29:16
Salvador Dali Z pewnością była, tylko być może przez nadmiar zajęć jej nie dostrzegłaś. Teraz możesz cieszyć się latem :)
Miło mi, że Ci się podoba :)
-
2017/06/09 19:41:02
Ja również spędzam bardzo dużo czasu na dworze :) Ta zima zdecydowanie zbyt długo dawała się we znaki :) Zdjęcia wyszły Ci piękne i okolica zachęca do spacerów i leniuchowania na łonie natury z książką :D
Co do "Pana Wołodyjowskiego" to się nie wypowiem, bo nie czytałam ;) Z Trylogii przeczytałam tylko "Potop" . Lektura mnie za bardzo nie porwała, ale też nie czytało mi się jej jakoś źle. Ogólnie Sienkiewicz nie należy do moich ulubionych pisarzy i jego styl pisania nie przypadł mi do gustu, zwłaszcza w powieściach historycznych. Chyba nie mogłam "złapać tego rytmu" ;) Za to historyczne powieści jak i ich ekranizacje (te starsze) bardzo ceni mój tato :)
-
2017/06/09 20:44:26
Lonna , I słusznie - trzeba korzystać z pogody tyle ile się tylko da :)
Dziękuję za miłe słowo - ciesze się, że zdjęcia Ci się podobają, tak jak i okolica :)
Nie każdy lubi twórczość Sienkiewicza. Ja miałam z nim różne "przygody". Książka "W pustyni i w puszczy" była dla męczarnią, Krzyżaków czytało się dobrze, tak samo jak "Potop". "Pan Wołodyjowski" również nie wypada najgorzej. Z kolei "Quo vadis" wspominam najmilej - bardzo lubię :) Tutaj też trzeba mieć "nastrój" - inaczej lektura nie pójdzie :) Jeśli chodzi o ekranizacje moi rodzice lubią "Krzyżaków", "Potop" ale już "Ogniem i mieczem" mama uważa za nieporozumienie.
-
Gość: , *.toya.net.pl
2017/06/10 09:40:37
lubię pozycje tego pana;)
-
2017/06/10 09:40:48
Bardzo lubię trylogię Sienkiewicza, najbardziej "Potop".
-
2017/06/10 10:57:41
A więc co do twórczości Sienkiewicza się trochę różnimy ;) Mi się "W pustyni i w puszczy" czytało bardzo dobrze i miło wspominam te lekturę. Jakbym miała wybrać to pewnie właśnie ta jest dla mnie najlepszą powieścią Sienkiewicza. Z "Krzyżakami" się męczyłam, "Potop" nawet dobrze się mi czytało, a "Quo Vadis" umieściłabym jakoś pomiędzy tymi dwoma ;)
Z filmów widziałam tylko "Potop" i fragmenty "Krzyżaków" i nowszą wersję "W pustyni i w puszczy" (mi się w sumie podobała :), co do innych ekranizacji to też jakimiś fragmentami jak akurat rodzice oglądali w telewizji :)
-
2017/06/10 12:29:30
Kathy Leonia , Jaka jest Twoja ulubiona powieść Sienkiewicza? ;)
-
2017/06/10 12:30:16
Celiak w podróży , Wracasz co jakiś czas do Trylogii? ;)
-
2017/06/10 12:34:02
Lonna, , "W pustyni i w puszczy" czytałam w V klasie szkoły podstawowej - być może teraz odebrałabym ją inaczej. Twój komentarz skłonił mnie do tego aby odświeżyć sobie tę powieść - postaram się jeszcze w wakacje :) Z "Krzyżakami" przez pierwsze 50 kartek (mam duży format książki z małymi literami) również się męczyłam, ale potem poszło mi szybko :)
Zachęcam do obejrzenia pierwszej wersji "W pustyni i w puszczy" - razem z mamą uważamy ją za lepszą :) Podobno w filmie "Krzyżacy" jeden z aktorów w trakcie walki miał na ręku zegarek i to widać xD
-
2017/06/10 14:21:51
Może kiedyś. :)
-
2017/06/10 15:48:04
Być może ja też teraz inaczej odebrałabym "W pustyni i w puszczy" ;) Z "Krzyżakami" męczyłam się przez całą lekturę, być może wpływ również miało wydanie książki - małe i już trochę podniszczone, bo należące do mojego taty :)
Pierwszą wersję oglądałam fragmentami kiedyś w telewizji, ale jakoś nie wciągnęłam się za bardzo. Czasem jest tak, że ta wersja filmu czy piosenki, którą się zobaczy/usłyszy jako pierwszą bardziej przypada do gustu. W moim przypadku to chyba działa, bo bardzo często tak mam :) Podobnie mój tata bardzo lubi starszą wersję, a nowej nawet nie chce oglądać ;)
Fragmenty "Krzyżaków" oglądałam w szkole, później już nie było okazji. Ale nie jestem fanką starych polskich filmów, więc mnie do nich nie ciągnie ;)
-
2017/06/10 19:05:02
Paulino, Może :)
-
2017/06/10 19:10:04
Lonna , Mnie męczą małe literki w książkach - nie mówię, że maja być wielgachne ale mała czcionka utrudnia czytanie ;/
Masz rację - czasem też zależy to od naszego nastroju :)
Twój tato to tak jak moja mama - woli starsze filmy... wydaje mi się też, że nasi rodzice i dziadkowie jakoś "lepiej" znają dane powieści - dostrzegają więcej różnic i podobieństw miedzy książką a adaptacją filmową ;) Czasem czytelnik nie zwraca uwagi na takie szczegóły jak kolor włosów bohaterów a moja mama to pamięta (np. jeśli chodzi o "Ogniem i mieczem"). :)
Albo nie trafiłaś na ciekawe filmy - takie, które by Ciebie zainteresowały. Niektóre z tych starszych są dobre i przyjemnie się je ogląda :) A w temacie filmów... jakie filmy lubisz oglądać? :)
-
2017/06/10 23:30:16
Wieelki szacun za powrót do lektur.
