Blog > Komentarze do wpisu

Walka z samym sobą... Lżejsza od swojego cienia - Katie Green, wyd. Timof i Cisi Wspólnicy

  Wyprowadźcie mnie z błędu jeśli się mylę. Zbytnio nie jestem obeznana w tym temacie ale odnoszę wrażenie, że wśród osób, które nie czytają i nie sięgają po komiksy i/lub picturebooks, panuje przekonanie, że komiks to "coś" głupiego, dziecinnego i nieciekawego.
  Zdecydowanie tak nie jest.
  Istnieją powieści i książki graficzne, które w formie komiksu np. przedstawiają historię lub poruszają istotne tematy jak rozwód, śmierć rodziców, choroba... Są też takie, które stanowią zapis wspomnień - tak zwany pamiętnik graficzny.

  Nie jest mi łatwo opowiadać o takiej książce. Nie było mi łatwo ją czytać,  coś napisać, bo ciężko czytać i mówić o tak trudnych tematach, ale mówić trzeba.... A przynajmniej powinno się.
  "Lżejsza od swojego cienia" to majowa nowość wydawnicza Timof i cisi wspólnicy. Komiks/powieść graficzna - taki graficzny pamiętnik tworzony przez autorkę blisko pięć lat. Spisany przez lata bólu, cierpienia, łez ale też walki - walki o uśmiech, prawdziwe szczęście, życie bez udręki. Walki o życie.

  Katie nie chce dorosnąć a rodzina na każdym kroku utrzymuje ją w przekonaniu, że jeszcze nie przyszedł na to czas.
  Kiedy dziewczynka po raz pierwszy chce ogolić nogi, słyszy że nie przyszedł na to czas - przecież jest dziewczynką, a dziewczynki w jej wieku nie muszą myśleć o takich sprawach.
  Kiedy w ramach żartu wykrzykuje na podwórku słowo "sex", otrzymuje reprymendę od mamy.
  Kiedy koleżanki myślą i mówią o chłopakach, kosmetykach i ubraniach, ona siedzi na łóżku i ucieka w naukę.
  Jednak czasu nie da się zatrzymać. Nie ma możliwości pominąć tego co nieuniknione. Katie dorasta, mimo iż jeszcze nie nie jest na to gotowa. Boi się tego co ją czeka. Chce to zatrzymać i chyba wie jak to zrobić. Stopniowo zaczyna wprowadzać w życie swój plan. To co na początku mogłoby wydawać się niewinną zabawą z czasem przerodziło się w coś złowrogiego i zabójczego.

  Komiks jest mocny. Osobisty i intymny tak jak tylko pamiętnik być może. Kiedy go czytałam i przeglądałam ściskało mnie w gardle a w oczach pojawiały się łzy. Łzy wzruszenia, smutku i współczucia. Bezsilności. Bo chciałam pomóc. Wyciągnąć rękę, mocno przytulić i powiedzieć "Wszystko będzie dobrze." Sprawić, że ta "droga przez mękę" znajdzie swój kres. Ale to tak nie działa. Trzeba czytać dalej. Patrzeć jak coraz bardziej bolesny się staje. Zagłębiać się w ten mrok, smutek, cierpienie. I tyko mieć nadzieję na szczęśliwe zakończenie.

  Autorka Katie Green na ponad 500 stronach odkrywa swoje najintymniejsze sekrety i tajemnice. Otwiera przed czytelnikiem serce, duszę i umysł..
  Opowiada o genezie swoich zaburzeń odżywiania (nie tylko anoreksji ale również bulimii), tego co wówczas czuła, myślała, jak postrzegała rzeczywistość i to co ją otacza. Mówi o swoim obsesyjnym dążeniu do bycia idealną córką, uczennicą, studentką, młodą kobietą a także o nadużyciach ze strony osób, które żerując na słabości chorego, wykorzystują ich zaufanie i dopuszczają się strasznych czynów.

  Opowiada o tym jak z każdym dniem było jej coraz mniej i mniej, tym jak nikła w oczach ale również chęci i pragnieniu życia - próbie powrotu do normalności.
  Opowiada o zamazanym obrazie postrzegania własnej osoby, lękach, obawach, nieśmiałości, kompleksach i problemach związanych z wchodzeniem w samodzielne życie.
  Tym jak uczyła się akceptować siebie, ufać sobie i innym. Jak uczyła się na nowo żyć.
  Ciężko jest takie wyznania czytać, bo to tak jakby wchodzić z butami w czyjeś życie...
  Czyjś umysł, serce i duszę....
  Ciężko czytać a jak ciężko musi być opowiadać - pisać. Pisać o tym co skrywamy głęboko w sercu i o czym chcielibyśmy zapomnieć, bo wspomnienia bolą i ranią...
  Ciężko jest otworzyć się przed kimś obcym, nieznanym. Zwierzyć się.

  Jednak "Lżejsza od swojego cienia” to nie tylko graficzny zapis choroby, walki z nią oraz powolnego i trudnego powrotu do zdrowia. To również zapis dojrzewania, zdobywania świadomości i próby zrozumienia własnego ciała - zmian jakich w nim zachodzą a także tych, które zachodzą w umyśle dorastającego człowieka. Próba zmagania się z własnymi słabościami, ograniczeniami, lękami, kompleksami i obawami. Zaakceptowania siebie, świata, odkrywania wewnętrznej siły. To zapis tego co głęboko skrywa serce, umysł i dusza - wycieczka do ich najgłębszych zakamarków.

  To mocna pozycja. Mocna, osobista i bardzo intymna. Taka, która w jakimś stopniu może pomóc chociaż trochę zrozumieć z jakimi problemami i rozterkami zmagają się dorastający nastolatkowie. Posiąść chociaż ogólny obraz tego czym są zaburzenia odżywiania, chociaż według mnie tak naprawdę nie rozumie tego ten kto tego sam nie doświadczył. Być może będzie stanowiła również impuls do walki z przeciwnościami losu a także własnymi demonami.
  Pewne jest, że zostanie w pamięci czytelnika na dłużej. O tej historii nie da się poprostu o tak sobie zapomnieć.
  Nie czytałam powieści w oryginale ale według mnie Kamila Kowerska świetnie poradziła sobie z przekładem tekstu na język polski. Słowa trafiają do czytelnika a w połączeniu z obrazami opowiedziana historia zostaje z nim na dłużej

Tytuł: Lżejsza od swojego cienia | Scenariusz i rysunki: Katie Green | Tłumaczenie: Kamila Kowerska | Wydawnictwo: Timof i cisi wspólnicy | Oprawa: miękka ze skrzydełkami | Liczba stron: 512 | Druk/barwność: czarno-biały | Zalecane dla odbiorcy: Młodzież i dorośli

