.

Blog > Komentarze do wpisu

Książkowy stosik.Z cyklu książki z duszą...ksiądz Jan Kaczkowski-Życie na pełnej petardzie,Sztuka czułości,Dekalog księdza

 W dzisiejszych czasach kiedy wielu ludzi nabiera dystansu zarówno do księży jak i do wiary, książki na których widnieje słowo "ksiądz" nie zawsze spotykają się z pozytywnym odbiorem. Często spogląda się na nie niepewnie, tak przez palce, być może prycha, czmycha... Ja do tych osób nie należę - jeśli jakaś pozycja wyda mi się ciekawa sięgam po nią i po skończonej lekturze wyciągam wnioski, oceniam. Jednak każdy z nas jest inny - co człowiek to inne podejście i inna opinia. Dzisiaj z własnej perspektywy opowiem Wam o kilku pozycjach księdza Jana Kaczkowskiego.
zdjęcie
 Tak się złożyło, że nie zdążyłam posłuchać ks. Jana Kaczkowskiego na żywo nim zmarł. Jego wypowiedzi miałam możliwość odsłuchać z youtube, ale gdybym mogła cofnąć czas, postarałabym się zrobić coś aby to zmienić. Mimo iż nie znałam księdza osobiście z pewnych przyczyn i w pewnym sensie stał mi się On bliski (nie pytajcie, bo i tak nie powiem dlaczego i jak).
 Niestety czasu nie da się cofnąć i zmienić biegu historii. Widocznie tak miało być... stało się tak jak miało się stać - przecież wszystko jakiś sens i swój cel. Pozostaje sięgnięcie po książki z nazwiskiem księdza, wysłuchiwanie kazań umieszczonych w internecie oraz nagranych na płytach a także noszenie Jego Osoby w pamięci.
 zdjęcie
 Od razu zaznaczam, że publiczne pisanie o książkach, które traktują o sprawach Kościoła, wiary i chrześcijańskim spojrzeniu na świat nie jest tym co lubię. Nie wstydzę się swojej wiary (nie ma się czego wstydzić) ale to dla mnie bardzo osobiste.
 Nie chciałabym i nie chcę również aby moja wypowiedź została odebrana w niewłaściwy sposób - tak że komuś coś narzucam, przekonuje lub zachęcam do czegoś. Nie chciałabym urazić drugiej osoby i jej uczuć. Religia i wiara to indywidualna sprawa każdego człowieka i trzeba uszanować poglądy innych. Pisanie o takich książkach jest dla mnie sporym wyzwaniem.

Piotr Żyłka, Ks. Jan Kaczkowski - "Życie na pełnej petardzie"

Słuchaj. Nie tylko tego, co jest mówione wprost, ale zwłaszcza słuchaj tego, co jest mówione miedzy wierszami.

  Książka to wywiad przeprowadzony z ks. Kaczkowskim przez przez Piotra Żyłkę. Całość podzielono na etapy życia księdza - poznajemy Jego historię począwszy od dzieciństwa, po przez burzliwą młodość, odnalezienie powołania, aż do trudności przy święceniach i misji jakiej się podjął. Jednak ksiądz opowiada nie tylko o swoim dzieciństwie, dorastaniu, problemach ze zdrowiem, szukaniem a następnie odnalezieniem powołania... wybiega dalej. Porusza moralne dylematy np. odnośnie aborcji, mówi o eutanazji, in vitro, małżeństwach homoseksualnych, przemocy w rodzinie, stawianiu czoła trudnościom, zarówno ze strony losu jak i ludzi i wielu innych. Nie unika odpowiedzi na trudne pytania a stara się przekazać swój punkt widzenia. Jednocześnie niczego nie nakazuje i nie narzuca. W swoich wypowiedziach jest naturalny, ludzki i prawdziwy - jest po prostu sobą.

(...) nie po to zostaje się zakonnikiem czy księdzem, żeby robić sobie z posłuszeństwa świstek. s.161.

 W wypowiedziach ks. Kaczkowskiego znajdziemy dużo humoru a także dystansu do własnych wad (sam siebie nazywa oknkocelebrytą). Tak jak wspominałam jest również szczery. Nie owija w bawełnę i nie ściemnia, że życie jest wesołe i kolorowe a w kościele jest cudownie. Otwarcie mówi o tym co mu się w duszpasterstwie nie podoba i wytyka błędy innym księżom - te, które dostrzega. Jednocześnie nie wywyższa się i nie wymądrza. Nie uważa się za człowieka lepszego - czuć tę ogromną wiarę w Boga i pokorę w stosunku do kościoła. Ksiądz szanuje zdanie innych, ale ma swoją opinię, której uparcie będzie bronił (popierając argumentami)  i jej nie zmieni. Ma odwagę głosić swoje poglądy i wyrażać swoje zdanie.

O cud można się modlić, ale cudu nie należy się spodziewać. One nie dzieją się na zawołanie ni nie można ich na Panu Bogu wymusić.

 Można nie zgadzać się ze wszystkim o czym mówi ksiądz, ale tak jak ksiądz szanował zdanie oraz poglądy innych, tak my powinniśmy uszanować i Jego. Jakby nie było treść książki skłania do refleksji o ludzkim życiu, szacunku do drugiego człowieka, codzienności oraz przemijaniu.

Marnujesz miłość, kiedy o nią nie dbasz.

Tytuł: Życie na pełnej petardzie | Autor: Piotr Żyłka | Wydawnictwo: WAM 2017 | Liczba stron: 208 | Oprawa: twarda | Link do książki: https://wydawnictwowam.pl/prod.zycie-na-pelnej-petardzie.2945.htm?sku=72746


"Sztuka czułości. Ksiądz Jan Kaczkowski o tym, co najważniejsze"

"Potrzeba nam dziś tylko jednego – odrobiny czułości
Wrażliwość na drugiego, choćby nie wiem jak był inny, choćby nie wiem jak był dziwny, jest właściwie kryterium zbawienia. Jeśli przestaniecie walczyć o relacje z najbliższymi, to będzie coś najgorszego, co możecie w życiu zrobić"

  Dziesięć miesięcy przed śmiercią ksiądz Jan Kaczkowski przyjął zaproszenie do Australii od zupełnie obcego dla siebie człowieka. Marek Kuligowski napisał e-maila z prośbą o pomoc, gdyż nie potrafił pogodzić się ze śmiercią żony. Ksiądz obiecał, że przyleci i postara się mu pomóc, choć rodzina i współpracownicy próbowali wybić mu to z głowy. Dzień po badaniu rezonansem magnetycznym - 16 maja ksiądz Jan wyleciał z kraju i po dwudziestosześciogodzinnym locie, stanął na Antypodach. Z jednej strony bardzo bał się wyników, z drugiej cieszył się z wyjazdu, gdyż wiedział, że nie będzie miał czasu na myślenie o prawdopodobnych wynikach wykonanych badań.
 Przez 12 dni, które spędził w Perth i Melbourne odbył wiele spotkań a także wygłosił sporo kazań żebraczych, zbierając rekordową kwotę na swoje hospicjum. Po powrocie do kraju szczęśliwy, że zdecydował się na tę podróż, od razu udał się na chemioterapię. Jan twierdził, że w czasie swojego pobytu w Australii niczego wielkiego nie dokonał, jednak tak na prawdę Jego obecność zmieniła spojrzenie na świat wielu ludzi, jednocześnie odmieniając ich życie.

"Bóg nie jest paskudnym dziadem siedzącym na chmurze, który nas nie lubi, wiec rozdaje cierpienia i rozmaite przeciwności. On nas kocha w chwili naszego powodzenia, ale szczególnie blisko jest w momencie nieszczęścia. Nie opuszcza swoich dzieci."

