.

Blog > Komentarze do wpisu

O cennych chwilach z rodziną, celebrowaniu ich a także trochę o fenomenie "Alicji w Krainie Czarów" i grach planszowych

Zdjęcie
 Kiedyś młodzież aktywniej spędzała czas. Nie mam tutaj na myśli trenowanie palców na klawiaturze komputera, konsoli lub w trakcie wysyłania sms-ów a prawdziwy aktywny wypoczynek - na świeżym powietrzu z rówieśnikami. Pamiętam kiedy wolne od nauki chwile i wakacje spędzało się na grach i zabawach z rówieśnikami. Niejednokrotnie w taki sposób spędzało się godziny a jeśli nie cały to większość dnia. Pamiętam jak późnym wieczorem, kiedy już było ciemno młodzież niechętnie wracała do domów - rodzicom ciężko było "zagonić" swoje pociechy do mieszkań.
Zdjęcie
 Relacje rodzinne również wyglądały nieco inaczej. Rodzice częściej rozmawiali z dziećmi, słuchali ich a one jakby chętniej opowiadały o swoich problemach. Wolne chwile niejednokrotnie spędzało się wspólnie, czy to rozmowach, snuciu opowieści, grach planszowych. Pamiętacie jeszcze gry planszowe? Ekstrabiznes, chińczyk, warcaby, memory.....
 W moim domu gry planszowe pojawiły się późno ale kiedy Mama za odłożone przeze mnie pieniądze kupiła pierwsze gry Memory oraz Rodzinki (tę grę wybrała moja młodsza siostra), grałyśmy w nie praktycznie non stop i to z ogromną przyjemnością. Potem pojawiła się gra Superbiznes i zabawa była jeszcze lepsza ^_^.

 Niestety wraz z upływem czasu to wszystko zaczęło zanikać. Dzieciaki coraz rzadziej zaczęły wychodzić na podwórka i zamiast wolny czas spędzać aktywnie na zabawie z rówieśnikami, wybierały ekran telewizora, komputera lub telefonu. W niektórych rodzinach rozmowę oko w oko, zastąpiło wystukiwanie wiadomości na klawiaturze komórki a obecnie smartfonu. Kiedyś o urodzinach pamiętało się osobiście a dzisiaj o takich dniach przypomina nam facebook.
 Nie chcę wszystkich rodzin pakować do jednego worka, ale obecnie w wielu rodzinach chyba nadal rządzi elektronika. Nie słyszy się (a jeśli tak to rzadko) o wspólnym spędzaniu czasu na rozmowach, snuciu opowieści, bajaniu... każdy żyje w swoim świecie i się izoluje.
 Może warto wrócić do tego co "stare", do tradycji... oderwać wzrok od komputerów, laptopów, telefonów i smartfonów... Wygrzebać ze strychu starą książkę lub chińczyka, usiąść w rodzinnym gronie zagrać, poczytać lub po prostu porozmawiać. Czas również upłynie bardzo szybko, będzie przyjemnie i przy okazji zacieśnią się więzi rodzinne :)

 A jeśli już o grach mowa ostatnio miałam okazję zagrać w jedną, która niedawno pojawiła się na rynku. Czarodziejski Labirynt wyd. Zielona Sowa. Jest to grą kafelkową dla graczy w różnym wieku, bez górnej granicy wiekowej. Jedną z jej zalet jest fakt, że można w nią grać pojedynczo jak również z kolegą, koleżanką lub kimś z rodziny.
W tekturowym pudełku umieszczono 48 kafelków do przekładania i układania a także prostą instrukcję wyjaśniającą zasady gry.

 Mamy cztery wersje gry do wyboru - każda do rozegrania w towarzystwie lub samodzielnie. Reguły są bardzo proste. Gracz wciela się w czarownicę lub czarodzieja a aby wygrać, trzeba zdobyć skarb. W tym celu przekręca się lub przestawia kafelki tak, aby utworzyły drogę, która do niego prowadzi.

 Prawda, że proste? Według mnie takie gry to ciekawa i przyjemna forma spędzania wolnego czasu w gronie najbliższych.

"Bądź taka, na jaką wyglądasz", czyli prośnej rzecz ujmując: "Nigdy nie wyobrażaj sobie, że jesteś inna, niż inni mogliby sobie pomyśleć, że to, jaka byłaś, lub też jaka mogłaś była być, nie jest niczym innym niż to, czym mogło się było innym wydawać, że jest czymś innym". 


  Z książek ostatnio wróciłam do historii, którą po raz pierwszy przeczytałam mając 7-8 lat - "Alicję w Krainie Czarów". Pamiętam, że wówczas sięgnęłam po nią tylko i wyłącznie ze względu na ładne wydanie, które było dostępne w bibliotece. Dokładnie nie pamiętam jakie były moje wrażenia po skończonej lekturze - to co utkwiło mi w pamięci to to, że uznałam ją za nieco pokręconą... dziwną ;) Cały opisany świat jak i narracja wydały mi się zakręcone a czasem niezrozumiałe.
  Disney'owskiej Alicji nie znałam i nadal nie znam - mimo iż wielokrotnie była emitowana w telewizji, nie miałam ochoty oglądać tej animacji. Alicja Burtona nie przypadła mi do gustu - obejrzałam raz, potem kontynuacje i wystarczy. W moich oczach Burton się nie popisał.

 Powieść  autorstwa angielskiego wykładowcy matematyki Charlesa Lutwidge’a Dodgsona (pseudonim Lewis Carroll) po raz pierwszy została opublikowana 4 lipca 1865 roku. Dosłownie angielski tytuł Alice’s Adventures in Wonderland oznacza Przygody Alicji w Krainie Dziwów - to pierwsi polscy tłumacze przełożyli "Wonderland" jako Krainę Czarów, chociaż czary nigdy w książce nie występuje. Powieść zalicza się do kanonu klasyki literatury dziecięcej i została przetłumaczona już na ponad 125 języków. Wraz z upływem czasu fanów Alicji przybywało a powieść zyskiwała coraz większą popularność.

 Alicja zaczynała wierzyć, że rzeczy naprawę niemożliwych jest doprawdy bardzo niewiele. 

 "Przygody Alicji..." wydawnictwa Zielona Sowa została wydana w tłumaczeniu Macieja Słomczyńskiego oraz ilustracjami Agaty Łukszy. Wewnątrz książki dominuje niebieski kolor, którym pisane są tytuły rozdziałów - ozdobniki tekstu utrzymane są w tym samym odcieniu.
 Ilustracje charakteryzuje nowoczesność - nie są krzykliwe, przeładowane szczegółami i przesycone kolorami. Artystka nie próbowała na siłę "upchnąć" jak najwięcej atrybutów opisywanej Krainy, nie powielała wcześniejszych schematów - zachowała umiar i przedstawiła nam swoją wizję.

 Szalony Kapelusznik nie jest podstarzałym i siwiejącym staruszkiem a młodzieńcem przyodzianym w gustowne ubranym młodzieńcem rodem z XIX w. Czerwona Królowa została przedstawiona jako młoda i szczupła kobieta a Alicja zyskała długie, brązowe włosy i krótką grzywkę (tak jak samo dziewczynka, która była inspiracją do powstania Alicji). Artystka poradziła sobie również z przedstawieniem postaci niby żółwia, który prawidłowo posiada łeb cielęcia a tółw żówia z zachowaniem przynależnego żółwiom koloru. Jedynie Kot z Cheshire otrzymał disneyowskie - fioletowe barwy.
To co wydawcom nie wyszło to kształt mysiego ogona, który według mnie jego nie przypomina.

 Wiedzieliście, że nie jest to tylko i wyłącznie zmyślona historia? Autor pod maską groteskowej bajki przedstawił karykaturę swoich czasów, krytykując małostkowość a wyróżniając dziecięcą mądrość, którą zawarł w postaci małej dziewczynki.
 Sporo tutaj odniesień do życia samego pisarza a postacie inspirowane są, tymi rzeczywistymi. Ponadto w tamtych latach, szaleństwo faktycznie było jedną z chorób zawodowych kapeluszników. Często miewali oni drgawki, byli notorycznie rozkojarzeni lub ponurzy a także mówili nie wyraźnie i bez sensu. Wiązało się to z technikami, które stosowali w warsztatach. Przy wytwarzaniu filcu stosowano azotan rtęci, którego opary prowadziły do uszkodzenia systemu nerwowego. Jednak aby się o tym dowiedzieć, trzeba zagłębić się nieco w genezę powstania utworu jak i życie samego pisarza, jednak nie każdy będzie miał na to ochotę.

  A jaki jest sekret "Alicji...?" Wydaje mi się, że tak wiele osób zachwyca się tą powieścią, gdyż jest to dla nich interesująca i intrygująca podróż w świat nieposkromionej wyobraźni. Być może wszystkie te osoby, tak jak Alicja chciałyby udać się w pogoń za Białym Królikiem i choć na chwilę przenieść do takiej Krainy Czarów? Krainy w której nic nie jest oczywiste i takie jakie się wydaje a zaskoczenie czeka na każdym kroku.

 Wszystko ma jakiś morał, pod warunkiem, że umiesz go znaleźć.

Warto spędzać czas z rodziną, czy to na wspólnych rozmowach, opowieściach, grach i zabawach lub czytaniu ulubionych lektur z dzieciństwa a także tych całkiem nowych. Oderwijmy na dzieci od ekranów telewizorów, komputerów, telefonów, smartfonów itp. My sami - dorośli nie tłumaczmy się brakiem czasu, zmęczeniem lub innymi wymówkami - zainteresujmy się naszymi pociechami, rodzeństwem, rodziną. Zacznijmy zacieśniać więzi. Rodzina to SKARB... SKARB, który mamy tylko jeden i nim się obejrzymy możemy go stracić.

piątek, 16 marca 2018, ervisha
Tagi: książki
Komentarze
Gość: Iza, *.rev.poneytelecom.eu
2018/03/16 09:14:28
Ładne wydanie Alicji ale króliczek jeszcze ładniejszy :)
-
Gość: Ewa, 37.48.125.*
2018/03/16 09:34:27
Gdybym tylko miała czas gry, zabawy i książki
-
Gość: Natalia, 82.77.75.*
2018/03/16 10:02:16
Miłe wspomnienia ;)
-
2018/03/16 10:38:38
w planszówki my gramy nadal ;) choć sami dorośli, a dzieci nie mamy :) ale gry fantasy to coś wspaniałego :D
-
2018/03/16 10:41:17
Izo Dziękuję. Króliczka dostałam dawno, dawno temu ;)
-
2018/03/16 10:42:00
Ewo ,Taki czas zawsze można zagospodarować. Znasz przysłowie "Dla chcącego nic trudnego"? ;)
-
2018/03/16 10:42:43
Ivie ,Jak wspominasz tę książkę? ;)
-
2018/03/16 10:43:18
Zuza ,Miło i kreatywnie spędzacie razem czas. Macie swoje ulubione gry lub grę? :)
-
Gość: Pestka, *.ip-192-99-15.net
2018/03/16 10:52:04
Zacznij w końcu publikować przepisy a nie same recenzje dziecinnych książek. Piszesz jak dzieciak.
-
Gość: , 198.7.62.*
2018/03/16 11:14:22
Chętnie gram w gry planszowe ;)
-
Gość: Martyna, 51.254.104.*
2018/03/16 11:20:32
Najpiękniejsze chwile to te z rodziną ;)
-
Gość: Agnieszka, *.rev.poneytelecom.eu
2018/03/16 12:10:48
W dobie komputerów i smartfonów gry planszowe to zabytek :P
-
2018/03/16 12:40:06
Pestko Na blogu pojawiają się przepisy. Postanowiłam zmienić tematykę bloga ze stricie kulinarną na różnorodną i pisać o innych rzeczach. Dzieciak? W każdym dorosłym jest coś z dziecka ;)
-
2018/03/16 12:40:37
Anonimie Jakie są to gry? ;)
-
2018/03/16 12:49:57
Martyno ,Z pewnością wiele takich chwil jest cudownych i pamięta się o nich przez lata. Jednak wszystko zależy od rodziny i tego jak spędza ze sobą czas :)
-
2018/03/16 12:55:15
Agnieszko Chyba nie. Co chwilę na rynku pojawiają się nowe gry, które "uruchamiają" nie tylko mózg i logiczne myślenie ale również całe ciało. Powstają kawiarenki, gdzie oczekując na kawę, herbatę lub ciasto można pograć w gry planszowe, w bibliotekach organizowane są wieczorki gier a niekiedy ludzie sami spotykają się by w ten sposób spędzić czas. Wszystko zależy od człowieka :)
-
Gość: Ewa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/03/16 13:19:21
Ja mam jedno spostrzeżenie, które mnie dość ciekawi. Zewsząd słyszy się, jak to dobre mamy nie pozwalają dzieciom na oglądanie bajek dłużej niż 40 minut dziennie, bo to niezdrowe, niszczy relacje, wypala szare komórki itd, a z drugiej strony obserwuje się właśnie to, że dzieciaki się izolują i coraz więcej czasu spędzają przed ekranem/monitorem. To ja się pytam - kto kłamie, bo ewidentnie relacje są dość sprzeczne?:P
A swoją drogą planszówki uwielbiam od zawsze. Chyba dlatego moje dziecko też ma ich trochę;) dla mnie to zawsze świetna zabawa i okazja do wspólnego spędzenia czasu. "Alicji" nie znam, ale wpadliśmy po uszy w Carcassonne:)
-
2018/03/16 13:34:36
super wpis
-
2018/03/16 13:34:41
Ewo Tak na prawdę to nie słyszałam o tym... Matki może i nie pozwalają dzieciom oglądać telewizji dłużej niż 40 minut dziennie, może po tym czasie blokują telewizję itp. ale co z tego jeśli nie wypełniają tego wolnego czasu... mogą zabronić ale jeśli pozostawiają dziecko samemu sobie, to nic dziwnego, ze ono się izoluje - ta więź nie jest budowana. Gry planszowe to jedna z świetnych form wspólnego spędzania czasu, rekreacji i dobrej zabawy w jednym :)
Carcassonne? Nie znam ;)
-
2018/03/16 13:36:05
p ,Dziękuję :)
-
2018/03/16 14:35:19
Kochana! Nie wszyscy zamykają się w swoich czterech ścianach:) My uwielbiamy grać razem w gry, rozmawiać i bawić się razem... to naprawdę świetna sprawa!
pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)
-
2018/03/16 14:36:43
W planszówki zdarza mi się czasem rąbać do dziś, aczkolwiek bardziej już dorosłe:)
-
2018/03/16 15:06:32
Cieszę się, że moje dzieciństwo przypadło na czasy kiedy nie było telefonów komórkowych, a komputer był czymś niezmiernie rzadkim. Z rodziną graliśmy w planszówki i w karty, to nadal nasza świąteczna tradycja :)
-
2018/03/16 15:32:17
Mnie "Alicja w krainie czarów' w ogóle nie zachwyciła.
-
2018/03/16 17:04:40
Agnieszko, Doskonale o tym wiem o czym również wspomniałam :) Cieszę się, że w epoce elektroniki nadal są rodziny, które wspólnie spędzają czas - takie chwile budują więzi a takie zachowanie warto naśladować :)
-
2018/03/16 17:05:15
fwalczak , Podasz przykład? ;) Grasz sam czy z przyjaciółmi?:)
-
2018/03/16 17:06:34
Celiak w podróży, Ja również cieszę się, że dorastałam w "innej" epoce, chociaż pod koniec już się załapałam na całą tę elektronikę...
U Was obecnie gry planszowe i karty tylko w święta? Macie swoje ulubione? ;)
-
2018/03/16 17:07:35
Iwono "Alicja..." ma zarówno fanów jak i tych, którzy traktują ją obojętnie. Tak samo jest z Muminkami ;)
-
Gość: Ewa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/03/16 17:15:10
To oczywiście było pytanie retoryczne, nie oczekuję,że odpowiesz mi na nie:P
Temat tak jakoś mi się z tym skojarzył. W sumie jak napisałaś "Dzieciaki przestały wychodzić na podwórka i zamiast wolny czas spędzać aktywnie na zabawie z rówieśnikami, wolały ślęczeć przed ekranem telewizora, komputera lub telefonu. " to myślałam, że chodzi Ci o to, że sama zaobserwowałaś, że tak jest,że spędzają przed ekranem/monitorem całe dnie;)
-
2018/03/16 17:28:32
Zgadzam się w zupełności, że rodzina to skarb <3 Ale moja to akurat planszówkowi maniacy, jak jestem w domu gramy prawie codziennie, a rodzinna w niedzielę to już tradycja :) Chyba właśnie najważniejsze stworzyć jakiś rytuał, żeby nawet w tym szybkim świecie, na niego znaleźć czas :)
Bardzo ładne wydanie Alicji, ale niestety nie jestem fanką tej książki :<
PS: Oczywiście, że stresowi mówimy nie, ale czasem ciężko zapanować :p
-
Gość: Ania, 149.202.98.*
2018/03/16 17:31:48
Ludzie w różny sposób spędzają wolny czas, niekoniecznie przed telewizorem lub komputerem ;)
-
2018/03/16 17:39:01
Ewo Nie załapałam ale to i dobrze, bo tak na prawdę na to pytanie chyba nie ma odpowiedzi ;) To co napisałam do moje obserwacje z czasów kiedy dorastałam. Jako dorosła osoba również zauważyłam, że jakoś mało tych dzieci a jak idą do szkoły to z nosem w telefonie ;)
-
2018/03/16 17:41:30
pinkyy Masz rację - coś w tym jest, że jak pewne zwyczaje się wypracuje i stają się one rytuałem, to potem ciężko z nich zrezygnować i człowieka samego do tego ciągnie :) Jakie są Wasze ulubione gry? W co gracie? ;)
Zgadzam się, że wydanie jest ładne i ja również nie szaleję za tą powieścią ;)
PS O tak... czasem stres bierze górę i nawet to co zazwyczaj pomaga, nie skutkuje... ale damy radę ;)
-
2018/03/16 17:41:45
Aniu ,A Ty jak go spędzasz? :)
-
2018/03/16 18:18:15
My gramy! I wielu naszych znajomych! Buziole za propagowanie:)
-
2018/03/16 18:26:56
Opalanko W jakie gry gracie? Macie swoje ulubione? :)
Buziole również dla Ciebie :*
-
2018/03/16 18:45:12
To prawda kiedyś zupełnie inaczej spędzało się czas, adzisiaj tylko komputer i telefon. Oj szkoda mi tego pokolenia, bo nie wiedzą co tracą, ale mam wrażenie że niektózy rodzice się cieszą bo mają potomstwo "z głowy" na długie godziny. Wystarczy włączyć komputer lub tv i po sprawie...
-
2018/03/16 18:58:45
moje IDEALIA , To bardzo przykre i człowiekowi robi się przykro kiedy o tym się słyszy i pomyśli. Wydawać by się mogło, że to takie pójście na łatwiznę a tak na prawdę wymyślić kreatywną zabawę lub formę spędzania wolnego czasu nie jest tak ciężko - wystarczy tylko chcieć... chcieć to móc.
Na szczęście są jeszcze takie rodziny w których dba się o wspólne chwile i oby takich rodzin przybywało ;)
-
2018/03/16 20:57:50
Takie czasy.... szkoda trochę...
-
2018/03/16 21:07:42
uwielbiam planszówki! :)
-
2018/03/17 07:52:09
To moje dawniej nie jest takie dawne :D Też dużo się grało w te stare, rozpikselowane gry, a rozmów z rodzicami brak :D
-
2018/03/17 09:01:12
Ewo ,Mówi się, że czasy się zmieniają ale w którą stronę?
-
2018/03/17 09:01:29
green goodies Masz swoje ulubione? ;)
-
2018/03/17 09:06:47
Marto , Z tymi rozmowami to jest różnie - zależy od rodziny (u mnie też za często się nie rozmawiało). Napisałam tak ogólnie. Bardziej chodziło mi o spędzanie czasu i więzi - to, że nie człowiek nie gapił się tyle w ekrany telefonów i komputerów a rodzice nie dawali dziecku smartfona aby je uciszyć ;)
-
Gość: Ola, 82.223.17.*
2018/03/17 09:42:04
Lubię gry planszowe i karciane a w szczególności UNO. Polecam :)
-
2018/03/17 10:30:34
Miałam sporo gier planszowych - kilka z nich mam do dziś, a część oddałam bratu, który ma ich całą szafę. :D Bardzo lubimy razem grać. ^^
Alicję znam jedynie z dwóch ekranizacji powieści - jako dziecko stroniłam od książek, a obecnie czytam książki bardziej realistyczne. :D
-
2018/03/17 10:44:06
Olu ,Od lat słysze o tej grze - po raz pierwszy z telewizji. Chciałabym kiedyś z kimś w nią zagrać, ale niestety nie mam tej gry i obecnie nie mam z km zagrać :(
-
2018/03/17 10:45:35
oironio Jakie gry są Waszymi ulubionymi? Kiedyś popularny był chińczyk, Superbiznes, domino... z biegiem lat rynek gier bardzo się rozwiną ;)
Ekranizacja Burtona? ;)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2018/03/17 10:57:14
gry planszowe czas wspomnień z lat młodości:)
-
2018/03/17 11:08:02
Kathy Leonia Teraz już nie grasz? ;)
-
2018/03/17 12:06:06
Z podobnych planszówek znam jeszcze Kotobirynt - tam trzeba odprowadzić koty do opiekuna, świetna gra dla takich kociarzy jak ja i brat :D
"Alicję" czytałam dużo za późno, już na studiach. Bardzo mnie ciekawi, jak podeszłabym do niej gdy byłam dzieckiem - możliwe, że bardziej by mi się spodobała sama opowieść. teraz właśnie uwagę zwróciła krytyka społeczeństwa i "jak to jest zrobione".
-
2018/03/17 12:18:34
Aleksandro ,Nie słyszałam o tej grze - dopiero teraz ją wygooglowałam. Rzeczywiście podobna a karty z kotami przeurocze ;)
Rzeczywiście tę książkę można odebrać inaczej w zależności od wieku - dorośli spostrzegają ją inaczej a dzieci i młodzież inaczej. Jedni lubią, inni krytykują, jednak w gronie tych pierwszych jest sporo dorosłych ;)
-
2018/03/17 13:53:29
No i napisałaś takiego posta, że nie mogę skomentować, bo byłoby to powielenie przemyśleń z poprzedniego :P
-
2018/03/17 14:45:17
Ostatnio to chyba w Eurobiznes grałam jako nastolatka!
-
2018/03/17 17:06:08
Anonimowa A , To co? Zły post? Jak najbardziej możesz pisać - lubię Ciebie czytać, wymieniać zdanie i z Tobą rozmawiać :) Coś jeszcze bym dodała, ale nie wiem, czy tutaj powinnam ;)
-
2018/03/17 17:07:32
mikimama Nie chciałabyś zagrać ponownie? :)
-
2018/03/17 17:16:38
Moje dzieciństwo to bieganie od rana do wieczora i zabawa z przyjaciółmi - oczywiście w lecie :) To było oczywiście przed erą Internetu i telefonów, choć komputery już były i czasem spędzało się czas również grając w gry ;)
Planszówki bardzo lubię i czasem w rodzinnym gronie dalej w nie gram :)
"Alicja w Krainie Czarów" Burtona również i mnie nie zachwyciła, pisałam Ci chyba nawet o tym w jednym z poprzednich komentarzy :D Książka też raczej nie zależy do moich ulubionych :)
-
2018/03/17 17:51:19
Pamiętamy doskonale, że nic nam więcej do szczęścia nie było potrzebne jak skakanka czy guma do skakania :D A jak się jeszcze dobrało z paczką koleżanek to nawet jak się robiło ciemno nie chciało się iść do domu i pod lampą się skakało aż mamy zaczęły krzyczeć xD
-
2018/03/17 18:15:18
Lonna Jesteśmy w podobnym wieku i podobnie spędzałyśmy czas. Komputery rzeczywiście były ale też nie w każdym domu - w moim pojawił się późno ale nie żałuję ;)
W jakie gry gracie? :)
Pisałaś, pisałaś - kiedyś rozmawiałyśmy o ekranizacjach :)
Jaka książka z dzieciństwa jest Twoją ulubioną? "Dzieci z Bullerbyn"? ;)
-
2018/03/17 18:16:11
Candy Pandas , Do tego dobra pogoda aby można było spędzać czas na dworze ;) Rzeczywiście w grupie zabawa dopiero się rozkręcała i nie chciało się wracać do domu :)
-
2018/03/17 19:08:34
Jako dziecko spędzałam czas po lekcjach na podwórku, nieważne nawet jaka była pogoda, gry planszowe, to była zabawa w domu z rodzicami i rodzeństwem :) teraz jest na pewno inaczej, ale do gier planszowych lubię wracać, ostatnio grałam w grę "Pan tu nie stał" i był to świetnie spędzony czas :)
-
2018/03/17 20:13:57
gry planszowe są wspaniałym pomysłem na zimowe wieczory :)
-
2018/03/17 21:22:34
Miło i kreatywnie spędzacie czas
-
2018/03/17 21:23:14
Magdo Nie przeszkadzał Ci nawet deszcz i duży mróz? ;) Gry z rodziną na pewno w jakimś stopniu budowały Waszą więź. Mieliście swoje ulubione gry? :) Faktycznie teraz jest inaczej ale z drugiej strony gry planszowe i im podobne (również karciane i zręcznościowe) wracają do łask :) Przed chwilą wygooglowałam tę grę - chyba kiedyś widziałam ją w Kauflandzie :)
-
2018/03/17 21:23:31
Leno Lubisz w nie grać? :)
-
2018/03/17 21:32:21
czerwonafilizanka, Jeśli chodzi o gry to obecnie gram sama ze sobą - rodzice nie są chętni, ale kiedy siostra przyjeżdża ze studiów jak najbardziej :) A jak u Was rodzinnie spędza się wolny czas? :)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2018/03/18 10:53:10
teraz już nie...
-
2018/03/18 11:35:29
czerwonafilizanka Chciałabyś do tego wrócić i zagrać? :)
-
2018/03/18 14:04:33
Monopoly to z pewnością nasza ulubiona. ;)
A poza tym szachy czy chińczyk. :D

Nie wiem, ta najnowsza z Johnym Deppem. :D
-
2018/03/18 16:37:31
U nas w domu bardzo lubimy planszówki. Odkąd junior potrafi liczyć i sam przesuwa pionki zabawa jest przednia. No może jeszcze ma problem z umiejętnością przegrywania, ale uczymy się :)
-
2018/03/18 16:45:14
Pamiętam moje młode lata, kiedy przesiadywaliśmy na podwórku do późnej nocy. Graliśmy w piłkę, rozmawialiśmy - było super!
Jeśli chodzi o rodzinę i planszówki to z rodzicami często graliśmy w Eurobiznes. Teraz faktycznie mamy na to mniej czasu, ale jednak od czasu do czasu nadal w coś tam zagramy :)
-
2018/03/18 17:04:18
oironio Monopol i temu podobne to chyba klasyk :)
W szachy kiedyś grałam z kolegą (zapomniałam jak się gra) a w chińczyka trzaskało się w szkolnej świetlicy xD

Burtona :)
-
2018/03/18 17:04:57
Lubię gry planszowe, ale muszę przyznać, że dawno w żadną nie grałam. Chętnie bym to zmieniła. :)
-
2018/03/18 17:05:44
Królowa KaroW jakie gry gracie najczęściej i które są Waszymi ulubionymi :)
Na wszystko potrzeba czasu - z czasem i tego się nauczy :)
-
2018/03/18 17:08:11
Agnieszko Pamiętam, że u mnie wieczorami na podwórku oprócz zabawy w chowanego opowiadało się zmyślone opowieści o duchach :P
Świat się zmienił - teraz każdy jest zaganiany ale to, że znajdujecie chociaż chwilę aby spędzić go razem w ten lub podobny sposób to wiele... dzieciaki z pewnością to zapamiętają :)
-
2018/03/18 17:15:27
KarolajnaZawsze możesz to zmienić lub się postarać. Ja z przyjemnością bym z Tobą zagrała ;)
-
2018/03/18 18:28:37
No wtedy to smartfonów nie było :D
-
2018/03/18 19:03:56
Hejka Kochana!
Mam wrażenie, że młode pokolenie w ogóle nie wie co to aktywność rodzinna.. oni wiecznie w tych telefonach, tabletach czy laptopach.. okej, rozumiem ze chcą być na bieżąco ze wszystkim, ale sztuką jest znalezienie czasu dla bliskich. Ja uwielbiam typowe gry planszowe.. i ciesze się, że u mnie zawsze rodzina z uśmiechem patrzy na ten pomysł. Mam nadzieję, że młode pokolenie pomimo tej całej technologi w końcu obudzi się i ogarnie swoje wartości życiowe.. dojdzie do tego, co w życiu jest ważne, a co warto odpuścić.