Ilustracje Aleja Komiksu jedna ilustracja stąd

środa, 01 sierpnia 2018, ervisha
Komentarze
Gość: Ewa, 37.48.125.*
2018/08/01 08:23:45
Dla autorki komiksu z pewnością jest on ważny
-
Gość: Agnieszka, *.rev.poneytelecom.eu
2018/08/01 08:31:57
Trudny temat
-
2018/08/01 08:37:45
Faktycznie mocna pozycja. A co do pytania, które zadajesz na początku może to wynikać z tego, że jedak kojarzymy komiksy z czyms innym. Wiele osób może nie wiedzieć, że są na rynku też takie pozycje, jakie właśnie opisujesz...
-
2018/08/01 08:48:28
Coś niesamowitego! Chyba nie miałam jeszcze w ręku takiej pozycji. Duży plus dla autorki za oryginalność. :)
-
2018/08/01 09:13:50
Ewo , Wydaje mi się, że powieść miała pełnić formę autoterapii. Dzięki temu jest taka osobista i poruszająca a stawni jej siłę.
-
2018/08/01 09:14:02
Agnieszko ,Trudny i aktualny
-
2018/08/01 09:15:08
Ewo ,Kiedyś sama o tym nie wiedziałam póki nie usłyszałam w telewizji, że istnieją powieści graficzne a także komiksy historyczne, jednak tych nie promuje się tak jak np. "Kaczora Donalda"
-
2018/08/01 09:15:59
malutka_ska ,To nowość dlatego rzeczywiście mogłaś nie czytać tej powieści a warto. Tak uważam....
-
Gość: Ania, *.ip-167-114-102.net
2018/08/01 09:16:57
Przeszły mnie ciarki po plecach
-
2018/08/01 09:35:37
Aniu ,Nie dziwi mnie to. Powieść jest mocna.
-
Gość: Iga, *.ip-158-69-248.net
2018/08/01 09:41:31
U Ciebie kolejna smutna książka :(
-
2018/08/01 09:43:22
Nie miałam jeszcze okazji przeczytać żadnej powieści graficznej, ale chętnie bym sięgnęła. Uważam, że stworzenie takiej rysowanej historii jest znacznie trudniejsze niż napisanie książki słowami.
-
2018/08/01 10:03:34
Igo,Treść rzeczywiście nie należy do najłatwiejszych i najweselszych ale problem, którego dotyka nie jest lekki i wesoły ale jest ważny. Zakończenia nie wyjawię
-
2018/08/01 10:13:54
Bibliotecznie Ja dopiero poznaje świat powieści graficznych oraz picturebook. Takie powieści z pewnością wymagają sporo pracy, zaangażowania, talentu plastycznego i wyobraźni.... Autor musi przemówić do czytelnika nie tylko słowami ale również obrazem a nawet przede wszystkim nim. To obrazy wywołują największe emocje, opowiadają historię, przekazują słowa, treść... nie jest to łatwe ale też nie niemożliwe.
-
Gość: Natalia20041989, *.adsl.inetia.pl
2018/08/01 10:16:36
Bardzo ciekawa pozycja
-
2018/08/01 10:19:12
Natalio ,Mam wrażenie, że jeśli ją przeczytasz, będziesz o niej pamiętać
-
Gość: Alicja, *.members.linode.com
2018/08/01 10:21:43
Komiks o anoreksji?
-
2018/08/01 10:23:10
Alicjo ,Nie tylko. Treść tej powieści sięga znacznie głębiej....
-
Gość: Fiona, 206.189.25.*
2018/08/01 10:38:15
Obejrzyj film "To the bone". Polecam
-
2018/08/01 10:51:34
Z komiksem tak jak ze wszystkim, można zrobić z niego coś głupiego i infantylnego ale można też pokazać go w mądry sposób z przesłaniem :)
-
2018/08/01 10:54:02
Fiono , Oglądałam
-
2018/08/01 10:54:29
Candy Pandas, , Dokładnie, dlatego warto samemu wyrobić sobie opinie ;)
-
Gość: Iza, *.rev.poneytelecom.eu
2018/08/01 10:57:55
Anoreksji większość ludzi nie rozumie i nie traktuje poważnie. Chętnie poznam historię osoby, która przechodziła przez to piekło.
-
Gość: Agnieszka Kaniuk, 91.226.102.*
2018/08/01 11:07:36
Przyznaję się otwarcie, to będzie pierwszy komiks, jaki na pewno przeczytam.
-
2018/08/01 11:12:59
Izo Niestety... mam wrażenie, że dla wielu osób to wymysł. Bo jak nie można jeść? Na własne życzenie doprowadzać się do tragicznego stanu a nawet śmierci? A przecież tak na prawdę nie o to chodzi.
-
2018/08/01 11:13:57
Agnieszko , Mam prośbę... Jeśli ją przeczytasz napiszesz w komentarzu pod tym wpisem co o niej sądzisz? Będę wdzięczna
-
Gość: , 198.50.152.*
2018/08/01 11:15:03
Anoreksja to ciężki temat i coraz częstszy problem, niestety
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2018/08/01 11:19:54
Brzmi bardzo ciekawie. Nie czytam komiksów, chociaż od pewnego czasu chcę zacząć. Może to będzie pierwszy?
-
2018/08/01 11:24:19
Anonimie, Niestety :(
-
2018/08/01 11:26:20
Anonimie 2 , Ja również nie czytałam. Mimo iż wolałam, wolę i będę woleć tradycyjne powieści, jednocześnie dam szansę również powieściom graficznym jeśli tylko uznam je za godne zainteresowania i z przesłaniem.
-
Gość: Ola, 198.7.62.*
2018/08/01 11:52:08
To co anoreksja robi z ludźmi jest straszne. Ciesze się, że nie mam takiego problemu
-
2018/08/01 11:53:34
Widzę, że faktycznie mocna pozycja. Nie czytuję komiksów, ale też nie żyję w przekonaniu, że są tam tylko głupoty. To ważna dziedzina literatury.
pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)
-
2018/08/01 12:23:24
Olu , To dzieje się wbrew ich woli - to wszystko jest silniejsze od nich, dlatego bardzo często potrzebna jest pomoc "z góry". I trzeba uważać bo choroba może przyjść w każdej chwili - nim się człowiek obejrzy zdrowe odżywianie może przerodzić się w obsesję a potem w coś znacznie więcej. Proces powrotu do normalności nie jest łatwy - to długa i trudna droga. Osoba, która już wyzdrowiała również powinna uważać, bo nigdy nie wiadomo, kiedy choroba ponownie zarzuci swoje sidła.
-
2018/08/01 12:25:52
Agnieszko , To dobrze, że nie jesteś uprzedzona do komiksów. Nigdy nie miałaś ochoty jakiegoś przeczytać? Takiego poważniejszego? ;)
-
2018/08/01 12:37:56
Bulimia to choroba z którą zmagała sięmoja znajoma, na szczęście udało jej się wygrać i jest teraz szczęśliwą mamą dwójki dzieci :)
-
2018/08/01 12:51:14
red_sonia,Bardzo mnie to cieszy... na prawdę :)
Trzymam za Nią kciuki i jestem z Nią całym sercem aby więcej to już nie wróciło. Niech to rzeczywiście pozostanie przeszłością. Wszystkiego dobrego dla Znajomej i Jej pociech :*
-
2018/08/01 12:52:17
Zaciekawiła mnie ta książka. Ma w sobie coś takiego co sprawia, że bardzo chętnie po nią sięgnę :)
-
2018/08/01 13:03:01
Aniu ,Wiesz co to takiego? ;)
-
Gość: Marta, *.wolomin.net
2018/08/01 13:17:39
Weź coś weselszego zrecenzuj :P
-
2018/08/01 13:28:17
Marto , Będzie i coś weselszego ale za jakiś czas :)
-
2018/08/01 13:49:30
Może jest takie przekonanie, że komiksy to takie banalne historyjki. Pewnie masz rację i tak nie jest. Sama nie wiem, bo tego typu książki mnie po prostu nie przekonują. Może jeszcze przyjdzie na nie odpowiedni czas
-
2018/08/01 14:30:46
Doroto ,Może sięgniesz po jakiś komiks np. historyczny lub przyrodniczy. A jesli nie komiks to picturebook... z czystej ciekawości. Wcześniej sama nie zwracałam na tego typu powieści uwagi do czasu.... wszystko zależy od tego pierwszego spotkania :)
-
Gość: Natalia, 23.226.237.*
2018/08/01 14:38:56
Wzbudziłaś moją ciekawość ;)
-
2018/08/01 15:24:26
Bardzo mnie zaciekawiłaś, będę musiała przeczytać :)
whothatgirl.blogspot.com
-
2018/08/01 15:52:59
kolejna książką z pięknymi ilustracjami i ciekawą, bardzo ciekawą treścią :)
-
2018/08/01 16:03:23
Natalio Miło mi :)
-
2018/08/01 16:03:43
Lotka,Według mnie warto :)
-
2018/08/01 16:04:09
lena, ,Do tego trudną i ciężką treścią
-
Gość: Truskaweczka, 95.40.15.*
2018/08/01 16:09:42
Trochę ciężki temat.
-
2018/08/01 16:12:50
W dzieciństwie bardzo lubiłam komiks "Tomek, Romek i Atomek", ale jako osoba dorosła jakoś nie mogę się przekonać do komiksów :)
-
2018/08/01 17:55:56
Truskaweczka Nie trochę a bardzo...
-
2018/08/01 17:56:28
Magda, ,Może nie trafiłaś na odpowiedni komiks/powieść graficzną? ;)
-
Gość: Marzena, *.dynamic.chello.pl
2018/08/01 19:07:56
Z chęcią bym przeczytała ten komiks, ciekawe wydanie :-)
-
2018/08/01 19:11:29
Marzeno Według mnie warto choć to nie jest to łatwa lektura
-
2018/08/01 20:08:26
Nie znają się Ci, którzy myślą, że komiksy są dla dzieci. Owszem takie też są ale są i takie pełne bogatej treści zbyt trudnej dla młodego czytelnika. Tak jak wśród książek i filmów można znaleźć kategorię odpowiednia dla siebie. Nie czytam dużo komiksów ale jak wyłapię jakąś perełkę z chęcią po nią sięgnę. Zainteresował mnie ten komiks. Miałam koleżankę, która miała bardzo trudne dzieciństwo właśnie dlatego, że rodzice nie pozwalali jej dorosnąć. Również wiele przeszła. Temat trudny ale na pewno warto o nim mówić. Bardzo chętnie przeczytam.
-
Gość: marcepanowy kącik, *.adsl.inetia.pl
2018/08/01 20:39:52
Nie czytam komiksów. Może dlatego, że ich nie mam. Ale warto to nadrobić.
-
2018/08/01 20:51:31
Sandy,Zgadzam się z tym co napisałaś a z komiksami i picturebook mam podobnie. Zauważyłam również, że niektóre komiksy kierowane do młodszego czytelnika mają rzeszę wielbicieli wśród dorosłych np. cykl o Ryjówce przeznaczenia. Dlatego według mnie człowiek nie powinien być uprzedzony.
Przykro mi z powodu koleżanki i tego co przeszła - to przykre kiedy widzi się to na własne oczy i nie jest się w stanie pomóc :( Mam nadzieję, że teraz wszystko jest już dobrze.... Temat rzeczywiście trudny i nie tylko warto a nawet powinno się o nim mówić, bo jest on jednocześnie ważny. Z przyjemnością poznam Twoje zdanie o opisywanej przeze mnie powieści graficznej.
-
2018/08/01 20:52:02
marcepanowy kącik, Są takie komiksy i powieści graficzne, którymi warto się zainteresować
-
Gość: , *.toya.net.pl
2018/08/02 07:44:07
ciężki temat i mroczne dość obrazki...
-
2018/08/02 08:08:37
Współgrają z tekstem i tematem tak jak przystało na powieść graficzną
-
2018/08/05 22:16:07
Widać po twojej recenzji, że mocno przeżyłaś tę pozycję. Ja nie lubię książek trudnych, a powieści graficzne jakoś do mnie nie przemawiają.
-
2018/08/06 07:10:40
KittyAilla, , Masz rację. Mimo iż powieść przeczytałam jakiś czas temu, nadal o niej pamiętam...
Rozumiem, że nie każdy musi lubić takie powieści. Czytelniczy różnią się swoimi upodobaniami i to jest piękne - możemy powymieniać się swoimi spostrzeżeniami, opiniami a nie tylko wdać się w dyskusję odnośnie przeczytanej książki (dyskusje również są przyjemne :) )Nigdy nie lubiłaś "wymagających" i trudnych powieści, czy od jakiegoś czasu? ;)
Odnośnie powieści graficznych to rozumiem bardzo dobrze Ciebie rozumiem. Kiedyś miałam takie samo podejście - słyszałam, że takie są ale mnie nie interesowały. Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy trafiłam na taką, która wzbudziła moje zainteresowanie. Wówczas jeśli widywałam podobne książki, trochę o nich czytałam. Nie miałam silnej potrzeby aby po nie sięgać ale jeśli miałabym taką możliwość, to dlaczego by nie ;) I tak jest po dzień dzisiejszy.... nadal wolę powieści pisane, bo to wielka miłość od najmłodszych lat, ale jeśli jakaś powieść graficzna (w tym picturebook w ktorych nie ma słów lub tych słów jest niewiele), zaciekawi mnie na tyle abym poczuła, że mogę do niej zajrzeć, to zrobię to. Może w Twoim przypadku byłoby tak samo? Może musiałabyś przypadkiem trafić na powieść graficzną, która mimo Twoich uprzedzeń spodobałaby Ci się? Jednak z drugiej strony rozumiem również to, że to nie Twój gatunek i możesz niechętnie na nie zerkać, tak jak ja na fantastykę, horrory i science fiction, chociaż i do takich książek potrafię zajrzeć :)

PS Przepraszam za tak obszerny komentarz - rozpisałam się. Mam nadzieję, że nie namieszałam ;)
-
Gość: Mama z różową torebką, *.internetdsl.tpnet.pl
2018/08/06 09:40:46
Niesamowite wydawnictwa pokazujesz, zupełnie ich nie kojarzę, a ostatnio robiłam porządki na regałach i tym razem układam książki tą właśnie kategorią :P
PS. Zerknij w ustawienia Google+ może masz zaznaczone ograniczenie, kto może odpowiadać na Twoje komentarze. A co do ciała, to niestety w tym temacie za wiele nie pomogę, bo moja skóra ciała w przeciwieństwie do twarzy i głowy, wymagająca nie jest, więc nie muszę się szczególnie starać, a skoro tak to o niej praktycznie zapominam, póki nie krzyczy :P
-
2018/08/06 18:47:00
Mama z Różową torebką, Porządkujesz książki według wydawnictw? :)
PS Dziekuję za sugestię. Zaraz zerknę i zobaczę - może rzeczywiście masz rację :)
Rozumiem i dziekuję za szczerą odpowiedź i czas, który poświęciłaś :) Dzisiaj moja Mama wypatrzyła afrykańskie masło shea, kupiła i będzie testować - zobaczymy jak efekty :)
-
2019/01/11 16:36:37
Ojej....
Mówisz, że mocne?
I chciałabym to przeczytać / obejrzeć i nie.
Teraz zapisuję na Pintereście, może kiedyś po to sięgnę :-)
-
2019/01/11 17:23:25
Buba , ,Tak na prawdę wszystko zależy od czytelnika - każdy jest inny i w trakcie czytania danej pozycji ma inne przemyślenia, odczuwa inne emocje. Do tej pory pamiętam o tej powieści graficznej.
Z przyjemnością przeczytam o niej u Ciebie na blogu - jeśli przeczytasz i napiszesz... ;)


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny
tekst alternatywny

tekst alternatywny