Blog > Komentarze do wpisu

Baton RAW Alesto, Peanuts & Dates | Elizabeth i jej ogród, Elizabeth Arnim

Dzień dobry
Na początku trochę spraw formalnych. Na pewno zauważyliście, że blog rozwija się w różnych kierunkach - trochę tu kuchni, trochę książek, gier a ostatnio również recenzji. Przez jakiś czas zastanawiałam się, czy łączenie wpisów o różnej tematyce jest dobre. Z jednej strony wpis staje się dłuższy co nie każdemu może się spodobać, ale z drugiej jest większa szansa, że czytelnik znajdzie w nim coś dla siebie. Jeszcze dokładnie nie wiem jak całość będzie wyglądać w przyszłości - będę eksperymentować i obserwować. Przydadzą mi się Wasze opinie.

Od zawsze kochałam przyrodę: rośliny i zwierzęta. Czułam z nią więź, szanowałam... w jej towarzystwie czułam się najlepiej. Kocham też kwiaty, choć moja Mama jeszcze bardziej - to nie tylko jej "miłość" ale również hobby - coś co ją odpręża. Tym samym nie mogłyśmy przejść obok tej książki obojętnie.

  "Elizabeth i jej ogród" jest autobiograficznym zapiskiem fragmentu z życia Elizabeth von Arnim - angielskiej pisarki australijskiego pochodzenia a także hrabiny, która kochała ciszę, spokój a największą radość sprawiało jej uprawianie ogródka. Znajomi nie mogli zrozumieć jej pasji, twierdząc, że prawdziwe życie toczy się w mieście. Jednak Elizabeth kochała takie życie, swoją wiejską posiadłość, książki i ogród. Codziennie pielęgnowała tę małą "oazę", poszerzała wiedzę odnośnie ogrodnictwa przeznaczając pieniądze na zakup nasion. Elizabeth kochała kwiaty - pielęgnowała je, troszczyła się o nie, obserwowała.... A musicie wiedzieć, że była świetnym obserwatorem i to nie tylko roślin ale całego świata.

"Kocham mój ogród. Tutaj właśnie piszę w urocze późne popołudnie, odrywana co chwilę od pracy przez bzyczące komary i kuszona do podziwiania przepychu młodej zieleni, którą pół godziny wcześniej zmoczyła zimna ulewa".

  W książce pisze o znajomych, rodzinie i sąsiadach opisując ich zachowania a także cechy charakteru z uwzględnieniem zarówno zalet jak i wad. W swoich opisach nie stroni od złośliwości oraz ironii, ale jednocześnie nie brakuje w nich poczucia humoru oraz sympatii.
  Z miłością pisze o swojej pasji. W jej słowach jest wiele szacunku do roślin, ukazując piękno przyrody jak również fakt, że człowiek jest jej nieodłączną częścią i dlatego powinien o nią dbać. Tak wiele od człowieka zależy. Dlaczego o tym zapominamy?
  Same opisy ogrodu, kwiatów, krzewów i drzew są na tyle malownicze, że jeśli czytelnik ma w sobie chociaż nutkę wyobraźni, będzie w stanie zobaczyć to wszystko swoimi oczami.

„Długie rabaty przed domem dźwigają jednoroczne i wiecznotrwałe ostróżki, orliki, ogromne maki, goździki, lilie, złote laki, malwy, zimoodporne floksy, peonie, lawendę, astry, bławatki, jasne goździki i wetknięte tam też kwiaty cebulowe. To są rabaty, które ledwo tknęła ręka ogrodników."

  Jednak książka to nie tylko opisy przyrody. Pod tym pięknym płaszczykiem kryje się drugie dno. To osobiste refleksje o życiu: obchodzeniu świąt, sprzątaniu mieszkania, przygotowywaniu posiłków przez służbę, niechęć do panujących zasad, które miedzy innymi podporządkowywały kobietę mężczyźnie. Obserwacja otoczenia i ich ocena, zwykłe, codzienne czynności, małżeńskie problemy.... Autorka porusza tutaj wiele tematów, które przybliżają tamtejsze realia i panujące zasady w tym odniesienie do rodziny jak i do służby.

Jaka byłam szczęśliwa! Nigdy nie przeżyłam tak wspaniałych chwil od czasu, gdy będąc jeszcze zbyt mała na naukę, z kromką chleba posypaną cukrem na drugie śniadanie, zostałam wysłana na trawnik gęsto porośnięty mleczem i stokrotkami. Cukier na chlebie z masłem stracił już swój czar, ale dmuchawce i stokrotki kocham jeszcze namiętniej niż wtedy i nigdy nie pozwoliłabym, by wszystkie zostały skoszone, gdybym nie miała pewności, że wkrótce znowu odchylą swoje twarzyczki do góry, tak samo zuchwale jak wcześniej.

  W książce nie ma akcji i niewiele się dzieje. Jest za to spokój, harmonia, obserwacja świata a także miłość i szacunek do roślin oraz radość z życia. Chwila zadumy nad światem i pięknem przyrody, kontakt z naturą a także chwila wytchnienia w ciągle pędzącym do przodu świecie. 

"Jesteśmy stworzeni do szczęścia i do zaakceptowania go z wdzięcznością."

Tytuł: Elizabeth i jej ogród | Autor: Elizabeth Arnim | Wydawnictwo: MG | Okładka: twarda | Ilość stron: 320

Batony z Lidla i pod marką Lidla, jednak tak na prawdę produkowane przez Bombus Natural Energy - skład ten sam a cena znacznie niższa. Jeszcze jakiś czas temu batony Alestro można było zakupić po 2,49zł - od jakiegoś czasu już po 2,99 zł. Jednak to nadal mniej niż oryginał, którego cena waha się w granicach 3,99 zł-6,99 zł.
Dostępne w czterech smakach: kokos i sok marakui, orzeszki ziemne i daktyle, kakao i ziarna kakaowca, kokos i kakao

Baton RAW Alesto, Peanuts & Dates 

Skład:
daktyle (54,9%), orzeszki ziemne (45%), sól
Rodzaje: Coconut Maracuja, Cocoa Cocoa beans, Coconut Cacao

Wartość odżywcza w 100g:
Węglowodany 37,6g w tym cukry 11,7g Białko 14,19g Tłuszcz 22,7g kw.tł.nas. 2,3g sól g

Wartość odżywcza w 40g:
Węglowodany 18,8g w tym cukry 5,85g Białko 7,10g Tłuszcz 11,49g kw.tł.nas. 1,6g sól g

Ocena: Baton Alesto, Peanuts & Dates Raw Bar na myśl od razu może przywołać ten sam baton od Bombus Natural Energy. Skład jest taki sam, wartości odżywcze również, co dowodzi, że to ten sam producent (tylko cena jest niższa).
  Bazą batona są daktyle, następnie mamy orzeszki ziemne oraz sól dla podkręcenia smaku - naturalnie i bez zbędnych wypełniaczy.

  Sam baton jest prostokątny, koloru karmelowego z połyskiem i wyraźnie widocznymi kawałkami arachidów. W dotyku zwarty, niezbyt twardawy i tłusty - na palcach pozostawia tłusty nalot. Aby go przekroić należy zrobić to z lekkim naciskiem ale jednocześnie palcami można urwać jego kawałek - bez problemu się go gryzie. Jest również lepki - z jego kawałków można formować kulki. Pachnie słodko-słonymi fistaszkami ale nie masłem orzechowym.

  Wgryzienie w baton nie sprawia problemów. Pod zębami baton jest żujny z lekką domieszką proszkowatości, jakby od fistaszków. W smaku czuć przede wszystkim wysoką słodycz daktyli a potem fitaszki z nutką soli. Zęby bardzo często trafiają na arachidy, których producent nie pożałował. Z zewnątrz stawiają lekki opór ale jednocześnie złapały wilgoć z daktyli - są twardo-miękkie, przy czym zachowały swój fistaszkowy smak. To co mnie zaskoczyło to fakt, że po zjedzeniu mniej więcej 1/3 batona poczułam również coś z makowca. 

  Całość smakuje słodkimi fistaszkami, ale nie masłem orzechowym. Masła orzechowego tutaj nie ma i nawet tego nie oczekiwałam. Jest bardzo słodko (dla mnie aż muląco) i wyraźnie fistaszkowo... tyle - trochę jak wegański Snickers. Dla mnie przeciętnie. Baton nie ma w sobie nic zaskakującego, czy też ciekawego abym chciała do niego wrócić. Jednocześnie nie mogę powiedzieć, że jest okropny - po prostu nie ma w sobie charakteru i tego "czegoś" (a przy okazji dla mnie jest zdecydowanie za słodki - zjadłam mniej więcej do połowy). Wiem jednak, że niektórym smakuje.

Wartość energetyczna w 100g - 438 kcal
Wartość energetyczna w batonie (50g) - 219 kcal
Cena - 2,99zł Lidl
Ocena - 4/6

piątek, 01 lutego 2019, ervisha
Komentarze
Gość: Ewa, 37.48.125.*
2019/02/01 09:46:34
Pięknie wydana książka jak i treść. Uczta dla duszy :)
-
Gość: Ewelina, *.ovh.net
2019/02/01 10:05:29
Pięknie wydana <3

Nie jadłam batona ale lubię fistaszki :)
-
Gość: Agnieszka Kaniuk, 91.226.102.*
2019/02/01 10:15:52
Batona bym spróbowała.
-
2019/02/01 10:29:32
Ewo ,Rzeczywiście to taka "głębsza" lektura ;)
-
2019/02/01 10:30:13
Ewelino ,Wydawnictwo dołożyło wszelkich starań :)

Spróbować nie zaszkodzi :)
-
2019/02/01 10:30:24
Agnieszko , Warto - może posmakować :)
-
Gość: Agnieszka, *.rev.poneytelecom.eu
2019/02/01 10:32:06
Nie słyszałam o tej książce i muszę przyznać, że wydana jest przepięknie :)
Batonika chętnie bym spróbowała
-
2019/02/01 10:46:31
Kurczę - mój problem polega na tym, że naprawdę chcę polubić te batony. O ile smak mnie nie odstrasza, to konsystencja tych batonów jest dla mnie odpychająca. :D
-
2019/02/01 10:48:32
Agnieszko Dla mojej Mamy ksiązka była nowością ;)
W takim razie wybierz się do Lidla ;)
-
2019/02/01 10:50:05
PoprostuAleksandra, ,Tak naprawdę w zależności od producenta i dodatków baton może być żujny ale też kruchy - najcześciej te z dużą zawartością orzechów są kruche lub proteinowe. Jeśli wolisz bardziej kruche to spróbuj batonika Dobra Kaloria z orzechami lub kawowego - te są kruche ;)
-
2019/02/01 11:09:38
Mnie ten baton kusi, zwlaszcza zapowiedz smaki makowca. Uwielbiam go <3 naprawdę zjadlas tylko połowę? :D ja tak nie umiem, nie wiem co bym potem miała zrobić z resztą xD
-
2019/02/01 11:15:45
Cukrowa Drwalowa , Mniej więcej pół i to dziwne, bo zazwyczaj zjadam 1/3 Chyba miałam lekki spadek cukru xD
-
Gość: , 149.202.98.*
2019/02/01 11:19:13
Fajny batonik :)

Wydanie książki ładne, ale chyba nie dla mnie
-
Gość: , 51.254.104.*
2019/02/01 11:56:59
Baton smaczny natomiast ksiązka wydaje się interesująca ;)
-
2019/02/01 12:04:48
A co robisz z resztą?? :D
-
2019/02/01 12:08:03
Anonimie Próbowałeś? :)

"Chyba", czyli nie jesteś pewien. Według mnie warto sięgnąć i sprawdzić na własnej skórze :)
-
2019/02/01 12:08:40
Anonimie, Mnie i mojej Mamie udzielił się klimat książki :)
-
2019/02/01 12:10:16
Cukrowa Drwalowa , Do lodówki albo zamrażarki i mam na za jakiś czas - takie batony bardzo dobrze się przechowuje :) Inna opcja to dać spróbować rodzicom - Tata kiedyś jednego z takich batonów (był bardziej "żujny" a nie kruchy) nazwał głecem ale zjadliwym xD
-
2019/02/01 13:16:42
książka dla mnie :)
A baton? Te figowo-daktylowe, są dla mnie zdecydowanie za słodkie, chyba,że mają kakao;)
-
2019/02/01 13:29:36
Lubię batony z orzeszkami!
-
2019/02/01 13:33:57
Magdaleno Tak przypuszczałam :)
Dla mnie też za słodkie - nawet te z kakao bo mają go za mało xD
-
2019/02/01 13:40:31
mikimama Często je jesz lub robisz sama? ;)
-
Gość: , 198.7.62.*
2019/02/01 14:22:41
Z pewnością miło by było obejrzeć tę książkę :)
-
2019/02/01 14:51:00
Ja uwielbiam tego batonika :)
-
2019/02/01 15:02:54
Tym razem ani baton ani książka nie jest w moich klimatach niestety :)
-
Gość: marcepanowy kącik, *.adsl.inetia.pl
2019/02/01 16:06:27
Podczas czytania takie batoniki zdrowe i smaczne, są jak najbardziej wskazane.
-
2019/02/01 17:13:00
Smak może nie zaskakujący ale ogólnie bardzo nam smakował :)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2019/02/01 17:45:16
jeju ale bym coś słodkiego zjadła!
-
2019/02/01 18:04:28
Anonimie , Masz ochotę? :)
-
2019/02/01 18:04:44
Natalie Jeden z Twoich ulubionych? ;)
-
2019/02/01 18:05:08
Gąska,Rozumiem i szanuję :)
Tak przy okazji... lubisz batoniki? ;)
-
2019/02/01 18:05:35
marcepanowy kacik ,Jeśli ktoś lubi i je w trakcie czytania to czemu nie ;)
-
2019/02/01 18:06:07
Candy Pandas , Ogólnie może być ale niczego nie urywa i nie zapada w pamieci - przynajmniej według mnie ;)
-
2019/02/01 18:06:26
Anonimie , Czyżby spadek cukru? :)
-
Gość: , *.members.linode.com
2019/02/01 19:51:50
Ksiązka w księgarniani od razu wpadła mi w oko ;)
-
Gość: Natalia20041989, *.adsl.inetia.pl
2019/02/02 07:50:13
Baton dla mnie
-
2019/02/02 08:17:48
Dzień dobry!
Co do tych formalnych spraw, to uważam, że łączenie różnej tematyki wpisów (nieważne, że będę one długie, bo tak, jak napisałaś, jest większa szansa, że ktoś znajdzie w tym coś dla siebie), ale nadal myślę, że to TY powinnaś czerpać z tego najwięcej radości i satysfakcji i jeśli czujesz, że pisanie o kuchni, grach, książkach, recenzjach jest w porządku i właśnie takiego bloga chcesz mieć - to ja jestem jak najbardziej za.
Kochana, ja również jestem wielkim miłośnikiem w szczególności roślin, ogrodów, uwielbiam i także jest to mój dobry towarzysz. Jak Ty i Twoja mama, nie mogę przejść obojętnie obok tej książki (fabuła wydaje się taka urocza! w dodatku te cytaty - przepiękne) i zapisałam ją sobie do mojej listy:) Myślę, że taka chwila zadumy nad światem i harmonią jest mi ostatnio wskazana - za dużo się dzieje.
Szkoda, że baton nie zrobiła na Ciebie wrażenia, a masło orzechowe nie było wyczuwalne :/ A makowiec w tym wszystkim jest zdecydowanie podejrzany...
Pozdrawiam serdecznie i dużo chęci do tworzenia! :)
-
Gość: , *.toya.net.pl
2019/02/02 10:34:59
dziś mam ciągle ochotę na słodkie lol
-
2019/02/02 11:05:06
Anonimie ,Znalazła się w Twoim koszyku? ;)
-
2019/02/02 11:05:21
Natalio, Lubisz? ;)
-
2019/02/02 11:22:06
Panda Fińsko-Chińska ,Chciałabym treść tego bloga dostosować do czytelników aby wzbudzić ciekawość. Mam mętlik w głowie, dlatego każda wskazówka jest mile widziana. A Ty jak to widzisz? Pomijając to iż uważasz abym wpisy dostosowała do siebie? :)
Zgadza się... natura, kwiaty, ogród, zieleń, drzewa, szum liści, śpiew ptaków, czyste powietrze.... taka oaza spokoju w tym "zaczadzonym" świecie. Coś bardzo przyjemnego ;)
Nawet masła orzechowego nie oczekiwałam i dobrze, że producent tego nie obiecywał. Jeśli już mam ochotę na tego typu batony to najchętniej zwracam uwagę na te z dodatkiem kakao (chociaż większość jak dla mnie ma jego za mało) - tego spróbowałam z czystej ciekawości.Wyszło jak wyszło ;)
Makowiec podejrzany? Dlaczego? ;) W sumie zastanawiam się skąd ten smak - maku w batonie nie było ;)
Dziękuję za wyczerpujący komentarz i miłe słowa. Spokojnego weekendu :*
-
2019/02/02 11:22:17
Kathy Leonia , Jak bardzo? :)
-
Gość: , *.members.linode.com
2019/02/02 13:14:05
Twój blog Twoje zasady :)
Ciekawie opowiedziałaś o tej książce. Zaciekawiłaś mnie ;)
-
2019/02/02 13:20:07
Przy dwóch dominujących składnikach nie spodziewałabym się żadnych rewelacji. Na pewno wystarczyłoby mi, żeby batonik był smaczny. Ciekawi mnie to nawiązanie do makowca.
-
2019/02/02 14:19:23
Anonimie Masz rację ale licze się ze zdaniami czytelników - blog tworzy nie tylko autor ale również czytelnicy :)
Miło mi :)
-
2019/02/02 14:21:00
Iwona Nie jesteś za bardzo wymagająca? :) Możliwe, ze Ty również byś go poczuła. Jeśli w okolicach masz Lidla zawsze możesz spróbować :)
-
2019/02/02 17:51:37
Dzień dobry, Ervisho! :))
Z przyjemnością przeczytałam o książce! Bardzo , bardzo lubię Twój styl, o czym już Ci kiedyś wspominałam. Historia o Elizabeth wydaje mi się bardzo ciekawa. Myślę, że przyjemnie się ją czytało. I jaką ta książką ma śliczną okładkę!
PS Ja tez lubię stokrotki (oczywiście kwiaty ogrodowe też) i też mi zal, kiedy zostają skoszone przy koszeniu trawników...
-
2019/02/02 19:06:21
Baton jak najbardziej do mnie przemówił, ale książka niestety nie.
Serdecznie pozdrawiam.
-
2019/02/02 20:00:22
Sensibility, , W tej chwili odpowiem "Dobry wieczór". Bardzo mi miło, że tak uważasz, zaglądasz, czytasz i odbierasz pozytywnie jak również książka wzbudziła Twoje zainteresowanie. Myślę, że mogłaby przypaść Ci do gustu :)
PS Stokrotki są piękne - tulipany i żonkile również.... w góle kwiaty są piękne ;) I tak... żal mi stokrotek ale taka kolej rzeczy - niestety
-
2019/02/02 20:01:19
ajka, Rozumiem i szanuję :)
-
2019/02/02 20:27:27
Na szczęście właśnie, jak zauważyła Elizabeth z książki, stokrotki odrastają! Czy to nie piękne? Nadaje się to wręcz na jakiś symbol!
-
2019/02/02 21:40:04
Sensibility, , To trochę jak feniks, który umiera i rodzi się z popiołu... tutaj stokrotka ginie skoszona przez kosiarkę ale za jakiś czas wyrasta ponowie... i wiosna - symbol życia. Piękne to....
-
2019/02/02 23:07:53
Miałam chyba kiedyś jakieś orzeszki od tego producenta, ale takich batonów jeszcze nie próbowałam. Fajny pomysł na przekąskę.
-
Gość: pinkyyy, *.dynamic.chello.pl
2019/02/02 23:11:22
Ja myślę, że fajnie jak tak łaczysz, każdy może znaleźć coś dla siebie :) a ja kocham ksiazki, planszówki i jedzenie, więc ja tu znajduje wszystko :D książka wydaje się interesująca :) a te batony z Lidla mnie też nie zachwyciły i też do nich raczej nie wrócę :p
-
Gość: , *.toya.net.pl
2019/02/03 08:32:14
bardzo bardzo:D
-
2019/02/03 09:27:36
Old Memoria, , Również miałam orzeszki, jednak to inny rodzaj przekąski. Batony od Alesto tak na prawdę produkuje Bombus Natural Energy - cena niższa ;)
-
2019/02/03 09:34:18
: pinkyyy, ,Dziękuję za Twoją opinię ;) Czytając Twoje komentarze zauważyłam, że lubisz planszówki, trochę książki a jedzenie... wiadomo - blog kulinarny. Mimo tego Twoje słowa to miłe zaskoczenie. Na prawdę miło mi i ciesze się, że trafiam w Twoje upodobania, jednocześnie jestem ciekawa co na to inni czytelnicy (sama rozumiesz) ;) Mnie osobiście radość sprawia pisanie o tym o czym piszę - lubię to :)
Jadłaś wszystkie batony z Lidla, czy ten konkretny smak? A jak oryginał? :)
-
2019/02/03 09:34:35
Anonimie , Dzisiaj również? :)
-
2019/02/03 14:54:55
O nie, liczyłam na ten batonik... Obie z Mamą lubimy takie cuda, bo to też zdrowa szybka przekąska.
Jeśli chodzi o książkę... Pięknie ją opisałaś. Widać, że lubisz kiedy rzeczy są spokojne, harmonijne i zgrane. ;) Obawiam się, że mnie długie opisy przyrody jednak trochę nurzą, zwłaszcza kiedy na co dzień zajmuję się czytaniem często nieco nurzących opisów naukowych.
-
2019/02/03 15:15:16
Marto ,To tylko i wyłącznie moja opinia. To, że mnie nie zachwycił nie oznacza, że nie posmakuje Tobie lub Twojej mamie. Tak w ogóle to ja ogólnie nie jestem "słodyczolubna" - zjem raz na jakiś czas i bardzo łatwo mnie zasłodzić. Jeśli chodzi o tego typu batoniki to największą ciekawość wzbudzają we mnie te z dodatkiem kakao a i tak zazwyczaj jego jest dla mnie w nich za mało (bardzo lubię) :) Niemniej miałam możliwość jedzenie orzechowego batonika, który bardziej mi posmakował, ale z jego dostępnością bywa różnie ;)
W takim wypadku dla Ciebie wskazane są książki z akcją :)
-
2019/02/03 18:23:31
Tak, o czymś podobnym myślałam. Piękno, które zostaje zniszczone, ale się odradza. To bardzo optymistyczne! :))
-
2019/02/03 18:57:07
Sensibility ,Zgadza się... napawa nadzieją :)
-
2019/02/04 09:44:24
Kocham pracować w ogrodzie, uwielbiam przyrodę, więc książka Elizabeth von Arnim jest w sam raz dla mnie. Już mam ją na mojej długiej liście książek, które chcę przeczytać ;). Podoba mi się też jej okładka, taka barwna i zachęcająca do czytania...

Z kolei jeśli chodzi o ten batonik raw, to nawet nie mam zamiaru go próbować ;). Wszelkie "zdrowe" słodycze, batoniki musli etc., kompletnie mi nie smakują. Może to dlatego, że nie cierpię suszonych owoców, które z reguły stanowią główny składnik tego typu słodyczy. Szczególnie nie lubię zaś daktyli, które jak widzę są w składzie tego batonika, o którym piszesz. A i z Twojej opinii wynika, że nie jest jakoś specjalnie pyszny, więc tym bardziej nie spróbuję ;)

Podoba mi się, że piszesz nie tylko o książkach, ale też trochę o grach i jedzeniu... Zwłaszcza tematy "jedzeniowe" mnie interesują, bo jestem łasuchem ;). Dzięki temu nie jest nudno, a także każdy może znaleźć coś dla siebie...
-
2019/02/04 10:44:50
rabebucher ,Praca w ogrodzie jest czymś co Ciebie odpręża i relaksuje? Twoje hobby, forma spędzania wolnego czasu? Moja Mama uwielbia "dłubać" w ogrodzie i już wyczekuje wiosny, kiedy będzie mogła tym się zająć. Okładka książki rzeczywiście zachęca do sięgnięcia po nią - ilustracje wewnątrz również :)

Wiesz... w zależności od batonika i producenta czasem te suszone owoce nie są aż tak bardzo wyczuwalne - ich struktura również bywa różna (może być krucha). Niektóre przypominają krówki. Możliwe, że któryś z nich by Ci posmakował np. z dodatkiem kakao lub kawy albo jakiś RAW proteinowy. Gdyby Ktoś Ciebie takim poczęstował a wcześniej go nie jadłaś, możesz spróbować - nic nie tracisz :) Tak samo jak odpuszczając sobie akurat tego batona - przynajmniej moim zdaniem - smak fistaszków to nic wielkiego :)

Dziękuję za Twoje zdanie w tej sprawie. Ciesze się, że taka forma prowadzenia bloga wzbudza Twoje zainteresowanie - podoba Ci się to jak wszystko wygląda :) Na prawdę jedzenie? :D
-
2019/02/04 11:17:36
Ervisha, grzebanie w ziemi mnie odpręża, a patrzenie jak rosną moje roślinki daje samą radość ;). Mam małą działkę na wsi, gdzie wraz z rodziną uprawiamy warzywa - głównie dla siebie, ale dzielimy się nimi z najbliższymi. I właśnie tam lubię się odprężać po ciężkim tygodniu - najpierw sadząc / siejąc, potem pieląc, aby w końcu zebrać plony ;). Taki ogródek to świetna sprawa!

Ogólnie staram się poznawać nowe smaki, ale kilka razy próbowałam takie batoniki różnych firm (a nawet i domowej roboty) i jakoś to nie moje smaki. Nie wiem czemu, ale najbardziej mi smakuje wszystko co niezdrowe, a najlepiej słone i tłuste ;).

Jedzenie to moja pasja, zarówno gotowanie, jak i próbowanie ;)
-
2019/02/04 12:14:47
rabebucher Te kolory, zapach, śpiew ptaków.... cały świat budzi się do życia - piękne. Prawda? Nie dziwię się, że taki widok sprawia ludziom radość, odpręża... własne plony, warzywa z ogródka, owoce z drzew i krzaczków smakują najlepiej. Masz tam swoją oazę spokoju :)

Słone i tłuste? Chipsy i frytki? xD

Kiedyś wspominałaś, że lubisz jeść ale nie wiedziałam, że razem z gotowaniem podchodzi to po pasję.... Masz swoje popisowe danie w którym jesteś Mistrzem (przez duże "M")? :) Próbowałaś kuchni wegańskiej? :)
-
2019/02/04 14:09:48
Mój synek lubi te batony, ja jakoś mniej, bo w ogóle nie przepadam za daktylami.
-
2019/02/04 14:14:22
strasznie smaczne, A za łakociami? :)
-
2019/02/05 08:20:46
Tak, własny ogródek to magiczne miejsce... Więc chętnie poczytam i o innym ogrodzie ;)
Tak, tak, chipsy i frytki to niestety moje jedzeniowe grzeszki. Ciężko mi sobie ich odmówić...
Ja to się tak śmieję, że pasjami jem i gotuję ;). Piec jeszcze nie umiem, ale się uczę powoli, nawet w sobotę udało mi się upiec bardzo fajne drożdżowe rogaliki, idealne na śniadanie. Nie mogę się jakoś przekonać do kuchni roślinnej, chyba nie umiem na tyle dobrze przygotować takich potraw wegetariańskich, czy wegańskich, które by mi posmakowały... Chociaż chipsy z jarmużu mi smakują ;).
Moje popisowe danie to chili con carne, które potrafię zrobić na różne sposoby ;)
-
2019/02/05 08:40:47
rabebucher Każdy ma swoje ulubione smaki i wszystko jest dla ludzi - najważniejsze to aby z niczym nie przesadzać :)
Małymi krokami do przodu i na bierzesz perfekcji. Drożdżowe ciasto jest jednym z tych bardziej "wymagających" (według mnie skomplikowane nie jest ale wymaga pracy i zły składnik może je zepsuć). Poradziłaś sobie - rękę do wypieków masz ;)
A jakie dania z kuchni roślinnej próbowałaś przygotować? Może spróbuj z wegańską wersją chilli? ;)


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny
tekst alternatywny

tekst alternatywny