Zawsze lubiłam j. polski, czytanie i pisanie ale niestety z historii miałam kiepskich nauczycieli- w zasadzie tylko 2 przez całą moją edukację i niestety dwóch którzy nie potrafili uczniów zainteresować przedmiotem...dlatego ciężko było mi przebrnąć przez lektury z wątkami historycznymi w tle...i moja wiedza z historii nawet nie mocno a całkowicie kuleje. Zawsze dziwiło mnie jak mój ojciec może brać sobie co ok 2 lata trylogię do czytania:) może i mi się to kiedyś udzieli, inaczej podejdę do lektury i tym razem mi się spodoba:)
-
2017/06/11 06:28:13
MadaDziękuję, ale czy rzeczywiście można tak to nazwać? Sama nie wiem... czytam to na co mam ochotę - chyba tak jak każdy :)
Doskonale rozumiem. Jeśli nauczyciel nie umie przekazać tej wiedzy, zainteresować uczniów to Ci nie polubią tego przedmiotu i to nie tylko dlatego, że go nie rozumieją - po prostu wydaje się on ciężki i niezrozumiały. W gimnazjum miałam takich nauczycieli (chyba każdy miał) - na szczęście ten od historii okazał się miły, umiał zainteresować uczniów, nie był takim "tyranem", że tylko i wyłącznie jego przedmiot jest najważniejszy itp. W szkole nie było ucznia, który by go nie lubił ;)
Wielu ludzi Trylogię uważa za na prawdę świetne książki... takie które kształtują człowieka (tak samo jest z Panem Tadeuszem) i dlatego chętnie do nich wraca - Twój Tato należy do tej grupy. Osobiście w tej chwili nie wiem, czy mogłabym powrócić do Trylogii jeszcze raz, ale np. do "Quo vadis" wracam ;)
-
2017/06/11 14:08:14
Bardzo fajny pomysł z powrotem do lektur szkolnych :) Chyba też sięgnę po taką książkę :)
-
2017/06/11 15:26:32
My chcemy jeść , Już wiesz co to będzie za lektura? ;)
-
2017/06/11 16:35:43
piękne miejsce
-
2017/06/11 17:08:26
adsystem , Miło mi :)
-
Gość: Marzena, *.dynamic.chello.pl
2017/06/11 19:23:39
Z chęcią bym przeczytała, bo w szkole to wiesz - czasu nie było :-)
-
2017/06/11 20:12:38
Pewnie to też zależy od tego, czy dana książka się nam podobała. Wtedy jesteśmy bardziej wymagający jeśli chodzi o ekranizacje i każda zmiana nam nie pasuje ;) Mi się natomiast wydaję, że i tak w starszych filmach bardziej dbano o szczegóły i starano się zbytnio nie odbiegać od książkowej wersji. Dlatego też pewnie są one tak długie ;) Być może nasi rodzice i dziadkowie tak mile wspominają te filmy, bo za czasów ich dzieciństwa było ich po prostu mniej i była to dla nich też pewna nowość. Mój tato niektóre starsze filmy czy seriale oglądał tyle razy, że zna je prawie na pamięć, a jak akurat lecą w telewizji to znów je ogląda :) Dzisiaj w filmach liczy się ilość, nie jakość i oczywiście musi być jak najwięcej akcji, bo widzowie szybko się nudzą.
Filmy, które lubię hmm.. Sama nie wiem, czasem zainteresuje mnie opis albo pozytywne opinie i się skuszę :) Lubię w sumie filmy oparte na faktach, wojenne, biograficzne, historyczne, ale i innym gatunkom daję szansę (unikam chyba jedynie horrorów :D) Oglądam i starsze filmy i nowsze, ale raczej nie te polskie. Nie wiem w sumie dlaczego tak mam, ale rzadko kiedy spodoba mi się rodzima produkcja. Nawet przez jakiś czas unikałam polskich książek, ale teraz mi się to zmienia i zaczynam się interesować polską literaturą :)
A Ty masz jakieś ulubione gatunki filmów, albo filmy? :)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2017/06/11 21:48:46
aż mam ochotę na lekturę z lat szkolnych :D
-
2017/06/12 05:57:55
Marzeno , Rozumiem ;) W dorosłym życiu z tym czasem też bywa różnie: studia, praca, dom, rodzina, dzieci... Człowiek cały czas zabiegany i brakuje czasu nawet na te drobne przyjemności. Jednak mam nadzieję, że Ty znajdujesz czas na chociaż odrobinę relaksu i to nie muszą być książki :)
-
2017/06/12 06:32:11
Lonna , To co piszesz to też prawda. Nawet gdyby tak pomyśleć (na chłopski rozum jak to mówią moi rodzice): komuś książka w ogóle się nie spodobała, to raczej nie będzie ciekawiła go ekranizacja (po co po raz drugi poznawać tę samą historię). Chociaż i to nie zawsze jest regułą. Z kolei w przypadku lektur szkolnych często bywa tak, że uczniowie sięgają po film i tutaj nie raz można się "nadziać" - bo reżyser miał inną wizję niż autor :) Według mnie dobrze jest znać i książkę i potem obejrzeć film aby porównać ze sobą obie wersje (chociaż tutaj w przypadku "Kamieni na szaniec" żałowałam, że obejrzałam film, mimo iż książka w gimnazjum mnie nie zachwyciła. Z drugiej strony jak wiesz teraz odebrałam ja inaczej).
W temacie starszych filmów to dobrze Ci się wydaje: zwracano uwagi na szczegóły, chociaż w przypadku Krzyżaków zegarek na nadgarstku aktora pominięto ;P Obecnie chyba większe znaczenie mają efekty specjalne, cała wizualizacja niżeli sama treść. A przecież treść wpływa też na to jak odbieramy ten film - stare filmy obrazowo wcale nie są gorsze a niekiedy i lepsze ;)
Mój tato tak samo. Notorycznie ogląda "Chłopów" tłumacząc, ze za każdym razem emitują inne wersje, inne fragmenty (nie wierze aby to była prawda:P) a poza tym bardzo lubi. Uwielbia "Noce i dnie" (oglądałam to kiedy byłam mała i nawet gdzieś ostatnio), "Potop", "Krzyżaków" ale najwięcej to ogląda westernów - te to może oglądać po 10000 razy i mu się nigdy nie znudzą :P
Widzę, że tak samo lubimy filmy historyczne, biograficzne, oparte na prawdziwej historii... do tego psychologiczne, niektóre thrillery, niektóre filmy akcji a nawet baśnie, czy bajki :D Jednak tak przede wszystkim liczy się treść. Film musi zainteresować, wciągnąć... i to wpływa na to, czy mnie zaciekawi, czy nie.
Tak jak Ty nie mam ulubionego gatunku :) Również nie oglądam horrorów - w moim odczuciu wszystkie horrory o zombiakach, wampirach itp są głupie. Z kolei te, gdzie walają się porozrzucane członki (nie widziałam takich ale gdzieś kiedyś w internecie zobaczyłam zdjęcie), leje się krew litrami itp. nie są tyle straszne co nieprzyjemne w odbiorze i może zebrać się na mdłości. I w sumie nie wiem po co oglądać takie filmy. Człowiek w codziennym życiu ma zbyt wiele stresu, strachu i obaw a tutaj jeszcze niektórzy naumyślnie siebie straszą (o ile takich filmów się boją). Czyżby chodziło o adrenalinę? :)
Omijam też westerny, melodramaty, romanse i musicale - za dużo piosenek w filmie mnie irytuje :P Chociaż ostatnio oglądałam musical "Piękna i Bestia" i muszę przyznać, że oglądało się całkiem dobrze :)
Ulubione filmy? W tej chwili do głowy przychodzi mi "Czarny książę" (to starszy film), "Czas Wojny" z filmów animowanych "Jak wytresować smoka" ale pierwsza cześć. Pamiętam, że duże wrażenie zrobił na mnie film "Szósty zmysł" (w trakcie filmu zaczęłam podejrzewać o co chodzi z głównym bohaterem i przeczucie mnie nie myliło ^_^) "Zielona mila", "Armagedon (na tych dwóch filmach wielokrotnie płakałam) oraz "Sierota" (przy końcu filmu mnie i mamę wbiło w fotel).
Wiele osób tak zachwalało i zachwala film "Czarny łabędź" - osobiście mnie film nie porwał ;) W tej chwili nic nie przychodzi mi do głowy :)
-
2017/06/12 06:32:56
Kathy Leonia , Może w wolnej chwili czas to zrobić? Tak powoli, stopniowo... codziennie po rozdziale lub dwa. ;)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2017/06/12 08:29:35
zacznę od Ogniem i mieczem;)
-
2017/06/12 12:44:08
Kathy Leonia , Miłej lektury :) Daj znać, czy Ci się spodobała i jak się czytało :)
-
2017/06/12 15:51:49
Czy ja widzę dworek? A jak dużo zieleni <3 14/15 letnie osoby, które trafią na Twojego bloga to szczęściarze, bo dzięki takim wpisom mogą inaczej podejść do lektury :) Ja w lekturach obowiązkowych Pana Wołodyjowskiego nie miałam, ale ta książka jest na mojej półce i wstyd się przyznać, że nigdy jej nie przeczytałam. Warto się przełamać, przekonam się czy już do tej książki dorosłam ;)
-
2017/06/12 16:10:15
Ado,Nie trafiłaś :) To nie dworek ale plebania i to z dość ciekawą choć krotką historią ;)
14/15 letnie? To w tym wieku omawia się "Pana Wołodyjowskiego"? :D Chyba "typowy" 14-latek nie chętnie sięga po tego typu lektury. Wydaje mi się, że mało który nastolatek z własnej i nieprzymuszonej woli sięgnie po Sienkiewicza (ja to chyba jestem wyjątkiem bo sięgałam), ale co ja tam wiem :P Czasy się zmieniają :)
"Pan Wołodyjowski" również nie był moją lekturą a przeczytałam go dopiero niedawno. To, że Ty jeszcze nie sięgnęłaś po tę powieść nie jest wstydem - nie masz czasu a poza tym na tego typu książki trzeba mieć nastrój bo w innym wypadku lektura nie pójdzie :)
-
2017/06/12 22:41:40
Też w sumie lubię oglądać ekranizacje książek i sobie porównywać, choć w większości przypadków filmowa wersja wypada gorzej ;) Chyba tylko "Władcę pierścieni"oceniam na równi, bo jestem fanką zarówno książkowej jak i filmowej wersji :)
A więc nasi rodzice mają takie samo podejście do starszych filmów i lubią takie same :D. Mój również czasem ogląda amerykańskie westerny, ale jednak częściej wygrywają polskie filmy i seriale :)
O thrillery też lubię i oczywiście bajki również :D I co do horrorów to się całkowicie zgadzam. Często nie ma w nich fabuły tylko jak najwięcej krwi, albo niepotrzebnych i nielogicznych scen, żeby tylko kogoś przestraszyć ;) Choć pewnie i zdarzają się takie, które mają wciągającą historię. Mi wystarczą właśnie thrillery, które czasem też są dość mroczne i na niektórych scenach można się wystraszyć . Chociaż jeśli chodzi o filmy wojenne gdzie jest sporo drastycznych scen to nie mam z tym problemów, chyba przez to, że tego wymaga fabuła i trudno byłoby przedstawić wojnę i bitwy w jakiś ładny i ugrzeczniony sposób.
Ja musicale w sumie lubię, ale nie wszystkie. Bardzo podobał mi się film "Hair", jak i tegoroczny "La la land" ;) "Piękną i bestie" również oglądałam, ale mi z kolei nie do końca przypadł do gustu i w połowie zaczęłam się nudzić. Co do "Szóstego zmysłu" to miałam podobnie i również szybko zorientowałam się o co chodzi ;D Z pozostałych filmów, które wymieniłaś to nie widziałam "Czarnego Księcia" o "Sieroty", a więc będę pamiętać, żeby je kiedyś oglądnąć. Zwłaszcza ten drugi mnie zaciekawił. Resztę widziałam i również mi się podobały. Co do "Czarnego łabędzia" mam podobne zdanie - oglądnęłam, ale daleka jestem od zachwytów ;)
Pomyślałam trochę i jeśli chodzi o filmy, które wywarły na mnie sporo wrażenie to mogę wymienić "Amadeusza", "Nietykalni" i tegoroczny "Manchester by the Sea" oraz "Przełęcz ocalonych" . Choć z filmami jest chyba podobnie jak z książkami, czyli po obejrzeniu/przeczytaniu drugi raz odbiór się zmienia :)
-
2017/06/13 06:29:58
Lonna "Władcy pierścieni" nie czytałam. Tak samo "Hobbita" ale oglądałam filmy. Nie mogę tutaj porównać ale "Władcę pierścieni" widziałam kilka razy, natomiast z "Hobbitem" miałam i mam problem - nie jestem w stanie obejrzeć nawet jednej części i to nawet do połowy (jesli nie wcześniej). Nie wiem jak ekranizacja odnosi się do książki, ale film nie podoba mi się wizualnie. Za dużo komputera - zbyt dużo grafiki komputerowej.... bardzo to widać i mnie to strasznie "razi" w oczy. A oglądałaś Harrego Pottera? :)
Mój tato nie czasem a zawsze i z jaką pasją je opowiada :D Mama tak jak ja nie lubi westernów :)
Bo o to chyba chodzi w horrorach a najzabawniejsze są horrory tej najniższej klasy typu śmiercionośne bobry, mrówki itp. Albo "Stonoga" - nie widziałam filmu, ale czytałam o czym jest fabuła i widziałam zdjęcia... albo "Tusk" (nic związanego z naszym premierem). Nie wiem ile trzeba wypić aby wpaść na taki pomysł ;P
Zdarza się, ze niektóre filmy zaliczane są do horrorów a to tak na prawdę thriller (w moim odczuciu). Z drugiej strony bywa tak jak piszesz - thriller potrafi przestraszyć (chociaż osobiście mi chyba tak się nie zdarzyło lub nie pamiętam tego). Tak na prawdę wszystko zależy od ludzkiej psychiki. Filmy wojenne i krew to całkiem inna historia niż horror i krew - w filmach wojennych to wygląda "realistycznie", no i nie ma zmutowanych ludzi, ganiających z siekierą lub piłą, zabijających a potem pożerających ludzi :P
Co do "Pięknej i bestii" - ja również nie mogę powiedzieć, że musical jest dobry, idealny i że mnie zachwycił. Tak jak wspomniałam oglądało się całkiem dobrze, ale ideał to nie był i rzeczywiście troszkę przynudzał. Z drugiej strony tragedii też nie było. Dla mnie to film do obejrzenia na raz o którym się zapomni, ale który też nie pozostawia złych wspomnień ;)
"Czarny książę" - chodzi o film z 1994 roku o koniu. Według mnie jest przepiękny :) "Sierota" - według mnie zaskakuje. Na forum wymieniałam się opiniami o tym filmie i nikt nie spodziewał się takiego rozwoju akcji. Świetny pomysł i dobrze zrealizowany. Zastanawiam się jak będzie z Tobą :)
W moich oczach "Czarny łabędź" to taki przerost formy nad treścią. A oglądałaś "V jak Vandeta" albo "Prawo zemsty"? :)
"Nietykalnych widziałam" - bardzo dobry film i wzruszający. "Przełęcz ocalonych" - nie wiem czy Ci już wspominałam, ale też widziałam. Również mi się podobał i wycisnął ze mnie łzy - wzruszyłam się i mam ochotę film obejrzeć po raz drugi, bo widziałam jakiś czas temu. "Manchester by the Sea" chyba widziałam i wyłączyłam bo mnie z lekka zanudzał, ale nie mam pewności. Zerknę jeszcze raz :)
Chyba jednak nie ma na to reguły :) Według mnie są takie książki i takie filmy, które możemy oglądać po kilka razy i za każdym razem się podobają, sprawiają przyjemność. W przypadku thrillerów to nie możliwe bo już nie ma efektu zaskoczenia (bo znamy już zakończenie) ale w przypadku niektórych animacji, filmów przygodowych, akcji a także książek, taki seans czy "przygoda" z książką sprawiają przyjemność.... czasem wracają też przyjemnie wspomnienia. Nie poczułaś tego? ;)
-
2017/06/13 18:26:23
Muszę kiedyś się zabrać za klasykę :)
-
2017/06/13 18:28:14
Ja najpierw oglądałam filmy "Władca pierścieni", a później przeczytałam książkę, a później znów obejrzałam filmy, żeby wyłapać wszystkie różnice ;D Chociaż było sporo to i tak oceniam zarówno książkę jak i filmy bardzo wysoko ;) Następnie czytałam "Hobbita" i książka w ogóle mnie nie wciągnęła, chyba to przez tak wielką odmienność stylu i przedstawienia całej historii, która przy "Władcy" wypada dość skromnie i nie robi takiego wrażenia. Być może jakbym przeczytała ją jako pierwszą, odebrałabym to inaczej. Co do filmów to się zgadzam. Oglądnęłam wszystkie, ale z niewielkim zainteresowaniem i czułam się właśnie jakbym oglądała grę komputerową :/ Z trzech części jedynie pierwsza była w miarę interesująca. Jednak cała ta seria jest dla mnie zrobiona trochę na siłę i niepotrzebnie. A jak się odnosi do książki? - ja miałam wrażenie że zgadza się tylko tytuł :D I moim zdaniem "Władca Pierścieni" choć jest starszy to pod względem efektów specjalnych wypada dużo lepiej ;)
"Harry'ego Pottera" i czytałam i oglądałam. Tym razem najpierw książki, później filmy :) W tym przypadku książki bardziej mi się podobały, choć filmy też mi się dość przyjemnie oglądało. Ale nie jestem jakąś wielką fanką HP ;)
Tych "krwawych" czy dziwnych horrorów a'la "Ludzka stonoga" zdecydowanie unikam, bo ani mnie nie przerażają ani nie bawią ;) One to chyba mają wzbudzać obrzydzenie, albo nie wiem po co powstają i też nie wiem jak ktoś w ogóle wpada na takie pomysły ;D
Thrillery może nie tyle przestraszą tak, że się podskakuje albo chowa pod kołdrą, ale raczej zostawiają takie uczucie niepokoju i czasem właśnie wbijają w fotel ;) Ale to mi się właśnie podoba, bo zwykle fabuła bardzo wciąga i ogląda się z wielkim zainteresowaniem :)
Postaram się oglądnąć te filmy, zwłaszcza "Sierotę", bo bardzo mnie zaciekawiłaś :D
"V jak Vandetta" i "Prawo zemsty" oglądałam, ale bardzo dawno temu. Wiem, że mi się podobały, ale nie pamiętam ich zbyt dokładnie :) Musiałabym je sobie odświeżyć :)
Czyli do "Nietykalnych" i "Przełęczy ocalonych" mamy podobne zdanie - piękne, wzruszające filmy, które zostają w pamięci na długo :) "Manchester by the Sea" polecam, dla mnie to chyba najlepszy film z tych oscarowych, ale właśnie spotkałam się już z opiniami, że troszkę wolno się rozwija i nieco przynudza ;) Mnie wciągnął od początku i cały oglądałam z wielkim zainteresowanie, a później długo nad nim rozmyślałam :)
Być może tak jest, pewnie to zależy od książki/filmu i naszego nastroju :D Nostalgia jest, zwłaszcza jeśli pamięta się jakiś film z dzieciństwa,. Choć nie wiem, czy wspominałam, ale rzadko powracam do tych samych książek czy filmów, bo jest tyle nowych, że ciągle chcę czytać i oglądać coś nowego ;)
-
2017/06/13 18:53:21
Agato , Kiedy ostatnio czytałaś klasykę? ;)
-
2017/06/13 19:09:22
Lonna , Ja najpierw obejrzałam filmy a potem chciałam przeczytać książki aby porównać ekranizację z oryginałem (poza tym przeczytałam wiele dobrego o tych książkach), ale nie udało mi się. Fantastyka nie jest dla mnie ;)
Jeśli chodzi o "Hobbita" to z tego co wiem są osoby, którzy nie rozumieją fenomenu tej książki i również im się nie podoba ;) Odnośnie filmu to przez "wizualizację" był męczący i to bardzo. Grę? I to jakąś kiepską bo niekiedy w grze postacie i grafika wyglądają na bardziej rzeczywiste. Nie wiem po co komputerowo przerabiać postacie. Zamiast wyglądać naturalnie były komputerowe elfy, skrzaty, ogry i komputerowe krajobrazy. We "Władcy pierścieni" również posłużono się grafiką komputerową a całość wyglądała bardziej realnie. Chyba rzeczywiście "Hobbit" był kręcony na siłę ;/ Na prawdę film aż tak odbiega od książki? :D
Ja przygodę z HP zaczęłam późno bo w gimnazjum. Fanką tej sagi nigdy nie byłam i nie będę. Książki czytało mi się w miarę lekko do III części, IV niemiłosiernie mnie męczyła a przy V wysiadłam. A i tak domyśliłam się części zakończenia całej sagi :P Z filmami tak samo - podobają mi sie do III części a potem już nie za bardzo. Chyba nawet od IV części nie obejrzałam ich w całości, tylko wyrywkami bo mnie nudziły. :P
Ja to w ogóle unikam horrorów. Ale zadałaś dobre pytanie: "Po co one powstają". To nie szkoda na to pieniędzy (nawet tych najmniejszych). Zastanawiam się, czy na taki film o ludzkiej stonodze ktoś w ogóle idzie do kina i czy te pieniądze się potem zwracają ;P
Dokładnie - są takie filmy, które zapadaja w pamięć i do których chce się wracać :) W takim razie będę musiała do tego filmu wrócić, tylko teraz za bardzo nie mam czasu (tak jak i na blogowe sprawy), ale jak tylko moje życie nieco zwolni to z pewnością do niego wrócę ;) Tobie chyba też tego czasu brakuje - lubisz próbować nowych rzeczy, szukasz nowych przygód, doznań, wrażeń i pewnie dlatego nie wracasz do tego co było. Chociaż bywa tak, ze kiedy do czegoś wracamy, odkrywamy zupełnie co innego czego nie dostrzegliśmy kiedy byliśmy młodsi lub na innym etapie w zyciu :)
-
2017/06/13 21:30:14
W sumie również rzadko czytam książki z gatunku fantasy, ale filmy lubię :) Książka "Władca pierścieni" jest chyba wyjątkiem i "Harryego Pottera" też można pod to podciągnąć. Czytałam też "Grę o tron", ale to raczej pomieszanie kilku gatunków niż czysta fantastyka :)
No tak, bardzo kiepska gra komputerowa :) Rzeczywiście bardzo źle się te filmy oglądało przez to, że postacie były aż tak przerobione. We "Władcy" na szczęście nie było to aż na taką skalę i "aktorzy wyglądali jak ludzie" :D W "Hobbicie" to chyba smok był najbardziej realistyczny :D A co do podobieństw, a raczej różnic między filmem a książką to wersja literacka jest bardzo krótka i nie ma aż tak wielu bohaterów. Sama bitwa, która została z takim rozmachem przedstawiona w trzeciej części filmu w książce praktycznie nie występuje, albo nie przypominam sobie jakiegoś szczegółowego jej opisu ;D. Filmy są w zasadzie wizją reżysera, bo tak naprawdę wystarczyłby tylko jeden trwający może niecałe 2 godziny ;)
A "Harrego Pottera" przeczytałam w sumie też dość późno i "ciągiem" (chyba zaraz przed tym jak do kin trafił ostatni film), czyli nie czekałam z niecierpliwością tak jak niektóre moje koleżanki na wydanie każdej kolejnej książki ;)
Pewnie znajdą się jacyś fani takich horrorów, a niektórzy traktują je jak komedie :D
Oj tak, lubię ciągle robić coś nowego i ostatnio również mam mniej czasu na oglądanie filmów - pogoda jednak nie sprzyja siedzeniu przed komputerem, a i na wakacjach pewnie będę mniej aktywa w Internecie ;) Ale zawsze sobie tytuły zapisuję i będę pamiętać, żeby je kiedyś oglądnąć :)
-
2017/06/13 21:46:19
Wszystko :) Przecudna jest ta zieleń traw i drzew <3
-
2017/06/14 06:28:27
Lonna , Ja w ogóle nie czytam - bo lektura mi nie idzie (np. "Wiedźmin", czy wspomniany "Hobbit") ale filmy rzeczywiście są fajne. Nie wiem jak Tobie ale mi spodobała się pierwsza część Transformerów - moja młodsza siostra również lubi :)
"Gry o tron" nie czytałam i nie oglądałam, ale słyszałam, że serial lepszy :)
Ja to się zastanawiam po co przerabiać ludzi i naturalne tło (bo i takie powinno być). Z drugiej strony jeśli w "Hobbicie" większość tła była komputerowa to ludzie dziwnie by wyglądali na takim tle. We "Władcy Pierścieni" też pamiętam takie urywki, gdzie bardziej było to widoczne (np. w scenach, gdzie pokazywali armię), ale tak jak wspomniałaś nie było tego za wiele i nie bolały od tego oczy ;P Smok i Bilbo - bo reszta aktorów: krasnoludów i elfów to jak żywcem wyciągnięta z gry :P
Dokładnie "filmy są wizją reżysera", poza tym głównie chodzi w nich o efekty specjalne, o akcję, tym aby zaciekawić widza, wciągnąć go w fabułę, chociaż nie zawsze 2-godzinny film jest ciekawy. Nie raz trafiłam na taki w którym prawdziwa akcja zaczynała się dopiero 30 minut przed końcem lub taki który strasznie przynudzał i wiele wątków można było wyciąć - w moich oczach były zbędne i niczego nie wnosiły do fabuły. To sztuka zrobić taki prawdziwy hit, który sprosta oczekiwaniom wszystkich ;)
Ja nie czekałam na żadne wydanie książki :P Pamiętam, że wypożyczyłam go w tajemnicy przed mamą, która nasłuchawszy się, ze to o magii (swego czasu było o tym głośno w mediach), uznała HP za "zło wcielone", prostą drogę do diabła itp. A mnie zastanawiało jaki jest fenomen HP i czym tak wiele osób się zachwyca i nie dowiedziałam się, bo mnie nic nie zachwyciło :P Potem jak mama zobaczyła, że czytam HP to jej powiedziałam co w tej książce jest i o czym ona jest :)
Komedie... niektóre komedie rzeczywiście można tak nazwać :D
Niestety ostatnio w domu nie mamy czasu nawet na korzystanie z uroków pogody, bo robota jest w domu, ale wychodzimy na zaczerpnąć świeżego powietrza ja odbywam codzienną poranną przejażdżkę rowerem i popołudniowy spacer ;) Dużym ułatwieniem z pewnością jest planowanie postów i opcja aby same się publikowały, wiec jak znajdzie się wiecej czasu trzeba będzie przysiąść i coś zaplanować :) A jak tam w szkole? Już oceny wystawione? :)
Tytuły filmów oraz książek również sobie zapisuje - warto. Film można obejrzeć wieczorem i trafić na jakąś perełkę :)
-
2017/06/14 06:29:27
Marto , Na prawdę bardzo mi miło :)
-
2017/06/14 14:38:33
"Pan Wołodyjowski" jest super! Dużo lepszy niż większość literatury młodzieżowej, która jest tak bardzo wykupowana. Pięknie tam u Ciebie, idealnie do czytania <3
-
2017/06/14 15:24:13
To jedna z tych lektur, które coś wnoszą do życia :)
Miło mi i cieszę się, że podoba Ci się moja okolica :) Masz rację, że bardzo przyjemnie jest poczytać w takim otoczeniu :)
-
2017/06/14 18:03:40
Pierwszą część "Transformersów" oglądałam i też mi się nawet dobrze oglądało, widziałam też drugą, ale ta w ogóle mi nie podeszłą i na tym zakończyłam ;) A chyba niedługo do kina ma wejść kolejna i to chyba już 5 :D
Serial "Gra o tron" oglądam, ale jak dla mnie to książki są lepsze. Serial wyprzedził książki, więc pewnie już nie będzie się ich tak dobrze czytało, znając zakończenie całej historii (o ile autor w końcu je napisze ;)
Teraz prawie wszystkie filmy muszą mieć jak najwięcej efektów specjalnych i chyba przez to są takie długie, choć w niektórych te efekty naprawdę robią wrażenie i świetnie się je ogląda :)
Moi rodzice do tej pory uważają, że "Harry Potter" to zło :D Nawet kiedyś próbowałam im wyjaśnić, o co dokładnie chodzi, ale niezbyt chcieli słuchać. Musieliby chyba sami przeczytać, a na to się nie zanosi ;)
Ostatnio staram właśnie sobie planować pisania postów i dodawać je automatycznie, choć czas mam zwykle tylko wieczorem ;)
No cóż, czasy szkolne już dawno za mną, choć czasem chętnie bym się wróciła ;) Ostatnio często słyszę, że młodo wyglądam :D wychodzi na to, że mój styl pisania też jest nieco nastoletni, ale w sumie to komplement (chyba ;D)
-
2017/06/14 18:41:44
Lonna , Widziałam zwiastun ale nie zamierzam oglądać - poprzednia część według mnie była bardzo słaba. Pierwsza najlepsza i z każdą częścią jakość tych filmów spada.
Ja nie widziałam ani tego, ani tego więc nie wiem czego się spodziewać i to byłoby dla mnie zaskoczeniem ;)
Masz rację - bywa tak, że to efekty specjalne "grają pierwsze skrzypce" i ratują cały film. Jednak za dużo tych efektów to też niedobrze - ważny jest umiar ;)
Moja mama tak samo, że do "furtka do szatana", że to wcale nie jest takie niewinne. Z drugiej strony gdyby tak na to patrzeć to "Mistrz i Małgorzata", czy taż "Dante" również powinny być zaliczane do tej kategorii bo przecież tam również są motywy magii, piekła itp. :)
Za dużo chce się zrobić, za dużo planów a zbyt mało czasu na ich realizację ;D
Nie wiem w jakim wieku jesteś, ale mi osobiście bardzo podoba się Twój styl pisania - jest lekki, przyjemny, nie jest nudny. Przyjemnie czyta się Twoje posty i komentarze :) Jesteś sobą. Nie ma co być dorosłym na siłę i zbyt poważnym bo to odbiera radość z życia :) A to, że młodo wglądasz to bardzo dobrze - mi mówią to samo :D
-
2017/06/14 20:50:27
Piękne zdjęcia!
Nie znam tej książki Henryka Sienkiewicza, lecz wiem, że w wielu szkołach była ona lekturą obowiązkową. Tzn. znam, ale nie miałam z nią styczności, może tak :D
Kocham piosenki Grechuty, mają wspaniały przekaz.
-
2017/06/14 21:17:16
Te filmy to też nie moje klimaty ;)
Jeśli kiedyś zdecydujesz się przeczytać lub oglądnąć "Grę o tron" to czeka Cię sporo zaskoczeń ;D Tylko książki zahaczają troszkę o fantastykę, więc mogłyby Cię jednak nie podejść ;)
Najlepiej jak są i dobre efekty specjalnie i ciekawa, wciągająca fabuła, ale to teraz rzadkość :)
O właśnie, nie pomyślałam, żeby przytoczyć argument o innych książkach, a mama "Mistrza i Małgorzatę" czytała i jej się podobała. A przecież to chyba jest bardziej kontrowersyjna książką niż HP. Zresztą sama nie wiem skąd taka nagonka akurat na Harryego Pottera, chyba nie było przypadków opętania albo zejścia na złą drogę po przeczytaniu :D
Dziękuję :) A co do wieku to raczej nie mam nic do ukrycia - mam 24 lata ;) Nie wiem, czy to dużo czy mało, w końcu podobno ważniejsze jest to na ile ktoś się czuję :D Ja staram się z optymizmem podchodzić do różnych spraw i być może przez to czasem jestem odbierana jako osoba młodsza :) No właśnie chyba jeszcze nikt się nie obraził za to, że ktoś mu odjął lat :D
-
2017/06/14 21:54:19
;)
-
2017/06/15 06:16:34
Olimpiaa , Dziękuję :)
Chyba większość młodzieży tę powieść zna ze słyszenia niż z treści - według mnie warto ją przeczytać ;)
Grechuty słucham od najmłodszych lat. Nikt nie musiał mnie do tego zachęcać, czy też skłaniać. Pokochałam Jego twórczość od kiedy pierwszej piosenki. To był wspaniały Artysta, którego utwory pozostaną niezmienne i tak samo cudowne oraz aktualne przez lata ;)
-
2017/06/15 06:35:27
Lonna Masz na myśli filmy o samochodach i podobnych? :) Moja siostra uwielbia serię "Szybcy i wściekli" a mi się nie podoba :)
Ale to pozytywne zaskoczenia? :) Chyba w pierwszej kolejności sięgnę po książkę - pisałaś, że według Ciebie lepsza a w niektórych kwestiach (nawet sporo ich jest) się zgadzamy, więc może, nie będzie tak źle mimo iż zahacza o fantastykę. "Zahacza" więc w pełni fantastyką nie jest :D
Tak by było najlepiej ale to chyba trzeba być geniuszem :P Nie wiem dlaczego wielu reżysetrów uważa, ze efekty specjalne załatwią wszystko. Rozumiem, że są widzowie dla których liczy sie głównie wizualizacja ale z tego co zauważyłam coraz więcej osób zwraca uwagę również na treść. Zauważyłam też, że z większością filmów jest tak, że ma być o nich głośno, ma być szum, że to będzie coś wielkiego, "łał"... ludzie idą do kina oczekując świetnego kina a wychodzą zawiedzeni. I w ten sposób filmy zarabiają - na reklamie. Wiele razy spotkałam się z filmem, który chciałam obejrzeć (na podstawie zwiastunu) a kiedy po jakimś czasie obejrzałam w internecie, cieszyłam się, że nie poszłam na to do kina bo żałowałabym wydanych pięniedzy.
Znając mamy pewnie i na to znalazła by wytłumaczenie. Moja mama uważa, ze ryba to nie mięso a kiedy pytam jej "W takim razie to co to jest?", odpowiada "Ryba, to ryba" :P Nagonkę na HP rozpoczął i to od tego się zaczęło. Potem gdzieś czytałam, że w tej serii występują prawdziwe postacie, które miały związek z okultyzmem a także są przytaczane fragmenty jakieś książki o magii. Ale czy to prawda? A wiesz, że jakaś kobieta napisała swoja wersję HP w której HP to wierzący chłopiec uczęszczający do katolickiej szkoły? Kiedyś czytałam o tym w internecie xD
24 lata.. 92 rocznik. Młodziutka jesteś i z pewnością tak też się czujesz :) Twoje podejście do życia jest prawidłowe - trzeba być realistą, ale nie ma można wiecznie widzieć wszystkiego w czarnych barwach. Trzeba dostrzegać dobre strony każdej sytuacji bo przecież nic nie dzieje się bez przyczyny i to co się wydarzyło sprawiło, że jesteśmy w tym miejscu w którym jesteśmy. Trzeba nauczyć się cieszyć z drobnych-wielkich rzeczy dostrzegać ich piękno, bo one są wielkie i piękne. Czasem dochodzi się do tego latami, miesiącami ale nie jest to niemożliwe. Z pewnością dzięki temu żyje się lepiej a i ludzie, którzy nas otaczają stają się szczęśliwsi, bo to jest zaraźliwe ;)
Nigdy nie słyszałam o takim przypadku, ale kto wie :D

-
2017/06/15 06:35:50
Marto , Miłego, ciepłego, słonecznego i spokojnego dnia ;)
-
2017/06/15 08:40:06
Dziękuję :) Na pewno będzie super :)
-
2017/06/15 09:16:07
Marto , Czyli dzisiejszy dzień zaplanowany? Cieszę się z tego, że zapowiada się świetnie :) Oby jak najwięcej miłych wspomnień i cudownych wrażeń :)
-
2017/06/15 10:47:27
O tak, podoba mi się ten coraz cieplejszy klimat, choć z drugiej strony to nieco dobijające. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
Z tego co wiem, ta lektura została wycofana z obowiązkowych pozycji. Znając życie (i moje (nie)chęci) nigdy po nią nie sięgnę. Nienawidzę literatury pisanej takim językiem, historycznej.
-
2017/06/15 11:15:40
Rebel , Chyba każdemu taka pogoda odpowiada ;)
Pewnie masz rację - jakiś czas temu przeglądałam listę lektur i nie "Pan Wołodyjowski" na niej nie widniał :)
Jakie książki lubisz czytać? :)
-
2017/06/16 17:56:36
Bardziej filmy z robotami ;) Szybkich i wściekłych oglądałam, ale nie wszystkie części , ale te które widziałam nawet mi się podobały :)
Spróbować zawsze warto, może akurat się wciągniesz, a jeśli nie to może jednak serial bardziej Ci przypadnie do gustu ;)
Również często oglądam zwiastuny i nastawiam się na świetny film, a później okazuje się, że wszystkie najlepsze sceny były własnie w nim, a sam film wypada bardzo ubogo. Czasem zwiastuny pokazują też za dużo, ma się wrażenie, że widziało się cały film. Chyba najlepiej mi się ogląda filmy, o których niewiele wiem, albo nie mam żadnych oczekiwań. Wtedy można miło się zaskoczyć :)
O właśnie, u mnie to samo - "ryba to nie mięso" :D
To chyba ktoś musiał bardzo dokładnie przeanalizować "Harryego Pottera",żeby takie wnioski wyciągnąć ;) Często mi się wydaje, że im coś jest popularniejsze tym coraz więcej teorii spiskowych powstaje i to dość dziwnych ;) O katolickiej wersji HP nie słyszałam, brzmi interesująco :D
Bardzo pięknie napisane :) Naprawdę, lepiej bym tego nie ujęła i aż miło się czyta takie słowa :)

-
2017/06/16 19:18:29
Lonna , Ja również takich z reguły nie oglądam :) A jakie filmy widziałaś? ;)
Zawsze warto próbować. Podobno serial jest świetny :)
Dokładnie... w zwiastunach pokazują najlepsze fragmenty i do tego dorzucają muzykę. Czasem w rzeczywistości bywa, że kiedy oglądamy film to i te ciekawe fragmenty okazują się nudne ;P Chyba najlepiej nie oglądać zwiastunów i nie czytać zbyt wiele o filmach, które wchodzą do kin. Czasem nasz mózg samoistnie wyrabia opinie na podstawie informacji, które już znamy (nawet jeśli jest ich niewiele). Człowiek myśli, że nie ma żadnych oczekiwań a one same rodzą się w głowie ;)
Jeśli nie mięso to co? Na to pytanie to nie ma odpowiedzi :P U mnie jeszcze mama kiedyś mówiła tak "zupa na kości to też nie mięso, więc spokojnie możesz jeść" :P
Chyba księża o tym najwięcej mówili a ta kobieta to chyba też miała coś wspólnego z kościołem, ale nie mam 100%-centowej pewności :)
Prawda jest taka, że zawsze znajdzie się ktoś kto ma jakieś "ale", kto zazdrości sukcesu- samo życie.
Dziękuję za miłe słowa - cieszę się, że to co napisałam sprawiło Ci przyjemność. Nie ujęłabyś? Z pewnością byś ujęła - wydajesz się być wrażliwą osobą, wiesz jak odpowiednio dobierać słowa, myśli, jak wyrazić to co czujesz :)
-
2017/06/17 17:07:20
Z serii "Szybkich i wściekłych" 3 ostatnie części. Niektóre sceny w sumie również zahaczają o fantastykę ;D Ale ogólnie ogląda się je dobrze. Pierwszą część dawno temu widziałam, ale tylko jakieś fragmenty i prawie w ogóle jej nie pamiętam. Kiedyś myślałam, żeby sobie oglądnąć wcześniejsze filmy, ale jakoś się jeszcze nie zmotywowałam ;)
Z drugiej strony niektóre zwiastuny pokazują niewiele i potrafią zaciekawić :) Jak wybieram się do kina to jednak sprawdzam informacje o filmie i czytam opinie, bo jednak nie chciałabym iść na coś co mnie rozczaruje, choć czasem i tak się tego nie uniknie :) I tak jak piszesz pomimo wszystko zawsze jakieś oczekiwania się ma co do filmu ;)
O to u mnie zupa na kościach jeszcze jest traktowana jako potrawa mięsna, ale już pasztety i podroby nie :D Zawsze mnie to trochę śmieszy i to chyba jeszcze dziwniejszy tok rozumowanie niż w przypadku ryb ;D
Z tą wrażliwością to się zgadza ;) Również dziękuję za te słowa :)
-
2017/06/17 19:58:51
Lonna , Pewnie jakieś "wygibasy" samochodowe co?:P Jeśli nie pamiętasz to pewnie nic specjalnego w tym filmie nie było - o wielkich i wartościowych produkcjach się pamięta ;)
To też prawda - pokazują niewiele ale interesująco, że chce się obejrzeć film. Szkoda, że potem czasem człowieka spotyka zawód ;P
Ja do kina nie chodzę - nie mam z kim i jakoś nie szaleję za chodzeniem do kina. Kiedy byłam mała i ksiądz w ramach rekolekcji sponsorował film to chodziło się z przyjemnością - teraz jakoś nie mam ochoty :) Tutaj rzeczywiście masz racje - warto przeczytać coś o danej produkcji by nie kupować biletu na marne, chociaż czasem i opinie oraz opisy mogą wprowadzić człowieka w błąd ;/
A u mnie z kolei pasztet owszem :P Co rodzina to inne "zwyczaje" :D
Niektórzy ludzie myślą po swojemu... trochę "inaczej" :D
Z tą rybą to pewnie wzięło się z chrześcijaństwa, kiedy apostołowie i Jezus w post spożywali ryby :)
Na prawdę nie ma za co :)
-
2017/06/18 13:12:18
Takie filmy to bardziej dla rozrywki albo z nudów można obejrzeć, bo nie trzeba się na nich skupiać :) Czasem trzeba też i takie pooglądać :)
Ja również rzadko chodzę do kina, a jak się wybiorę to jednak na coś co wiem, że powinno mi się podobać ;) Czasem w kinie film bardzo mi się podoba, a później gdy zobaczę go w telewizji to już mniej, chyba jednak jakaś tam magia kina działa :D
No tak, dlatego w sumie je się ryby w piątki, jako "nie mięso" :)
-
2017/06/18 17:03:30
Lonna , Ja je czasem nazywam "filmami dla odmóżdżenia" - takie, gdzie nie trzeba myśleć :P Masz rację że i takie filmy od czasem trzeba obejrzeć - w końcu kino powinno dostarczać też innej rozrywki a mózg potrzebuje odpoczynku (aby się nie przegrzał xD) :)
Kino to jednak klimat.... jest ten nastrój :) Z drugiej strony bywa też tak, że ten sam film obejrzany po raz drugi już się nie podoba lub podoba mniej - bo nie ma tego elementu zaskoczenia a my znamy fabułę i wiemy czego się spodziewać :)
Nie tylko w piątki ale też w każdy post. Ryba to taki wyjątek od reguły ;)

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl



nazwa alternatywna

nazwa alternatywna

Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi