.

Blog > Komentarze do wpisu

Lodołamacz serc... "Serce na sznurku" Małgorzata Domagalik | Bułki z suszonymi pomidorami

 Nie wiedziałam jaki przepis mam opublikować na blogu. Ostatnio moja głowa świeci pustkami - pomysłów brak a jeśli dochodzi do tego fakt, że kompletnie nie potrafię robić zdjęć, to się odechciewa wymyślać i kombinować. Zresztą... tak na prawdę tego nie lubię. Od zawsze moja kuchnia była prosta, niewymagająca z łatwo dostępnych składników - sezonowa. Bez tofu, soi, płatków drożdżowych, listków szafranu itp. Wszystko to co znajdziecie w osiedlowym sklepiku, ogródku, warzywniaku... Prosto. Być może dla Was nudno ale dla mnie smacznie. Chyba blog powoli umiera... Bywa. Takie życie...

Przepis na bułeczki wygrzebałam z folderu. Może kogoś zaciekawi. Zapraszam ;)

Składniki (7 bułek)
450g mąki pszennej
10-15g świeżych drożdży
ok. 350 ml letniej wody
1 łyżeczka soli
ew. garść ulubionych ziaren

ok. 100g suszonych pomidorów w oliwie, odsączonych i pokrojonych w kostkę

Z drożdży, łyżki mąki, odrobiny wody przygotowujemy rozczyn o konsystencji gęstej śmietany i odstawiamy do wyrośnięcia.
Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy wyrośnięty rozczyn, ziarna oraz sól. Stopniowo wlewając wodę zaczynamy wyrabiać gładkie, elastyczne, lekko luźne i odrobinę lepkie ciasto (w razie kłopotów można wkładać dłoń do mąki i następnie wyrabiać nią ciasto). Pod koniec wyrabiania dodajemy posiekane suszone pomidory i wyrabiamy.  Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia swojej objętości.

Wyrośnięte ciasto odgazowujemy i dzielimy na 7 równych części z których formujemy bułeczki.Układamy je odstępach na natłuszczonej blasze do pieczenia i pozostawiamy do napuszenia. Podrośnięte bułeczki wstawiamy do ZIMNEGO piekarnika nastawionego na 180 stopni (grzanie góra-dół, bez termoobiegu). Pieczemy ok. 35-40 minut na złoto-brązowy kolor, jednak trzeba to sprawdzać bo każdy piekarnik jest inny.

UWAGI
1. Często ułatwiam sobie wyrabianie ciasta. Stopniowo wlewając wodę do ciasta, mieszam je drewnianą łyżką. Kiedy jest już spójne zaczynam wyrabiać je rękoma.
2. Ciasto wychodzi lepkie ale to nie przeszkadza - aby uformować bułeczki wystarczy "maczać" dłonie w mące. 

Istnieją książki, które od razu przykuwają wzrok ale również i takie, które na pierwszy rzut oka nie wzbudzają większego zainteresowania ale kiedy po nie sięgniemy czujemy jakby w naszych sercach topniał lód... jakby opowieść, którą przeczytaliśmy topiła nasze serce.

 Serce na sznurku Małgorzaty Domagalik to książka wydawać by się mogło zupełnie zwyczajna a nawet w kategorii "nic szczególnego". Można by pomyśleć, że to kolejny chwytliwy tytuł i śliczna okładka, które mają na celu zachęcić do zakupu a w efekcie przeczytamy i szybko o niej zapomnimy. I takich sytuacjach nie raz i nie dwa można się przeliczyć.

  Biegun Polarny. W przykrych okolicznościach mała foczka traci mamę. Bezradna, samotna, zagubiona i jeszcze nie znająca świata, sama musi zmierzyć się z nieznanym, groźnym światem. Nieoczekiwanie jej losy jej losy krzyżują się z losami Ksawerego – niedźwiedzia polarnego... największego wroga fok. Ale czy aby na pewno? To wydarzenie całkowicie odmieni życie obojga.

  To kolejna książka po przeczytaniu której jest mi ciężko zebrać i uporządkować myśli - moje uczucia tkwiące w sercu. Poczułam się zauroczona, wzruszona, poruszona... Bo to cudowna historia - prosta ale piękna, mądra... krusząca lody i rozgrzewająca serca. Wzruszająca.... aż do łez.

 Jest tutaj klimat. Jest piękno i urok. jest naturalny czar. Jest piękna historia - wydawać by się mogło, że prosta ale zarazem wielka i z drugim dnem.
  Historia, która mówi o stracie bliskiej osoby (w tym przypadku mamy), o samotności, bólu i bezradności z tym związanymi. Ale również o nadziei, która zawsze gdzieś tli się w sercu, samodzielności, odwadze, tolerancji...

  O pokonywaniu uprzedzeń - nie tylko tych między zwierzętami - i podążaniu za głosem serca.
  O przyjaźni, która wydawać by się mogła, że istnieć nie może a ma swój byt. Mało tego - jest prawdziwa, wielka i tak potężna, że nic i nikt nie jest w stanie jej zerwać, zniszczyć.
  O przyjaźni, która przeradza się w miłość - na śmierć i życie. Po kres wszystkiego. Na zawsze.
  O świecie w którym wszystko zdarzyć się może, nawet to co wydaje się być niemożliwe.
  O MIŁOŚCI i PRZYJAŹNI, które bez względu na wszystko będą trwać i trwać. I nie ma znaczenia jakie przeszkody staną na naszej drodze, MIŁOŚĆ I PRZYJAŹŃ jeśli prawdziwe będą istnieć ZAWSZE.

  Tylko szkoda, że jest taka krótka. Tak jakby jakby... ucięta? Tak szybko się kończy. Raptem..
  Jednak historia jest piękna...
  Jest przekaz, mądrość, refleksja...
  Jest nadzieja, nieoczekiwana zmiana i "słońce na niebie" - wszakże to książka dla dzieci. Nie może być smutna i bolesna.
  Jest motyw Bożego Narodzenia i najcenniejszy prezent jaki można otrzymać.... a także przepisy na ulubione desery Ksawerego oraz Foczki...

 I pozostaje czekać na drugą część.

KONIEC CZĘŚCI I

czwartek, 22 listopada 2018, ervisha
Komentarze
Gość: Iza, *.rev.poneytelecom.eu
2018/11/22 07:55:09
Cudna okładka <3
-
Gość: Ewa, 37.48.125.*
2018/11/22 08:11:08
Fajne bułeczki. Ładne Ci wyszły. Książka z pewnością spodoba się dzieciom - to chyba jedna z tych książek, które mimo upływu lat nie tracą na znaczeniu :)
-
Gość: Fiona, 104.248.246.*
2018/11/22 08:55:29
Może nie uwierzysz ale książkę widziałam kiedyś u swojej babci. To było jakieś bardzo stare wydanie. Ciekawe, czy babcia jeszcze je posiada :)
Bułeczki rewelacyjne. Zjadłabym taką na śniadanie :)
-
Gość: Natalia, 23.226.237.*
2018/11/22 09:22:37
Rewelacyjne bułeczki!!!
Książka będzie ciekawą opcją na mikołajkowy prezent ;)
-
2018/11/22 09:38:18
Izo,Nie tylko okładka :)
-
2018/11/22 09:40:10
Ewo ,Dziękuję :)
Zgadzam się z Tobą. według mnie to jedna z tych opowieści, której przesłanie zawsze będzie aktualne, jednak w zależności od wieku i tego jacy jesteśmy (czego doświadczyliśmy) inne uczucia będą towarzyszyły nam w trakcie lektury, ale warto przeczytać :)
-
2018/11/22 09:43:08
Fiono ,Dlaczego mam nie uwierzyć? To możliwe :) Sama w internetowych antykwariatach widziałam starsze wydania tej opowieści w tym od wydawnictwa Iskry z 1998 roku :) Jeśli ksiązka nadal jest u Twojej Babci to przeczytaj albo chociaż zajrzyj. Według mnie warto :)
Dziękuję :) Wysłałabym gdybym miała jak i gdyby bułeczki były u mnie w domu. Niestety nie mam takiej możliwości ;/ :*
-
2018/11/22 09:43:32
Natalio , Dziękuję :)
Jak najbardziej ;)
-
Gość: Ola, 198.7.62.*
2018/11/22 10:21:13
Zjadłabym taką bułkę :)
-
Gość: , *.members.linode.com
2018/11/22 11:11:48
U Ciebie jak zwykle można zjeść i coś przeczytać :)
-
Gość: , 91.226.102.*
2018/11/22 11:26:29
Zarówno książka, jak i bułeczki kuszą.
-
2018/11/22 11:31:46
Olu ,Z jakimi dodatkami? :)
-
2018/11/22 11:32:12
Anonimie, Czy jak wiem.... "jak zwykle"? xD
-
2018/11/22 11:32:28
Anonimie II ,Miło mi :)
-
Gość: , 51.254.104.*
2018/11/22 12:22:31
Fajna ksiązka :)
-
2018/11/22 13:09:48
Kocham suszone pomidory więc bułki idealne dla mnie :)
-
Gość: Natalia20041989, *.adsl.inetia.pl
2018/11/22 13:25:44
Uwielbiam domowe bułeczki, robię podobne
-
Gość: , *.dynamic.mm.pl
2018/11/22 15:48:08
Piękne rysunki ma książka, a bułeczkę chętnie, bo uwielbiam suszone pomidory :-)
-
2018/11/22 16:02:20
o matko, ja bym chyba płakała nad taką książką :( smutne historie totalnie nie dla mnie :(

Ech.. nie umiera-nie mów tak! Blog ma być dla Ciebie przyjemnością, prowadź go tak jak uważasz :)
-
2018/11/22 16:27:35
jakie cudowne ilustracje!

uwielbiam takie domowe buły :)
-
2018/11/22 17:17:57
Jedne z piękniejszych ilustracji jakie widziałam.
-
Gość: , *.toya.net.pl
2018/11/22 18:00:23
ja tradycyjnie ślinię się do jedzenia:D
-
2018/11/22 18:07:54
Na bułeczki się wpraszamy! Wyglądają znakomicie :)
-
2018/11/22 18:08:53
Anonimie ,Nawet bardzo fajna :)
-
2018/11/22 18:09:17
Natalie Zachęcam do pieczenia :)
-
2018/11/22 18:09:36
Natalio ,Z pewnością smakują wybornie :)
-
2018/11/22 18:09:58
Anonimie Z czym najchętniej byś ją zjadła? :)
-
2018/11/22 18:11:35
SalvadorDali, , Czasem pierwsze wrażenie może mylić, czasem wszystko wychodzi z czasem i rzeczywistość jest zupełnie inna niż uważamy. Nie chcę nic zdradzać z treści ale jest to ksiązka dla dzieci... ;)

Pomysły się kończą :(
-
2018/11/22 18:11:53
Zuza Historia również jest piękna :)
-
2018/11/22 18:15:28
Malwino ,Prawda? Chwytają za serce tak jak opowiedziana historia
-
2018/11/22 18:16:04
Anonimie Wiecznie nienajedzona? xD
-
2018/11/22 18:16:26
Pełnia Smaków Niestety już nie ma ale zachęcam do upieczenia ;)
-
Gość: , *.cust.tzulo.com
2018/11/22 18:53:37
Moje serce już zostało złamane
-
Gość: ewelina, *.ovh.net
2018/11/22 19:42:45
Fajne buły :)
-
2018/11/22 19:43:49
Zakochałam się w tej foczce od pierwszego spojrzenia prosto w oczy. <3 Jak trafię na tę książkę, to kupię! <3
Suszone pomidory kocham prawie tak mocno jak wyżej wspomnianą foczkę. :P Post idealny dla mnie xD
-
2018/11/22 19:55:26
Anonimie, Kto lub ci złamało Ci serce? :(
-
2018/11/22 19:58:23
Ewelino ,Dziękuję :)
-
2018/11/22 19:59:41
oironio, ,Te oczy są piękne. Prawda? Nie sposób się nie zakochać a sama opowieść chwyta za serce - jest równie piękna. Prosta ale piękna. Przyznam, że nie spodziewałam się....
Miłość do czego zwycięża? :) Chciałabym pisać więcej takich postów :D
-
Gość: Ania, *.ip-37-187-147.eu
2018/11/22 20:00:45
Jedne z najpiękniejszych ilustracji jakie widziałam <3
-
2018/11/22 20:02:43
stara baba ze mnie, a tak się wzruszyłam czytając o tej historii...
a bułeczki drożdżowe z suszonymi pomidorami muszą pięknie pachnieć:)
-
2018/11/22 20:11:05
Aniu ,Rzeczywiście są bardzo ładne ;)
-
2018/11/22 20:56:21
Leno , Nie dziwę się... bo to piękna historia ze wzruszającym początkiem, które chwyta za serca... Wzruszająca, piękna i z przesłaniem. A zakończenie? Tego nie zdradzę - mogę tylko powiedzieć, że pozostaje czekać na drugą część. Jest szansa, ze ona powstanie...
Każde domowe pieczywo ładnie pachnie ;)
-
2018/11/22 21:10:51
Nie czytałam żadnej książki Małgorzaty Domagalik, ale bardzo lubię jej felietony.
Bułeczki wyglądają bardzo apetycznie:)
-
2018/11/22 21:34:55
Dorota Wcześniej nie czytałam nic co wyszło spod pióra Pani Domagalik - książka była pierwsza i zauroczyła mnie :)
Dziekuję :)
-
2018/11/22 21:58:50
Muszę przeczytać! I te piękne ilustracje...
-
2018/11/22 22:02:25
Najlepszym kucharzem jest głód, a najlepsze potrawy to t najprostsze ;-)
-
2018/11/22 22:14:07
Riv ,Zachęcam. Warto...
-
2018/11/22 22:15:13
Buba, , Masz rację ale co kiedy pomysłu brakuje aby coś urozmaicić, przygotować coś innego niż zwykle? ;)
-
2018/11/22 23:18:12
Chyba właśnie takiej historii mi teraz trzeba...
-
Gość: Marta, *.wolomin.net
2018/11/23 00:27:08
Ech... same smuty na noc :(
-
2018/11/23 07:53:43
Anonimowa A, Takiego lodołamacza? <3
-
2018/11/23 07:54:14
Marto Czasem rzeczywistość jest inna niż nam się na pierwszy rzut oka wydaje...
-
2018/11/23 11:39:19
Bardzo aromatyczne i na pewno pyszne bułeczki :) Uwielbiam tego typu dodatki, jak suszone pomidory, w pieczywie. Nie powinnaś się martwić, że przedstawiasz przepisy proste i bez frymuśnych składników - takie są często najlepsze. Bo dobry przepis podstawowy to przecież mus! Dopiero potem można sobie eksperymentować na jego bazie.
-
2018/11/23 12:14:21
Grunt to przepis!, Dziękuję za słowa otuchy i wsparcia. To bardzo miłe :*
A co jeśli w głowie brakuje również pomysłów nawet na te najprostsze przepisy?
-
2018/11/23 13:52:24
Jakie piękne ilustracje <3
-
2018/11/23 14:36:13
Candy Pandas ,Prawda? :)
-
2018/11/30 00:30:36
Zacznę od tego, że blog nie umiera póki my - czytelnicy jesteśmy! Wypraszam sobie takie tutaj smutki, wszystko jest świetnie! Tym razem nie potrafię powiedzieć nic innego niż dosłownie na sam widok tych obrazków poczułam uścisk w żołądku ze wzruszenia. Dzisiaj taki mam nastrój, że do łez doprowadza mnie nawet poczta polska, więc takie cudowności śliczności rozczulają mnie jak diabli choć rzecz jasna utrata mamy musiała być dla małej foczki prawdziwym koszmarem. Dobrze, że znalazła w sobie jeszcze iskrę nadziei, bo jak pomyślę, jak ciężko musi być na biegunie zimna małej samotnej foczce sierocie...
Idę po chusteczkę.
Książka brzmi cudownie, ale chyba nie dla mnie - ja bym przez całą książkę płakała na zmianę ze smutku i ze wzruszenia!
-
2018/11/30 07:22:16
Marto , To nie był na tyle smutek, co stwierdzenie smutnych faktów, ale dziękuję za słowa wsparcia. Masz rację! Nawet dla jednego "prawdziwego" czytelnika warto tutaj pisać :*
Wiem o czym mówisz... ja poczułam to samo i nadal czuję kiedy na nie spoglądam, mimo iż znam zakończenie tej opowieści i nie mam "gorszego" dnia. Autor ilustracji na prawdę posiada ogromny talent przenoszenia emocji na papier... A teraz, kiedy tak pięknie napisałaś o swoich uczuciach i przemyśleniach, wzruszyłam się jeszcze raz ale to piękne wzruszenie <3
Ta mała foczka może być dla nas wzorem do naśladowania aby bez względu na to co przyniesie ze sobą życie, jak trudne i bolesne ono będzie, nie poddawać się - zawsze walczyć do końca i mieć nadzieję, bo nigdy nie wiadomo, kiedy życie przyniesie nieoczekiwane zmiany....
Mam wrażenie, że nie płakałabyś przez całą książkę. Jak wiesz to książka dla dzieci (co już jest pewną wskazówką odnośnie zakończenia) a życie tak jak wspomniałam przynosi ze sobą nieoczekiwane zmiany. Jest ta nadzieja <3


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny
tekst alternatywny
tekst alternatywny
Codziennie od 1 do 24 grudnia na blogu zostanie opublikowany adres innego bloga, który polecam. Kolejność publikacji jest przypadkowa - nie ma lepszych i gorszych. Jeśli jesteście ciekawi, kliknijcie na powyższe logo ;)