.

Blog > Komentarze do wpisu

O tym jak i czy zabawki stają się prawdziwe.... "Aksamitny Królik" Margery Williams

Zdjęcie
 Jak już kilkukrotnie wspominałam na blogu, że od zawsze uwielbiałam i uwielbiam czytać książki. Książki towarzyszą mi od najwcześniejszego dzieciństwa, to moje hobby, "coś" co sprawia mi przyjemność... Można powiedzieć, że to moja pasja. Lubię również sięgać po klasykę oraz niektóre pozycje z literatury dziecięcej. Często w tych z pozoru "banalnych" i "dziecinnych" opowieściach znajduje się ogrom wiedzy, piękna, wrażliwości i współczucia...
 Opowieści te pozwalają otworzyć oczy na świat i to co nasz otacza. Uczą, bawią, doprowadzają do śmiechu, czasem łez wzruszenia. To, że kwalifikowane są do literatury dziecięcej nie oznacza, że mogą czytać je tylko i wyłącznie najmłodsi...
 Jest w nich jakiś urok i magia, która sprawia, ze chce się do nich wracać...
 Według mnie mogą a czasem nawet powinni sięgnąć po nie również starsi i dorośli.

 Aksamitny Królik to książka autorstwa Margery Williams z ilustracjami Williama Nicholsona wydana w 1922 roku. Wydana po raz pierwszy w Polsce 20 listopada 2009 roku przez wydawnictwo Auditus z oryginalnymi rysunkami Nicholsona a następnie po raz kolejny w listopadzie 2017 roku przez wydawnictwo Prószyński S-ka. Opowieść zaliczana jest do klasyki literatury dziecięcej. Na jej podstawie w 2008 roku Michael Landon Jr. nakręcił film Aksamitny królik. Filmu nie obejrzałam nawet do połowy - nie wciągnął mnie. Mimo tego bardzo chciałam poznać treść książki.

Gdy jesteś PRAWDZIWY, nawet to, że jesteś stary czy wyleniały nie ma znaczenia. Bo skoro już jesteś PRAWDZIWY, to w oczach tego, kto cię kocha, nie możesz być brzydki. Brzydkim mogą cię nazwać tyko ci, którzy niczego nie pojmują, którzy nie rozumieją, jakie to piękne być PRAWDZIWYM


 Książka opowiada historię małego chłopca, który na Święta Bożego Narodzenia dostaje w prezencie pluszowego królika. Z początku jest to zabawka jak każda inna, jednak ma swoje marzenie - chciałaby stać się prawdziwa, jednak nie wie jak tego dokonać. Odpowiedź uzyskuje od Zamszowego Konia - jedynej zabawki, która była dla niego życzliwa. Koń jako najstarsza zabawka wie, że aby stać się Prawdziwym, trzeba zyskać miłość dziecka. 

Bycie PRAWDZIWYM nie zależy od tego, jak jesteś zrobiony – odparł Zamszowy Koń.
To jest coś, co może ci się przytrafić. Staniesz się PRAWDZIWY, jeśli dziecko pokocha Cię tak bardzo, że nie tylko będzie się z tobą bawić, ale NAPRAWDĘ cię kocha.


 Nie zdradzę Wam tego, czy Aksamitny Królik spełnił swoje marzenie, czy na zawsze pozostał - odebrałabym Wam radość z czytania a według mnie na prawdę warto po nią sięgnąć.

 To historia, którą w zależności od wieku a także życiowego doświadczenia każdy może odebrać ją nieco inaczej. Dla dzieci najprawdopodobniej będzie to historia o małym, grubym, pluszowym króliczku. Dorośli odnajdą w niej odniesienie do ludzkiego życie i coś więcej...

Aksamitnemu Królikowi było trochę przykro, że nie przypomina niczego prawdziwego - nie miał bowiem pojęcia, że wszystkie króliki na świecie są - jak on - wypchane trocinami, a wiedział, że trociny są dość staromodne i nie najlepiej widziane w nowoczesnych kręgach.


 To mądra, trochę filozoficzna choć smutna opowieść o naszych marzeniach, ogromnej przyjaźni oraz miłości a także ich sile....

 Opowieść o śmierci, przemijaniu, odchodzeniu, trwaniu w pamięci....
 Opowieść prosta i krótka ale taka, która jednocześnie urzeka swoją prostotą - niby nic szczególnego się nie dzieje a jednak w trakcie czytania czujemy to ciepło, życzliwość, niezwykłą wręcz magiczną atmosferę...
 W końcu opowieść mimo iż krótka, to wciąż aktualna, uniwersalna, taka do której chce się wracać - piękna. Składnia do refleksji i zadumy nad własnym życiem.

(....) Prawdziwym staje się raz na zawsze.


 Nie mogę nie wspomnieć o pięknym wydaniu tej opowieści, które całkiem niedawno ukazało się nakładem wydawnictwa Pruszyńska S-ka. Jest to książka w twardej oprawie z dobrej jakości, kremowym papierem, dużą czcionką, delikatnym króliczym deseniem na początku i końcu książki oraz oryginalnymi ilustracjami z pierwszych wydań autorstwa malarza, Williama Nicholsona, któremu królowa brytyjska nadała tytuł szlachecki.

 Może nie są one współczesne... śmiem nawet stwierdzić, że niektórzy uznają je za przestarzałe, ale mają swój niepowtarzalny klimat i urok, czyniąc tę opowieść jeszcze bardziej wyjątkową. Już wiem, że będę do niej wracać.

"Kochał go tak bardzo, ze wykochał mu całe wąski, różowa satyna na uszach Królika poszarzała, a brązowe łapki wyblakły. Powoli nawet zaczął tracić swój kształt i właściwie nie przypominał już królika. Ale nie w oczach Chłopca. Dla niego Królik był wciąż równie piękny i tylko na tym Królikowi zależało. Nie ważne było jak widzą go inni (...)"

  Po przeczytaniu tej opowieści przyszła mi na myśl mała refleksja. Przypomniał mi się mój pierwszy miś pluszowy, którego pamiętam w zasadzie od zawsze.... odkąd sięgam pamięcią on był w naszym domu. Brązowy z czarnym noskiem, lekko włochaty, potargany, ze spłaszczonym brzuszkiem jak zużyta poduszka... Mama opowiadała mi, że jest to miś mojego chrzestnego. Mówiła na niego "Wycieruch" a ja chyba Bartek... 
 W związku z jego kształtem często na nim leżałam a nawet i spałam - traktowałam go niczym poduszkę. Nawet nie wiem, czy jest gdzieś na strychu, czy mój Tato w jakiś sposób się go pozbył. Jeśli go odnajdę z pewnością w tym poście opublikuje jego zdjęcie. Moja siostra miała swojego "wysłużonego misia" równie starego jak ten mój - one były w naszym domu razem...

 Jeśli przeczytacie "Aksamitnego królika" i po przeczytaniu opisu wyobrazicie sobie to jak wyglądał/a mój miś, będziecie wiedzieć czy stał się PRAWDZIWY - ja wiem.


czwartek, 11 stycznia 2018, ervisha
Komentarze
Gość: Iza, *.zalmos.net
2018/01/11 09:10:03
Nie czytałam i nie oglądałam filmu. Ładnie wydana książka ;)
-
Gość: Ewa, 62.212.73.*
2018/01/11 09:28:37
Piękna książeczka
-
2018/01/11 09:36:24
Izo ,Według mnie jest nie tylko ładnie wydana ale również napisana ;)
-
2018/01/11 09:46:08
Jaka piękna książka :)
-
Gość: Ola, 82.223.17.*
2018/01/11 09:53:59
Zwrócę na nią wagę przy zakupie prezentu dla mojej chrześnicy :)
-
2018/01/11 10:00:01
Marto , Prawda? Urzeka swoim wydaniem a i treść jest piękna i warta poznania :)
-
2018/01/11 10:05:02
Olu,Polecam. To naprawdę piękna i wzruszająca historia
-
2018/01/11 10:18:44
Ale fajnie napisany tekst:)) Trochę się z nami droczysz nie zdradzając wszystkich szczegółów;) Ale to faktycznie zachęca. Jest w tym co piszesz jakaś tajemnica, którą chciałoby się odkryć...
Tylko... czy to bardzo smutna historia?;)
Jestem ciekawa zdjęcia Twojego misia... mam nadzieję, że znajdziesz go i opublikujesz zdjęcie:)
-
2018/01/11 10:28:27
Ewo , W recenzjach nie chodzi o to aby zdradzić fabułę oraz zakończenie książki, bądź filmu, bo wówczas najprawdopodobniej część (jeśli nie większość) w ogóle by po tę książkę/film nie sięgnęła. Trzeba opowiedzieć tak aby coś powiedzieć ale nie za dużo i jednocześnie przestawić swoją opinię. Cieszę się, że mi się to udało :)
Wydaje mi się, że wszystko zależy od wrażliwości czytelnika... pojawia się tutaj smutek ale i też jest nadzieja i wizja czegoś "lepszego" :) Nie nazwałabym jej wyciskaczem łez :)
Tak jak wspomniałam zdjęcie takie zdjęcie z pewnością pojawi się tutaj na blogu :)
-
Gość: Martyna, 51.254.104.*
2018/01/11 11:01:06
Cudnie wydana
-
2018/01/11 11:11:04
Martyno ,Zgadzam się :)
-
Gość: Ania, *.ip-167-114-118.net
2018/01/11 11:11:39
Do niedawna nie wiedziałam o istnieniu tej książki. Dopiero dwa lata temu znalazłam ją w mojej bibliotece :)
-
Gość: Natalia, 82.77.75.*
2018/01/11 11:44:32
Wartościowa książka
-
2018/01/11 11:45:57
Moim zdaniem udało Ci się to doskonale:)
Będę zaglądać;)
-
2018/01/11 11:50:12
Aniu Również przez długi czas nie słyszałam o tej książce. Dowiedziałam się chyba rok wcześniej niż ty i od tamtego czasu bardzo chciałam przeczytać. Udało się :)
-
2018/01/11 11:50:28
Natalio , Zgadzam się:)
-
2018/01/11 11:51:27
Ewo , Dziękuję:)
Moja Mama obiecała, że dzisiaj pójdzie na strych i poszuka tego misia. Niedawno robiła tam porządki i wie, gdzie wszystko jest poukładane ;)
-
Gość: Marta, *.wolomin.net
2018/01/11 12:16:46
Chyba dzieciakom kupię :)
-
2018/01/11 12:20:09
Bardzo ciekawa propozycja do czytania nie tylko dla dzieci :) Takie książki bardzo byśmy chciały czytać swoim dzieciom w przyszłości do poduszki :) Wtedy będzie to ciekawa lektura i dla nich i dla nas :)
-
2018/01/11 12:35:53
Marto , Jeszcze nie jesteś tego pewna? :)
-
2018/01/11 12:38:00
Candy Pandas, , Dopiero w przyszłości i swoim dzieciom? A teraz sobie byście nie poczytały? xD
-
Gość: Justyna, *.ip-137-74-58.eu
2018/01/11 12:59:36
Czytałam ostatnio o tej książce i muszę przyznać, że wydaje się bardzo wartościowa i pożyteczna
-
2018/01/11 13:11:41
Czyli jest, jest, jest:) A to już dużo:)
-
2018/01/11 13:23:53
Justyno ,Według mnie taka jest :)
-
2018/01/11 13:26:09
Ewo Najprawdopodobniej. Mama mówiła, że kiedy sprzątała to chyba widziała "tego wycierucha" xD
-
2018/01/11 14:31:10
haha tak go określiła?:)
To już jak skarb, taka pamiątka z dzieciństwa:)
-
2018/01/11 16:24:39
Ewo Dokładnie. Wysłużył się przez te wszystkie lata ;)
Skarb, którego Mama nie mogła znaleźć a kiedy sprzątała na strychu mówiłam aby go nie wyrzucała :(
-
Gość: Ivie, 198.50.152.*
2018/01/11 16:46:47
Nie czytałam książki ale oglądałam film i bardzo mi sie podobał :)
-
Gość: Gusia, *.play-internet.pl
2018/01/11 17:28:27
Niezwykle barwna opowieść;)

www.odslonkulture.pl
-
Gość: Marta, *.wolomin.net
2018/01/11 17:42:28
Na razie to ja nie mam pracy xD
-
2018/01/11 17:46:42
Ivie ,Wprawdzie film oglądałam dawno ale moja reakcja była inna ;)
-
2018/01/11 17:47:11
Gusia , Warto przeczytać ;)
-
2018/01/11 17:47:38
Marto Wierzę, że ją znajdziesz :)
-
Gość: Marta, *.wolomin.net
2018/01/11 17:54:30
Znalezienie to nie problem.
-
2018/01/11 17:56:26
Marto Aż tyle ofert? :)
-
Gość: Marta, *.wolomin.net
2018/01/11 17:59:42
Mogłabym pracować tam gdzie pracowałam :)
-
2018/01/11 18:02:50
Marto Jest jakieś "ale"? :)
-
2018/01/11 18:12:54
Ogromne ciepło bije od tej książki, na prawdę bardzo chciałabym ją przeczytać. :) Ja chyba takiej jednej, jedynej ulubionej zabawki nie miałam.
-
2018/01/11 18:19:47
oironio , Świetnie to wyczułaś i szczerze polecam tę opowieść :)
Dużo miałaś tych zabawek? :)
-
2018/01/11 18:47:49
Wypadek mamy chociażby ;D
-
2018/01/11 19:02:02
ooooooooo :)
-
2018/01/11 19:08:05
Marto , W pracy?
-
2018/01/11 19:08:19
karv , Pozdrawiam :)
-
Gość: Marta, *.wolomin.net
2018/01/11 19:47:16
Raczej po drodze z pracy.
-
2018/01/11 20:19:13
Marto, Niewesoło :(
-
Gość: Marta, *.wolomin.net
2018/01/11 20:25:58
Najgorzej, że nie dociera do niej, że musi na razie zostać w szpitalu i się upiera, żeby wyjść i zgodnie z prawem może się wypisać na własne żądanie...
-
2018/01/11 20:42:24
Marto , Nie da się wytłumaczyć, przetłumaczyć? Lekarze nie powinni jej wypisywać nawet na własne żądanie. Jeśli stan wymaga leczenia to i tak wróci do szpitala
-
2018/01/11 20:43:45
zachwycające ilustracje:)
-
2018/01/11 20:47:00
Leno , Zgadzam się :)
-
2018/01/11 20:53:07
Nie można nikogo trzymać pod przymusem w szpitalu. Sama będąc w ciąży dzień w dzień się z niego wypisywałam na własną odpowiedzialność. Tzn. mogłam się wypisywać jak KTG wychodziło dobrze. Jakby coś się działo źle, to wtedy mają prawo zatrzymać siłą, bo nie chodzi o moje zdrowie / życie, tylko dziecka. Tak to każdy odpowiada sam za siebie. Jak ktoś ma warunki, to jasne - może jechać do domu, dojeżdżać na rehabilitację itd., ale tutaj nie ma jak. W domu dwójka małych dzieci, a jeszcze nie mogłabym z niej oka spuszczać, żeby np. nie wgramoliła się na schody na poddasze z i z nich nie spadła.
-
2018/01/11 20:57:24
Marta , Wiem ale jeśli człowiek do końca nie jest świadomy swojego stanu, tego, że może sobie zaszkodzić? I co w tedy będzie? Tak na prawdę to w domu będziesz mieć problem :( Wiesz co zrobisz?
-
2018/01/11 21:07:52
Ojciec będzie musiał dalej nie pracować, albo pracować i zatrudnić pomoc. Ja nie dam rady. W ciągu dnia zabieram Wiktora na drzemki do pokoju, a nie ma opcji, żebym była w kilku miejscach na raz - usypiać Wiktora i pilnować matki.
-
2018/01/11 21:13:50
Marto , A ojciec sobie poradzi? Twoja Mama już się wypisała? Współczuję takiej sytuacji :(
-
2018/01/11 21:20:38
Jeszcze nie. Jutro chce się wypisać.
-
2018/01/11 21:23:24
Marta , Może jeszcze zmieni zdanie... może trzeba z nią na spokojnie porozmawiać...
-
2018/01/11 21:25:53
Niestety nie znam :(
-
2018/01/11 21:27:12
Mówi o tym odkąd zaczęła mówić.
-
2018/01/11 21:29:00
Sikoreczko , Zachęcam do tego aby poznać ;)
-
2018/01/11 21:29:39
Marto , Z pewnością ma już dość szpitala. A jak z Jej świadomością?
-
2018/01/11 21:35:00
To na pewno.
Trochę jest, trochę nie ma...
-
2018/01/11 21:41:03
Marto I to powinno dać lekarzom do myślenia... Stan jest na tyle stabilny, że można ją wypisać? Nie ma obrzęku?
-
2018/01/11 21:42:19
Obrzęk to się kilka miesięcy będzie utrzymywał.
-
2018/01/11 21:48:23
Marto, No tak... to nie tak łatwo. A jak długo lekarze chcieli ją jeszcze przetrzymać?
-
2018/01/11 21:55:18
Mówili coś o tym, że do marca.
-
2018/01/11 21:57:58
Marto Czyli trzy miesiące, tyle ile może trwać najdłuższy pobyt w szpitalu. Takie długie pobyty to nic przyjemnego ;/
-
2018/01/11 22:02:52
W tej książce są świetne ilustracje...po prostu rewelacyjne!
pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)
-
2018/01/11 22:02:56
Łącznie cztery. Bo i grudzień :)
-
2018/01/11 22:06:20
Agnieszko Treść również jest warta tego aby zwrócić na nią uwagę ;)
-
2018/01/11 22:07:25
Marto Rzeczywiście... coś mi się pomieszało, że była to końcówka grudnia (chyba, że wypisali by z początkiem marca 6-7)
-
2018/01/11 22:20:57
6 grudnia :)
Ale na 7 marca mogliby wypisać. Mam wtedy urodziny xD
-
2018/01/11 22:23:23
Marto , Piękny prezent urodzinowy? :)
Zapamiętam tę datę :)
-
2018/01/11 22:36:44
Dokładnie :)
Łatwo zapamiętać, bo zaraz dzień kobiet jest ;P
-
2018/01/12 08:52:16
Marto ,Chciałabyś taki otrzymać i żeby wszystko wróciło do normy... Prawda? ;)
Na podobnej zasadzie zapamiętałam, kiedy moja Mama ma urodziny ;)
-
2018/01/12 09:51:43
wydaje się ciekawa i warta przeczytania. A do tego ilustrowana <3
-
Gość: Pestka, *.ip-192-99-15.net
2018/01/12 10:12:31
Piękne ilustracje :)
-
2018/01/12 10:30:27
Klaudio , Według mnie warto po nią sięgnąć aby samemu się o tym przekonać :)
-
2018/01/12 10:31:12
Pestko Dokładnie ;)
-
2018/01/12 10:56:45
Oj, może misio gdzieś się tylko zawieruszył
-
2018/01/12 11:21:12
Ewo , Mam taką nadzieję. Byłoby mi przykro gdyby okazało się, że jest inaczej :(
-
2018/01/12 11:57:49
Też mam taką nadzieję. Obyś kiedyś ucieszyła się jeszcze na jego widok:)
-
2018/01/12 12:48:02
Ewo Za jakiś czas się okaże :)
-
2018/01/12 13:27:10
Szykujesz się na przetrząsanie strychu?;)
-
2018/01/12 13:49:32
Ewo , Nie ja, tylko Mama... poprosiłam :)
-
2018/01/12 14:24:44
Fajnie:) Tak w ogóle to Mama nie była zaskoczona, że nagle sobie o nim przypomniałaś?

Pamiętam, że jak jeszcze mieliśmy strych, to bardzo tam lubiłam buszować;) Była stara skrzynia z ubraniami, niczym z filmów (skrzynia, nie ubrania, te były zwyczajne;)), stare zeszyty ze szkoły mojej Mamy i całe mnóstwo różnych różności. Dla dorosłych były to niepotrzebne graty, ale dla dziecka jawiły się niczym skarby;) Pamiętam jak podkradałam te zeszyty Mamy i pisałam (poprawiałam) za jej pismem, udając że są moje i to ja tak ładnie piszę;)
-
2018/01/12 16:08:03
Ewo , Moja Mama nie wiedziała o jakiego misia chodzi, dopiero za jakiś czas sobie przypomniała i nazwała go "wycieruchem" xD "To o tego wycierucha Ci chodzi?" xD

Ta skrzynia to rzeczywiście skarb (domyśliłam się, że chodzi o skrzynię). U mnie były pudła tekturowe ze starymi zeszytami moimi i mojego rodzeństwa ale poddawaliśmy na makulaturę, bo było tego sporo a latem jest strasznie gorąco i trochę strach aby nie doszło do samozapłonu ;/ Jest też sporo ubrań a było jeszcze więcej ale ze były w dobrym stanie Mama też pooddawała dla potrzebujących :) Dla dziecka takie "graty" to rzeczywiście skarby a jak rozbudzają wyobraźnię ;)
Zawsze to jakaś metoda xD Moze dzięki temu w jakimś stopniu wyrobiłaś sobie charakter pisma? ;)
-
Gość: marcepanowy kącik, *.su.krakow.pl
2018/01/12 17:03:43
Też lubię przenieść się czasem do świata basni. Super ksiązka
-
2018/01/12 17:26:36
marcepanowykacik, Posiadasz swój ulubiony baśniowy świat? :)
-
2018/01/12 17:35:31
już wiem co kupię mojej chrześniaczce na urodziny. dziękuję ;)
-
2018/01/12 17:40:18
Zuzanno , Nie ma za co - przyjemność po mojej stronie :)
Przy okazji sama skorzystasz, bo będziesz mieć możliwość poznać tę historię :)
-
2018/01/13 10:43:41
Chyba się wysłużył i dobrze spełniał funkcję ulubionej przytulanki/podusi;)

Pewnych rzeczy faktycznie nie ma potrzeby przechowywać, a potrzebujący na pewno z ubrań bardzo się ucieszyli:) U nas też raz na jakiś czas są zbiórki odzieży.
O tak, a najlepsze jest "przegrzebywanie" tego wszystkiego;)
hehe tak myślisz? Wolę w takim razie nie wiedzieć, jak bym pisała, gdyby nie to;) moje pismo jest okropne;)
-
2018/01/13 11:06:29
Przez długi czas byłam jedynaczką, więc stwierdzam, że pewnie aż za dużo. :D
-
2018/01/13 11:12:05
Ewo , Ja już go dostałam takiego wysłużonego :) Byłoby mi przykro, gdyby jednak Mama go wyrzuciła :(

Mam nadzieję, że te ubrania do nich trafiły, bo różne rzeczy się dzieją ;/ Te ubrania wyglądały jak nowe a niektóre z nich były założone sporadycznie - mam nadzieję, że niczego nie ukradli ;/ U nas te zbiórki są dość często i ludzie zawsze cos wystawiają ;)
U mnie w domu była taka szafka, gdzie trzymaliśmy klocki, misie, lalki itp. a nawet odkurzacz.... mówiliśmy na nią "graciarnia". Wszystko było do niej wrzucone bez ładu i składu - co jakiś czas w niej układałam ale to i tak nie miało sensu :P
E tam... na pewno nie jest tak źle i wymyślasz :)
-
2018/01/13 11:12:59
orionio Zależy kto co rozumie przez słowo "za dużo" :D
-
2018/01/13 11:23:26
Teraz to nawet na ulubione kryminały nie mam za wiele czasu ;)
-
2018/01/13 12:12:14
Candy Pandas, Jak nie nauka to praca ale może niedługo bedzie nieco luzu ;)
-
Gość: Natalia20041989, *.adsl.inetia.pl
2018/01/13 13:34:47
Słyszałam o tej książce
-
2018/01/13 14:33:49
No i co żeś zrobiła kobieto? Teraz muszę mieć tą książkę! Bardzo lubię raz na jakiś czas sięgnąć po książkę dla dzieci, zwłaszcza po te bardziej klasyczne pozycje. O "Aksamitnym króliku" usłyszałam w serialu "Przyjaciele" który znam na pamieć, wydaje mi się że u nas te historia nie była zbyt popularna za to w stanach był to hit na miarę Mary Poppins :)
-
2018/01/13 15:36:06
Natalio Tylko słyszałaś? :)
-
2018/01/13 15:40:29
booklicity , Tylko opowiedziałam o książce, którą bardzo chciałam przeczytać i posiadać w swojej domowej biblioteczce :D
Według mnie warto sięgać po tego typu książki zwłaszcza jeśli to klasyka. W tych opowiastkach jest wiele życiowych mądrości - z niejednej mogą uczyć się również dorośli :) Ja o książce dowiedziałam się najprawdopodobniej z portalu LC - rzeczywiście w Polsce nie było o niej słychać... w szkołach również mimo iż to klasyk. Tam mówiło się o Kubusiu Pychatku :)
Mary Poppins czytałam ale nie zachwyciła mnie ta seria :)
-
2018/01/13 15:42:36
booklicity, Tylko opowiedziałam o książce, którą bardzo chciałam przeczytać i posiadać w swojej domowej biblioteczce :D
Według mnie warto sięgać po tego typu książki zwłaszcza jeśli to klasyka. W tych opowiastkach jest wiele życiowych mądrości - z niejednej mogą uczyć się również dorośli :) Ja o książce dowiedziałam się najprawdopodobniej z portalu LC - rzeczywiście w Polsce nie było o niej słychać... w szkołach również mimo iż to klasyk. Tam mówiło się o Kubusiu Puchatku :)
Mary Poppins czytałam ale nie zachwyciła mnie ta seria :)
-
2018/01/13 16:56:20
Wspaniałe ilustracje :) Czytam teraz synkowi powiastki Beatrix Potter i mocno mi się ta książka z nimi skojarzyła :)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/01/13 16:59:52
Takie są najlepsze! Można powiedzieć, że to miś "z historią" i nie jedno już "widział";)

Dobrze byłoby zakładać, że wszystkie rzeczy trafiły do rąk tych najbardziej potrzebujących, ale ludzie to tylko ludzie i niestety niczego nie można wykluczyć:(

"Graciarnia" pełna skarbów:) W takich miejscach, zwłaszcza jeśli często się coś przekłada, dokłada, ciężko utrzymać porządek na dłużej;)

Mam tak zwany lekarski charakter pisma;)
-
2018/01/13 17:14:08
Moniko Dwa zbiory tych opowiastek kupiłam mojej siostrzenicy w prezencie urodzinowym. Pamiętam, ze kiedy byłam mała w bibliotece często wypożyczałam te historyjki (jedna historyjka to była jedna książeczka) głównie ze względu na piękne ilustracje. Po tylu latach chętnie bym do nich wróciła - muszę odwiedzić siostrzenicę, bo książeczki były zafoliowane i w kartonie, więc nie miałam możliwości przeczytać :)
Bardzo lubię tego typu ilustracje ;)
-
2018/01/13 17:17:37
Ewo , Dokładnie.. nie jedno widział i nie jedno przeżył :)
Chyba już wiesz, czy i kiedy stał się PRAWDZIWYM :)

Dlatego najlepiej o tym nie myśleć, tylko robić swoje. Jeśli coś komuś ofiarujemy, dzielimy się to uszczęśliwiamy nie tylko daną osobę ale i samych siebie - stajemy się "bogatsi" i piękniejsi... A to co zrobia inni ludzie? Jeśli to coś złego, to oni mają to na sumieniu.

Dokładnie.... do niej zazwyczaj się wrzucało a kiedy czegoś szukało to wywracała co jest już w środku xD

Zależy jaki to lekarz.. jednego rozczytasz a inny pisze szlaczki i falbanki xD
-
Gość: Marzena, *.dynamic.chello.pl
2018/01/13 20:02:46
Nie czytałam nigdy tej książki :-)
-
2018/01/13 20:29:44
Ja też bardzo lubię czytać. Postanowiłam, że pomimo wielu obowiązków będę czytać codziennie choćby pół godziny i nawet mi się to udaje. Dziś wróciłam z biblioteki z "Biesami" Dostojewskiego.
-
2018/01/13 22:03:52
Marzeno , Książka w Polsce chyba nie jest za bardzo znana. Według mnie warto przeczytać :)
-
2018/01/13 22:06:23
Domowe Potrawy , Mądre postanowienie. Cieszę się, że mimo obowiązków udaje Ci się je realizować. Zgadzam się z tym, że warto czytać książki - to rozwija pod wieloma względami a także sprawia przyjemność. Fajnie, że mamy taką różnorodność jeśli chodzi o książki - te poważniejsze a także coś lekkiego i śmiesznego dla rozrywki :)
"Biesy" - ostatnio myślałam o tej powieści :)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2018/01/14 10:12:03
dla dużych i małych pozycja:)
-
2018/01/14 11:44:08
Śliczne wydanie :) O książce ani o filmie nigdy nie słyszałam ;)
-
2018/01/14 21:25:48
Też czasem sięgam po książki z literatury dziecięcej i chętnie zapoznałabym się z tą pozycją. ;)
-
2018/01/14 21:42:55
Oj ja też od małego jestem fanką książek, do dziś pamiętam moja pierwszą wyprawę do biblioteki z moją wychowawczynią i małą książeczkę, którą przeczytałam w 3 dni (teraz to by pewnie zajęło 3 minuty :p). Pięknie o tym czytaniu piszesz i zgadzam się z każdym słowem, takie z pozoru książeczki dla dzieci niosą czasem cudowną uniwersalną mądrość, którą powinien posiąść każdy z nas. O Aksamitnym Króliku pierwszy raz słyszę, ale na pewno zwrócę uwagę przy najbliższej wizycie w księgarni lub bibliotece :>
-
2018/01/15 01:01:08
Być sobą to wielki luxus na który wielu nie stać.
-
2018/01/15 10:03:22
Piękna książka, prawdziwy rarytas :)
-
2018/01/15 12:21:54
Kathy leonia Dokładnie ;)
-
2018/01/15 12:23:05
Lonna Również bardzo podoba mi się to wydanie :)
W Polsce jest ona chyba mało znana :)
-
2018/01/15 12:23:59
Karolajna Zachęcam. Według mnie warto ;)
-
2018/01/15 12:34:19
pinkyy , To tak jak ja :) Nikt nigdy nie musiał zachęcać czy namawiać mnie do czytania - sama z chęcią i ciekawością i sięgałam po książki nim nauczyłam się czytać. Byłam bardzo ciekawa co skrywają w sobie litery... nie potrafiłam ich rozszyfrować, ale radzilam sobie - sama dopowiadałam sobie historię ;) Mama opowiadała, że robiłam to bez zająknięcia, tak jakbym na prawde czytała :)
Nie pamiętam jaka była pierwsza ksiązka, którą wypożyczyłam z biblioteki ale pierwszą którą przeczytałam był dramat "Wesele" - spodobał mi się podział na role xD
Dziękuję...miło mi, że tak uważasz. Jeśli mam być szczera to te wszystkie słowa o książkach same ze mnie "wypływają" - pisze to co czuje. Cieszy mnie fakt, że Tobie się to podoba. To daje motywację do dalszego pisania ;)
Powiedziałabym, że tego typu książki nie niosą czasem a często, tylko trzeba patrzec nieco "głębiej" i odnaleźć tak zwane "drugie dno", tę "głębię" ;)
Książkę na prawdę warto przeczytać. Mam nadzieję, że znajdziesz ją w swojej bibliotece - niestety w mojej jej nie ma :(
-
2018/01/15 12:35:13
: czerwonafilizanka Człowiek często udaje kogoś kim nie jest jakby bał się być sobą. Tylko dlaczego?
-
2018/01/15 12:35:46
Magdo Trafnie powiedziane :)
-
2018/01/15 14:32:17
Domyśliłam się już podczas czytania posta, że gdyby nie był PRAWDZIWY, nie wspominałabyś o nim;)

Doskonale powiedziane, lepiej bym tego określić nie mogła:)

Czasem potrzebne jest takie miejsce w domu;)
-
2018/01/17 12:39:19
Ewo Tego typu książki przywołują wspomnienia ;)
Szkoda, że misia najprawdopodobniej juz nie ma :(

"Czasem" xD Graciarni już dano nie ma ;P



AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę tekst alternatywny