A tak z innej beczki. Podsyłam Ci kilka fragmentów książki Pani Bukowej, czy mam to zrobić na e-mail kontaktowy, który podałaś? Ten: szyszula@poczta.onet.pl?

Miłego wieczoru, buziaki!
-
2018/03/18 19:40:58
we mnie Alicja musiała obudzić negatywne skojarzenia bo nadal po tylu latach myśląc o tej bajce czuję wyraźną niechęć i nie mam najmniejszej ochoty na podjęcie próby polubienia się z Alicją. To tylko pokazuje jaki wpływ mogą na nas mieć odczucia z dzieciństwa. a co do mojego dorastania to zgadzam się z Tobą w 100%. Widzę ogromną różnicę między dziećmi 20 lat temu a teraz i ta różnica mnie przeraża! my pewną 13latkę w rodzinie musimy dosłownie wyganiać z domu bo siedzi wgapiona w telefon i nie chce jej się ruszyć nawet latem gdy piękna pogoda za oknem....to mnie przeraża i wiem jedno- ja swoim dzieciom będę po prostu POŚWIĘCAĆ CZAS a nie serwować smartfona i gry komputerowe aby mieć święty spokój....
-
Gość: , *.toya.net.pl
2018/03/19 08:09:32
ciepłego poniedziałku:)
-
2018/03/19 09:21:29
Marto , Były telefony, wchodziły komputery ale dzieciaki i tak wolały dzień spędzać na dworze ;)
-
2018/03/19 09:30:58
coosure ,Nie tylko Tobie się tak wydaje. Niestety teraz młodzież żyje w świecie elektrowniczym - zapatrzona w ekraniki najnowszych telefonów. Nie raz i nie dwa widziałam jak dzieciaki może z I klasy szły chodnikiem wpatrzone w telefony, nie patrząc na to co dzieje się na chodnikach i szosie. Siostra opowiada mi, ze niektóre dzieciaki nie wiedzą jak wygląda krowa czy kaczka. Przykre :( Nie mówię, że telefony i elektronika są złe bo ułatwiają życie, ale i bez nich można świetnie spędzić czas. Nasi dziadkowie, rodzicie radzili sobie bez nich. Kiedy wyłączyli prąd znajdowało się świetne formy rozrywki a wakacje całe dnie spędzało na dworze :) Czy młode pokolenie się obudzi? Wydaje mi się, że to wszystko zależy od starszego pokolenia - od rodziców. Jeśli wprowadzą taki nawyk, "rytuał" do swoich rodzin to jak najbardziej, ale to musi wyjść z góry :)

Tak na ten e-mail. Dziękuję ;) Życzę udanego tygodnia.
Buziaki :*
-
2018/03/19 09:36:30
Mada ,Masz rację - czasem "zrażamy" się do niektórych rzeczy a czasem mimo wszystko dajemy im szansę ;)
To w jaką stronę podążył świat jest smutne. Kiedyś karą za złe zachowanie był zakaz wyjścia na dwór a teraz karą jest zakaz komputera, telefonu i wyjście na świeże powietrze :( Mam jednak nadzieję, ze to się zmieni na lepsze.... że dorośli przejrzą na oczy i zamiast kupować dziecku coraz to nowe "zabawki" zaczną "celebrować" z nim wspólne chwile, pokazywac inne formy rozrywki. To cudowne, ze chcesz o to zadbać :)
Buziaki :*
-
2018/03/19 09:36:57
Kathy Leonia , Dziękuję i wzajemnie ;)
-
2018/03/19 19:48:19
Nie mamy za dużo planszówek w domu, ale czasem gramy w Eurobiznes, warcaby, a ze znajomymi grywam w jakieś bardziej strategiczne, czy logiczne, ale są one dość czasochłonne i czasem za bardzo skomplikowane :D
Ulubiona książka z dzieciństwa hmm.. sama nie wiem. "Dzieci z Bullerbyn" bardzo mi się podobały i miło wspominam tę lekturę. No i oczywiście "Ania z Zielonego Wzgórza" :D
-
2018/03/19 20:15:56
Lonna, Eurobiznes to klasyk - kiedyś grałam u cioci a po latach siostra za pieniądze zarobione na stażu kupiła superbiznes..... grałyśmy godzinami xD
Teraz gry na prawdę robią wrażenie... mistrzowie gry, wcielasz sie w jakieś postacie.... nigdy w takie nie grałam ale chciałabym ;) Ja to sama sobie scarble układam albo tangram ;)
"Dzieci..." pamiętam, że to była dla mnie męczarnia - nie mogłam "wgryźć się" w fabułę, nużyła mnie. Kilka dni temu dowiedziałam się dlaczego - będąc w bibliotece przeczytałam fragment i powieść jest taka prosta, wręcz banalna. Najprawdopodobniej dla mnie była zbyt prosta i dlatego nie przypadła mi do gustu ;) Dużą popularnością cieszą się również "Muminki" - dorośli też uwielbiają a ja nie polubiłam :) Z innych książek to jest również szał Jezyciady :)
-
2018/03/20 09:43:15
Ja się staram, żeby dzieci z nami grały w planszówki, a nie gry komputerowe (np. "Loch Ness" czy "Skup Żywca"). A nieraz też gramy z mężem po nocy, gdy położymy dzieci spać ;) Polecam "Terraformację Marsa".
Z ksiązek typu "Alicja w Krainie Czarów" nie wyrosłam nigdy... Najbardziej lubię "Narnię" i książki Astrid Lindgren oraz Montgomery. Dzieciaki też nimi zarażam.
-
2018/03/20 09:53:03
rivulet , Miło spędzacie razem czas - to z pewnością buduje Waszą więź. Dziękuję za podanie nazw gier - zwrócę na nie uwagę ;)
Czyli do nich wracasz? Zarażasz nimi swoje dzieci ale jednocześnie sama czerpiesz przyjemność z lektury :) Muminki, Jeżyciadę również lubisz? :)
-
2018/03/20 12:34:25
Pewnie :)) Dzieciaki uwielbiają zwłaszcza "Hobbita", "Braci Lwie Serce" i "Lew, Czarownica i stara szafa" (to ostatnie, bo naszych dzieciaków też jest czwórka, więc się utożsamiają :)). A ja tylko czekam, żeby ich zarazić jeszcze "Panem Samochodzikiem" i "Winnetou" - miłości mojego dzieciństwa ;) Ale to już muszą sobie sami poczytać i zrozumieć. Najstarszy niedługo pewnie zacznie, bo już pochłania sam książki. A na dziewczynki już czeka "Tajemniczy Ogród" (moja pierwsza książka!), "Mała Księżniczka", no i przygody Ani z Zielonego Wzgórza.
Muminki i Jeżycjadę odkryłam dość późno, bo w liceum, więc aż takiego sentymentu nie ma. Ale lubię :)
-
2018/03/20 17:08:00
rivulet , Kiedy o tym czytam uśmiecham się a w sercu robi mi się ciepło. To pięknie, że dbasz o takie chwile - wydają się małe a tak na prawdę mają ogromne znaczenie i są cenne. Na pewno dzieciaczkom zapadną w pamięci :)
Ciekawie z tym utożsamianiem się z bohaterami "Opowieści z Narnii" - czyli każdy ma swojego ulubionego? ;)
Moja Mama czytała "Winnetou" i "Ostatniego Mohikanina" - ja jeszcze nie sięgnęłam po te książki ale wszystko przede mną ;) Ciekawe jest to, że Twoje dzieci to lubią, bo z tym lubieniem bywa różnie ;)
Piękne książki czekają Twoje dziewczynki. A chłopcy może Tomek? ;)
Ja Jeżyciadę również poznałam późno, tak jak i książkowe Muminki i o ile niektóre części "Jeżyciady" są przyjemne, to z Muminkami nie jestem za pan brat ;)


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę tekst alternatywny