.

Blog > Komentarze do wpisu

Z klasyką w kuchni.. Warzywa z pieczonymi ziemniakami | Shirley, Charlotte Brontë

  Północna Anglia początki XIX wieku, trwa wojna. Napoleon podbija kolejne państwa. Właściciel lokalnej fabryki Robert Moore aby zwiększyć efektowność produkcji, postanawia zwolnić ludzi i na ich miejsce sprowadzić nowoczesne maszyny. Nie podoba się to okolicznym mieszkańcom, którzy w obawie o miejsca pracy, postanawiają zniweczyć plany mężczyzny. Dochodzi do konfliktu, który zaczyna przyjmować różne - czasem przerażające formy. Jakby tych problemów było za mało, maszyny nie przynoszą oczekiwanych zysków co grozi bankructwem fabryki. Robert musi temu zapobiec, dlatego postanawia zabiegać o względy młodej dziedziczki Shirley Keeldar, mimo iż tak na prawdę kocha swoją krewną Caroline Helstone. Jednak w tej chwili dla mężczyzny liczy się majątek i to aby uratować fabrykę.

"Ludzkie serce potrafi wiele ścierpieć. Potrafi pomieścić w sobie więcej łez, niż ocean mieści w sobie wody. Nigdy nie wiemy, jak głębokie-jak szerokie jest nasze serce, póki nieszczęście nie napędzi nad nie chmur i nie zacznie na nie spływać czarny deszcz"

  Shirley to druga po Dziwnych losach Jane Eyre, powieść Charlotte Brontë, która doczekała się polskiego tłumaczenia w wykonaniu Teresy Świderskiej dopiero w 2018 roku. Tak jak w przypadku poprzednich powieści sióstr Bronte, tak i tu mamy do czynienia z przepięknym językiem pełnym rozbudowanych zdań, metafor, opisów, porównań... Czytelnik czuje, że ma przed sobą literaturę piękną i klasyk w czystej postaci. Dzisiaj już tak się nie pisze, a jeśli tak, to rzadko. Brawa dla autorki i polskiej tłumaczki.

"Najważniejszą wiedzą, którą człowiek powinien posiąść, jest znajomość samego siebie i kierunku, w którym on sam podąża"

  Początek powieści może okazać się trudny (może ale nie musi). Czytelnik otrzymuje dużą ilość szczegółowych opisów a także "specyficzny" język, który mimo iż piękny nie należy do współczesnych (dla mnie to plus). Nie ma zwrotów akcji, niepewności, chwili napięcia czy grozy. Narracja prowadzona jest bardzo powoli, tak aby czytelnik mógł delektować się każdym słowem i chłonąć klimat opisanej epoki. Autorka stopniowo zapoznaje nas z problematyką utworu, bohaterami, ich uczuciami a także panującymi zasadami. Tworzy obraz i klimat wiktoriańskiej Anglii dając możliwość przeniesienia się w tamte czasy.

  I uwierzcie to niesamowite uczucie, chociaż nie dla każdego. Nie każdy doceni i poczuje piękno ukryte w treści i opisach. Nie każdy będzie zauroczony. Według mnie to lektura dla ceniących spokój i piękno, lubiących oddać się refleksji a także osób wrażliwych i tych delektującym się każdym zapisanym słowem. 

 "Każda radość musi zostać okupiona porcją bólu, każdy wojownik - nim głowę jego zwieńczy zwycięski wieniec. poczuć wpierw musi kroplę krwi na swym czole."

  Na pierwszym planie widzimy dwie silne kobiety, które pomimo znaczących różnic połączyła silna przyjaźń. Z kolei to nasuwa jedną z wielu problematyk utworu jakim jest kobieta i zamążpójście. Nie wszystkie kobiety chcą stawać na ślubnym kobiercu. Nie wszystkie zgadzają się z powszechnie przyjętą opinią iż żona jest własnością męża. Nie wszystkie w ten sposób widzą swoją przyszłość i mają inne plany.
  Shirley i Caroline chciały same decydować o swoim życiu i nie bały się głośno wyrażać swojego zdania, które często nie zgadzało się z ogólnie przyjętymi zasadami. Do tego dochodzą: wojny napoleońskie, konflikt pokoleń, płci i klas... Sporo tego.
  Widzimy obraz ówczesnego społeczeństwa wraz ze zmianami jakie w nim zachodziły. Czytamy o polityce, handlu, gospodarce, obyczajach, wierzeniach i podziałach społecznych. Autorka oczami i ustami bohaterów dokonuje ich obserwacji, analizy i oceny często krytykując prowincjonalne społeczeństwo.

"A komuż potrzebna duża wyobraźnia? Czyż nie jest to raczej bezużyteczna i niebezpieczna właściwość, pokrewna słabości i trącąca szaleństwem? W większym stopniu choroba aniżeli dar umysłu? "

  Powieść może nie wciąga od pierwszej strony, ale ma w sobie "coś" co sprawia, że czytelnik chce dowiedzieć się co wydarzy się dalej. Opisywane miejsca są piękne a postacie realne - niczym wyciągnięci z prawdziwego życia. Każdemu możemy przyjrzeć się dokładnie, gdyż poznajemy go z osobna. Niestety żadna nie zdobyła jakoś szczególnie mojej sympatii. To jednak nie zmienia faktu, że wydali mi się jak najbardziej prawdziwi.

 Wierzę, że zdolność do bycia szczęśliwym leży w nas samych (…).

  Shirley ukazuje życie w początkach XIX wieku wraz z ówczesnymi problemami a także zmianami jakie zachodziły jak również pozycją kobiet w społeczeństwie. To taka obyczajówka w połączeniu z wątkiem romantycznym, bo ten zajmuje tutaj niewiele miejsca. Nie zachwyciła mnie i nie urzekła jak "Lokatorka...", czy też "Szczęśliwe Losy Jane Austen", ale była dobrą lekturą i pozostawiła po sobie miłe wspomnienia.
  Polecam ją miłośnikom literatury pięknej, lubiącym oddać się melancholii, przemyśleniom. Tym którzy lubią spokój, delektują się każdym słowem i cenią sobie jego piękno a także to w jaki sposób historia została opowiedziana a nie ile ma w sobie akcji.

Tytuł: Shirley | Autor: Charlotte Brontë | Tłumaczenie: Magdalena Hume| Wydawnictwo: MG | Okładka: twarda | Ilość stron: 640

Jedzenie z cyklu: nie mam pomysłu na obiad - masakrycznie wygląda ale dobrze smakuje. warto spróbować ;)

Składniki
1 cebula
250g mrożonych warzyw ( u mnie na zupę jarzynową)
120g ugotowanej białej fasoli
250g pieczonych ziemniaków*

słodka wędzona papryka
chilli
pieprz

Ziemniaki, obrałam, pokroiłam w kostkę i moczyłam w wodzie przez około godziny. Następnie obtoczyłam w ziołach oraz przyprawach i piekłam w 200 stopniach z termoobiegiem na złoto.

Na patelni przesmażam na złoto cebulę, dodaję wędzoną słodką paprykę. Smażę przez chwilę. Wrzucam mrożone warzywa, zalewam odrobiną wody i duszę do miękkości. Na koniec dodaję ugotowaną białą, fasolę oraz pieczone ziemniaki. Doprawiam do smaku chilli oraz ulubionymi ziołami
Smacznego

piątek, 09 listopada 2018, ervisha
Komentarze
Gość: Ewa, 37.48.125.*
2018/11/09 08:37:11
Tej powieści sióstr Bonte nie miałam okazji czytać ale z chęcią poznam :)
-
Gość: Iza, *.zalmos.net
2018/11/09 08:51:55
Nie słyszałam wcześniej o tej książce ale okładka jest piękna :)

