.

Blog > Komentarze do wpisu

Wegańskie leczo z brukselką, cukinią, pieczarkami i ciecierzycą |Cydr z Rosie - Laurie Lee

  Gulasz/leczo inspirowany wcześniej publikowaną potrawką z brukselką w roli głównej. Przygotowany tą samą metodą z przesmażeniem przypraw (przy wcześniejszej potrawce pisałam dlaczego polecam tę metodę) i z chęcią spróbowania papryki wędzonej, która od Świąt Bożego Narodzenia nietknięta leżała w szafce. Szczerze? Nie wiem czy to wina producenta (papryka z Tesco), ilości jaką dodałam do potrawy, czy jednak papryki samej w sobie ale poza zapachem wędzonego boczku (jak to określiła moja mama) nie specjalnie poczułam ją w smaku. Jednak nie zmienia to faktu, że potrawka bardzo mi posmakowała - przygotowałam i jadłam ją przez kilka dni pod rząd :)
 
Składniki (2-3 porcje)
450g brukselki
250g ugotowanej ciecierzycy (lub puszka)
ok. 200g pieczarek, pokrojonych w półplasterki
mała cukinia lub bakłażan (ok. 220g)
1 cebula
ew 1-2 ząbki czosnku
1/2 puszki krojonych pomidorów w zalewie lub trochę wody wymieszanej z koncentratem pomidorowym
pieprz czarny
pieprz ziołowy
1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
1/2-1 łyżeczka wędzonej czerwonej papryki (można dać więcej jeśli ktoś lubi)

ugotowana kasza lub ryż

Brukselkę kroimy na pół (większe kapustki na ćwiartki) i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w 200 stopniach do miękkości (15-25 minut).
Na patelni rozgrzewamy olej i przesmażamy drobną posiekaną cebulę. Kiedy się zeszkli wsypujemy wędzoną czerwoną paprykę. Przesmażamy przez chwilę po czym wrzucamy przyprawy i smażymy przez ok. minutę.
Dodajemy pieczarki, smażymy co jakiś czas mieszając. W tym czasie umytą cukinię kroimy w półtalarki lub ćwiartki.
Kiedy pieczarki zmniejszą swoją objętość i zarumienią się na patelnię wrzucamy cukinię, mieszamy i smażymy przez ok. 2-3 minuty aż lekko się przyrumieni (aby nie dodawać oleju co jakiś czas możemy podlewać odrobinką wrzątku).
Wlewamy pomidory z puszki lub wodę wymieszaną z koncentratem następnie dodajemy upieczoną brukselkę oraz ugotowaną ciecierzycę. Dusimy przez chwilę. Doprawiamy do smaku pieprzem.
Ja na tym etapie na patelnie wrzuciłam ugotowaną kasze gryczaną, wymieszałam i jeszcze przez chwilę poddusiłam.
Smacznego


  "Cydr z Rosie" to powieść, która zachęciła mnie do siebie swoją słoneczną okładką z przeuroczym obrazkiem, który na myśl od razu przywołał mi wakacje na wsi - wiatr we włosach, ciepło promieni na twarzy, maki w zbożu. Swojski klimat, błogość, lenistwo i te sprawy. Postanowiłam zagłębić się w jej treść aby przekonać się, czy te uczucia będą towarzyszyły mi również w trakcie lektury książki.

 "Po raz pierwszy w życiu znalazłem się poza zasięgiem ludzkiego wzroku. Po raz pierwszy też byłem zupełnie sam w świecie, w którym niczego nie potrafiłem ani przewidzieć, ani sobie wyobrazić - w świecie ćwierkających ptaków, cuchnących roślin i owadów, które śmigały bez ostrzeżenia."

  To swoistego rodzaju dziennik autora na kartach którego opisał historie swojego życia. To on jest narratorem tej opowieści. Wraz z jego wspomnieniami podróżujemy w przeszłość do wczesnych lat jego dzieciństwa - czasów po I wojnie światowej. Czytamy między innymi o tym jak w wieku trzech lat wraz z mamą i sześciorgiem rodzeństwa przeprowadził się do małej, ubogiej, rolniczej angielskiej wioski. Jego ojciec odszedł i nie miał zamiar wracać. Mimo tego, wysyłał swojej żonie pieniądze, dzięki, którym mogła przy życiu liczną rodzinę. Nie było łatwo.
 Rodzina zamieszkała w małym domku z "dwoma piętrami, piwnicą oraz skarbem w ścianach, z pompą i jabłoniami, lilakiem oraz truskawkami, czarnymi ptakami w kominach, żabami w piwnicy, grzybami na suficie." To tam Laurie Lee spędził dzieciństwo i wczesną młodość - bawił się w berka, chowanego, biegał po dolinie, dorastał, przeżywał pierwsze miłości, sukcesy i porażki.

"Całe moje życie było wojną, wojna była światem. Nadszedł więc koniec świata. Nijak inaczej tego nie pojmowałem."

  Starał się zapamiętać to co go otaczało i spotykało. Widoki, dźwięki, smaki (np.chleba z cukrem), unoszące się zapachy i to nie tylko te z kuchni. Błękit nieba, zapach bzu, śpiew ptaków, ciepłe promienie słońca, kłos zboża, snopy siana, brzęczące pszczoły i motyle, konie pracujące w polu. Rodzinny dom, codzienne rytuały, zabawy, pierwsze przyjaźnie, miłości, proste i całkiem zwyczajne rzeczy. Wydawać by się mogło, że błahe i nudne ale tak naprawdę ważne i niekiedy bolesne. Bo lata młodości, które z były dla niego czasem radości, zabaw i beztroski, przynosiły również rodzinne tragedie, choroby, śmierć najbliższych, powodzie, susze, głód, tęsknotę, gorycz, smutek...

"Nasz dom i nasze w nim życie jest czymś, o czym nieustannie śnię, bezwolnie zapraszany noc po nocy, aby powracać do jego spokoju..." 

  Kilka rozdziałów. Poszczególne momenty z życia. Takie opowiadania - obrazy. Przepełnione nie tylko radością i spokojem ale również obawami, smutkiem, tęsknotą, strachem. Historie nie tylko z własnego życia - te opisujące swoją rodzinę lub pory roku i związane z nimi obowiązki a także towarzyszące zabawy. To również opowieści opowiadające o szkole, świętach, innych mieszkańcach wioski. Opowieść o ludziach. Opowieść o życiu. Opowieść życia.

"Ilekroć teraz spostrzegam coś - zmianę pór roku, jaskrawego ptaka w zaroślach, pąki orchidei, wodę z wieczora, oset, obraz, wiersz - w złocistej obwódce, zawsze moja wrażliwość składa króciutki hołd mojej matce. 
Doprowadziła mnie niekiedy na skraj wytrzymałości, ale od chwili urodzenia, co wiem dopiero teraz, całą ziemię wchłaniałem za pośrednictwem jej dziarskiego, pełnego wigoru ducha."

  Tak naprawdę nie ma tutaj akcji. Narrator snuje wspomnienia. Niezwykle plastyczne, nasycone barwami, emocjami i uczuciami. Wprawiające w stan nostalgii, zadumy, rozmarzenia - być może dla niektórych również lenistwa lub znużenia. Takie książki trzeba lubić. Dla mnie to była miła, letnia lektura. 

Autor: Laurie Lee | Tytuł: Cydr z Rosie | Wydawnictwo: Zysk S-ka | Okładka: Twarda | Ilość stron:

czwartek, 14 czerwca 2018, ervisha
Komentarze
Gość: Iza, *.rev.poneytelecom.eu
2018/06/14 09:10:51
Śliczna okładka, taka wakacyjna. Chętnie przeczytam :)
-
Gość: Ewa, 37.48.125.*
2018/06/14 09:21:20
Jestem bardzo ciekawa tej książki, lubię takie historie ;)
-
Gość: Agnieszka, *.rev.poneytelecom.eu
2018/06/14 09:36:27
Przyznaję, że mnie zaintrygowałaś :)
-
Gość: Ivie, 198.50.152.*
2018/06/14 09:56:11
Może się skusze :)
-
2018/06/14 10:06:17
Śliczna okładka książki, nie dziwię się, że przyciągnęła Twój wzrok!
pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)
-
2018/06/14 10:12:17
Izo Zgadzam się jest śliczna :)
-
2018/06/14 10:12:41
Ewo Mam nadzieję, że książka sprosta Twoim oczekiwaniom :)
-
2018/06/14 10:13:13
Agnieszko ,Książką, czy przepisem? :)
-
2018/06/14 10:14:51
Ivie Na książkę, czy na potrawkę? :)
-
2018/06/14 10:15:17
Agnieszko , Książka przyciąga wzrok ;)
-
Gość: Natalia, 23.226.237.*
2018/06/14 10:23:31
Książka ma bardzo ładną okładkę, ale już widzę jak męczę się z tą lekturą. Odpuszczę :P
Leczo bez papryki to nie leczo xD
-
Gość: Alicja, *.members.linode.com
2018/06/14 10:39:34
Jaka słoneczna, letnia i wakacyjna okładka :)
-
Gość: Ania, 149.202.98.*
2018/06/14 11:06:07
Apetyczne danie :)
Takie książki mają w sobie trochę magii ;)
-
2018/06/14 11:15:22
Ale kusisz nas ostatnio tą brukselką :D
-
2018/06/14 11:23:47
Natalio Zawsze możesz dorzucić do niego paprykę :)
-
2018/06/14 11:24:54
Alicjo Okładka jest śliczna, w dodatku materiałowa :)
-
2018/06/14 11:26:00
Aniu ,Dziękuję :)
Zgadzam się :)
-
2018/06/14 11:27:50
Candy Pandas ,Jeszcze nie udało mi się Was skusić? xD
-
2018/06/14 11:28:10
Niby nie oceniamy książki po okładce, a jednak to, że jesteśmy wzrokowcami bierze górę. Sama się często na tym łapię. :)
-
2018/06/14 11:40:33
elzbietadz ,Rzeczywiście bardzo często sięgamy po książkę ze względu na okładkę lub przeciwnie - omijamy ją, ponieważ okładka nas "odstrasza" ;)
-
Gość: Ola, 198.7.62.*
2018/06/14 11:43:43
Nie słyszałam wcześnie o tej książce. Przepiękne okładka :)
-
Gość: Iga, *.ip-158-69-248.net
2018/06/14 13:31:45
Kilka dni temu przyniosłam ją z biblioteki :)
-
2018/06/14 13:38:08
Brukselkę uwielbiam, ale niestety bardzo źle ją znoszę :( Ale mimo tego zamawiam porcyjkę!
-
2018/06/14 14:04:41
Bardzo ciekawy i finezyjny przepis na leczo :)
-
2018/06/14 14:45:18
Danie wygląda ciekawie... tylko ta nieszczęsna brukselka;) dobrze, że zawsze można ją wyeliminować lub podmienić na coś innego;)
-
2018/06/14 14:57:15
Mam tę książkę na swojej niekończącej się liście. :D A takie leczo bardzo lubię, dawno nie jadłam. :)
-
2018/06/14 16:24:39
Olu Również bardzo mi się podoba ;)
-
2018/06/14 16:25:13
Igo ,Zaczęłaś czytać? :)
-
2018/06/14 16:25:25
Natalie Miło mi :)
-
2018/06/14 16:25:47
Futka , Takie leczo-nie leczo :D
-
2018/06/14 16:26:16
Ewo Jak najbardziej np. bakłażan, brokuły, kapustka :)
-
2018/06/14 16:26:50
Karolajna, W tej chwili tylko na liście? Jeszcze nie miałaś okazji trzymać jej w rękach? :)
-
2018/06/14 18:50:10
Uwielbiam leczo, więc taką wersję z chęcią bym spróbowała :D
-
2018/06/14 18:54:36
Lotka , Nawet w wersji bez papryki? xD
-
2018/06/14 19:02:23
Leczo bardzo apetyczne :)
Książeczka rzeczywiście przywołuje na myśl lato i słoneczną pogodę :D
-
2018/06/14 19:11:57
Lonna Dziękuję:)
Czasami czytasz takie refleksyjne i nostalgiczne powieści? :)
-
Gość: , *.dynamic.mm.pl
2018/06/14 19:13:45
Pyszne to leczo :-)
-
2018/06/14 19:22:48
Anonimie, Dziękuję:)
-
Gość: Martyna, 51.254.104.*
2018/06/14 19:51:09
Chętnie zjadłabym takie leczo :)
-
Gość: Ewa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/06/14 19:54:20
Brokuły brzmią idealnie;)
-
2018/06/14 20:09:54
Martyno Miło mi :)
-
2018/06/14 20:10:20
Ewo , A Twój Szkrab lubi? :)
-
Gość: , *.dynamic-ra-02.vectranet.pl
2018/06/14 21:02:16
Zgłodniałam patrząc na to leczo.
-
2018/06/14 21:10:15
Anonimie, Jadłaś kolację? :)
-
2018/06/14 21:12:25
Mnie już sama brukselka przekonuje do tego dnia :) A wędzonej papryki jeszcze nie próbowałam.
-
2018/06/14 21:20:39
Królowa Karo , Cieszę się, że spodobała Ci się moja propozycja :)
Jeśli nie jadłaś wędzonej papryki, to jej spróbuj - według mnie warto ;)
-
Gość: Truskaweczka, *.static.ip.netia.com.pl
2018/06/14 21:55:07
Leczo lubię, ale takie "zwykłe" mamy :D
-
Gość: , *.toya.net.pl
2018/06/15 07:19:43
uwielbiam takie leczo:)
-
2018/06/15 08:10:59
Truskaweczka Mama robi najlepsze :)
-
2018/06/15 08:11:20
Kathy Leonia , Z brukselką? :)
-
Gość: Ewa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/06/15 09:54:31
Brokuły tak, brukselki nie wiem, bo mu nie podaję;) ale pewnie nie;)
-
2018/06/15 10:55:32
Ewo Brukselki nie podałaś bo sama nie lubisz? xD
-
Gość: Fiona, 206.189.25.*
2018/06/15 11:33:20
Smacznie :)
-
2018/06/15 11:37:53
Fiona , Miło, że tak uważasz :)
-
Gość: Ewa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/06/15 13:30:17
Dokładnie. Nie używam jej w swojej kuchni
-
2018/06/15 15:19:47
Ewo , Może Twój Maluch spróbuje jej w przedszkolu ;)
-
2018/06/15 15:31:16
Może, aczkolwiek on dość wybredny jest i w przedszkolu ma kilka swoich ulubionych dań, które je (jadłospis jest dość powtarzalny z tego co patrzyłam;)
-
2018/06/15 15:47:34
Ewo,Rzeczywiście niektóre dzieci lubią troszkę "pogrymasić" ale to normalne, ze mają swoje smaki - potrawy, które lubią i za którymi nie przepadają :) Może zaczyna nudzić go ta schematyczność? :)
-
Gość: Ewa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/06/15 16:40:42
Ja myślę, że dzieci tego nie dostrzegają - potrawy powtarzają się w poszczególne dni tak gdzieś co 2 tygodnie, więc znów aż tak znudzić się nie mogą. Chodziło mi o to, że nie widziałam do tej pory w jadłospisie dania z brukselką, chyba,że w jarzynówce
-
2018/06/15 16:45:27
Ewo Nie wiem w jakim wieku jest Twój Synek ale może obawiają się rewolucji żołądkowych - brukselka w większych ilosciach może wywoływać wzdęcia (ja nigdy nie miałam z tym problemu) a przewód pokarmowy dzieci jest delikatny
-
Gość: Marta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/06/16 07:53:43
W takiej wersji lecza nie jadłam, pycha!!!
-
2018/06/17 10:06:39
Zaintrygowałaś mnie taką wersją lecza, pozdrawiam serdecznie.
-
Gość: Olga livingonmyown.pl, *.adsl.inetia.pl
2018/06/17 10:40:43
Oliwki lubię w każdej postaci w każdym stadium rozwoju (kolorze). Brukselkę i cukinię też lubię. W ogóle przepadam za tego typu mieszankami.
-
2018/06/17 11:18:30
Urszulo ,To takie leczo-nie leczo :)
-
2018/06/17 11:20:23
Olga, Oliwek nie lubię - za słone. Nie kupuję, nie dodaje do potraw i tutaj również nie dodałam ale jeśli ktoś lubi jak najbardziej może dodać :)
-
2018/06/17 18:17:49
Takie dania bardzo lubię :) Smacznie i zdrowo :)
-
2018/06/17 19:29:55
Aniu A do tego prosto, bo takie danie nie jest skomplikowane w przygotowaniu :)


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny