.

Blog > Komentarze do wpisu

Świat baśni dla dzieci i dorosłych, czyli w krainie baśni H.Ch. Andersena

Opowiem Ci teraz historię, o której słyszałem, kiedy byłem mały i odtąd za każdym razem, kiedy o niej myślę, wydaje mi się coraz ładniejsza, bo z historiami jest często tak, jak z ludźmi, pięknieją z wiekiem, i jest to bardzo miłe.
 baśń "Ojciec wie najlepiej"



  Najprawdopodobniej baśnie wszystkim kojarzą się z dziecięcymi opowiastkami, czytanymi przez babcie lub mamy przed snem. W dorosłym życiu najczęściej wracamy do nich dopiero wtedy, kiedy sami zostajemy rodzicami (biologicznymi lub chrzestnymi), opiekujemy się młodszym rodzeństwem lub kuzynostwem, ewentualnie, gdy pracujemy jako opiekunka do dzieci.

- O takim szczęściu nawet nie śniłem, gdy byłam brzydkim kaczątkiem!
baśń "Brzydkie kaczątko"


 Przyjęło się, że baśń i bajka to tylko i wyłącznie dla dzieci, bo co dorosły może z nich wyciągnąć?
 Osobiście nie zgadzam się z takim podejściem. Dla mnie baśnie to nie tylko sentymentalny  powrót do lat dzieciństwa, możliwość aby oderwać się od nie zawsze kolorowej rzeczywistości i powspominać wieczory, kiedy utuleni kołdrą, wsłuchiwaliśmy się w niezwykłe opowieści. To źródło inspiracji, szansa na to aby dać się ponieść wyobraźni - rozbudzić ją, odkryć coś zupełnie nowego. Baśnie to również skarbnica mądrości, czasem wyraźnej a czasem ukrytej. Z każdej takiej opowieści można wyciągnąć coś nowego.

 (...) A ludzie maja duszę, która żyje wiecznie, nawet wtedy, kiedy ciało zamienia się w proch. Dusza unosi się w powietrzu do nieba, w górę do tych świecących gwiazd; tak jak my wznosimy się z głębiny i oglądamy ludzkie krainy, tak oni wznoszą się do nieznanych, cudownych miejsc, których my nigdy nie poznamy."
baśń "Mała Syrenka" 

 Jako dziecko nie pałałam miłością do baśni Andersena. Nie uważałam ich ze złe, ale miałam co do nich mieszane uczucia. Treść jednych uważałam za interesującą (Krzesiwo), mądrą i piękną (np. Słowik), czy też wzruszająca do łez (np."Dziewczynka z zapałkami).
 Jednak były również takie baśnie, których bohaterowie mnie irytowali i w żaden sposób nie potrafiłam ich polubić np. Mała syrenka. Nie zwracałam większej uwagi na przekład oraz język tych opowieści, którym często zarzuca się drętwość oraz sztywność. Faktycznie czasem trochę ciężko mi się je czytało, ale całą winą obarczałam treść, która wydawała mi się mało ciekawa a także bohaterów.

(...)Była bardzo piękna i wytworna, ale cała z lodu, oślepiającego, iskrzącego się lodu. A jednak byłą żywa, oczy lśniły jak dwie jasne gwiazdy, ale nie było w nich spokoju ani łagodności."
baśń "Królowa Śniegu"

 Niedawno postanowiłam nieco zagłębić się w temat twórczości Andersena. W krainę baśni pierwsza wprowadziła Go babcia ze strony ojca. Kilka motywów z jej opowieści umieścił w swoich baśniach i nie tylko to. W wielu z nich możemy odnaleźć odniesienie do życia autora. W jednej z najsłynniejszych baśni „Brzydkie kaczątko" sportretował samego siebie (to baśń
autobiograficzna), w „Małej syrence” identyfikował się z tytułową postacią, w "Dziewczynce z zapałkami" również można odnaleźć "skrawki" z Jego życia a to nie wszystkie baśnie, które napisał.

"(...) - Moja kochana mama! - powiedział, a z oczu popłynęły mu łzy. - Czy to prawda, że nic nie była warta?
Nieprawda! - powiedziała staruszka i podniosła oczy do nieba. - Wiem to do wielu lat i od wczorajszej nocy. Mówię ci, była wiele warta, i tak samo mówi Pan Bóg w królestwie niebieskim, a ludzie niech sobie gadają, co chcą"
baśń "Nic nie była warta"

 Pisanie baśni było dla Autora swoistą terapią radzenia sobie z bólem, cierpieniem, wewnętrznymi rozterkami, które przeżywał. W całej jego twórczości znajdują się wątki autobiograficzne. Dzięki temu wszystkiemu baśnie Andersena są bardziej realistyczne i prawdziwe. Oczywiście pojawiają się wątki magiczne, ale nie ma tutaj zakłamania rzeczywistości, zbytniego umilania, głaskania... świat zostaje pokazanym takim jakim jest - czasem brutalnym, bezlitosnym i niesprawiedliwym. Dają nam możliwość zetknięcia się z własnymi wadami (np. "Nowe szaty cesarza"), mówią o braku akceptacji i odrzuceniu ("Brzydkie kaczątko"), śmierci i biedzie ("Dziewczynka z zapałkami"), są przestrogą (bajka "Choinka" opowiada o choince, która nie zdążyła nacieszyć się życiem,  gdyż zostało jej ono odebrane).

- Ktoś umiera! - powiedziała dziewczynka, bo babka, która jedyna była dla niej dobra, ale już umarła, mawiała, że kiedy spada gwiazda, to jakaś dusza idzie do Boga.
baśń Dziewczynka z zapałkami 

 Pierwsze baśnie Andersena ukazały się w 1835 roku, w Polsce zostały wydane później, bo w roku 1852. W następnych latach ukazywały się kolejne wydania, jednak w większości przypadków były to przekłady z języka trzeciego, najczęściej niemieckiego. Tak też tłumaczyli je Jarosław Iwaszkiewicz oraz Stefania Beylin. Ponadto dochodziło nawet do tego, że zakończenia baśni były zmieniane, ponieważ te oryginalne były zbyt okrutne. 
 Tak jak wspomniałam wyżej niektórzy twierdzą, że baśnie w tym przekładzie są ciężkie w odbiorze - ich język jest nieco sztywny co utrudnia lekturę. Andersenowi zawsze zależało na tym aby jego utwory były jak najbardziej zbliżone do opowieści ustnej. Ludzie czytając je mieli mieć wrażenie jakby słuchali najlepszego bajarza, mogli poczuć je całym sobą - stać się bohaterami opowiadanych historii. Sam autor mawiał „W stylu miało być słychać, że ktoś baśń opowiada, dlatego język musiał się zbliżać do opowieści ustnej”.

(...) Chyba wiesz, ze każdy człowiek ma swoje drzewo życia albo swój kwiat, odpowiedni dla siebie; wyglądają jak inne rośliny, ale słychać w nich bicie serca. Dziecięce serce też bije. Idź tym tropem, może rozpoznasz bicie serca twojego dziecka. (...).
- baśń "Opowieść o matce"

 W 2005 roku, w 200-lecie urodzin autora nakładem wyd. Media Rodzina ukazał się zbiór baśni Andersena przygotowany bezpośrednio z języka duńskiego autorstwa Bogusławy Sochalskiej (dyrektorka Duńskiego Instytutu Kultury, absolwentka filologii duńskiej i znawczyni duńskiej kultury).
 Za najnowszy przekład tłumaczka została wyróżniona prestiżową nagrodą imienia duńskiego pisarza. W uzasadnieniu nagrody napisano: “W Polsce baśnie Andersena były traktowane zawsze jako utwory dla dzieci, a przekład Sochańskiej zmienia tę sytuację”

- Już mnie wynagrodziłeś - powiedział słowik. - Widziałam łzy w twoich oczach, gdy pierwszy raz śpiewałem przed tobą. Nigdy tego nie zapomnę! To klejnoty, które uszczęśliwiają serce śpiewaka (...)
- baśń "Słowik"

  Czy przekład jest lepszy? Szerze to sama nie wiem. Faktycznie przekład Jarosława Iwaszkiewicza oraz Stefanii Beylin czasem bywał "trudniejszy" w odbiorze lub bardzo często pojawiają się w nim powtórzenia. Jednak to właśnie w nim wiele z nas po raz pierwszy zetknęło się z baśniami Andersena (chociaż nie zawsze z miłym skutkiem) i być może darzy je sentymentem. Z kolei w nowym tłumaczeniu z pewnością da się zauważyć prostotę języka: nie znajdziemy w nich takich słów jak: gdyż, bowiem, iż, rzekł. Ale, czy można mówić tutaj o lepszym i gorszym przekładzie? One są po prostu inne. Najlepiej jeśli sami porównacie. Więcej informacji o baśniach Andersena oraz ich przekładach znajdziecie TUTAJ

Było bardzo zimno; śnieg padał i zaczynało się już ściemniać; był to ostatni dzień w roku, wigilia Nowego Roku. W tym chłodzie i w tej ciemności szła ulicami biedna dziewczynka z gołą głową i boso; miała wprawdzie trzewiki na nogach, kiedy wychodziła z domu, ale co to znaczyło! To były bardzo duże trzewiki, nawet jej matka ostatnio je wkładała, tak były duże, i mała zgubiła je zaraz, przebiegając ulicę, którą pędem przejeżdżały dwa wozy; jednego trzewika nie mogła znaleźć, a z drugim uciekł jakiś urwis; wołał, że przyda mu się on na kołyskę, kiedy już będzie miał dziecko.
Dziewczynka z zapałkami
Jarosław IwaszkiewiczByło okropnie zimno, padał śnieg, nadchodził ciemny wieczór.Był to ostatni wieczór w roku, wigilia Nowego Roku. W tym zimnie, w tej ciemności szła ulicą mała, biedna dziewczynka z gołą głową i bolesnymi nóżkami; wychodząc z domu, miała co prawda z gołą głową i bolesnymi nóżkami; wychodząc z domu, miała co prawda na nogach łapcie, ale cóż z tego! To były bardzo duże łapcie, przed nią nosiła jej je mama, takie były duże. No i spadły dziewczynce z nóg, gdy w pośpiechu przebiegała przez ulicę, którą z szalona szybkością pędziły dwa wozy. Jednego łapcia nie mogła odnaleźć, a z drugim uciekł jakiś chłopak; powiedział, że przyda się na kołyskę, kiedy będzie miał dzieci.
Dziewczynka z zapałkami

Bogusława Sochańska



 Andersen napisał prawie 160 baśni, a jego książki zostały przetłumaczone na około 125 języków. W prezentowanym zbiorze umieszczono 29 baśni, kolejnych 18 w zbiorze "Baśnie Andersena. Córka Króla Moczarów". W 2006 roku nakładem wydawnictwa Media Rodzina ukazał się kompletny 3-tomowy zbiór wszystkich 164 baśni i opowieści Hansa Christiana Andersena wybrany z 18-tomowej edycji dzieł wszystkich wielkiego Duńczyka - niestety nakład sprzedaży został wyczerpany.
zdjecie okładki
 Wróćmy do "bohatera" dzisiejszego wpisu. Pośród 29 baśni jakie umieszczono w książce znalazły się te znane ("Latający kufer", "Księżniczka na ziarnku grochu", "Krzesiwo"), jak i te o których być może nigdy nie słyszeliście ("Kwiaty małej Idy", "Ojciec wie najlepiej", "Nic nie była waeta"). Z niektórymi spotkałam się po raz pierwszy i cieszę się, że miałam okazję je poznać.
 
 Niektóre z baśni mogą wywołać niepokój a nawet i strach - nie zostały ułagodzone, co poświadczy fragment baśni "Czerwone buciki:
" - Nie ścinaj mi głowy - powiedziała Karen - bo nie będę mogła odpokutować grzechu. Ale obetnij mi nogi razem z czerwonymi bucikami.
 i Wyznała swój grzech, a kat odciął jej nogi z bucikami, a buciki dalej tańczyły ze stópkami przez pole do ciemnego lasu.
Kat wyciosał dla Karen drewniane nogi i kule i nauczył ją psalmu, tego, który zawsze śpiewają grzesznicy, a ona pocałowała rękę, która kierowała toporem i powędrowała przez ugór."
 Zastanowiłabym się nim przeczytałabym tę baśń bardzo młodemu czytelnikowi. Co powiedzieć, kiedy dziecko spyta o odcięte stópki i tańczące trzewiczki? Czy by się nie przeraziło, że za jakieś przewinienie czeka go podobna kara? A to nie jedyna baśń Andersena z drastyczniejszymi momentami - trochę grozy doświadczymy między innymi w baśni "Opowieść o matce", jednocześnie baśń ta jest bardzo piękna bowiem opowiada o największej i najsilniejszej miłości matki do dziecka, cierpieniu spowodowanym jego stratą i możliwości do ogromnych poświęceń.

 Wszystkie baśnie zostały zilustrowane przez duńskiego grafika Flemminga B. Jeppesen'a. Nie są to moje ukochane prace Szancera (ilustracje w pierwszej części recenzji), które uważam za najpiękniejsze i ponadczasowe, ale mają swój klimat. Już na pierwszy rzut oka da się w nich zauważyć charakterystyczny styl artysty. Jedne z nich są kolorowe, inne to szkice ołówkiem lub takie, które przypominają mi rysunki sarkastyczne albo komiksowe (w większości).
 Znajdą się prace, które bardzo mi podobają, te lepsze oraz "gorsze" a nawet i nieco "dziecinne". Jednak nie mogę powiedzieć, że są brzydkie bo bym skłamała... są po prostu "inne" i mają inny klimat, tak samo jak inne jest najnowsze tłumaczenie.

 Po baśnie sięgam co jakiś czas. Nie przeszkadza mi fakt i nie wstydzę się tego, że jestem już dorosła. Lubię powrócić do nich wspomnieniami - przypomnieć sobie te wszystkie historie, które najpierw czytała mi moja mama lub siostra, potem ja sama sobie a na końcu swojej młodszej siostrze.
 To wspaniała i sentymentalna podróż do lat dzieciństwa, do których których nie jeden chciałby powrócić, ale niestety nie może.

 Baśnie to utwory ponadczasowe, które można czytać bez względu na upływ czasu - wieków i lat. Na każdym etapie życia można znaleźć w nich coś pięknego i mądrego. Te historie osadzone w baśniowym świecie pod postacią i w zachowaniach Calineczki, Dziewczynki z zapałkami, czy też Imbryka ukazują nas samych - nasze wady, zalety, marzenia... Każda historia niesie ze sobą ponadczasowe przesłanie na całe życie - przesłanie o miłości, prawdzie i dobru, które zawsze zwycięża.

Baśnie to pudełka: dzieci oglądają opakowanie, a dorośli mają zajrzeć do wnętrza.
Hans Christian Andersen

Zdjęcia: I, ilustracja do baśni Calineczka, ilustracja do baśni "księżniczka na ziarnku grochu", Dziewczynka z zapałkami, pozostałe ilustracje Pinterest NIE POCHODZĄ ONE Z RECENZOWANEJ KSIĄŻKI

źródło

poniedziałek, 06 listopada 2017, ervisha
Tagi: książki
Komentarze
Gość: Magda, *.rev.netart.pl
2017/11/06 09:10:21
Piękne wydanie :)
-
Gość: Justyna, *.ip-164-132-119.eu
2017/11/06 09:24:04
Moje ulubione baśnie ;)
-
Gość: Martyna, 51.254.104.*
2017/11/06 09:34:53
Uwielbiam baśnie Andersena
-
2017/11/06 09:58:57
Uwielbiałam te baśnie, jako dziecko i czytałam je też moim córkom, które były zachwycone :)
-
2017/11/06 09:59:13
Uwielbiam baśnie Andersena! <3
-
Gość: Natalia, 82.77.75.*
2017/11/06 10:00:56
Książka idealna na prezent ;)
-
2017/11/06 10:07:29
Magdo Zgadzam się ;)
-
2017/11/06 10:09:18
Justyno , Kiedy byłam mała baśnie Andersena nie należały do moich ulubionych. Przyznaję były takie, które mi się podobały np. Słowik, ale gdybym miała podsumować je tak ogólnie, to wolałam baśnie Braci Grimm (które wcale nie miały cukierkowatych zakończeń). Jako dorosła osoba odbieram te baśnie inaczej :)
-
2017/11/06 10:10:13
Martyno Z pewnością jest więcej takich osób :)
-
2017/11/06 10:10:42
Magdo , Które z baśni były/są Waszymi ulubionymi? :)
-
2017/11/06 10:11:02
Lazurkowasztuka, , Które z baśni najbardziej? :)
-
2017/11/06 10:11:26
Natalio , Zgadzam się a teraz będzie ku temu okazja ;)
-
Gość: Abc, 89.163.130.*
2017/11/06 10:17:59
Nie wiedziałam, ze Andersen w swoich baśniach pisał o sobie.
-
Gość: Ewa, 62.212.73.*
2017/11/06 10:47:20
Baśnie Andersena czytałam kiedy byłam mała. Płakałam za każdym razem, przy "Dziewczynce z zapałkami", tak bardzo szkoda było mi tej dziewczynki. To najpiękniejsza baśń mojego dzieciństwa - po tylu latach nadal mnie wzrusza.
-
2017/11/06 10:51:54
Chyba "Krzesiwo" i "Brzydkie Kaczątko" :)
-
2017/11/06 10:57:43
Abc ,Jako mała dziewczynka również o tym nie wiedziałam. Kiedy podrosłam, gdzieś usłyszałam a potem dowiedziałam się więcej, dzięki artykułom w internecie ;)
-
2017/11/06 10:59:14
Ewo ,Chyba u nie jednej osoby ta baśń wywołała i nadal wywołuje łzy. Tak jak napisałaś - mimo upływu lat wzrusza i chwyta za serce.
-
2017/11/06 11:00:37
Lazurowasztuka , Miło wspominam "Krzesiwo", ale bardziej podobała mi się baśń "Słowik" :)
-
2017/11/06 11:16:32
Bardzo dziękuję Ci za ten post. To jeden z moich ulubionych autorów. Niektóre z ilustracji pamiętam jeszcze z książek z dzieciństwa (choćby Calineczkę i Królową Śniegu).
-
2017/11/06 11:19:24
Malwino , Nie masz za co dziękować :) Cieszę się, że mój post przypadł Ci do gustu i sprawił, że powróciły do Ciebie miłe wspomnienia z dzieciństwa :) Dla takich chwil warto publikować tego typu posty :)
-
Gość: Ivie, 198.50.152.*
2017/11/06 11:20:16
Uwielbiam baśnie Andersena i Braci Grimm. Mam plan aby przeczytać je wszystkie :)
-
2017/11/06 11:26:35
Słowik też mi się podobał :)
-
2017/11/06 11:27:24
piękne wydanie w sam raz na prezent :)
-
2017/11/06 11:33:31
Ivie ,Mam nadzieję, że uda Ci się zrealizować ten plan, chociaż może być ciężko. Nie wiem, czy są wydania, które zawierają wszystkie baśnie Andersena i Braci Grimm. Media Rodzina wydało trzy tomowy zbiór baśni Andersena, ale nakład został wyczerpany - nie wiem, czy jeszcze można je kupić. Trzymam kciuki :)
-
2017/11/06 11:35:39
Lazurowa sztuka Baśnie Andersena są ponadczasowe. Kiedy im się dokładnie przyjrzeć to nie są one słodkie i cukrowe a z niektórych wieje grozą, ale w każdej jest coś wyjątkowego, jest ukryty morał i jakieś przesłanie :)
-
2017/11/06 11:43:10
czerwonafilizanka , Wydawnictwo dołożyło wszelkich starań aby w 200-lecie urodzin autora uczcić Jego pamięć. W grudniu Mikołajki a następnie Święta Bożego Narodzenia - to idealna okazja aby podarować tę książkę komuś w prezencie :)
-
2017/11/06 11:58:35
To w nich lubię :)
-
2017/11/06 12:02:27
Lazurowasztuka W tym tkwi piękno baśni i dlatego warto je czytać bez względu na to ile mamy lat :)
-
2017/11/06 12:15:50
Właśnie ;)
-
2017/11/06 12:32:49
Lazurowasztuka Mimo tego są ludzie, którzy twierdzą, że na baśnie są za starzy, że to teksty tylko i wyłącznie dla dzieci. Jak wiesz nie zgadzam się z tym, ale co osoba to opinia i każdy m do niej prawo ;)

-
2017/11/06 12:35:23
Zawsze płakałam na "dziewczynce z zapałkami".
-
2017/11/06 12:52:00
Iwono , Nie Ty jedyna i pewnie nie ostatnia - to piękna, wzruszająca ale i jednocześnie pouczająca baśń.
-
Gość: Ania, *.ip-167-114-102.net
2017/11/06 13:25:34
Kiedy byłam mała mama czytała mi baśnie Andersena. Moją ukochaną była baśń "Dzikie łabędzie" :)
-
2017/11/06 15:11:06
super
-
2017/11/06 16:28:19
Aniu,Ta baśń znajduje się w recenzowanym zbiorze :)
-
2017/11/06 16:28:35
mia Lubisz baśnie? :)
-
Gość: Iza, *.zalmos.net
2017/11/06 16:40:50
Baśnie Andersena zawsze będą kojarzyć z dzieciństwem :)
-
2017/11/06 17:24:31
Izo, Wiele osób wychowało się na tych baśniach :)
-
2017/11/06 18:04:11
Uwielbiam jego baśnie. :)
-
2017/11/06 18:12:07
Paulino ,To Twoje ulubione baśnie? ;)
-
2017/11/06 18:31:34
Najbardziej lubiłyśmy kiedy podczas wieczorynki puszczali baśnie Andersena :D
-
2017/11/06 18:45:52
Candy Pandas , Macie na myśli wieczorynkę "Pan Andersen opowiada?" Pamiętam ją - to była jedna z moich ulubionych dobranocek ;) Bardzo fajnie się zaczynała a i same baśnie były piękne. Kilka odcinków można obejrzeć na youtube :)
-
2017/11/06 19:42:32
Bardzo lubię baśnie :) ,,Dziewczynka z zapałkami " zawsze robi na mnie wielkie wrażenie...
-
Gość: Marzena, *.dynamic.chello.pl
2017/11/06 19:53:28
Jejku uwielbiam te Baśnie :-) pamiętam, że jako dziecko ciągle je czytałam :-)
-
Gość: marcepanowy kącik, *.adsl.inetia.pl
2017/11/06 20:13:57
Baśnie Andersena czytałam gdy byłam dzieckiem. Miałam nawet identyczne wydanie, poznaję po fotografiach. :)
-
2017/11/06 21:17:09
Moje bajki z dzieciństwa... Mama czytając mi je na dobranoc sprytnie omijała "Brzydkie kaczątko", bo zbytnio przeżywałam jego los :)
-
2017/11/06 21:28:27
Hahaha ;D "Królowa śniegu" kojarzy mi się tylko z jednym ;D Ojciec mi kiedyś czytał tę bajkę w święta i nie skończył. Co roku go namawiam, żeby dokończył czytanie i co roku odkłada to na potem ;P Już od jakiś 15 lat xD
-
2017/11/06 21:43:20
Aniu ,"Dziewczynka z zapałkami" jest jedną z Twoich ulubionych baśni? :)
-
2017/11/06 21:43:56
Marzeno , A teraz czasem do nich wracasz, czy nie masz na to czasu? :)
-
2017/11/06 21:45:18
marcepanowy kącik , Mówisz o wydaniu z ilustracjami Szancera?
-
2017/11/06 21:48:07
Marto ,Rzeczywiście życie kaczątka nie należało do najłatwiejszych, ale baśń kończy się dla niego szczęśliwie :) Bardziej przeżywałaś losy brzydkiego kaczątka niż "Dziewczynki z zapałkami"? :)
-
2017/11/06 21:49:02
Marto ,W którym momencie skończył? Pamiętasz? ;)
-
2017/11/06 21:57:34
Tego już niestety nie spamiętałam ;D
-
2017/11/06 22:07:19
Marto , To jak miał/ma dokończyć, jeśli nie pamiętasz w którym momencie przerwał? Musiałby czytać od początku xD
-
Gość: , *.toya.net.pl
2017/11/07 08:09:47
oj pamięcią sięgam teraz do tych bajek...
-
2017/11/07 08:49:25
Mam jeszcze w domu baśnie Andersena, które czytała mi mama jak byłam dzieckiem. Niesamowite wspomnienia! Niesamowitą także miały moc - działały na wyobraźnię, a nawet w jakimś sensie potrafiły ustawiać system wartości takiego małego człowieka... A baśń o Choince znam do dzisiaj i zastanawiam się nad jej przesłaniem...
Niby tylko baśń, a jakże głębokie miała owo przesłanie i wiele mądrości w sobie... Takich życiowych, przydatnych, pięknych...
Pozdrawiam!
-
2017/11/07 09:24:06
Tak sobie myślę, obserwując moje Księżniczki, że dzieci w trochę inny sposób postrzegają baśnie niż my, mając trochę inny punkt widzenia, nawet tańczące trzewiczki wyglądają trochę inaczej;)
Niemniej jednak trochę to drastyczne;]
Ostatnio gdy czytałam Królową Śniegu do poduszki, doszłam do wniosku, że ta bajka jest tak naprawdę o depresji. A może to tylko mi się tak wydaje?
pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)
-
2017/11/07 09:54:43
Miłe wspomnienie dzieciństwa:)
-
2017/11/07 11:20:33
Po takim czasie koniecznie od początku :)
-
2017/11/07 11:33:32
uwielbiam
-
2017/11/07 13:55:21
Baśnie Andersena uwielbiam, za dziecka miałam kilka książek, które chętnie czytałam po kilka razy :) Niestety książki powodzi nie przetrwały :( aż mi się smutno zrobiło...
-
2017/11/07 17:02:28
Kathy leonia , I jak je wspominasz? ;)
-
2017/11/07 17:11:20
Megly, To musi być piękna pamiątka i trzymaj ją jak najdłużej. Kto wie? Może kiedyś sama komuś je podarujesz? :) Masz rację odnośnie baśni Andersena - ponadto one wszystkie kształtowały i kształtują pewne cechy w człowieku, uwrażliwiają, pomagają spojrzeć na świat "głębiej" - tak z innej perspektywy i dostrzec to czego często nie widzimy.
Baśń o Choince... choinka pragnęła podróżować i przeżywać niezwykłe przygody. Chyba pamiętasz jak w rezultacie skończyła - nie zdążyła nacieszyć się życiem, nim zostało jej ono odebrane. Wydaje mi się, że autor uświadamia w niej to co czeka każdego z nas. Mówi aby cenić każdy dzień i to co się ma w życiu. Każda z baśni Andersena niesie z sobą piękne przesłanie ;)
-
2017/11/07 17:21:52
Agnieszko, Masz sporo racji, jednak wydaje mi się, że to również zależy od stopnia wrażliwości dziecka i tego jak widzi świat - każde dziecko trochę inaczej na nie spogląda i dostrzega co innego :) Jeśli chodzi o baję o trzewiczkach to co przekład, to trochę inna historia - pewnie większość jest nieco ułagodzona.
O depresji? Coś w tym jest. Zagłębiłam się w analizę powstania tej baśni i według specjalistów można w niej odnaleźć najwięcej wątków biograficznych w tym również odniesienie do depresji o której wspomniałaś. Powiedz... w którym fragmencie to dostrzegłaś? ;)
Dziękuję za pozdrowienia. Ja również pozdrawiam ;)
-
2017/11/07 17:22:06
Ewo Jak bardzo miłe?:)
-
2017/11/07 17:22:23
Marto, Chyba nie ma innego wyjścia :)
-
2017/11/07 17:22:46
korn , Twoje ulubione?:)
-
2017/11/07 17:24:52
Mamo Urwisa , Powodzi? Powodzi jako powódź, czy zostały zalane herbatą, kawą... Mam nadzieję, że nie to pierwsze :(
Jeśli chodzi o książki to może czas zaopatrzyć się w nowy zbiór? Może ten, który zrecenzowałam? ;)
-
Gość: Agnieszka, *.rev.poneytelecom.eu
2017/11/07 20:13:39
Uwielbiam baśnie Andersena, zapadają w pamięć na zawsze :)
-
2017/11/07 20:17:24
Ale dawno nie czytałam baśni Andersena :)
-
2017/11/07 20:18:44
Agnieszko, Masz rację. Chyba nie ma osoby, która nie znałaby choćby jednej z baśni Andersena ;)
-
2017/11/07 20:19:21
Leno , Chciałabyś przeczytać je po tak długiej przerwie? ;)
-
Gość: , 198.7.62.*
2017/11/07 20:23:57
Andersen jest mi szczególnie bliski. Doskonale pamiętam jego opowieści z dzieciństwa. Polecam książkę "Autobiografia. Baśń mojego życia", namoniast w temacie baśni ten artykuł lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/basnie-komu-sa-potrzebne/
-
2017/11/07 21:21:17
Powiem Ci, że jako dziecko też nie lubiłam czytać baśni. Teraz więcej z nich rozumiem, więc i chętniej je czytam :)
-
2017/11/07 21:41:29
Myślę, że język ewoluuje i jeśli baśnie mają trafić do kolejnych pokoleń, to język, którym są pisane też musi się nieco zmienić. Swoją drogą fajnie, że mi przypomniałaś o Andersenie. Mam gdzieś grubą książkę, pełną jego baśni - muszę poszukać i poczytać juniorowi.
-
2017/11/07 21:47:12
Anonimie ,Dziękuję. Słyszałam o tej książce, ale jeszcze nie czytałam. Z przyjemnością przeczytam zarówno biografię Andersena jak i artykuł, który podesłałaś :)
-
2017/11/07 21:49:47
Agnieszko, Nie lubiłaś czytać baśni, bo niewiele z nich rozumiałaś, czy to nie był Twój gatunek literacki? Teraz czytasz sama dla siebie, czy raczej dzieciom? Z niektórymi książkami i opowieściami jest tak, że dopiero z upływem czasu dostrzegamy w nich coś więcej :)
-
2017/11/07 21:52:31
Te baśnie to całe moje dzieciństwo ;)
-
2017/11/07 21:54:45
Królowa Karo , Wspomniałaś o języku i ewolucji - przypomniały mi się baśnie polskie i ich różne wersje... te pisane staropolszczyzną dla nie tylko dla obecnych dzieci mogą być niezrozumiałe i ciężkie w odbiorze, ale również i dorosłych. Najważniejsze aby treść i morał pozostał ten sam :)
Wspomniałaś o grubej księdze z baśniami Andersena... powiesz z jakiego wydawnictwa? Może pokażesz zdjęcie? Byłabym wdzięczna :) Sama sobie nie chciałabyś tych baśni poczytać? ;)
-
2017/11/07 23:17:45
To fakt, baśnie od razu przyjemnie się kojarzą i typowymi bajeczkami na dobranoc, choć nie zawsze tak jest. Te Andersena lubiły się tym wyróżniać.
-
2017/11/08 06:09:50
Magdaleno , To Twoje ulubione baśnie? :)
-
2017/11/08 06:13:30
Madame Malonka Kiedy zagłębimy się w baśnie Andersena i Jego twórczość dowiemy się, że baśnie nie były pisane tylko i wyłącznie z myślą o dzieciach.
Wiele baśni powstawało na podstawie ludowych podań i legend (np. baśnie Braci Grimm). Utwory te miały uczyć, przekazywać jakieś mądrości - miały być opowiadane, czytane przez pokolenia :)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2017/11/08 07:50:11
brrr jaka zimna środa...
-
2017/11/08 09:02:36
Kathy Leonia , Rzeczywiście jest bardzo zimno ;/
-
2017/11/08 10:54:26
Miłe... Pamiętam, że miałam (mam) dość pokaźnych rozmiarów książkę z baśniami Andersena. Dostałam je będąc brzdącem, który już umiał czytać. Czytałam je z chęcią, choć nie wszystkie historie się mi podobały. Gdy w podstawówce zaczęliśmy "przerabiać" wybrane baśnie, nauczycielka była zaskoczona, że je znam tak dobrze;) ach, jaka dumna wtedy byłam;) pamiętam też, że czytałam je młodszemu bratu na głos - przy dziewczynce z zapałkami zawsze załamywał mi się głos;) jak już byłam starsza miałam ambicje, by przeczytać książkę "od deski do deski" - nie dałam rady;)
-
2017/11/08 11:20:31
Ewo, Jeśli sporych rozmiarów to chyba wiem o jakiej księdze mówisz - takie w twardej oprawie z czerwoną/pomarańczową okładką (ewentualnie białą tak jak na tym zdjęciu www.joannasemla.pl/wp-content/uploads/2017/06/IMG_20170624_150549-768x493.jpg)?
Mi również nie wszystkie baśnie się podobały i to nie tylko ze względu na treść - chyba duży wpływ miał również język. Jednak były też takie, które urzekły mnie swoim pięknem. I powinnaś być z siebie dumna - prawidłowo. Pewnie jako jedyna znałaś te baśnie :) Nie przeczytałaś wszystkich baśni z tej książki? ;)
A nauczycieli to i tak trochę nie rozumiem. Nie rozumiem skąd to zdziwienie i myśl, że dzieci nie czytają ;) Moja młodsza siostra mając 6 lat potrafiła już czytać, bo chciała się nauczyć i ją nauczyłam ;)
Przy dziewczynce z zapałkami nie sposób się nie wzruszyć :(
-
2017/11/08 12:38:29
Oj teraz to już cenię Andersena, ale jak byłam mała ciężko się czytało, że dziewczynka z zapałkami umierała - smutna potem byłam :<
-
2017/11/08 12:59:31
piknyy , Doceniłaś Andersena po latach? :) Czytasz?
"Dziewczynka z zapałkami" u nie jednej osoby wywołała i wywołuje takie mocje :(
-
2017/11/08 19:39:46
Link mi się nie wyświetla, ale faktycznie to może być właśnie to wydanie. Książka była w twardej oprawie i była czerwona czy bordowa właśnie:) mój 6-latek też już powoli sam czyta:) ale nie baśnie;)
-
2017/11/08 20:08:13
Baśnie Andersena to jedna z pierwszych książek jakie dostałam w prezencie :) Bardzo je lubiłam czytać w dzieciństwie :) Pamiętam też, że było dużo filmów i bajek na podstawie tych baśni, które też uwielbiałam :)
-
2017/11/08 21:05:04
Ewo Już wiem dlaczego nie działa - kiedy klikasz w link w pasku adresu na końcu wyświetla się znak zapytania. Teraz powinno działać:
www.joannasemla.pl/wp-content/uploads/2017/06/IMG_20170624_150549-768x493.jpg
Jeśli czerwona a książka gruba to wiem o jakiej mowa :)
ligaviewer.com/my_books_is_my_castle/1565208443388048295_1430714854
Taka książka byłaby dla mnie skarbem :)
Brawa dla Twojego 6 latka :) Co ciekawego czyta? :
-
2017/11/08 21:07:04
Lonna , Pamiętasz jaka to była książka? Może z ilustracjami Szancera? :)
Jedną z takich ekranizacji była wieczorynka "Pan Andersen opowiada" - bardzo lubiłam i nawet wczoraj oglądałam na youtube xD
-
2017/11/09 10:23:16
Bardzo lubiłam i nadal lubię...tylko one rzeczywiście nie są tak do końca dla dzieci. takie smutne...
-
2017/11/09 10:32:29
Doroto ,Nie wszystkie są smutne, jednak wszystkie baśnie nawiązują do życia pisarza, które nie było wesołe a ciężkie, przepełnione bólem, przykrymi doświadczeniami :(
-
2017/11/10 21:21:34
Niestety nie pamiętam jakie to było wydanie, a nie mam książki akurat "pod ręką". Ale na pewno to wydanie nie należało do tych "piękniejszych", bo nie zapadło mi w pamięć ;D
-
2017/11/10 22:17:51
Lonna , Przypuszczam, że nie było ty wydanie z ilustracjami Szancera - te z pewnością zapadły by Ci w pamięci :)
-
2017/11/11 15:46:35
Jej! Strasznie mi się te baśnie Andersena kojarzą z moim dzieciństwem, musiałam chyba mieć podobną książkę.
-
2017/11/11 16:30:15
Celiak w podróży , Z ilustracjami Szancera? ;)


Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Tu kupisz ksiażki tekst alternatywny