.

Blog > Komentarze do wpisu

Gra karciana "Wybierz mnie!" | Król Artur i rycerze Okrągłego Stołu - Roger Lancelyn Green


Ostatnio w rodzinie czytaliśmy i graliśmy. Postanowiłam troszkę Wam o tym opowiedzieć, dlatego dzisiaj wpis typowo kulturalny - następnym razem trochę pogotujemy lub coś zjemy. Postaram się o to aby każdy znalazł coś dla siebie :)

Gra o której dzisiaj opowiem zwróciła moją uwagę swoją grafiką, która mimo iż nie jest piękna, wpada w oko i może wywołać uśmiech na twarzy. Nie wiem jak Wam i dlaczego, ale mnie przywołała na myśl króla Juliana - taka była moja pierwsza myśl.


~ Informacje ~
Tytuł:
Wydawca: Lucrum Games
Wiek graczy: 8+
Ilość graczy: 2-5
Czas gry: 20-30 minut
Cena: 47 zł (na ceneo od 36 zł z wysyłką)

~ Zawartość pudełka ~
79 kart (w tym 7 kart nienumerowanych - kart akcji)
instrukcja

~ Wygląd ~
W poręcznym pudełku nie znajdziemy wielu elementów - to tylko karty oraz instrukcja.
Wszystkich kart jest 79 na które składają się karty zwykłe i karty specjalne.
Karty zwykłe zostały ponumerowane od 1 do 16 i w talii występują poczwórnie.

Kart specjalnych istnieją 4 rodzaje w różnej ilości - łącznie 9. Każda z nich  ma inne zastosowanie.

  • Czarna owca - karta kończy turę gracza, który ją wylosuje a następnie jest zwracana graczowi od którego została wyciągnięta. Pozostałe karty są układane obok wodopoju jak zwykłe - nie tworzą one setów.
  • Orzeł - gracz, który go wyciągnie może zapytać dowolnego gracza, czy ma wybraną przez niego kartę. Jeśli ma musi dołożyć go do wodopoju gracza, który o tę kartę pytał. Jeśli nie, kolejka koczy się.
  • Kret - gracz może zobaczyć wszystkie karty gracza od którego wyciągnął tę kartę, a następnie wybrać jedną, zwykłą kartę zwierzaka i umieścić przy wodopoju.
  • Sroka Złodziejka - wchodzi do gry dopiero gdy ktoś jako pierwszy umieści w swoim wodopoju trzeci gatunek zwierzęcia lub wtedy gdy ktoś inny umieści w swoim wodopoju gatunek, który już jest innego gracza. Gracz, który ją wyciągnie umieszcza ją przy swoim wodopoju u może zabrać z cudzego jedną wybraną kartę. 

Do tego mamy karty zaawansowane, które wykorzystuje się kiedy już zapoznamy się zasadami gry - są tylko trzy.

  • Biała Owca – gracz, któremu została zabrana może dołożyć kartę ze swojej ręki do swojego wodopoju
  • Owcza Mama – gracz, który ją wyciągnie może natychmiast dobrać kartę ze stosu kart dobierania i dołożyć do wodopoju
  • Wilk – gracz, któremu karta zostanie zabrana bierze wszystkie karty z wodopoju (oprócz wilka) gracza ciągnącego i kładzie je przed sobą zakryte. Gracz ciągnący karty kontynuuje swoją turę w normalny sposób (ale zubożony o karty, które zostały zabrane z wodopoju). Gdy tura się skończy, gracz, który ukradł karty z wodopoju bierze je do ręki

~ Cel gry ~
Gra karciana której celem jest uzbieranie  3-4-5 zestawów (w zależności od liczby graczy) takich samych zwierzątek. Utrudnienie stanowią karty specjalne (czarne owce), które utrudniają rozgrywkę. 

~ Przygotowania do gry ~
W zależności od liczby graczy biorących udział w rozgrywce gramy całą talią lub tylko jej częścią - jeśli nie gramy w pełnym zestawie (5 osób) niektóre zestawy kart podstawowych muszą być odłożone na bok. Z talii odkładamy karty z czarnymi owcami i tasujemy. Następnie każdy z graczy losowo dobiera ze stosu 5 kart do ręki i jedną czarną owcę - w tej chwili w rękach trzyma 6 kart. 

~ Jak grać ~
W swojej turze każdy gracz dobiera w sposób losowy dowolną kartę z ręki przeciwnika i układa ją przy swoim wodopoju. Najpierw jedną, potem drugą, trzecią..... i tak aż do momentu kiedy uzna, że ma wystarczającą liczbę zwierzaków lub kiedy wyciągnie czarną owcę.
Jednoczesnie przez cały czas należy mieć na uwadze pozostałe karty specjalne i to jakie akcje są z nimi związane. 

UWAGA
Karty można ciągnąć od różnych graczy - nie koniecznie tego samego, tym samym gra sprawdza się przy większej liczbie grających.

Po skończeniu rundy gracz wyciągający karty bierze je do ręki i teraz są dwie opcje do wyboru

  • jeśli to gracz a nie karta zakończyła turę - może wyłożyć do wodopoju 2 karty zwierząt w celu utworzenia pożądanej grupy. Nie muszą to być te zwierzęta - wybiera się z całej talii.
  • jeśli karta z czarną owcą zakończyła turę - karty zostają w ręce i mogą zostać wylosowane przez innych graczy.



.Przy wyciąganiu kart należy uwzględnić karty specjalne i ich właściwości (pisałam o tym wyżej). Kiedy runda skończy się gracze uzupełniają karty z talii kart dobierania do 7 kart na rękę. Kolejka przechodzi na drugiego gracza. 


~ Zakończenie gry ~ 
Gra kończy się kiedy jeden z graczy jako pierwszy uzbiera 3-4-5 zestawów (w zależności od liczby graczy) takich samych zwierzątek, przed wyciągnięciem czarnej owcy.

~ Podsumowanie ~
Gra powstała z myślą o młodszych graczach. Jej zasady są wręcz banalnie proste a cała gra opiera się na mechanice wyciągania kart z ręki przeciwnika i poleganiu na przypadku. To nie działania graczy a właściwości kart specjalnych decydują o dalszym przebiegu rozgrywki. Tym samym to gra typowo losowa. Jednocześnie dużo zależy od szczęścia i tego czy i jak szybko trafimy na czarną owcę - tych kart trzeba unikać.

Dzięki kartom specjalnym gra nabiera nieco pikanterii np. taka karta sroki. Nieco smaczku dodają również karty do gry zaawansowanej, które my spokojnie wykorzystaliśmy w grze dla tak zwanych amatorów, chociaż w gronie początkujących graczy jednak warto zacząć od wersji podstawowej. Jakby nie było - z kartami zaawansowanymi, czy bez karty dzięki dodatkowym kartom akcji zyskujemy więcej możliwości do manipulacji.

W trakcie rozgrywki zauważyliśmy, że gra wypada lepiej w 3-4 osoby niż tylko 2. Można wtedy nieco bardziej zaszaleć, zaryzykować a czasem i namieszać. Ciągnąć karty od różnych graczy a nie tylko jednego. Siłą rzeczy niepewność i adrenalina rosną a emocje są większe.
Całość może nie dostarcza nie wiadomo ile rozgrywki ale jest przyjemnym i lekkim przerywnikiem po którego można sięgnąć w odstępstwie między bardziej wymagającymi grami i kiedy mamy ochotę na coś niewymagającego zanadto myślenia i skupienia. 

Plusy:
♦ wykonanie i czytelność kart
♦ poręczne pudełko - gra zmieści się w torebce
♦ bardzo proste zasady
♦ krótki czas rozgrywki
♦ sprawdza się w grach działających na zasadzie dobierania kart
♦ dobry przerywnik między bardziej wymagającymi grami

Minusy:
♦ źle sprawdza się w grze 2-osobowej/słaba skalowalność
♦ mało wrażeń

Ocena: 4/6
http://mamajanka.blogspot.com/2016/02/grajmy.html

ilustracje z Boardgames

  Legenda o Królu Arturze jest jedną z najbardziej znanych legend. To na jej podstawie powstało wiele adaptacji i ekranizacji animowanych oraz filmowych. To ona inspirowała pisarzy do stworzenia własnej opowieści nie tylko tej z gatunku fantasy ale innych. Wiele osób interesuje ta historia i wiele sięga po wszelakie źródła z nią związane. Mnie od dziecka również. Pamiętam jak w szkole podstawowej (10-11 lat) Mama na swoją kartę wypożyczyła mi książkę Graal (według bibliotekarki to nie była książka odpowiednia dla osoby w moim wieku). Bezimienny Rycerz Christiana de Montella opartą na legendzie o Królu Arturze. Pierwszy tom wciągnął mnie tak bardzo, że z zainteresowaniem sięgnęłam po kolejne części z serii. I mimo iż z każdym tomem było nieco słabiej, nie żałuję, że poświęciłam jej czas. Jednak tak na prawdę nie jest to wybitne dzieło - taka dość przyjemna lektura.

  Już wiecie, że zawsze pasjonowały mnie mity, legendy, baśnie i im podobne. Chyba nie byłabym sobą gdybym nie sięgnęła po jedną z nowości, chociaż tak w zasadzie już nie takiej nowości. Król Artur i rycerze Okrągłego Stołu pierwotnie została wydana w 1953 roku a w Polsce w 1999 roku. W listopadzie ubiegłego doczekała się wznowienia nakładem wydawnictwa Zsyk S-ka. Jej autorem jest Roger Lancelyn Green – brytyjski autor, potomek normandzkich wikingów a także członek klubu Inklingów, grupy pisarzy czytających i wzajemnie oceniających napisane przez siebie książki.

  Książka powstała w oparciu o romanse Morte d'Arthur Thomasa Malory’ego (XV-wieczny rycerz i angielski pisarz). Green swoją pracę podzielił na cztery części. Pierwsza wprowadza nas w całą historię i opowiada o tym jak Artur został królem. Druga to legendy o Rycerzach Okrągłego Stołu - każda z nich została zatytułowana imionami tych rycerzy. Trzecia mówi o poszukiwaniach Świętego Graala a ostatnia - czwarta o upadku Logresu. Tym samym czytelnik otrzymuje chronologiczną i spójną całość - od początku panowania aż po jego kres. Okrojoną i pobieżną ale jednak.

  Całość została napisana przystępnym, jednak jednocześnie lekko archaizowanym językiem co sprawia, że wymaga skupienia. Dla jednych będzie to stanowiło wadę a dla drugich niekoniecznie - może okazać się nawet zaletą. Mnie osobiście ani trochę to nie przeszkadzało. Cieszę się, że wszystkie legendy choć w ułagodzonej wersji zachowały swój pierwotny wydźwięk i klimat - tłumacz na siłę nie próbował ich uwspółcześnić. Dzięki temu od razu skojarzyły się z dawnymi legendami i opowieściami. Jeśli się wczytać na prawdę można zostać przeniesionym do średniowiecza, gdzie stary bard snuje opowieści o królu Arturze i jego dokonaniach. To trochę tak jakby stanowić ich część a nie obserwować gdzieś z boku. Tym samym czytelnik czerpie jeszcze większą przyjemność z lektury.

  Green oferuje nam okrojoną i pobieżną wersję mitów arturiańskich dostosowaną do młodych czytelników, którzy wcześniej nie mieli styczności z tymi historiami - napisaną tak aby im je przybliżyć i zaciekawić. Zachęcić do poszukiwania innych informacji i opowieści - zagłębić się w ten temat. Autor umieścił jego zdaniem najważniejsze wątki z tych opowieści, ale niektóre pominął jak np. kazirodczy związek Artura z Morganą. A może chciał ten wątek pominąć? Wszakże książka rzekomo powstała z myślą o młodszym czytelniku, chociaż współczesnego może nieco zniechęcić język.

   Jakby nie było książkę uważam za ciekawą - taką z której mimo ogólników, kiedy nie jest się obeznanym z tematem, można dość sporo się dowiedzieć a kiedy coś się wie - uzupełnić wiedzę lub coś sobie przypomnieć. Jeśli interesujecie się historią Króla Artura a w szczególności jej nie znaliście, to ta pozycja może Was zainteresować. Nie gwarantuje jednak, że w pełni usatysfakcjonuje - każdy ma własne oczekiwania i odczucia. Osobiście jestem zadowolona, choć nie zachwycona. Jednocześnie poczułam ochotę na nieco więcej, ale to w odpowiednim czasie :)

Tytuł: Król Artur i Rycerze Okrągłego Stołu | Autor: Lancelyn-Green, Roger | Wydawnictwo: Zysk S-ka | Oprawa: twarda z obwolutą | Stron: 390

Na dzisiaj to by było na tyle. Jak podobają się Wam tego typu wpisy - takie łączone? ;)

niedziela, 03 lutego 2019, ervisha
Komentarze
2019/02/03 10:25:54
Lubie takie łączone wpisy - wiadomo, nie wszystkie recenzowane przez Ciebie rzeczy mnie interesują, więc jak są łączone wpisy to jest większa szansa że znajdę coś dla siebie :) tutaj na przykład bardziej podoba mi się gierka - te zwierzaczki na kartach są taaakie urocze! :) grałabym ^^
-
Gość: , *.rev.poneytelecom.eu
2019/02/03 10:27:47
Oglądałam film Król Artur :)
-
2019/02/03 10:50:52
Jaka fajna i ciekawa gra :)
-
2019/02/03 11:03:02
Cukrowa Drwalowa, ,Dziękuję za opinię i szczerość. Doskonale rozumiem i szanuję to, że nie wszystko co publikuje może Ciebie interesować (np. książki). Tak na prawde chyba trudno sprostać oczekiwaniom każdego - co człowiek to inne zainteresowania. Jednocześnie jestem świadoma tego, że taki miszmasz moze wprowadzać chaos i zamieszanie a tego chciałabym uniknąć ;)
-
2019/02/03 11:03:17
Anonimie Ja również i to nie jeden i nie raz :)
-
2019/02/03 11:03:48
Di bloguje, Chciałabyś zagrać? :)
-
Gość: Justyna, *.cust.tzulo.com
2019/02/03 11:27:53
Mam ochotę zagrać ;)
-
2019/02/03 11:32:50
Fajna ta gra, bardzo podobają mi się stworki na kartach :)
-
2019/02/03 11:37:52
Anonimie, Lubisz gry karciane? ;)
-
2019/02/03 11:38:10
Magdo , A mechanika gry? :)
-
Gość: Iza, *.rev.poneytelecom.eu
2019/02/03 11:40:04
Sprawiają wrażenie ciekawych :)
-
Gość: Agnieszka Kaniuk, 91.226.102.*
2019/02/03 12:59:19
Gra na pewno znajdzie wielu swoich zwolenników.
-
2019/02/03 15:11:13
Izo , Dokładnie co? :)
-
2019/02/03 15:11:31
Agnieszko Też tak uważam :)
-
Gość: Ewa, 37.48.125.*
2019/02/03 15:20:12
Nie czytałam żadnej książki nawiązującej do króla Artura a legendy znam głównie z ich interpretacji filmowych. Zainteresowałaś mnie. Gra sprawia wrażenie przyjemnej :)
-
Gość: marcepanowy kącik, *.adsl.inetia.pl
2019/02/03 15:44:53
Chętnie zagrała bym w te karty.
-
2019/02/03 16:13:43
Książka już jest na moim czytniku, bo ja akurat bardzo bardzo bardzo lubię mity, zarówno te z epoki arturiańskiej, jak i w ogóle. :)
Gra tym razem akurat nie w moim stylu, poza tym nie lubię gier, w które słabo gra się we dwoje, bo prawda jest taka, że najczęściej... Gramy we dwoje. :P
-
2019/02/03 16:51:14
Ewo , Miło mi... w takim razie może w przyszłości sięgniesz po tę ksiązkę? :)
-
2019/02/03 16:51:33
marcepanowy kacik , Lubisz gry karciane? ;)
-
2019/02/03 16:54:10
Marto , Z mitami i legendami to tak jak ja:D
A w durnia i wojnę jak gra się we dwoje? Gracie? :D
-
2019/02/03 17:25:37
Bardzo ładnie wykonana gra. Zasady tak troszkę przypominają mi karcianego OSŁA. :D
-
2019/02/03 18:04:37
orionio , Karciany OSIOŁ? Jest "Dureń" i "Osioł"? No ciekawy pakiet xD
Jak gra się w Osła? ("przypominają") niewiele mówi ;)
-
Gość: Marzena, *.dynamic.chello.pl
2019/02/03 18:09:47
Z chęcią bym sobie pograła :-) a co :-)
-
2019/02/03 18:37:31
Klimaty arturiańskie - tak, jak najbardziej jestem na tak! Bardzo bym chciała przeczytać historie o rycerzach Okrągłego Stołu, ale nigdy jakoś nie trafiłam na ciekawą wersję literacką. Kiedyś czytałam jedną, ale była strasznie nudna, nie pamiętam już autora. Jedyna rzecz z tematów arturiańskich, jak mi się trafiła i mi się podobała, to był taki poemacik Tennysona, ale to było tylko o wątku Ginewry i Lancelota. Wolałabym coś szerszego, poruszającego więcej tematów. Nie wiem, czy wersja o której piszesz jest czymś, czym mogłabym się zainteresować. Mam pytanko: czy sprawa Ginewry i Lancelota też tam występuje? Bo bez tego historie arturiańskie mnie nie interesują, szczerze mówiąc. Musi być ten trójkąt miłosny, który według mnie dodaje smaku całemu światu arturiańskiemu ;)
-
2019/02/03 18:56:26
Marzeno, Grając w gry można miło spędzić czas :)
-
2019/02/03 19:37:28
Sensibility , Twój komentarz skłonił mnie do pewnych refleksji i edycji ostatniego akapitu :) Tak na prawdę nie wiem, czy byłabyś w pełni usatysfakcjonowana - jak wspomniałam w dopisku odniosłam wrażenie, że to taka ogólnikowa wersja ale jednocześnie jeśli jest się w temacie "zielonym" lub wie się niewiele, to można z niej czegoś się dowiedzieć. Według mnie warto sięgnąć, zajrzeć - przekonać się :)
Występuję ten wątek, chociaż odniosłam wrażenie, że skupia się głównie na Lancelocie i Ginewrze, ale musiał być - musiała zostać opisana miłość Lancelota i Ginerwy (o tym wie chyba każdy kto obejrzał chociaż jeden film o królu Arturze) :) I tak w tym temacie zauważyłam, że polecana jest "Trylogia Arturiańska" Bernarda Cornwella - nie wiem, bo nie znam ;)
-
2019/02/03 20:14:04
Uważam, że bardzo solidnie napisałaś o tej książce i w ogóle o publikacjach arturiańskich, tym bardziej jeszcze, gdy edytowałaś artykuł i po tym co napisałaś w odpowiedzi do mnie. Dobrze, że wspomniałaś, że jest to nieco "złagodzona" wersja, na przykład bez wątku kazirodczego. To bardzo ważne, ja na przykład nie chciałabym czytać o kazirodztwie. Dzięki za informację, że wątek Ginewry i Lancelota występuje. Naprawdę w swoim wpisie przybliżyłaś tę książkę, ja jestem usatysfakcjonowana. A żeby już do końca się przekonać, czy to jest "to", to musiałabym oczywiście do tej książki sięgnąć. Dzięki za podanie tego polecanego tytułu. Naprawdę przybliżyłaś temat. Pozdrówki! :)
-
2019/02/03 20:50:35
Emma - Sensibility , Starałam się w miarę krótko a treściwie, bez zbędnego pisania. Ciesze się, że wyszło. Jeśli chodzi o wzmiankę, to czasem człowieka dopiero po czasie nachodzi pewna myśl. Twój komentarz skłonił mnie do dalszych refleksji, coś przypomniał, co uznałam za istotne. Taka "złagodzona" i ogólnikowa ale jednocześnie treściwa - bo nie jest to leksykon czy wzmianka z encyklopedii. Odnośnie wątku o kazirodztwie to kiedyś o nim gdzieś usłyszałam, jednak nie zagłębiałam się i zapomniałam. Głównie zapamiętałam, że Artura i Morganę coś łączyło, potem wygooglowałam i informacja wyskoczyła. Nie wyobrażam sobie aby w jakiejkolwiek pozycji o królu Arturze zabrakło wątku Lancelota i Ginewry - bez tego, to już nie byłoby to - istotna informacja. Według mnie zajrzeć nie zaszkodzi - jeśli będzie Ciebie nudzić, to ją odłożysz ;) Na prawdę nie ma za co dziękować. Spokojnego wieczoru :*
-
2019/02/04 01:08:10
jak ja dawno nie grałam w karty
-
2019/02/04 09:34:09
Prawdę mówiąc, nigdy nie poznałam dokładnie legend arturiańskich, historie króla Artura i jego rycerzy znam dość pobieżnie, bo jakoś nie byłam do tej pory nimi zainteresowana... Jednakże, zastanawiam się nad poznaniem tej książki, skoro jest jakby taką wersją podstawową tych legend. Choćby po to, żeby wiedzieć co nieco na ten temat ;). Mam w biblioteczce "Mity skandynawskie" opracowane przez tego autora, ale jeszcze ich nie czytałam, więc jak już je przeczytam i mi się spodobają, to może sięgnę i po "Króla Artura..." według Rogera Lanceryna Greena...

Z kolei gra to nie moje klimaty, więc się nie wypowiem ;)
-
Gość: Ania, 192.95.12.*
2019/02/04 10:10:43
Dawno nie grałam
-
2019/02/04 10:10:55
czerwonafilizanka ,A chciałabyś zagrać? :)
-
2019/02/04 10:13:23
rabebucher , Ja podobnie i to głównie z filmów, które emitowano w telewizji, ewentualnie jednego dokumentu (chyba taki emitowali). Jednak jak to mówią na dokształcenie nigdy nie jest zbyt późno - jeśli tylko jest taka ochota swoją wiedzę można poszerzać w każdym wieku. Zawsze warto chociaż zajrzeć, bo może nas wciągnąc :) Ja również posiadam te mity i je czytałam - z przyjemnoscią Poznam Twoje zdanie :)

Nie lubisz gier karcianych? ;)
-
2019/02/04 10:15:27
Aniu ,W gry karciane czy ogólnie w tego typu gry? ;)
-
Gość: Martyna, 51.254.104.*
2019/02/04 10:52:41
Urocze zwierzaki :)
-
Gość: Natalia20041989, *.adsl.inetia.pl
2019/02/04 11:32:16
Ciekawa gra
-
2019/02/04 11:56:57
Ervisha, oczywiście, na dokształcanie nigdy nie jest za późno, warto poznawać nowe-stare historie i o nich dyskutować ;). Za te "Mity skandynawskie" zabiorę się zapewne dopiero na wiosnę, na ten moment mam kolejeczkę do przeczytania (w piątek odebrałam ostatnią część mojej ukochanej serii o Poldarkach, mam też kilka książek, które bardzo chcę przeczytać...). Ale jak już je poznam, to na pewno napiszę swoją recenzję na blogu, więc będzie okazja do wymiany opinii ;)

Rzadko grywam w gry planszowe i karciane, bo nie jestem ich entuzjastką... Chyba ostatnio pisałam nawet, że wolę scrabble ;)
-
2019/02/04 12:05:51
Martyno , Masz swojego słodziaka? :)
-
2019/02/04 12:06:12
Natalio , Naprawdę tak uważasz? ;)
-
2019/02/04 12:08:52
rabebucher , Należysz do tej grupy czytelników, którzy wpisują książki na listę i ustalają ich kolejność? Ja takiej listy nie mam - nie wiem, czy potrafiłabym z niej korzystać xD Słyszałam o serii, którą wspomniałaś - chyba nawet nakręcono serial. Zgadza się? :) Z przyjemnością wdam się w dyskusję o "Mitach..."

Ja również lubię scrable tak jak inne gry słowne - świetne są, chociaż i pogłówkowac jest fajnie xD
-
Gość: Alicja, *.members.linode.com
2019/02/04 12:30:19
Nie interesowałam się legendami o królu Arturze, jednak po Twojej recenzji chętnie przeczytam książkę :)
-
2019/02/04 12:42:35
Poprosimy ten słoiczek z zawartością na ostatnim zdjęciu :D
-
2019/02/04 12:44:44
Alicjo ,Miło mi :)
-
2019/02/04 12:45:34
Candy Pandas Jako jedyne zauważyłyście. Swojego ciągnie do swojego xD
-
Gość: Ola, 198.7.62.*
2019/02/04 13:31:35
Kilka wątków z życia Króla Artura znam z filmów i teraz mam ochotę taki obejrzeć :)
-
2019/02/04 13:45:20
Fajna gra dla całej rodziny;)
-
2019/02/04 14:13:46
Olu , Który? Nakręcono ich kilka ;)
-
2019/02/04 14:14:00
Magdaleno , Zagrałabyś? :)
-
Gość: Natalia, 23.226.237.*
2019/02/04 14:57:50
Moja wiedza o królu Arturze kończy się na filmie z Richardem Gere jako Lancelotem :P
-
2019/02/04 17:47:22
Ale słodko ta gra wygląda, te zwierzaczki są super :D Szkoda, że słabo się sprawdza dla 2 osób, właśnie szukamy czegoś takiego, bo te co mamy już nam się znudziły... A legendę o królu Arturze też bym chętnie przeczytała, bo to się tu trochę słyszało to tam, a tak się jeszcze na tym nie skupiłam raz, a porządnie :p
-
Gość: , *.toya.net.pl
2019/02/04 17:56:26
śliczna estetyka kart:)
-
2019/02/04 19:01:56
Natalio Oglądałam ten film. Nie miałaś ochoty aby zagłębić się w ten temat? :)
-
2019/02/04 19:03:42
pinkyyy W większym gronie można dobierać karty od różnych graczy a nie tylko nawzajem od siebie - więcej adrenaliny :)
Ta książka to raczej takie ogólniki - najważniejsze aspekty ale i tak sporo i więcej niż to co się gdzieś usłyszało :)
-
2019/02/04 19:04:03
Anonimie , Masz na myśli ilustracje? :)
-
Gość: Karolajna, *.net.aduro.pl
2019/02/04 21:16:57
Mi się podobają takie łączone wpisy. :) Książkę mam w planach, nie wiem kiedy znajdę na nią czas, ale chcę ją przeczytać. Co do gry to chętnie bym w nią zagrała. Pokazujesz naprawdę ciekawe te gry. :)
-
2019/02/04 21:32:38
KarolajnaMiło mi :)
Może ustal sobie priorytety odnośnie książek - listę które w jakiej kolejności. Może to by pomogło? :) Ciesze się, że podobają Ci się moje propozycje - to na prawdę miłe i motywuje. Dziekuję za szczerość (podziękowałabym bez względu na to co byś napisała - każda wskazówka, rada, opinia jest dla mnie istotna) :)
-
2019/02/04 21:58:31
Gra kojarzy mi się z inną: Super farmer czy jakoś tak... Pewnie przez te owce, wilki, zwierzaki. Tam był jeszcze koń, świnie, krowy. Taka symulacja hodowli, rzucało się kostkami. Nudy (dla mnie wówczas ośmioletniej) i całej rodziny. Kupiliśmy, zagraliśmy ze trzy razy i odłożyliśmy na półkę :P
-
2019/02/04 22:05:57
Anonomowa A. ,Wiem co to za gra - słyszałam, ale nie grałam. Chyba kiedyś był na nią szał - taka moda :D
-
Gość: , 206.81.31.*
2019/02/04 22:49:15
Ładne karty
-
2019/02/05 08:16:53
Nie no, bez przesady, aż tak zaangażowanym czytelnikiem nie jestem ;). Tworzę sobie listę na portalu lubimyczytac.pl, ale nie czytam według kolejki, tylko wybieram po prostu według tego co mnie akurat interesuje. W tym momencie najbardziej chcę przeczytać właśnie ostatnią część mojej ukochanej serii i jeszcze dwie czy trzy książki, które czekają już długo na mojej półce.
Tak, to prawda, na podstawie serii Poldark nakręcono serial, który jest bardzo wierną adaptacją książek ;).
-
2019/02/05 08:35:50
Anonimie , Już spotkałam się z taką opinią :)
-
2019/02/05 08:37:52
rabebucher Żartowałam :) W Twoim życiu jest miejsce na książki i inne zainteresowania :) W ten sposób chyba najlepiej - wówczas czyta się z przyjemnością i dla przyjemności a nie przymusu :)
Na podstawie tych kilku odcinków mogę powiedzieć, że jest ciekawie nakręcony :)
-
2019/02/06 15:23:51
Rzeczywiście fajna, urocza grafika. Czy ja wiem czy Król Julian? Może...My też na tapecie mamy kilka nowych gier :) Zima daje więcej czasu na takie rozrywki
-
2019/02/06 17:58:27
Doroto,Jakoś tak mi się skojarzyło... nie wiem dlaczego :)
Powiedz... jakie to gry :)
-
Gość: Papierowa Łowczyni, *.centertel.pl
2019/02/09 08:29:31
Uwielbiam legendy, a o tej książce czytam u Ciebie pierwszy raz. Król Artur jest bardzo intrygującą postacią, dlatego zapisuję sobie ten tytuł :)
-
2019/02/09 08:39:01
Papierowa Łowczyni Cieszę się, że moja recenzja wzbudziła Twoje zainteresowanie. Z przyjemnością poznam Twoją opinię o tej książce jeśli i jak już ją przeczytasz a następnie postanowisz opowiedzieć :)


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny
tekst alternatywny

tekst alternatywny