.

Blog > Komentarze do wpisu

Lodorosty i bluszczary - Jerzy Ficowski | Wegański obiad - wegańskie placki z kalafiora

W kąciku kulinarnym przepis na eksperymentalne wegańskie placuszki z kalafiora, które podałam z szybką wersją chilli sin carne (na gęsto) oraz surówką..
Przepis jeszcze wymaga dokładnego dopracowania ale nie mając pomysłu na kulinarny wpis już dzisiaj postanowiłam się Wami z nim podzielić. Przecież placuszki wyszły - może nie idealne ale wyszły :).

Składniki:
starty surowy kalafior
trochę mąki ziemniaczanej
mielone siemię lniane
przyprawy
 ew. kapka wody gdyby masa nie chciała się zlepić

Składniki mieszamy ze sobą  i odstawiamy na kilka minut. Masę dzielimy na części (jak na kotlety) z których formujemy placuszki.  Smażymy ma rozgrzanym tłuszczu lub pieczemy w 200 stopniach.
BARDZO DELIKATNIE OBRACAMY JE NA DRUGĄ STRONĘ - DOPIERO KIEDY Z JEDNEJ DOBRZE SIĘ PRZYRUMIENIĄ/PRZYPIEKĄ - BĘDĄ ZWARTE.
Podajemy z ulubionymi dodatkami (sosami, jogurtem, gulaszami, surówkami, warzywami itp.)
Smacznego 


  Jak wiecie cenię, szanuję i lubię literaturę "rzekomo" kierowaną do młodszego czytelnika. Napisałam "rzekomo", ponieważ wiele z takich tytułów bez wahania i większego zastanowienia mogą a nawet powinni przeczytać również dorośli. Mało tego - książki, które powszechnie uważane są za te dziecięce najczęściej w zamierzeniu były i są tworzone, spisywane dla dorosłych jak chociażby baśnie.
  Jednak dzisiaj nie o baśniach a o książce, którą kiedy tylko zobaczyłam w internecie (najprawdopodobniej jakiś profil na instagramie) a następnie dowiedziałam się jaką treść zawiera, zamarzyłam aby znalazł się on w mojej biblioteczce. Marzenie to spełniło się - od wydawnictwa Wolno otrzymałam bardzo przyjemny i wymarzony prezent. Z całego serca dziękuję :)

  "Lotorosty i Bluszczary" to opracowany przez Jarosława Borowca zbiór wierszy dla dzieci Jerzego Ficowskiego. Utwory w nim zebrane były pisane przez ponad trzy dekady od połowy lat 50 od drugiej połowy lat 50. Szczerze przyznam, że nie przypominam sobie abym kiedykolwiek słyszała o tym polskim poecie - jeśli nawet to zupełnie zapomniałam, dlatego fakt, że mogłam sięgnąć po jego prozę bardzo mnie ucieszył.
  Tom został podzielony na cztery pory roku i dwanaście miesięcy, jest więc swego rodzaju wierszowanym kalendarzem, dzięki któremu poezją zwiedzamy i poznajemy świat a także zmiany jakie w nim zachodzą. To zmieniające się pory roku i cykl przyrody wyznaczają tutaj czas, podkreślając jego powtarzalność co podkreśla rozpoczęcie i zakończenie zbioru jakim jest zima.
 
  W zimie poznajemy historię choinki, czy kantyczkę pasterską, wiosną   latem pojedziemy nad morze by odnajdywać bursztynowe koraliki a jesienią podziwiamy to jak z drzew spadają liście. Można zauważyć spostrzegawczość a także wrażliwość poety na naturę w każdym jej aspekcie - jej piękno, wszystkie uroki i szczegóły w tym te najdrobniejsze a także to jak się zmienia a jednocześnie jest stała.
  Barwny język sprawia, że zimą widzimy biały, lśniący i skrzący się śnieg. Wiosną czujemy jej zapach, śpiew ptaków. Latem skwar słońca i piaszczysty podmuch wiatru nad morzem a jesienią podziwiamy kolorowe liście. Zmieniają się pory roku, zmienia się świat, zmieniają się nasze uczucia i emocje - czuć to z każdym wierszem.

  To co wyróżnia poezję Ficowskiego to język a dokładnie jego dyscyplina. Nie ma tutaj przypadkowych słów, ich połączeń, sformułowań i wyrażeń. Każde słowo, myślnik, przecinek i kropka zostały przemyślane i posiadają przypisane im - prawidłowe miejsce.
  Nie ma znaczenia, czy wiersz jest bardziej poważny i "dostojny", czy zbliżony do wesołej zabawy i gry słów charakterystycznej dla poezji Brzechwy lub Tuwima (np. wiersz Pytanie). Między innymi po tym można rozpoznać szacunek do słowa pisanego i do języka. Poetę, który pisze z serca i pasji a nie dla tłumu, czy też dlatego iż jest właśnie na to popyt. Prawdziwego Artystę.

  Wiersze charakteryzuje prosty język, bogactwo języka a także lekka forma. Jednocześnie poeta bawi się słowem - w utworach można odnaleźć słowa zarówno ze starej jak i współczesnej polszczyzny oraz te które rzekomo wyszły już z "użytkowania". Nie brakuje również neologizmów mających imitować język dziecka takich jak mroziele, denerwujek, błotołazy czy też tytułowe lodorosty i bluszczary.
 
  W swoich utworach podkreśla również wartość i znaczenie rodziny. Jednocześnie przez cały czas pamięta dla kogo pisze i do kogo kieruje swoje słowa. Pamięta, że są to dzieci i traktuje je z należytym im szacunkiem. W jego poezji nie ma umoralniania, nakazywania, zakazywania, rodzinnych mądrości i wywodów. To świat dziecka pełen zabawy, wakacyjnych przygód, przekomarzania się, spędzania całych dni na dworze... Świat jaki najprawdopodobniej nasi rodzice pamiętają ze swojego dzieciństwa, gdyż obecnie króluje telewizja, smartfon i internet.
 
  Całości dopełniają ilustracje Gosi Herby, które według mnie idealnie oddają klimat wierszy a także lata w których powstawały. Kiedy na nie spojrzałam na myśl od razu przyszły mi czasy, kiedy moja Babcia a potem Mama były małe i młode. Czasy, kiedy życie wyglądało nieco inaczej, rządziły trochę inne priorytety, wydawano inne - piękne i ważne książki, pisane pięknym polskim językiem.
  Wzruszyła mnie delikatna kreska, oszczędność kolorów i barw, postacie jak ze starej czytanki z elementarza. Wyszło elegancko, subtelnie, nostalgicznie, wzruszająco...

  Dla dorosłego czytelnika, może nie koniecznie z mojego rocznika ale nieco starszego z lat 90-stych a także czasów naszych babć i mam, będzie to podróż w przeszłość, niczym w wehikule czasu.
  Ale jak odbiorą go współczesne dzieci?
  Czy teksty nie będą zbyt nudne a przedstawione w nich realia zrozumiałe?
To nie są czasy telefonów komórkowych a tych z tarczą. Budziki nie były elektroniczne a nakręcane. Szkolne zasady i gwara również były inne - przede wszystkim nauczyciela należało obdarzyć należytym mu szacunkiem - nie do pomyślenia było aby zwracać się do niego jak do kolegi, czy włożyć kosz na śmieci na głowę.
  Jednak mimo iż upłynęło tyle lat i realia uległy zmianie, piękno tej poezji pozostało takie samo i wierzę, że na długo pozostanie.
 Czy ją czytać?
 Czytać jak najbardziej, nie tylko samemu ale i z dziećmi. Choć wysoce prawdopodobne jest, że to my - dorośli będziemy czerpać z nich największą przyjemność a dzieciaki poczują się znużone. Chociaż kto wie - wszystko zależy od upodobań czytelnika.

Ślimak, ślimak pokaż rogi
dam ci sera na pierogi.
- Jak rozmawiasz ze smakoszem?
Ja pierogów wprost nie znoszę.
fragment wiersza Rozmowa ze ślimakiem"

Ilustracje dostępne na blogu artystki

Tytuł: Lodorosty i Bluszczary | Autor: Jerzy Ficowski | Opracowanie: Jarosław Borowiec | Ilustracje: Gosia Herba | Wydawnictwo: Wolno | Oprawa: Twarda | Ilość stron: 228

poniedziałek, 11 czerwca 2018, ervisha
Komentarze
2018/06/11 09:21:14
Ciekawa pozycja. Nie spotkałam się nigdy ani z tytułem tej książki ani z nazwiskiem autora
-
Gość: Iza, *.rev.poneytelecom.eu
2018/06/11 09:23:45
Świetne placuszki :)
-
Gość: Ania, 192.95.4.*
2018/06/11 09:25:15
Pierwszy raz słyszę o tym poecie. Placuszki swiente ;)
-
Gość: Iza, *.zalmos.net
2018/06/11 09:25:15
Świetne placuszki :)
-
2018/06/11 09:29:00
Ewo, Znasz wierszyk "Ślimak, ślimak wystaw rogi"? ;)
-
2018/06/11 09:29:31
Izo , Dziekuję ;)
-
Gość: Olu, 198.7.62.*
2018/06/11 09:30:41
Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą ksiązką ;)
-
2018/06/11 09:34:31
Aniu Wydaje mi się, że nawet nieświadomie już wcześniej spotkałaś się z jakimś wierszem tego poety :)
Dziękuję ;)
-
2018/06/11 09:39:49
Olu Raczej nie jest popularna - pewnie to dlatego ;)
-
Gość: Natalia, 23.226.237.*
2018/06/11 09:46:54
Ciekawa książka - chętnie przeczytam :)
-
2018/06/11 09:57:08
Natalio , Według mnie warto :)
-
Gość: Alicja, *.members.linode.com
2018/06/11 10:18:44
Świetne placuszki. Chętnie zjadłabym na obiad ;)
-
2018/06/11 10:35:41
Oj, no pewnie! To jego?
:)))
-
2018/06/11 10:41:09
Alicjo , Dziękuję :) Miło Mi :)
-
2018/06/11 10:42:36
Ewo Sama dowiedziałam się o tym dopiero kiedy książka trafiła w moje ręce (tylko nie "wystaw" a "pokaż" - pomyliłam się) ;)
-
Gość: Natalia, 206.189.25.*
2018/06/11 11:09:44
Śmieszna nazwa. Co to są "lodorosty"? xD
-
Gość: Martyna, 51.254.104.*
2018/06/11 11:21:34
Urokliwe ilustracje :)
-
2018/06/11 11:51:36
Ostatnio kupiłam mega smacznego kalafiora. Mniam. Dzieciaki zajadały aż im się uszy trzęsły, na placuszki nie starczyłoby go już ...Może się skuszę i przygotuję
-
2018/06/11 12:05:25
Natalio Tytuł to taka gra słów - według mnie przyjemna :) "Lodorosty"? A czym Ci się kojarzą? xD
-
2018/06/11 12:21:07
Martyno Zgadzam się - lubię takie. Według mnie pasują do treści - czuć upływ czasu :)
-
2018/06/11 12:21:58
Doroto , Ugotowałaś do obiadu czy na obiad z bułką? :)
Teraz coraz częściej można trafić na smaczne warzywa i owoce ;)
-
2018/06/11 12:36:43
Bardzo fajna wariacja z tymi placuszkami z kalafiora. Podoba mi się, muszę kiedyś spróbować!
pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)
-
2018/06/11 12:55:44
Agnieszko, Dziękuję. Cieszę się, że pomysł wzbudził Twoje zainteresowanie :)
-
Gość: Ivie, 198.50.152.*
2018/06/11 13:05:53
Ciekawa książka i świetny pomysł na placuszki :)
-
Gość: EWa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/06/11 13:14:33
no tak, bo są dwa wierszyki o ślimaku który ma pokazać/wystawić rogi... a może nawet i trzy;)
-
2018/06/11 13:32:52
Ivie Dziękuję. Książka rzeczywiście warta tego aby się nią zainteresować :)
-
2018/06/11 13:48:05
A ja w tym roku jeszcze kalafiora nie jadłam ;) Koniecznie musze zrobić takie placki.
-
Gość: Natalia20041989, *.adsl.inetia.pl
2018/06/11 14:35:08
Placki z kalafiora brzmią super
-
2018/06/11 15:26:16
Natalie Warto spróbować zwłaszcza kiedy lubi się to warzywo :)
-
2018/06/11 15:26:33
Natalio Miło, że tak uważasz ;)
-
Gość: Iga, *.ip-158-69-248.net
2018/06/11 15:46:10
Po raz kolejny połączenie idealne: dobra książka i jedzenie :)
-
Gość: , *.dynamic.mm.pl
2018/06/11 17:00:30
Pierwszy raz widzę książkę, ale zaciekawiłaś mnie :-)
-
2018/06/11 19:02:25
Igo , Tak uważasz? ;)
-
2018/06/11 19:02:41
Anonimie, Milo mi :)
-
2018/06/11 21:04:09
Jadłam już takie placki i były smaczne, ale mnie nie sycą.
-
Gość: marcepanowy kącik, *.adsl.inetia.pl
2018/06/11 21:29:21
Pyszne jedzonko do ciekawej lektury
-
Gość: Truskaweczka, *.dynamic.mm.pl
2018/06/11 22:12:10
Wegański nie brzmi dla mnie dobrze :P
-
Gość: , *.toya.net.pl
2018/06/12 07:19:56
oryginalna pozycja czytelnicza:)
-
2018/06/12 09:05:56
Książka wygląda bardzo ciekawie, ale placuszki kuszą tak, że nie sposób o nich nie wspomnieć :) Bardzo lubie placuszki/kotleciki z kalafiora :) Ślinka leci jak się patrzy na Twoje :)
-
2018/06/12 10:33:19
Iwono , Same w sobie rzeczywiście są mało sycące ale jako dodatek np. do gulaszu i w towarzystwie surówki, mogą stanowić smaczne śniadanie :)
-
2018/06/12 10:33:41
: marcepanowy kącik, , Połączenie idealne? :)
-
2018/06/12 10:34:11
Truskawczko Dlaczego?
-
2018/06/12 10:34:37
Kathy Leonia ,Wzbudziła Twoją ciekawość? ;)
-
2018/06/12 10:35:14
Aniu , Ślicznie dziękuję za miłe słowa :* Często przygotowujesz takie placuszki? :)
-
2018/06/12 11:08:27
Placuszki z kalafiora <3 Nie robiłyśmy jeszcze takich ale na pewno są pyszne :)
-
2018/06/12 11:10:57
Candy Pandas , Macie ochotę spróbować? :)
-
Gość: Agnieszko, *.rev.poneytelecom.eu
2018/06/12 11:16:58
Zjałabym atkie placuszki. Pychotka xD
-
2018/06/12 11:29:01
Agnieszko , Miło mi :)
-
2018/06/12 12:38:54
A ja właśnie czytam "8+2 i domek w lesie" Anne-Cath. Vestly, znasz? Ja dopiero poznaję i mi żal, że tak późno... :)
-
2018/06/12 13:12:43
Riv , Pierwszy raz słyszę o tej autorce. Tytułu również nie kojarzę. Wzbudziłaś moją ciekawość ;)
-
2018/06/12 14:10:31
To bardzo polecam!!! Zacznij od "8+2 i ciężarówka", o domku w lesie jest 2 część (obie dostał Gabryś podczas niedzielnej imprezy, a ja oczywiście od razu wzięłam i czytam:D). Będziesz miała temat na kolejną notkę jak w banku, ja jestem zauroczona :)
-
2018/06/12 14:17:16
Riv Z przyjemnością po nie sięgnę i w przypływie weny coś o nich napiszę. Mam nadzieję, że są dostępne w mojej bibliotece. Jeśli nie teraz to mam nadzieję, że wkrótce :) Zawsze mogę tytuły podsunąć bibliotekarce - być może książki zainteresują również i ją (i zaopatrzy w nie bibliotekę, jeśli będzie ich brakować) :)
-
Gość: Ewa, 37.48.125.*
2018/06/12 15:03:43
Powróciły wspomnienia z dzieciństwa ;)
-
2018/06/12 15:06:16
Ewo Pamiętasz wiersze tego poety z dzieciństwa? :)
-
2018/06/12 15:21:44
pycha placki :)

to "chilli sin carne" nie wiem czemu strasznie mnie rozśmieszyło ;) cilli con carne to nic innego jak papryczki chilli z mięsem, a że tradycyjnie sos pomidrowy i fasola jest w uzyciu... to już chyba lepiej placki kalafiorowe z "frijoles con verduras" :)
-
2018/06/12 16:53:15
Zuza , "sin" ponieważ bez mięsa - to bez mięsna wersja chilli con carne ;)
-
Gość: Marta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/06/12 22:09:27
Świetne placuszki!!! Trzeba korzystać z tych wiosenno-letnich dobroci :)
-
2018/06/13 08:21:48
Marto Dziękuję :) Masz rację... trzeba korzystać - zimą nie będą smakować tak samo ;)
-
2018/06/13 16:18:35
Nie jestem fanką wierszy, ale ta pozycja wygląda super :) Nie słyszałam o Ficowskim jeszcze, ale to pewnie dlatego, że po prostu poezji nie czytam :p
A placki muszą smakować świetnie, kalafior to idealne plackowe warzywo :)
-
2018/06/13 16:50:06
pinkyy ,W dzieciństwie również nie czytałaś Brzechwy lub Tuwima? Wyliczankę "Ślimak, ślimak pokaż rogi..." znasz? :)
-
2018/06/13 19:46:47
Tytuł książka ma bardzo ciekawy :D Na pewno zwraca uwagę ;) Wynajdujesz bardzo interesujące lektury :)
Placuszków z kalafiora nigdy nie jadłam, więc mnie zaintrygowałaś tym przepisem :D
-
2018/06/13 21:16:26
Lonna , Miło, ze tak uważasz :)
Może w najbliższym czasie ich spróbujesz? :)


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny