Blog > Komentarze do wpisu

O ludowym folklorze,czyli "Łauma" Karol Kalinowski i o rodzinnych problemach "Obiecaki" Agnieszka Świętek

Jakiś czas temu pokazywałam i opowiadałam Wam o książkach obrazkowych dedykowanych do czytelnika w różnym wieku. Ich przesłanie i ukryty morał w zależności od wieku, zdobytych doświadczeń, wspomnień z dzieciństwa i własnej wyobraźni, każdy odczyta i zrozumie inaczej.
Dzisiaj chciałabym pokazać Wam już dwa typowe komiksy. Z reguły po nie nie sięgam, jednak te zainteresowały mnie ze względu na swoją tematykę i to co poruszają i o czym opowiadają.

Karol Kalinowski - Łauma

 "Łauma" to komiks Karola "KRL" Kalinowskiego to niepozornie i na pierwszy rzut oka może "dziecinnie" wyglądający komiks, który skrywa w sobie magię polskich legend i wierzeń ludowych. Teraz już chyba wiecie dlaczego wzbudził moją ciekawość.
 Jego bohaterka Dorotka (od razu skojarzyło mi się z "Czarnoksiężnikiem z krany Oz) wraz z rodzicami wyrusza do Łojm - wsi położonej w sercu Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Na miejscu okazuje się, że babcia dziewczynki zginęła w tajemniczych okolicznościach. No może nie aż tak tajemniczych - z tekstu dowiadujemy się, że babcia „wyszła do lasu, wylała na siebie dziesięć litrów benzyny i odpaliła zapałkę”. Może trochę zmrozić krew w żyłach...

 Nagła śmierć staruszki skłania rodzinę do pozostania na Suwalszczyźnie. Wraz z kotem wprowadzają się do chatki w której kiedyś mieszkała kobieta. Choć to dla nic szokująca zmiana, z czasem zaczyna się im tam podobać. Mama rozpoczyna pracę w bibliotece, tatę bez reszty pochłania remont domu, co przynosi mu radość a dziewczynka poznaje okolice a także spełnia prośbę, którą po śmierci zostawiła jej babcia. Prośbę dość nietypową, bowiem babcia prosiła aby ta karmiła "przyjaciela domu" mieszkającego pod kredensem.
 Wszystko byłoby dobrze, gdyby pewnego dnia ojciec dziewczynki nie zabił węża mieszkającego pod kredensem, zaraz po tym kiedy tamta zaczęła krzyczeć na jego widok.
 To z pozoru niewinne zdarzenie jest początkiem i ciągiem kłopotów a także niesamowitych wydarzeń. Z lasu wychodzą stworzenia o których istnieniu nikt nie wiedział - skrzat, chochoł, nieme straszydło, które przypomina muminkową Bukę, bóg Piorunów, dobry duszek domowy Ajtwar, bóg urodzaju Kurek, okropna Łauma...

  Miesza się tutaj szara codzienność zwykłej rodziny z wiejskim folklorem, jaćwieskimi wierzeniami, ludowymi podaniami i legendami okraszana magią i tajemnicą. To połączenie realizmu z magią, fantastyką, mitycznymi stworzeniami w jakimś stopniu również historią, bo przecież to w co wierzyli nasi przodkowie powoli ukształtowało to co jest i w co wierzymy teraz. Jak najbardziej możemy "zauważyć" tym ludowym opowieściom, gdyż autor komiksu pochodzi z tamtych regionów. Nie brakuje tu również elementów grozy łagodzonych dawką humoru, tak jakby autor puszczał oko do dorosłego czytelnika. Całość czyta się niczym słowiańską baśń pełną magii, dziwów ale również i niepokoju.

 Na pierwszy rzut oka tytuł, kolorowa okładka i czarno-białe ilustracje w środku mogą sprawiać, że jest to typowa bajka dla dzieci. Jednak, kiedy przyjrzymy się im nieco dokładniej i poznamy tekst, możemy mieć chwile wahania. Motyw samobójstwa babci, obnażone piersi boginek, tata, którego relaksuje skręt i zimne piwko...
 Z drugiej strony zostają tutaj poruszone ludzie dylematy, które na prawdę spotykają zarówno dorosłych jak i dzieci. Śmierć, samobójstwo, romans... Autor nie unika takich tematów, bo one są częścią życia. Dodatkowo opowiada ludowe legendy i baśnie, mówi o tym jak kiedyś żyli nasi pradziadkowie, dziadkowie - jaki stosunek mieli do otaczającego świata i przyrody. Faktycznie nie robi tego w słodkiej, wręcz przesłodzonej formie rodem z księżniczek Disneya, ale przecież życie nie zawsze jest słodkie kolorowe i wesołe - są sytuacje ciężkie, smutne i przerażające z którym musi poradzić sobie również i młody człowiek. Nie zawsze warto "osładzać" rzeczywistość - niech dziecko wie jaka jest rzeczywistość aby potem jakaś sytuacja nie była dla niego jak zderzenie ze ścianą.
 Poza tym oryginalne podania i baśnie wcale nie były takie, jakimi autorzy książek przedstawiają je najczęściej. Agresja, przemoc, krew i śmierć wylewają się z ekranów w zasadzie na co dzień i dzieci często mają do czynienia - to nie głupie istotki, które nie potrafią myśleć. Ten komiks trzeba dostosować do psychiki dziecka, bo ta u każdego jest różna.

 Urodzony w Suwałkach Karol Kalinowski zabiera nas w podróż do świata głęboko zakorzenionego w folklorze północno-wschodniego terytorium Polski. Snując swoistą opowieść przedstawia nam historię jednego z najbardziej wojowniczych i najpotężniejszych ludów bałtyjskich - Jaćwingów, jednocześnie poruszając ludzie dylematy. Zakończenie nie jest takie jakie na pierwszy rzut oka się wydaje... A Łauma? Ta teoretycznie istniała na prawdę - kiedyś rzeczywiście wierzyli w nią dawni Słowianie.

Pierwszy rozdział komiksu do przeczytania TUTAJ

Agnieszka Świętek - Obiecanki

 Komiks to debiut komiksowy młodej rysowniczki opowiadający o konsekwencjach rozpadu małżeństwa, jednak w niecodzienny sposób.
Mamy dom i rodzinę szopów a w niej dwie siostry. Starsza z dziewcząt jest nastolatką i wzorową uczennicą, co nie czyni z niej najbardziej lubianą osobę w klasie - jest obiektem drwin i szykanowań ze strony rówieśników. Młodsza ma zaledwie kilka lat. Jeszcze nie chodzi do szkoły i nie do końca zdaje sobie sprawę z powagi tego, co dzieje się wokół niej dzieje. Najważniejszą rzeczą w jej życiu jest zabawa, jednak od jakiegoś czasu bawi się głównie sama, gdyż mama mimo iż nie chodzi do pracy, nie ma dla niej czasu. No właśnie... mama - zapracowana, przemęczona, smutna i roztargniona. Do pełni powinien być jeszcze tata, ale go nie ma. Pewnego dnia opuścił dom - wyszedł, ale obiecał, że kiedyś wróci. Jednak nie wraca...

 Po rozwodzie starsza z córek zaczyna mieć coraz większe problemy w szkole, jednak nie ma z kim o tym porozmawiać. Młodsza spędza cały dzień w domu, jednak nie ma kto się nią zająć - jest ciągle sama. A mama? Mama sama nie radzi sobie zaistniałą sytuacją, więc jak może być wsparciem dla swoich córek? Powoli popada w zniechęcenie i depresję.

 W tej krótkiej, mieszczącej się na niespełna 60 stronach Agnieszka Świętek przedstawia historię rodziny próbującej od nowa poskładać swoje życie, które rozsypało się niczym domek z kart. Porusza problem niektórych współczesnych rodzin. Opisuje go z punktu widzenia dorosłej osoby i dziecka, które nie rozumiejąc co dzieje się między rodzicami, samo próbuje sobie to wyjaśnić. Pokazuje, że w pojedynkę ciężko jest sobie z tym poradzić. To, że bez rozmowy, wsparcia i zrozumienia, pojawiają się kłótnie, agresja, złość, depresja... A przecież nie o to chodzi.

 W całej tej historii zauważyłam jeszcze coś. Wyraźnie widać, że za sprawcę tego nieszczęścia autorka obwinia męża i ojca. Według mnie winą nie można obwiniać tylko jednej ze stron a w przypadku autorki-kobiety osądzać mężczyznę. Najczęściej wina leży po środku - zarówno ze strony żony-matki jak i męża-ojca. Jednak jedno pozostaje - w tym wszystkim najbardziej cierpią niewinne dzieci - istoty, które nie zawsze rozumieją to co się dzieje.

 Komiks jest bardzo prosty ale czytelny i jasny w przekazie. Pokazuje codzienność i problemy rodziny, która się rozpadła - to jak ciężko poradzić sobie z tym co właśnie się stało. Historia sama w sobie jest smutna a czarno-białe kadry jeszcze bardziej podkreślają owy smutek i melancholię. Miejscami pojawia się też kolor pomarańczowy (kiedy mowa o ojcu), który symbolizuje nadzieje skrywaną głęboko w sercu przez starszą z córek. Nie znajdziecie tutaj szczęśliwego zakończenia, jednak jest nadzieja na to, że życie uda się od nowa poskładać.
Całość z pewnością trafi do dzieci, ale i dorośli powinni go przeczytać. Po to aby zrozumieć pewne sprawy i spojrzeć na nie oczami dziecka. 

"Z czasem zrozumiesz, że bywają chwile, gdy żadne z rozwiązań nie jest dobre, a dorośli zachowują się jak dzieci."

wtorek, 08 maja 2018, ervisha
Komentarze
Gość: Iza, *.rev.poneytelecom.eu
2018/05/08 09:12:41
Nie wiedziałam, ze są takie komiksy :)
-
Gość: Agnieszka, *.rev.poneytelecom.eu
2018/05/08 09:16:59
Nie czytam komiksów ;)
-
Gość: Patrycja, *.static.arubacloud.pl
2018/05/08 09:28:05
Ciekawy pomysł na komiks ;)
-
Gość: Natalia, 23.226.237.*
2018/05/08 09:37:06
Przez Ciebie mam ochotę przeczytać baśnie xD
-
2018/05/08 09:40:50
Fajne te komiksy, kiedyś jako dziecko ja i mój brat bardzo lubiliśmy komiksy :)
-
Gość: Ola, 198.7.62.*
2018/05/08 09:42:25
Nie spodziewałam się tego xD
-
2018/05/08 09:42:52
Izo,Masz na myśli ich tematykę? :)
-
2018/05/08 09:43:30
Agnieszko , Ja również ale te mnie zainteresowały ze względu na tematykę a w szczególności ten pierwszy :)
-
2018/05/08 09:43:43
Patrycjo Który? :)
-
2018/05/08 09:44:48
Natlio ,To źle? Powinnam czuć się winna? :)
-
2018/05/08 09:45:13
Olu ,Czego? :)
-
2018/05/08 09:45:31
Magdo , Mieliście swoje ulubione? :)
-
Gość: Fiona, 165.227.36.*
2018/05/08 09:49:34
Kiedyś czytałam komiksy :)
-
2018/05/08 10:09:52
Fiono ,Kiedyś? Bardzo dawno? :)
-
Gość: Ivie, 198.50.152.*
2018/05/08 10:40:07
Kolejny wpis? Co się stało? :)
Nie czytam komiksów ale te chętnie bym przeczytała. Wydają się ciekawe :)
-
2018/05/08 11:03:19
W zasadzie to nigdy nie czytałam komiksów, jakoś mnie nie ciągnęły. Danie z kaszy jaglanej super :-)
-
Gość: , *.ip-192-99-15.net
2018/05/08 11:08:28
Komiks to nie książka
-
Gość: Ania, 149.202.98.*
2018/05/08 11:30:23
Nie słyszałam o tych książkach ;)
-
Gość: Alicja, *.members.linode.com
2018/05/08 12:17:26
Ładne obrazki :)
-
Gość: Iga, *.ip-158-69-248.net
2018/05/08 14:18:07
Okładka Łaumy wygląda uroczo i słodko ;)
-
2018/05/08 14:19:23
Ivie , Taki mały bonusik :)
-
2018/05/08 14:29:16
domowe-potrawy Mój starszy brat kolekcjonował kilka komiksów a młodsza siostra Kaczora Donalda - lubiła czytać i czasem dla towarzystwa czytałam z Nią z podziałem na role, ale zdecydowanie bardziej wolałam książki. Tak na prawdę nadal wolę i po komiksy nie sięgam (ale też nie mam takiej możliwości) - bardziej "ciągnie mnie" do tradycyjnej formy książki. Jednak niedawno przekonałam się, że komiksy również mogą i potrafią być ciekawe a do tego mądre.
Rzeczywiście są komiksy, które służą głównie rozrywce, ale są również i takie, które przekazują cenne wartości, poruszają istotne kwestie, opowiadają historię np. Polski (kiedyś słyszałam o takim komiksie w jednym programie kulturalnym). Istnieją komiksy dla dzieci, młodzieży i dorosłych - takie, których nie zrozumie lub są zbyt "mocne" dla młodszego czytelnika.
Według mnie warto dać im szansę, spróbować... Próbować nowych rzeczy i potraktować to jako przygodę w trakcie lub na końcu której możemy zostać pozytywnie zaskoczeni :)
-
2018/05/08 14:29:34
Anonimie Nie książka? W takim razie co? :)
-
2018/05/08 14:30:22
Aniu , Ja dowiedziałam się o nich z internetu :)
-
2018/05/08 14:31:36
Alicjo , Pozdrawiam :)
-
2018/05/08 14:32:28
Igo To tylko pozory. Treść nie jest taka słodka ;)
-
2018/05/08 14:55:38
Fajne ilustracje:)
-
2018/05/08 15:04:24
"Obiecanki" bardzo mnie zaintrygowały. Komiks nie jest (chyba?) częstą formą przekazu takiego tematu, a już na pewno dla mnie jest całkowicie zaskakującą i niezwykle intrygującą. Rozejrzę się za nimi, bo naprawdę chciałabym to przeczytać!
-
2018/05/08 15:09:34
wald.wieczorek , Wszystkie? :)
-
2018/05/08 15:16:15
Marto ,Tak na prawdę ciężko jest mi to stwierdzić. Nie licząc drobnych epizodów, kiedy dla towarzystwa czytałam z siostrą Kaczora Donalda (siostra kolekcjonowała) z podziałem na role, nie sięgałam po komiksy - wolałam tradycyjną formę książki. Jednak chyba masz rację. Być może w ten sposób łatwiej przedstawić ten temat dzieciom ale nie tylko, bo i dorośli mogą wiele zrozumieć.
-
Gość: Marzena, 50.7.9.*
2018/05/08 15:17:49
Nie lubię komiksów i te pozycje pewnie nie przypadłyby mi do gustu, więc raczej nie sięgnę :)
-
2018/05/08 15:39:06
"Obiecanki" chętnie przygarnę na moją półkę :)
-
Gość: Marta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/05/08 15:42:27
Świetnie streściłaś obie książki :) Zgadzam się z Tobą, druga przedstawia coraz częstszy problem współczesnych rodzin...
-
2018/05/08 16:10:43
Marzeno Ja również za komiksami nie przepadam i w zasadzie nie czytałam ich nigdy (od czasu do czasu czytałam z siostrą Kaczora Donalda, tak dla towarzystwa, ale to rzadko, więc ciężko nazwać to czytaniem) :) Jednak Łaumę czytało mi się jak słowiańską baśniową historię :)
Drugi komiks porusza ważny i ciężki temat o którym tak na prawdę ciężko rozmawiać ale czasem trzeba. Warto zwrócić na niego uwagę bo to mądra historia chociaż co do formy jej przedstawienia mam pewne uwagi o czym wspomniałam w recenzji.
-
2018/05/08 16:11:21
Ver.reads , Chyba po raz pierwszy zainteresował Ciebie komiks. Zgadłam? ;)
-
2018/05/08 16:17:31
Marto ,Dziękuję. Miło, że tak uważasz o moich opisach tych komiksów :*
Niestety i takie sytuacje mają miejsce i są temu różne przyczyny....
-
2018/05/08 16:26:01
Z komiksów podobnie do Ciebie czytałam "Kaczora Donalda" ;) Wydawało mi się, że już trochę wyrosłam z tego typu publikacji ale może nie? :)
-
2018/05/08 16:36:41
red_sonia Nie wiem, czy można powiedzieć, ze czytałam Kaczora Donalda. Podczytywałam z siostrą - czytałam z nią dla towarzystwa z podziałem na role. Czytałam książki - te zawsze kochałam i nadal kocham :)
Nie wszystkie komiksy są kierowane do dzieci. Istnieją komiksy dla dzieci, młodzieży i dorosłych - takie, których nie zrozumie lub są zbyt "mocne" dla młodszego czytelnika. Jedne głównie służą rozrywce, ale są również i takie, które przekazują cenne wartości, poruszają istotne kwestie, opowiadają historię... Zresztą z pewnych źródeł wiem, ze nawet dorośli nadal czytają Kaczora Donalda, komiksy ze swojego dzieciństwa, oglądają bajki i to nie tylko ze swoimi dziećmi. W każdym z nas jest jakaś cząstka z dziecka i wszystko zależy od naszego punktu widzenia :)
-
2018/05/08 17:54:36
To pozycje raczej dla nieco starszego czytelnika, dla młodzieży i dorosłych (tak mi się przynajmniej wydaje).
-
2018/05/08 18:42:18
Ewo Maluchy najprawdopodobniej nie zrozumiały by przesłania tych pozycji
-
Gość: , *.dynamic.mm.pl
2018/05/08 18:48:28
Świetny wpis, a książki z chęcią bym przeczytała :-)
-
2018/05/08 18:54:36
Anonimie Dziękuję:)
-
2018/05/08 19:18:34
Gdy przeczytałam, że piszesz o komiksach byłam nastawiona na NIE. Ale... przeczytałam i powiem Ci, że podobają mi się. Zwłaszcza ten pierwszy. Wiesz, zawsze komiksy mi się kojarzyły z jakimiś głupimi historiami. A tutaj okazuje się, że istnieją jeszcze mądre komiksy. :)
-
2018/05/08 19:30:31
oironio ,Byłaś nastawiona na nie i przez myśl przeszło Ci aby nie czytać wpisu? ;) Z komiksami jest jak z powieściami i książkami - są one różne. Jedne są nudne a niekiedy i głupie a inne ciekawe, wciągające, mądre... Niektóre służą głównie rozrywce, ale są również i takie, które poruszają ważne tematy i przekazują cenne wartości, uczą nie tylko zasad panujących na świecie ale np. historii (są również komiksy historyczne). Istnieją książki i komiksy dedykowane dzieciom, młodzieży ale i dorosłym. Według mnie warto dać im szansę - potraktować to jako przygodę w trakcie lub na końcu której możemy zostać pozytywnie zaskoczeni. Tylko trzeba dobrze trafić :)
-
2018/05/08 20:03:42
Nie jestem wielką fanką komiksów i kojarzą one mi się głównie z historiami o superbohaterach (natomiast filmy na ich podstawie lubię) :D Książki o których piszesz jak widać są zupełnie na inny temat, więc to ciekawy zabieg, żeby wydać je w takiej formie :)
-
2018/05/08 20:18:46
Lonna ,Komiksy są różne - komiks komiksowi nie równy... istnieją komiksy o różniej tematyce, poruszające różne tematy i kierowane do różnej grupy ludzi w różnym wieku. Jedne komiksy bawią a inne uczą, czy też poruszają życiowe problemy. Dziedzina komiksów cały czas się rozwija ;)
-
2018/05/08 20:58:44
Eee tam, może zmrozić krew w żyłach. ;) To tylko spalenie siebie żywcem w literaturze. Lubię takie ,,creepy" tematy. Folklor jednak mnie nieszczególnie zachęca do siebie.
-
Gość: Martyna, 51.254.104.*
2018/05/08 21:00:50
Komiksy inne od tych najbardziej znanych :)
-
2018/05/08 21:01:05
Rebel , Mnie i Ciebie nie przeraża ale skąd wiesz jak zareagowali by inni? :)
-
2018/05/08 21:04:29
Martyno ,Najbardziej znanych? Masz na myśli "Kaczora Donalda", "Asterixa", "Tytusa, Romka i Atomka"... ? ;)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2018/05/09 08:10:19
z komiksów pamiętam tytusa romka i atomka;D
-
2018/05/09 08:35:31
Kathy Leonia, Często czytałaś? :)
-
2018/05/09 10:50:50
Zdarza nam się czytać mangi, więc jesteśmy ciekawe czy tego typu komiksy by nas zainteresowały :)
-
2018/05/09 10:59:01
Candy Pandas Nigdy nie czytałam mangi - nawet nie miałam takiej pozycji w rękach. Chętnie bym przejrzała, przeczytała ;)
-
2018/05/11 19:25:33
Jak ja dawno nie czytałam komiksów...
-
2018/05/11 19:47:48
Urszulo Jak dawno? Jakie komiksy czytałaś? :)


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny
tekst alternatywny

tekst alternatywny