.

Blog > Komentarze do wpisu

Z klasyką w kuchni, czyli Wegański Sloppy Joe i Dziwne losy Jane Eyre - Charlotte Brontë

 Sloppy Joe (Niechlujny Joe) to smażona wołowina z cebulą i przyprawami (wszystkimi jakie znajdziecie w kuchni) w sosie pomidorowym podawana w bułce hamburgerowej (istnieją również wersje z dodatkiem czerwonej papryki). Swoją nazwę zawdzięcza temu, że trudno ją zjeść bez upaćkania się kapiącym z niego sosem - podobno nie ma możliwości aby nie ubrudzić się tym sandwichem ;) Mimo iż pochodzi z USA jest znana w różnych częściach świata pod innymi nazwami.

Istnieje kilka wersji tej kanapki w wersji wegetariańskiej/wegańskiej: z tofu, zieloną soczewicą, soczewicą i pieczarkami, samymi pieczarkami... Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam moją własną: miszmasz tego co znalazłam w lodówce z dodatkiem pasty orzechowej. Swoją drogą w moim wydaniu ta kanapka powinna nazywać się "resztkowy" Sloppy Joe :)

Składniki
1 mała cebula
ew. 1 ząbek czosnku
ok. 150g pieczarek
kawałek czerwonej papryki pokrojonej w kostkę
1 średnia marchew
1 mała pietruszka
kawałek selera korzeniowego (jeśli nie lubicie możecie pominąć)
garść świeżego szpinaku (opłukać)

1-2 łyżki koncentratu pomidorowego rozcieńczona z wodą do uzyskania konsystencji passaty
świeżo zmielony czarny pieprz
pieprz ziołowy
pieprz cayenne
wędzona papryka w proszku
masło orzechowe (u mnie Terra Sana)

Pieczarki myjemy, kroimy w kostkę i wrzucamy na patelnię podlaną odrobiną wody. Dusimy do czasu aż pieczarki zmniejszą swoją objętość, następnie odsączamy na sicie i przekładamy do miseczki.
Patelnię myjemy, osuszamy po czym rozgrzewamy olej i wrzucamy drobno posiekaną cebulę. Kiedy cebulka się zeszkli wrzucamy startą na tarce o dużych oczkach włoszczyznę oraz ew. przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Przesmażamy przez chwilę, następnie dorzucamy szpinak a kiedy zmniejszy swoja objętość podlewamy odrobiną wody. Dusimy al dente i do czasu aż woda wyparuje.
 Wówczas dorzucamy pieczarki, paprykę (lubię kiedy papryka jest mocno chrupiąca i w wersji surowej, jednak jeśli wolicie kiedy jest miękka dodajcie ją razem z marchewką) oraz koncentrat pomidorowy rozcieńczony z odrobiną wody. Jeśli macie możecie dodać również ugotowaną soczewicę
Doprawiamy do smaku i dusimy przez chwilkę aby smaki się przegryzły. Jeśli jest taka potrzeba dodajemy jeszcze trochę przypraw.

Bułki kroimy na pół i podpiekamy na suchej patelni, w opiekaczu do kanapek lub podgrzewamy w piekarniku. Obie połówki smarujemy masłem orzechowym, następnie na każdą nakładamy porcję warzyw. Jeśli chcemy możemy wyłożyć również ulubione dodatki np. ogórki konserwowe, buraczki z chrzanem lub paprykę. Podajemy z dodatkiem surówki.
Smacznego


  Dziwne losy Jane Eyre autorstwa Charlotte Brontë to druga powieść autorstwa sióstr Bronte. Poznajemy w niej losy tytułowej Jane, która po stracie obojga rodziców, trafia do domu brata swojej matki. Nie czuła się tam szczęśliwa - ciotka była dla niej nieprzyjemna a jej dzieci traktowały ją z pogardą. W wieku 10 lat Jane zostaje wysłana przez ciotkę na naukę do słynącej z rygoru szkoły dla sierot. Tam spędza ona osiem lat, zdobywa wykształcenie by w końcu znaleźć pracę jako guwernantka, w domu Edwarda Rochestera, samotnie wychowującego przysposobioną córkę. Wydawać by się mogło, że życie Jane w końcu zaczyna się normować a kobieta zazna prawdziwego szczęścia. Jednak to tylko pozory...

Piękność leży w oku patrzącego

  Sami widzicie, że fabuła jest dość prosta. Akcja powoli sunie dzięki czemu czytelnik ma możliwość dokładnego poznania bohaterów i ich historii. Dużo tutaj refleksji nad życiem głównej bohaterki a także opisów, które budują nastrój minionej epoki. To z kolei daje możliwość poznania tamtejszego życia i realiów jakie wówczas panowały. I tutaj zdradzę, że osobiście bardzo to lubię. Uwielbiam w trakcie lektury czuć klimat czytanej historii, przenieść się do opisanych czasów - chłonąć powieść całą sobą nie tylko oczami i umysłem ale również ciałem (jakkolwiek to zabrzmi). Lubię być częścią opowiedzianej historii a nie tylko stać gdzieś na uboczu i obserwować niekiedy ukradkiem i nie chodzi o utożsamianie się z bohaterami, bo tego nie robię a o bycie w tamtym miejscu. Według mnie "Dziwne Losy Jane Eyre" są wręcz przesycone klimatem i założeniami epoki wiktoriańskiej.

Nie sprzedam swojej duszy za cenę szczęścia.

  Zarówno język jak i narracja jakimi posługuje się Charlotte Brontë są przystępne i piękne zarazem. I tutaj wielkie brawa dla tłumaczki za to, że udało jej się przestawić powieść w przystępny dla współczesnego czytelnika sposób, przy jednoczesnym zachowaniu klimatu i całokształtu utworu. Od razu czuć, szacunek dla języka oraz to, że ma się do czynienia z literaturą piękną. Brakuje mi tego we współczesnych powieściach.

Daleko lepiej jest cierpliwie znosić ból, którego nikt nie odczuwa prócz ciebie, niż popełnić czyn nierozważny, którego złe następstwa rozciągnęłyby się na wszystkich twoich bliskich.

  Postacie? Te są wyraźne i co sobie cenię naturalne. Nie są jednoznacznie źli lub dobrzy - posiadają przeróżne cechy, które poznajemy wraz z fabułą. Nie są też idealni a ich charaktery kształtują się wraz z powieścią - zmieniają się, dojrzewają i dorastają. Dzięki temu nie trącą sztucznością. W trakcie lektury można odnieść wrażenie jakby byli wyciągnięci z prawdziwego życia, co nie zdarza się często.

 Wszystko to było bardzo miłe: nic tak nie uszczęśliwia człowieka jak poczucie, że się jest kochanym przez bliskich i że obecnością swoją sprawia się im przyjemność.

  Jeśli po tej powieści oczekujecie typowego romansu to zawiedziecie się. To romans - nie romans. Pełno tutaj refleksji o życiu (smutnym, ciężkim i bolesnym). Bogu, miłości i samotności. O trudnej przeszłości i wspomnieniach, które pozostawiają po sobie ślad a także smutku i bólu, który tli się wewnątrz nas.

Tytuł: Dziwne losy Jane Eyre | Autor: Charlotte Brontë | Tłumaczenie: Teresa Świderska | Wydawnictwo: MG | Okładka: twarda | Ilość stron 610

poniedziałek, 08 października 2018, ervisha
Komentarze
Gość: Iza, *.zalmos.net
2018/10/08 08:54:21
Wybrałaś cięzką ksiązkę :)
-
2018/10/08 09:26:05
Izo Nie powiedziałabym, że powieść była ciężka - lekturę uważam za przyjemną a nawet bardzo. Jednak tak na prawdę wszystko zależy od indywidualnych upodobań i samego podejścia. Ja od zawsze lubiłam klasykę (chociaż i z klasyką bywa różnie) ;)
-
Gość: Agnieszka, *.rev.poneytelecom.eu
2018/10/08 09:28:52
Piękne wydanie. Tak powinny być wydawane wszystkie dobre powieści :)

Intrygujący dodatek masła orzechowego ;P
-
2018/10/08 09:42:15
AgnieszkoMnie również bardzo się podoba - wzrok sam wędruję w stronę tych książek :)

Intryguje? Jak bardzo? :)
-
Gość: Justyna, *.ip-145-239-165.eu
2018/10/08 09:49:27
Jakie piękne wydanie i apetyczna kanapka... :)
-
Gość: Ewelina, *.ovh.net
2018/10/08 10:18:17
Te wydania książek są naprawdę prześliczne :)

Jeszcze nie dodawałam masła orzechowego do potraw wytrawnych :)
-
Gość: Agnieszka Kaniuk, 91.226.102.*
2018/10/08 10:20:51
Robię i bardzo lubią.
-
2018/10/08 10:34:31
Justyno , Jak wszystkie książki z tej serii :)
Dziękuję :)
-
2018/10/08 10:40:39
Ewelino ,Zgadzam się :)

Może spróbujesz? ;)
-
2018/10/08 10:41:08
Agnieszko ,Kto lubi? Rodzina? Często przygotowujesz taką kanapkę? :)
-
2018/10/08 10:46:58
Ładne wydanie książki.
Kanapkę kojarzę - chyba właśnie u Ciebie po raz pierwszy się o niej dowiedziałam;)
Pozdrawiam i miłego tygodnia życzę:)))
-
2018/10/08 10:51:57
Muszę zrobić, ale wersję bez selera ;)
-
2018/10/08 10:59:01
Ewa, , Może kiedyś przygotujesz taką lub podobną kanapkę? ;)
-
2018/10/08 10:59:28
Natalie Seler jak najbardziej można pominąć lub zastąpić :)
-
Gość: , *.ip-37-187-147.eu
2018/10/08 11:03:52
Pięknie wydana książka. Nie czytałam jedynie oglądałam film :)
Kanapkę chętnie przygotuje :)
-
Gość: Ivie, 198.50.152.*
2018/10/08 11:43:50
Klasykę lubię oglądać, czytać już nie za bardzo ;)
-
2018/10/08 12:15:29
Anonimie ,Film chyba też kiedyś oglądałam ale zbytnio nie utkwił mi w pamięci ;)
-
2018/10/08 12:16:00
Ivie , Nie jest to gatunek literacki, który lubisz. Rozumiem ;)
-
2018/10/08 12:20:37
Takie pyszne jedzonko u Ciebie widzę, a ja taka głodna jestem, że na sam widok Twoich pyszności ślinka mi cieknie :)
-
2018/10/08 12:36:43
Aniu Co smacznego przygotujesz dla siebie i bliskich? :)
-
2018/10/08 13:09:34
Pierwszy raz słyszę o Sloppy Joe... Ale Twój pomysł na burgera super, chętnie w domu poeksperymentuję ;).

Z kolei "Jane Eyre" jest jedną z moich ulubionych książek i zawsze chętnie do niej wracam. Cieszę się, że Wydawnictwo MG wydaje powieści sióstr Bronte w nowych okładkach ;)
-
2018/10/08 13:25:20
rabebucher ,Miło, że tak uważasz :)

To piękne wydania aż człowiek ma ochotę przeczytać :) Przypuszczam, że ja również jeszcze nie raz wrócę do tej powieści :)
-
Gość: Martyna, 51.254.104.*
2018/10/08 13:26:12
Ładne wydanie książki. Podoba mi się. Burger również :)
-
2018/10/08 13:34:25
Po takiej kanapce byłabym najedzona na pół dnia;)
pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)
-
2018/10/08 13:37:44
Marto ,Wydawnictwo przykłada się do okładek książek, które proponuje :)
-
2018/10/08 13:38:08
Agnieszko ,Chyba nie potrzebujesz dużo aby najeść się do syta i na długo ;P
-
2018/10/08 16:31:59
Przekąska słusznych rozmiarów, to rozumiem:)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2018/10/08 19:10:23
fajna kanapka:D
-
2018/10/08 19:38:59
Ursuzlo , A jakże by inaczej xD
-
2018/10/08 19:39:15
Anonimie ,Dziękuję :)
-
2018/10/09 09:47:29
ciekawa fabuła :)
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2018/10/09 10:29:25
Hejka, u Ciebie można dobrze zjeść i równie ciekawie poczytać :)
-
2018/10/09 10:29:43
fajny taki burger:)
-
2018/10/09 10:43:34
Kasiu ,Czytałaś książke, czy jej lektura jeszcze przed Tobą? :)
-
2018/10/09 10:43:58
Anonimie Miło mi. Staram się urozmaicać tematyke bloga :)
-
2018/10/09 10:44:26
kpdwiejak Fajny i smaczny. Zachęcam do tego aby przygotować :)
-
2018/10/09 10:51:53
Uwielbiam książki sióstr Bronte ;)
A kanapkę chętnie bym zjadła:)
-
2018/10/09 10:52:14
Uwielbiam książki sióstr Bronte ;)
A kanapkę chętnie bym zjadła:)
-
2018/10/09 11:50:41
Magdaleno ,Która z książek sióstr jest Twoją ulubioną? :)
-
2018/10/09 13:31:06
Oj na wegańskiego sloppy joe nie trzeba by mnie namawiać dwa razy - wygląda cudnie <3 Fajnie z tymi pieczarkami :)
A książkę czytałam i bardzo mi się podobała, choć to prawda, że jest raczej pełna gorzkich refleksji o życiu... Ale muszę do niej wrócić, żeby sobie odświeżyć...
-
2018/10/09 13:42:20
pinkyy Dziekuję. Masło orzechowe również robi swoje :)
Życie nie zawsze bywa słodkie i różowe... chyba najczęściej jest właśnie gorzkie. Ale może to i dobrze - przynajmniej zostaje zachowana równowaga w przyrodzie :)
-
2018/10/09 14:46:31
Kanapka wygląda pysznie, ale dla mnie w mięsnej wersji :)
-
2018/10/09 15:18:53
red_sonia, ,Nie chciałabyś spróbować wersji bez mięsa? :)
-
2018/10/09 16:46:50
Będę może niepopularna, ale hamburgerowate w moim świecie muszą mieć mięso. :P
Co do "Dziwnych losów Jane Eyre" to zapamiętałam tę książkę dokładnie tak jak ją opisałaś. Czytałam ją bardzo dawno temu (miałam zaledwie 13 lat!) i właśnie pamiętam, że to wcale nie był romans, a raczej rozważania o życiu, cierpieniu, tęsknotach i właśnie wspomnieniach i samotności... Wcale niełatwa pozycja, ale pełna głębi i klimatu...
-
Gość: Mama z różową torebką, *.limes.com.pl
2018/10/09 17:41:36
Czytałam, podobała mi się, zapada w pamięć :)
-
2018/10/09 18:42:45
Marto , Rozumiem i szanuję ale ja nie proponuje hamburgera tylko burgera - vege burgera :D Może kiedyś spróbujesz? :)
Byłaś młodziutka kiedy po raz pierwszy przeczytałaś tę powieść - ja najprawdopodobniej w tym wieku jeszcze o niej nie słyszałam. Zastanawiam się jak odebrałabym ją wówczas i jak odbiorę ją za kilka lat, bo z pewnością do niej wrócę. Masz rację nie jest to łatwa pozycja ale z pewnością taka o której się pamieta..
-
2018/10/09 18:43:27
Mama z różową torebką Zgadza się.. zapada...
-
2018/10/10 13:41:16
Wgryzłybyśmy się w takiego burgera z ogromną chęcią a my byśmy Cię poczęstowały naszym słodkim burgerem dodanym na Insta :D
-
2018/10/10 15:41:28
Candy Pandas, ,Taka wymiana? :D Jestem jak najbardziej za, chociaż patrząc na Waszego burgera to najchętniej zjadłabym z niego ciacho z owocami a bułeczkę osobno z Waszym masłem z orzechów włoskich <3
-
2018/10/24 22:46:29
Ervisha - śmieję się. ;) Po prostu każdy kto na mnie patrzy od razu proponuje bezglutenowe piwo i wegańskie ciasteczka, a ja po prostu jestem wielką miłośniczką mięsa (i piwa). Wiem, brzmi to dziwnie, ale jestem jednocześnie potworną anemiczką i od wołowiny aż czuję przypływ energii. :D Oczywiście jestem otwarta na eksperymenty i to nie jest tak, że jak mięsa nie ma to nie jem - uwielbiam ryby na setki sposobów, naleśniki, placki, pierogi, sałatki, makarony, ale kiedy widzę bułkę od hamburgera to mój instynkt anemiczki od razu marzy o mięsie, przykro mi. :D
Co do Jane Eyre, wydaje mi się, że ja byłam dosyć dojrzała jak na swój wiek, więc książkę przeczytałam z przyjemnością, aczkolwiek myślę, że wielu nawiązań, sugestii itd po prostu nie zrozumiałam. Jak widać to naprawdę dobra książka, skoro mimo to bardzo mi się spodobała. ;) Ale mam tę książkę na półce i myślę, że za kilka lat do niej wrócę i sprawdzę, chociażby z ciekawości, czy jej odbiór mi się zmieni.
-
2018/10/25 07:09:42
Marto,Wiesz skąd takie propozycje? Jeśli jesteś anemiczką i widać to gołym okiem to powinni proponować Ci co innego, chyba, że myślą iż poszłaś z biegiem czasu i tak jak w kabaretach wybierasz produkty bezgluteowe itp (kakao bezglutenowe wyszło xD) I w żadnym wypadku nie musisz mi się tłumaczyć - są osoby, które bez mięsa, czy to w postaci wołowiny, wieprzowiny czy ryby po prostu się nie najedzą... nie mogą funkcjonować. Wege nie jest dla każdego - u mnie od dziecka z mięsem było odwrotnie.. odrzucało mnie, ale niestety życie i sytuacja w domu układało inny scenariusz... Odnośnie anemii to może warto jeszcze raz się przebadać i wprowadzić jakieś leki, bo na dłuższą metę to niebezpieczne. Zdrowia :*
"Dojrzała jak na swój wiek"... o to jest to! Właśnie tak powinno się mówić. To inni byli zbyt dziecinni a nie my za dorosłe :) Ale prawda jest taka, że każdą ksiązkę bez względu na tematykę jaką porusza w zależności od wieku, poglądów i sytuacji w życiu zrozumiemy inaczej, dlatego warto do niej wracać. A klasyka to takie pozycje, które warto mieć u siebie w domu i czytać po kilka razy :) Fajnie, gdybyś kiedyś opowiedziala o tej książce u siebie na blogu - oczywiście nie nalegam :)


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny
tekst alternatywny
tekst alternatywny
Codziennie od 1 do 24 grudnia na blogu zostanie opublikowany adres innego bloga, który polecam. Kolejność publikacji jest przypadkowa - nie ma lepszych i gorszych. Jeśli jesteście ciekawi, kliknijcie na powyższe logo ;)