 Można powiedzieć, że na książkę składają się dwie części. Pierwsza to skryte i bardzo osobiste wyznania ludzi, których ksiądz poznał w czasie swojego pobytu w Australii .
 Marek długo nie mógł pogodzić się ze śmiercią ukochanej żony. Myśl, że ją stracił i bez niej spędzi Święta Bożego Narodzenia nie dawała mu spokoju - tęsknota, ból i cierpienie wyniszczały go od środka. Mężczyzna nawet obwiniał się za jej odejście. Dopiero ksiądz Jan Kaczkowski pomógł mu zrozumieć i pogodzić się z tym co się stało - to dzięki księdzu Marek poczuł ulgę.
 Barbara w dzieciństwie była wykorzystywana seksualnie przez księdza. Dodatkowo jej ciężkie relacje z matką, aborcja bez znieczulenia do której została zmuszona i o której nic nie wiedziała (myślała, że to kontrolna wizyta u ginekologa), nie udane kolejne związki (zdrady dwóch mężczyzn, przemoc ze strony kolejnego), trudne ostatnie małżeństwo (mąż pijak), sprawiły, że przez 50 lat nie chciała mieć kontaktu z klerem i kościołem.

Cierpienie - nie zawsze, ale często - uwrażliwia na to, ze inni cierpią.

  Poza historiami Barbary i Marka znajdziemy tutaj również wybrane wypowiedzi Jana, które mogą okazać się przydatne, gdy znajdziemy się w trudnej sytuacji. Wszystkie pochodzą z wcześniejszych publikacji z nazwiskiem księdza: "Życie na pełnej petardzie". "Grunt pod nogami", oraz "Dasz radę".
 Być może część z Was pomyślała "To nic nowego - przecież to już było", "Po co powielać to o czym czytaliśmy". Zgadza się - myśli księdza opublikowano w innych książkach, ale nie każdy o tamtych książkach słyszał i nie każdy je czytał. Dobrze jest mieć też jedne z najbardziej refleksyjnych przemyśleń mieć w jednym miejscu a poza tym mamy tutaj jeszcze świadectwa ludzi, których życie zmieniło się po spotkaniu z księdzem. To sprawia, że ta publikacja jest "inna" od pozostałych - inna, ale nadal wyjątkowa.

Istnieje przekonanie, że jeśli przebaczę, to przyznam się do winy. To nie prawda. Będziemy czuli się lżejsi, wyzbywszy się woli odwetu. Być może winowajca poczuje swoją winę. Ze zła może wyrastać dobro. Wiemy o tym, doświadczyliśmy tego albo doświadczymy.

 Ksiądz w swoich przemyśleniach, które opublikowano w tej książce nie tylko porusza tematy Boga ale również człowieczeństwa, bliskości, wiary, choroby, bólu, cierpienia... W swoich wypowiedziach jest szczery i prawdziwy- od razu da się poczuć, że mówi prosto z serca. Niczego nie nakazuje i nie zakazuje a wyraża swoje zdanie. Mówi o tym, że trzeba być uważnym i otwartym na drugiego a swoim życiem udowodnił, że nie były to tylko słowa - zawsze służył wsparciem, dobrym słowem... był gotowy aby pomagać.

To jest najważniejszy komunikat, jaki możecie nam, chorym dać: "Jesteś dla mnie ważny. Nigdy cię nie opuszczę"

Tytuł: Sztuka czułości. Ksiądz Jan Kaczkowski o tym, co najważniejsze | Autor: Joanna Podsadecka | Wydawnictwo: WAM 2017 | Liczba stron: 208 | Oprawa: twarda | Link do książki: https://wydawnictwowam.pl/prod.sztuka-czulosci.10643.htm?sku=78321


ks. Jan Kaczkowski, Katarzyna Szkarpetowska - "Dekalog księdza Jana Kaczkowskiego"

 "Dekalog księdza Jana Kaczkowskiego" to zapis jednej ostatnich rozmów, które ksiądz przeprowadził z Katarzyną Szkarpetowską tuż przed swoją śmiercią, kiedy był już bardzo chory. Powoli i cierpliwie opowiada On tutaj o Dziesięciu Przykazaniach i codziennych trudnościach życia zgodnie z nimi. Dokładnie je analizuje, rozbija na czynniki i tłumaczy prostymi, zrozumiałymi słowami, tak aby były jasne. Uświadamia człowiekowi pewne sprawy o których na co dzień nie myśli, nie zdaje się z nich sprawy a być może zastanawia nad nimi. Jednocześnie nie poucza i nie moralizuje. Dzieląc się swoim doświadczeniem (opierając się na przykładach ze swojego życia), daje delikatne wskazówki, jak żyć aby przeżyć życie w pełni... aby nie żałować przeżytego a właściwie źle przeżytego życia. Można powiedzieć, że jest ta książka to zapis tego, co ksiądz nosił w sercu.

 Do książeczki dołączona jest również płyta CD, na której znajduje się:  droga krzyżowa z rozważaniami prowadzonymi przez księdza Jana, czytanie z jednej z mszy, odpowiedzi na pytanie, które zadano księdzu odnośnie jego życia a także Pożegnanie księdza Jana w formie ostatnich myśli i mądrych słów księdza. 

 Tytuł: Dekalog księdza Jana Kaczkowskiego | Autor: ks. Jan Kaczkowski, Katarzyna Szkarpetowska | Wydawnictwo: WAM 2017 | Liczba stron: 47 | Oprawa: twarda | Link do książki: https://wydawnictwowam.pl/prod.dekalog-ksiedza-jana-kaczkowskiego.7647.htm

 To tyle z mojego książkowego stosiku. Domyślam się, że wiele osób widząc książki o tematyce religijnej, z nazwiskiem księży, biskupów, zakonnic itp na okładce obawia się patetycznego i pouczającego tonu. Tego, że ich treść będzie narzucać w co mają wierzyć i jak ma wyglądać ich wiara. To zrozumiałe. Przecież religia, religijność i podejście do wiary to indywidualna sprawa każdego człowieka. To bardzo osobiste i dyskretne i nie można niczego nakazywać.
 W tych książkach tego nie znajdziecie. Ksiądz mówi w nich szczerze i prosto z serca - to co uważa za słuszne, ale niczego nie nakazuje i nie narzuca. Nie ocenia z góry a stara się patrzeć na człowieka ze zrozumieniem i miłością.
 Można nie zgadzać się ze wszystkim o czym mówi ksiądz, ale warto chociaż go wysłuchać. Jego słowa nie mają na celu nakłonić do chrześcijaństwa, ale zachęcić do zastanowienia się nad sobą, swoim życiem i tym co nas otacza. My sami swoimi czynami piszemy własny scenariusz i kierujemy swoim życiem - to jaką ścieżkę wybierzemy zależy tylko i wyłącznie od nas. 

Grunt to twardo stąpać po ziemi, nie przestając patrzeć w niebo. Zamiast ciągle na coś czekać - zacznij żyć, właśnie dziś. Jest o wiele później, niż Ci się wydaje.
- Życie na pełnej petardzie

środa, 06 grudnia 2017, ervisha
Tagi: książki
Komentarze
Gość: Iza, *.zalmos.net
2017/12/06 09:06:34
Nie czytałam, ale chciałabym przeczytać
-
Gość: Ivie, 198.50.152.*
2017/12/06 09:28:30
Czytałam "Życie na pełnej petardzie". To bardzo dobra książka
-
2017/12/06 09:33:36
Izo , Zrobisz to w dalszej lub bliższej przyszłości?
-
2017/12/06 09:34:17
Ivie ,Co najbardziej ujęło Ciebie w tej książce?
-
Gość: Ola, 82.223.17.*
2017/12/06 09:52:15
Osobę księdza znam, ale nie czytałam książek
-
2017/12/06 10:02:17
niesamowita postać, widziałam wywiady z nim zaskakujące jest podejście, dystans... niesamowita postać
-
2017/12/06 10:03:34
Olu,Wydaje mi się, że o księdzu słyszało dużo osób :)
-
2017/12/06 10:05:39
czerwonafilizanka , Masz rację. Wywiady z księdzem tak jak książki skłaniają do pewnej refleksji.
Chciałabyś przeczytać książkę z nazwiskiem księdza?
-
Gość: Ania, *.ip-167-114-118.net
2017/12/06 10:08:06
Ksiądz Kaczkowski ujął mnie swoją prostotą
-
Gość: Natalia, 82.77.75.*
2017/12/06 10:44:27
Znam osobę księdza Kaczkowskiego z wywiadów z Nim przeprowadzonych, ale książek nie czytałam
-
Gość: Agnieszka, *.rev.poneytelecom.eu
2017/12/06 11:16:00
Warto je przeczytać?
-
2017/12/06 11:44:14
wspaniałe cytaty! pozdrawiam serdecznie!
-
2017/12/06 11:52:49
Aniu, Rzeczywiście był to prosty człowiek a do tego "przepełniony" miłością do bliźniego - zawsze służył pomocą o czym świadczy miedzy innymi Jego działalność
-
2017/12/06 11:53:14
Natalio , Chciałabyś przeczytać?
-
2017/12/06 11:55:00
Agnieszko, Wydaje mi się, że po przeczytaniu mojej recenzji a także kilku innych umieszczonych w internecie, powinnaś sama sobie odpowiedzieć na to pytanie
-
2017/12/06 11:55:47
mojamalakuchnia ,Zapisujesz sobie takie cytaty do zeszytu? :)
-
Gość: Martyna, 51.254.104.*
2017/12/06 11:57:27
Nie zainteresowałaś mnie tymi książkami.
-
Gość: Justyna, *.ip-178-33-33.eu
2017/12/06 13:01:16
Przeczytałam wszystkie Jego książki - polecam
-
2017/12/06 13:11:55
sama nie wiem, ja wstyd sie przyznać ale prawie nei czytam książek w porównaniu do tego co sie dzieje na blogach... wstyd mi
-
2017/12/06 13:18:36
Po przeczytaniu recenzji, aż łza zakręciła mi się w oku. O ks. Kaczkowskim nigdy wcześniej (o dziwo!) nie słyszałam... Do czasu, aż mój brat zachorował... Wtedy z różnych źródeł słyszałam właśnie, by sięgnąć po te książki. Czytałam wywiady w internecie, jakies fragmenty. Książki są jeszcze przede mną, ale bardzo chciałabym kiedyś je przeczytać. Myślę, że był to wartościowy człowiek, jakich mało. Tak jak piszesz, nie narzucał swojego zdania, a jedynie go wyrażał, co zachęca do zapoznania się z lekturą (nikt nie lubi gdy ktoś moralizuje i narzuca na siłę swoje poglądy). Gdy czytałam jego słowa, jak z humorem podchodził do własnej choroby, czułam podziw. Taka wiara, oddanie Bogu, jest godna uznania i - chciałoby się rzec - naśladowania.
Co do samych książek, myślę, że nie powinno mieć znaczenia czy napisał je ksiądz, modelka, czy zwykły "szary", nikomu nie znany człowiek - powinna się liczyć przede wszystkim treść i emocje, jakie nas nachodzą w trakcie czytania. Powinien się liczyć człowiek sam w sobie, nie jego pozycja czy tytuły.
-
2017/12/06 13:42:31
Nie miałam okazji przeczytać ani jednej z tych książek... trochę mi z nimi może nie po drodze...a może po prostu do pewnych rzeczy człowiek musi dojrzeć emocjonalnie? Adwent to chyba dobry czas na takie publikacje. Sprawdzę w mojej bibliotece czy mają którąś z nich...
pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)
-
2017/12/06 14:25:40
Swego czasu bardzo interesowałam się księdzem Kaczkowskim.
Niesamowity człowiek... Szkoda, że zmarł tak wcześnie... Tyle jeszcze mógł zrobić dobrego... ale wiele już też zrobił.
Wspaniale, że o nim piszesz. Jego książki są niesamowite.
Pozdrowionka mikołajkowe! :)
-
Gość: Natalia20041989, *.adsl.inetia.pl
2017/12/06 15:45:40
To byl wspaniały człowiek, jego książki są cudowne
-
2017/12/06 17:20:33
Martyno,Jeśli nie są to książki w Twoim guście, to chyba ciężko byłoby to zrobić.
-
2017/12/06 17:20:54
Justyno, Która z nich podobała Ci się najbardziej? :)
-
2017/12/06 17:24:38
czerwonafilizanka, , Dlaczego wstyd? Nie każdy ma czas na to aby czytać książki i nie każdy to lubi. Ważniejsze, czy w ogóle czyta się książki :)
-
2017/12/06 17:42:42
Ewo Nie wiem co powinnam teraz napisać... przykro mi z powodu Twojego brata - wiem jak człowiek cierpi, kiedy ktoś z rodziny choruje i kiedy cierpią inni, kiedy to my chorujemy. Mam nadzieję, że z Twoim bratem jest dobrze, że wyszedł z tej choroby (wiem, że to osobiste, więc nie pytam - ja również nie chcę pisać wszystkiego o tym księdzu).
Jeśli chodzi o podejście księdza do choroby to chyba w wielu ludziach budziło ono podziw jak i sama osoba księdza. Wydaje mi się, że On sam tego nie chciał i nie oczekiwał, jednak to w człowieku rodzi się samo. Wielu osobom z takim podejściem jest łatwiej - po co zamartwiać się tym na co nie mamy wpływu, użalać się nad swoim losem, lamentować, mówić i myśleć, że to co nas spotkało i spotyka jest karą lub że "Ten na górze na nas się uwziął". Pięknie o cierpieniu i chorobie pisał również ksiądz Jan Twardowski, który mówił, że to co nas spotyka ma nas uczynić silniejszą osobą, sprawić, że spojrzymy na świat i życie z innej perspektywy, zaczniemy patrzeć głębiej a tym samym dostrzeżemy coś więcej np. drugiego człowieka. I ja się z tym zgadzam. Podejście księdza Kaczkowskiego do swojej choroby i wad jest godne naśladowania, chociaż trudne.... trudne tylko na początku, bo z biegiem czasu okazuje się, że tak żyje się łatwiej. Przecież choroba, nawet śmiertelna nie oznacza, że nie możemy realizować swoich marzeń i celów - nie musi ona odbierać nam radości z życia. To wszystko tkwi głęboko w nas i naszych głowach.

Masz rację z tymi książkami i ich autorami, jednak prawda jest taka, że niektóre nazwiska lub słowo, które znajduje się przed nazwiskiem potrafi zniechęcić . Niestety często ludzie oceniają innych przez pryzmat wykonywanego zawodu, popełnionego błędu itp. Czasem świadomie a czasem nie...
-
2017/12/06 17:44:18
Agnieszko , Wiesz.. czasem i jedno i drugie ma na to wpływ. Z drugiej strony bywa tak, że człowiek zabiera się do książki "jak pies do jeża", bo to nie jego tematyka a kiedy jednak po nią sięgnie, jest pozytywnie zaskoczony :)
-
2017/12/06 17:58:27
Tę pierwszą książkę wiele razy oglądałam będąc na poczcie i wiem, że kiedyś na pewno po nią sięgnę. Zwłaszcza po Twojej recenzji. :)
-
2017/12/06 18:00:33
Megly , Widzę, że miałaś i masz sporo zainteresowań. To dobrze, że jesteś otwarta na różne tematy i dziedziny życia :)

Zgadzam się, ale na pewnie sprawy nie mamy wpływu. Widocznie właśnie tak miało i musiało być. Z drugiej strony, chyba nie we wszystkim należy doszukiwać się sensu.
Która z książek księdza spodobała Ci się najbardziej?
Ja również pozdrawiam ;)
-
2017/12/06 18:00:52
Natalio , Czytałaś je wszystkie? :)
-
2017/12/06 18:04:55
orionio , Miło mi, że skłoniłam Ciebie do sięgnięcia po książkę. Jeszcze nie wiesz, kiedy to będzie? ;)
-
2017/12/06 18:29:59
Księdza kojarzę, ale ksiązek nie czytałam.
-
Gość: Ewa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/06 18:39:02
Dziękuję:) Mój Brat już nie cierpi... Wybacz, nie chciałam/nie chcę wprawiać Cię w zakłopotanie:)
Ja wiem, że w jakimś sensie tytuły są potrzebne, ale nieraz niepotrzebnie dzielą one ludzi. Albo budzą jakiś lęk czy wzbudzają dystans.
Bywa też i tak, że niektórzy szczycą się nimi, jakby to było nie wiadomo co. Po co np na wizytówce kwiaciarni przed nazwiskiem "mgr"? Zwłaszcza, że kierunek jakiś tam inny ta osoba kończyła. Czy kupując bukiet będziesz się kierować, czy właścicielka ma magistra czy nie będzie to miało dla Ciebie znaczenia? Przecież bez tytułu, jeśli ma talent i lubi swoją pracę, też stworzy piękne rzeczy;)
-
2017/12/06 18:45:26
Znam ks. Kaczkowskiego. Czytałam zarówno "Życie na pełnej petardzie", jak i "Grunt pod nogami". Jestem pod wielkim wrażeniem tego człowieka i mądrości jaką w sobie miał. Planuję zakup jego najnowszej książki "Dasz radę" i może ten "Dekalog".
-
2017/12/06 20:44:03
Czytałam jeden z recenzowanych przez Ciebie tytułów "Życie na pełnej petardzie" i bardzo mi się podobał :)
-
2017/12/06 22:14:39
Aniu , Chciałabyś kiedyś przeczytać? ;)
-
2017/12/07 07:47:21
Ewo , Nie musisz przepraszać... to są trudne tematy i wielu osobom ciężko o nich rozmawiać, ale czasem trzeba o nich pisać (nie mam na myśli akurat naszych sytuacji). Od siebie życzę Tobie i Twojej rodzinie dużo, dużo zdrowia i siły do walki nie tylko z chorobami, ale i przeciwnościami losu. Wszystko się jakoś ułoży.. co by nie było ważne abyście byli razem i wspierali siebie nawzajem :)
Nawet bardzo często i często tworzą taką granice i zniechęcają... a przecież na to nie ma reguły - ludzie są różni i maja różne podejście do życia i różnych spraw. Nie można tak szufladkować.
Dokładnie - czasem człowiek na to nie zwraca uwagi. Albo w LO nauczyciele każą zwracać się do siebie "Pani/Panie profesorze". A jaki z nich profesor? Większość ma magistra i tyle a ma się za nie wiadomo kogo. W przypadku kwiaciarki również nie wiem po co ten magister ale lekarz to już co innego ;)
Najważniejsze by to co się robi robić z pasją i powołania a nie dla kasy, czy sławy ;)
-
2017/12/07 07:50:30
Domowe Potrawy ,Znasz osobiście, czy tylko z książek i wywiadów z Nim przeprowadzonych?
Rzeczywiście wiele osób podziwia go nie tylko za podejście do choroby i życia ale również wiedzę, którą posiadał i to co robił. Posiadasz w swojej biblioteczce książki, które już czytałaś? :)
-
2017/12/07 07:51:00
Marto ,
Marto Masz ochotę sięgnąć po kolejne tytuły?:)
-
Gość: Ewa, *.play-internet.pl
2017/12/07 09:08:55
Bardzo, bardzo dziękuję:)
Z nauczycielami faktycznie tak jest. już o tym zapomniałam, ale i u mnie było jak piszesz:) a jeśli chodzi o lekarzy, to (chyba instynktownie) im ma więcej tytułów, tym nam się wydaje, że będzie miał większą wiedzę i lepiej podchodził do rzeczy... chociaż i to nie zawsze idzie w parze z powołaniem;)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2017/12/07 09:09:50
nie czytałam:)
-
2017/12/07 10:30:31
Ewo, Nie ma za co (i piszę to szczerze) :)
Dodatkowo te te tytuły nie zawsze idą w parze z wiedzą. W dzisiejszym czasie wszystko można kupić - często to tylko papierek ;/
-
2017/12/07 10:31:20
Kathy Leonia , Chciałabyś przeczytać? :)
-
Gość: , 198.7.62.*
2017/12/07 12:28:23
Dużo dobrego słyszałam o tym księdzu. Chętnie przeczytam książki :)
-
2017/12/07 12:44:37
Będę wzięczna jeśli napiszesz co o nich sądzisz :)
-
Gość: Magda, *.rev.netart.pl
2017/12/07 13:35:01
Kiedyś zaczęłam czytać "Życie na pełnej petardzie" ale mnie nie porwała
-
2017/12/07 14:18:51
mam wszystkie książki Księdza Kaczkowskiego, szalenie go cenię,
-
Gość: Marcepanowykacik, *.adsl.inetia.pl
2017/12/07 16:44:12
Ja tez nie poznałam tego księdza. Między nami żyje tylu dobrych i wartościowych ludzi, często dowiadujemy się o nich dopiero po ich śmierci.
Mnie nic nie narzucasz
-
2017/12/07 16:55:05
Magdo ,Widocznie nie jest to książka w Twoim guście. A może to nie był czas na tę lekturę? Przyznam, że to było moje drugie podejście do tej publikacji - za pierwszym razem również nie mogłam "wejść" w treść. Niektórym książkom warto dać drugą szansę :)
-
2017/12/07 16:56:03
Magdaleno , Która z książek księdza spodobała Ci się najbardziej? A może wszystkie oceniasz tak samo?
-
2017/12/07 17:05:35
Marcepanowykacik, ,O księdzu usłyszałam jeszcze za Jego życia, ale wówczas jeszcze nie przeczytałam ani jednej z Jego książek, ponieważ nie było ich w mojej bibliotece. Jednak słuchałam wywiadów z nim przeprowadzonych umieszczonych na youtube - na prawdę mnie wciągały. Ciężko było nie uronić łzy po informacji o Jego śmierci :(
-
2017/12/07 17:40:34
Książka ,,Życie na pełnej petardzie'' interesowała mnie od chwili wydania. Na nowo rozbudziłaś u mnie zainteresowanie ową książką :)
-
2017/12/07 18:05:59
Olu , Cieszę się, że na nowo wzbudziłam w Tobie zainteresowanie tą książką. Może uda Ci się ją przeczytać? :)
-
2017/12/07 18:34:36
wspaniały człowiek... a "Życie na pełnej petardzie" czeka w mojej kolejce do przeczytania ;)
-
2017/12/07 19:08:47
green goodies, Czytałaś jakieś inne książki z nazwiskiem księdza, czy to będzie Twoja pierwsza? :)
-
2017/12/07 19:10:44
Akurat tego typu książek nie znam i nie jestem zainteresowana taką literaturą
-
Gość: Marzena, *.dynamic.chello.pl
2017/12/07 20:55:30
Z chęcią bym przeczytała te książki :-)
-
2017/12/07 22:16:24
codojedzenia , Rozumiem i szanuję. Wszyscy jesteśmy różni - to zrozumiałe, że sięgamy po różne rzeczy. Po jakie książki sięgasz najczęściej? :)
-
2017/12/08 08:55:00
Ja jestem osobą niewierzącą ale często sięgam o książki mówiące o różnych religiach i traktuję je jako swojego rodzaju edukację :) Ksiądz czy nie ksiądz - mądrego człowieka warto posłuchać i poznać :)
-
2017/12/08 09:01:08
booklicity , Warto być otwartym na różne dziedziny życia. To jest tak jak napisałaś w swojej recenzji: czasem może wydawać się nam, że coś nie jest w naszym guście, bo nie wiąże się zainteresowaniami a rezultacie okazuje się, że kiedy już po to sięgnęliśmy, to była ciekawa i przyjemna przygoda :)
Dodatkowo Twoje ostatnie zdanie w tym komentarzu mówi wszystko :)
-
2017/12/10 14:08:44
O księdzu Kaczkowskim słyszałam, ale nigdy nie czytałam jego książek. Zwykle nie czytam takich o tematyce religijnej, ale być może kiedyś sięgnę po jakąś pozycje :)
-
2017/12/10 15:27:32
Lonna , Według mnie jeśli nie lubisz to nie powinnaś się do tego zmuszać, chyba, że poczujesz taką potrzebę. Czytanie ma sprawiać przyjemność, przy okazji poszerzać nasze horyzonty ale człowiek w pierwszej kolejności sięga po to na co ma ochotę i to normalne ;)
-
Gość: Ewa, 62.212.73.*
2017/12/12 11:33:04
Cenię ks. Kaczkowskiego za ponadczasową mądrość życia codziennego. Przeczytałam trzy książki w tym dwie z Twojego wpisu. W planach mam "Sztukę czułości".
-
2017/12/12 11:36:34
Ewo Rzeczywiście tej mądrości nie można było księdzu odmówić.


Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Tu kupisz ksiażki tekst alternatywny