Lubię pieczone warzywa :)
-
Gość: , *.ovh.net
2018/11/09 09:32:17
Zainteresowałaś mnie tą książką. Wpisuję na listę :)
Lubię pieczone ziemniaki chociaż frytki są najlepsze ;P
-
Gość: Ania, 192.95.4.*
2018/11/09 09:53:51
Klasykę warto znać.
Zjadłabym takie ziemniaczki :P
-
2018/11/09 10:18:41
Ewo,Zachęcam. Według mnie warto :)
-
2018/11/09 10:19:06
Izo,Ja równiez bardzo je lubię ;)
-
2018/11/09 10:19:24
Anonimie ,Długa jest Twoja lista? :)
-
Gość: Ivie, 198.50.152.*
2018/11/09 10:55:32
Bardzo smaczne ;)
-
2018/11/09 11:33:12
Książka wygląda cudownie, wspaniale by było móc postawić ją na półce :) Jestem pewna, że to prawdziwa perełka :) Jeżeli chodzi o przepis, to wygląda apetycznie! Naprawdę! Od rzucenia okiem zrobiłam się głodna :) ja tam zawsze jestem chętna na zjedzenie czegokolwiek :D
pozdrawiam cieplutko !
-
Gość: red_sonia, *.pl
2018/11/09 11:36:55
Idealny pomysł na dzisiejszy obiad! Dodam kurczaka i będzie super :)
-
2018/11/09 11:46:34
Aniu ,Jak najbardziej warto ;)
-
2018/11/09 11:46:52
Ivie, Miło, że tak uważasz ;)
-
2018/11/09 11:48:15
Ayuna Jeśli lubisz klasyki to jak najbardziej :)
Teraz to mi kit wciskasz bo zdjęcie jest okropne :P
-
2018/11/09 11:48:26
Red_Sonia ,Mięso musi być? ;)
-
Gość: Martyna, 51.254.104.*
2018/11/09 11:49:50
Świetnie łączysz ze sobą dwie pasje ;)
-
Gość: Agnieszka Kaniuk, 91.226.102.*
2018/11/09 11:59:58
Ja od dłuższego czasu zamieniam ziemniaki na kasze.
-
2018/11/09 12:11:50
plan na weekend już gotowy
-
2018/11/09 12:22:20
Martyno , Miło, ze tak uważasz :)
-
2018/11/09 12:23:01
Agnieszko, Ja ziemniaki jem sporadycznie a tak żywię się głównie kaszami... jednak czasem organizm potrzebuje zmiany :) Która z kasz jest Twoją ulubioną? :)
-
2018/11/09 12:23:22
kuternoga85 ,Co dokładnie masz na myśli? :)
-
2018/11/09 12:33:39
Aż wstyd się przyznać, ale nie znam tej książki :(
Jedzonko jak zawsze wygląda pysznie i chętnie bym zjadła :)
-
2018/11/09 12:49:22
Uwielbiam takie pieczone ziemniaki :) Co jak co, ale własnie pieczony ziemniak smakuje mi najbardziej :)
-
2018/11/09 13:31:39
Aniu , To żaden wstyd - książka ukazała się w Polsce niedawno. Miałaś prawo nie wiedzieć. Ja również wcześniej o niej nie słyszałam ;)
-
2018/11/09 13:31:52
: Natalie, Bardziej od kaszy jaglanej? ;)
-
Gość: Alicja, *.members.linode.com
2018/11/09 13:32:20
Nigdy nie słyszałam. Wstyd :(
-
2018/11/09 13:42:20
Alicjo ,Miałaś prawo nie słyszeć. To nie powód do wstydu :)
-
2018/11/09 16:54:34
Te warzywa chętnie bym zjadła :)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2018/11/09 17:56:34
jedzenie pychotne:)
-
2018/11/09 19:38:07
Gąska Lubisz pieczone warzywa? :)
-
2018/11/09 19:38:20
Anonimie , Miło mi :)
-
Gość: Ola, 198.7.62.*
2018/11/09 19:38:43
Śliczna okładka ;)
-
Gość: AZgotuj, *.dynamic.chello.pl
2018/11/09 20:18:17
Lubię tego typu literaturę.
-
2018/11/09 21:05:26
OluZgadzam się. Z kolei treść książki ciekawa ;)
-
2018/11/09 21:05:43
AZgotuj ,Często czytasz? :)
-
Gość: Natalia, 23.226.237.*
2018/11/09 21:25:37
Smacznie :)
-
Gość: Ola, 198.7.62.*
2018/11/09 22:01:29
Spokojnej nocy :)
-
2018/11/09 22:16:02
Natalio ,Może spróbujesz? :)
-
2018/11/09 22:16:16
Olu ,Dziękuję i wzajemnie :)
-
2018/11/10 00:23:48
Na język jestem bardzo wyczulona, do refleksji skłonna często - dobrze brzmi. Jak będę mieć czas i nastrój, zainteresuję się tą książką bliżej. :)
-
2018/11/10 08:00:21
Anonimowa , Odnoszę wrażenie, że z klasyką jest Ci po drodze :)
-
2018/11/10 21:41:26
Już od kilku dni czytam "Shirley" i zgadzam się z Tobą w zupełności! Ta książka nie jest pełna akcji, czyta się ją niespiesznie, ale w jakiś sposób wciąga... Nie da się jej czytać tak szybko jak niektóre powieści, trzeba trochę przy niej przysiąść, skupić się... Ale ja to lubię ;)
-
2018/11/10 21:43:34
rabebucher , Wciąga klimat, piękno języka, opowiedzianej historii.... to co książka ze sobą niesie. Czuć, że to klasyk :)
-
2018/11/11 14:00:16
Jedzonko wcale nie wygląda źle.
-
2018/11/11 15:51:52
Iwono ,Dziękuję za mile słowa ale ja zdania nie zmienię. Nie potrafię robić zdjęć - taka prawda ale nie można mieć ręki do wszystkiego. Prawda? ;)
-
Gość: Mama z różową torebką, *.limes.com.pl
2018/11/11 19:22:05
Masakrycznie ... dobrze, jesiennie, zdrowo i sycąco :D
-
2018/11/11 19:58:14
Masakrycznie? Dlaczego? ;)
-
2018/11/11 20:35:22
Taki kociołek to zdrowa pożywna dawka dobroci dla organizmu:)
-
2018/11/11 20:48:16
czerwonafilizanka, , Lubisz? Od czasu do czasu? :)
-
2018/11/11 21:01:04
Książka mnie bardzo zainteresowała, lubię czasem poczytać takie klasyki. :)
A pomysł na obiad jest bardzo dobry! :)
-
2018/11/11 21:03:18
kamelia.dolls ,Zachęcam. To klasyka w czystej postaci - tak jak inne książki sióstr Bonte, chociaż od siebie polecam "Lokatorkę" lub "Dziwne losy Jane" :)
-
2018/11/11 22:11:11
Ja na pewno byłabym jak te bohaterki, ponieważ mierzwi mnie myśl o byciu "własnością" męża, ech xD
-
2018/11/11 22:41:11
KittyAilla, ,Na własność mąż może mieć samochód (chyba, że jest podział majątku i zdecydowano inaczej). To nie średniowiecze ale niestety kiedyś czasy były inne. Takie traktowanie ludzi przedmiotowo. Być "własnością".... dzisiaj większość kobiet postawiłaby się takim zasadom ;)


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny
tekst alternatywny