.

środa, 29 stycznia 2014

 Pod wpisem podsumowującym zostałam poproszona by na blogu umieszczać więcej przepisów na lekkie i dietetyczne dania. Na diecie nie jestem, ale sama postanowiłam by pojawiało się tutaj więcej propozycji wytrawnych, gdyż do tej pory królowały słodkie naleśniki i wypieki (a przecież tylko tym nie żyję ;>)
 Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami na zdrową, lekką i dietetyczną sałatkę, która ostatnio skradła moje serce. Serek wiejski, brokuły i prażone płatki migdałów - połączenie takie proste a jakie smaczne :)

Składniki
150g serka wiejskiego
kilka różyczek brokuła
ew. czosnek i przyprawy
płatki migdałów

 Brokuły blanszujemy w gorącej wodzie (na 1-2 minuty wrzucamy je do wrzątku, następnie odcedzamy i od razu schładzamy zimną wodą z kranu) a następnie przekładamy do miseczki. Dodajemy serek wiejski oraz ew. czosnek, przyprawy i mieszamy.
 Migdały prażymy na mocno rozgrzanej, suchej patelni i posypujemy nimi sałatkę.
 Jemy solo lub z ulubionym pieczywem.

sobota, 25 stycznia 2014

Tak jak pisałam przed Nowym Rokiem zaczynam nieco urozmaicać swojego bloga. Cieszę się, że moje propozycje zmian przypadły Wam do gustu :) Przyznam się też, że w tym momencie mam mały kłopot...
 Po pierwsze szablon - ciągle zastanawiam się jak zmienić wygląd boga by był przyjemniejszy dla oka. Wprawdzie rozmawiam na ten temat z jedną z blogerek, ale nadal jestem w punkcie wyjścia. Macie może jakieś sugestie? Byłabym wdzięczna.
 Po drugie artykuły - pisaliście, że chcielibyście by co jakiś czas pojawiały się na blogu, jednak nie wiem co by Was interesowało. Wprawdzie mam, jeden pomysł na taki cykl, jednak co potem?
 A po trzecie rozszerzenie go o kadry, wpisy itp. z mojego życia. Przyznam, że nie spodziewałam się, że przyjmie się to z pozytywnym odzewem i tym samym jest mi bardzo przyjemnie. Miałam co do tego pewne obawy typu, że jestem nudną osobą, nie będę mieć o czym pisać, nie mam talentu do spójnego pisania a zdjęcia są kiepskiej jakości w rezultacie czego moje wpisy nie będą ciekawe. Jednak po rozmowie z bardzo życzliwą osobą trochę nabrałam wiary w siebie :) . Teraz pozostaje tylko wprowadzić plan w życie. Nie wiem kiedy pojawi się pierwszy wpis tego typu, bo ciągle zastanawiam się jak mógłby wyglądać, ale na pewno się pojawi. Być może i wrzucę czasem moje wypociny, które pisałam w wieku 10-16 lat? :) (mojej mamie i starszej siostrze się podobają, jednak ja uważam się za wierszokletę.

 No, ale przejdźmy do dzisiejszego wpisu. Dzisiejszy post postanowiłam poświęcić kwestii nabiału. Mam nadzieję, że się Wam spodoba


Nabiał - fakty i mity
 Mleko i jego przetwory zawsze były podstawą codziennej diety. Dostarczają składników, niezbędnych do prawidłowego wzrostu i rozwoju organizmu, są stałym elementem piramidy żywieniowej. Cenili je od zamierzchłych czasów nasi przodkowie.
 W Cesarstwie Bizantyńskim na przykład, mleko było napojem ludzi zamożnych – nazywane było nektarem bogów. W czasach starożytnych i biblijnych natomiast powstało wyrażenie „kraina mlekiem i miodem płynąca”, gdyż mleko uważane było za synonim bogactwa. Grecy widzieli rozlane mleko patrząc w gwiazdy i mgławice. Stąd wzięła się nazwa "galaktyka", która z greckiego galaktikos oznacza ‘mleczny’. U niektórych ludów mleko miało znaczenie ceremonialne i było składane bogom i duchom w ofierze. Już nasi przodkowie czuli, jak wartościowym napojem jest mleko, my natomiast to wiemy, posiadamy wiele badań o tym świadczących.
 Nabiał jest podstawą naszego odżywiania od najmłodszych lat. Mimo to wokół produktów mlecznych i jajek urosło do tej pory wiele mitów. W co wierzyć, a do czego podchodzić z dużym dystansem?

„Można żyć bez nabiału”
PRAWDA. Białko jest substancją niezbędną dla prawidłowego rozwoju człowieka, jednak nieprawdą jest, że dostarczają go tylko produkty mleczne. Osoby uczulone na białka zawarte w mleku, m.in. na kazeinę lub albuminy, mogą uzupełnić dietę w inny sposób, np. dostarczając organizmowi białko pochodzące z roślin czy mięs. Jeżeli zatem lekarz zabroni spożywania mleka, nie powinniśmy go pić. Dotyczy to także dzieci.

W lepszej sytuacji są osoby uczulone na laktozę, czyli cukier mleczny, gdyż mogą one bez obaw delektować się jogurtami i kefirami.

„Twaróg ma dużo wapnia”
MIT. Twaróg powstaje w procesie ukwaszenia mleka, podczas którego odsączana jest serwatka. To właśnie w niej zostaje większość wapnia. Pod tym względem lepiej wybierać sery żółte, które długo dojrzewają i odparowuje z nich woda, dzięki czemu wapń jest tam bardziej skoncentrowany niż w mleku.

"Twaróg jest najzdrowszym ze wszystkich serów"
MIT. Biały ser dostarcza znacznie mniej kalorii, sporo białka, szybko zaspokaja głód i na długo utrzymuje uczucie sytości. Chociaż uważamy go w Polsce za krynicę zdrowia, nie do końca tak jest. To, co niezwykłe cenne w produktach mlecznych, czyli wapń, podczas produkcji białego sera w 80 proc. zostaje w serwatce. W 100 g białego sera znajduje się ok. 100 mg wapnia - to pięciokrotnie mniej niż w serze pleśniowym i nawet dziesięciokrotnie mniej niż w żółtym! Mniej więcej tyle samo tego pierwiastka zawierają śledzie!

"Twaróg można jeść bez ograniczeń"
MIT. Ser biały ma więcej białka niż wapnia, co nie jest jego zaletą. Za duża ilość białka powoduje podwyższenie się kwasowości moczu, czego konsekwencją jest wpłukiwanie wapnia z naszego ciała. Wapń traktowany jest jako pierwiastek życia, niego niedobór powoduje osłabienie, dzieci mają kruche kości, kobiety zapadają na osteoporozę.

"Sery są tuczące więc należy ich unikać przy diecie"
MIT. Wprawdzie sery trochę kalorii mają ale na pewno nie należy ich unikać, lecz jeść w odpowiednich ilościach. Sery są bogate w fosfor, wapń, białko i niektóre witaminy. Biały ser jest mniej kaloryczny ale nie zastąpi żółtego dlatego, że zawiera mniej wapnia.

"Każdy ser żółty sprzedawany w sklepie jest dobry"
MIT. Na polskim rynku pojawia się coraz więcej serów i niestety produktów seropodobnych. Oscypki można kupić już niemal w każdym supermarkecie niezależnie od pory roku, a prawdziwy oscypek wytwarzany jest z mleka owczego, w okresie kiedy owce są wypasane, co ma miejsce od kwietnia do listopada. Identycznie wygląda sytuacja z bryndzą.
 Kupując ser należy dokładnie sprawdzić jego skład. Jeśli na etykiecie jest informacja, że zastosowano do produkcji tłuszcze roślinne, lecytynę sojową, skrobię  pszenną, mleko w proszku, to powinna być też informacja, że to produkt seropodobny.
 Pamiętajcie też, że ser ementalski nie ma nic wspólnego z ementalerem a ser parmeno to nie to samo co parmezan

 "Liczba dziur w serze oznacza jego jakość"
MIT. Liczba dziur w serze nie ma wpływu na jego jakość. Skąd więc znalazły się w żółtym serze? Wszystko dzięki obecności bakterii kwasu mlekowego, które w trakcie dojrzewania sera przerabiają kwas mlekowy na kwas propionowy i octowy. W powyższej reakcji produktami są również woda i dwutlenek węgla. To właśnie CO2, nie mogąc się uwolnić z twardych przestrzeni sera, tworzy w jego wnętrzu dziurki, zwane pęcherzykami gazowymi.

"Prawdziwy ser po ściśnięciu ręką powinien zostawić tłusty ślad na dłoni"
FAKT. Jeśli ser podczas krojenia kruszy się, jest gumowaty i mdły, to nie ser!

"Sery wędzone są zdrowe"
MIT. Większość takich serów robi się metodą przemysłową, zanurzając je w chemicznym aromacie wędzarniczym.

"Najbardziej kaloryczne są sery tłuste"
MIT. Sery tłuste zawierają 40%. tłuszczu, podczas gdy pełnotłuste - nie mniej niż 45%, a śmietankowe - ok. 50%. Najmniej tłuszczu (a zatem również kalorii) znajduje się w serach półtłustych (nie mniej niż 20%.) i chudych (mniej niż 10%.).

„Jajka są bardzo zdrowe”
PRAWDA. Białko jajka to idealny zestaw aminokwasów w świecie zwierzęcym i roślinnym, dlatego powinno stanowić podstawę każdej diety. Z kolei jedno żółtko zaspokaja dzienne zapotrzebowanie dorosłej osoby na cholesterol, zawiera też bardzo ważną dla zdrowia (zwłaszcza dzieci) lecytynę. Prawidłowo rozwijający się człowiek spokojnie powinien spożywać ok. 5 jajek tygodniowo, a osoby z podwyższonym cholesterolem – 3.

„Kozie mleko jest zdrowsze od krowiego”
MIT. Takie stwierdzenie pojawia się często w kontekście alergii. Zła wiadomość jest jednak taka, że jeśli ktoś jest uczulony na mleko krowie, prawdopodobnie będzie mieć alergię również na kozie, owcze czy bawole. Ponieważ jednak mleko kozie nie jest produkowane na skalę przemysłową, tak jak krowie, bywa bardziej naturalne i dlatego lepiej sięgać po nie niż standardowe UHT.
 Prawdą jest jednak to, że mleko kozie zawiera więcej tłuszczu i z powodu mniej zaawansowanej technologii dojenia może być bardziej zanieczyszczona bakteriologicznie niż krowie.

"Mleko prosto od krowy jest lepsze od mleka UHT"
MIT. Proces obróbki cieplnej niszczy znajdujące się w surowym mleku mikroorganizmy, co przedłuża jego przydatność do spożycia i sprawia, że mleko jest bezpieczniejsze. Zasadniczo nie ulega także zmianie wartość odżywcza mleka. W bardzo nieznaczny sposób wpływa na obniżenie zawartości witamin wrażliwych na wysokie temperatury. Są to głównie B12, B1 i kwas foliowy. Straty tych witamin zależą od temperatury ogrzewania: jest to 10% w przypadku pasteryzacji i 20% przy obróbce mleka w procesie UHT.
 Zmniejsza się również zawartość witaminy C i kwasu foliowego, którego w mleku krowim jest i tak bardzo mało: o 15% w mleku pasteryzowanym i 25% w mleku UHT. Bez zmian pozostaje ilość witaminy A, B2 i D. Nie zmienia się również wartość biologiczna białka i składników mineralnych takich jak fosfor, wapń, potas, magnez i cynk.

„Mleko UHT ma mniej witamin niż mleko pasteryzowane”
Prawda. To pierwsze poddawane jest sterylizacji, czyli działaniu temperatury 135°C przez dwie sekundy. Giną wtedy wszelkie bakterie, ale też część witamin, szczególnie z grupy B. Mleko pasteryzowane natomiast ogrzewa się tylko przez 15 sekund, do temperatury nieco powyżej 71°C. Giną jedynie bakterie, witamin zostaje więcej. Takie mleko trzeba jednak przechowywać w lodówce i wypić w ciągu dwóch dni, gdyż łatwo namnażają się w nim bakterie.

Uwaga: Godną polecenia nowością jest mleko poddawane mikrofiltracji. Dzięki tej metodzie giną i bakterie, i ich przetrwalniki, za to straty witamin są minimalne.

„Mleko krowie może wywoływać alergię”
FAKT. Mleko krowie uważane jest za jeden z najsilniejszych alergenów. Mleko jest jednak dobrze tolerowane i łatwo przyswajalne przez organizm, zwłaszcza przez mieszkańców Europy Północnej i Słowian, którzy są genetycznie dobrze przystosowani do jego spożywania. Alergia na mleko krowie nie jest zjawiskiem powszechnym, częściej wśród Polaków alergię wywołują takie produkty, jak: białko jaja, wołowina, seler, ryby oraz orzechy, migdały, owoce cytrusowe, pomidory i czekolada.

„Organizm wielu ludzi po prostu nie trawi mleka”
FAKT. Blisko 70% dorosłych wykazuje w pewnym stopniu nietolerancję laktozy. Oznacza to, że nie trawi mleka. W Europie, w większości państw niedostateczna produkcja laktazy występuje u 5% ludzi białych i znacznie więcej wśród innych grup etnicznych. W Polsce nietolerancja laktozy występuje u 1,5% niemowląt i dzieci oraz u 20-25% osób dorosłych.

„Mleko krowie tłuste zawiera mniej wapnia od mleka chudego”
MIT. Różnice pomiędzy tymi gatunkami mleka zależą prawie wyłącznie od zawartości tłuszczu. Mleko odtłuszczone zawiera tyle samo białka, wapnia i witamin B co mleko pełne, natomiast różni się zmniejszoną kalorycznością oraz zawartością witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, tzn. A, D i E. Należy pamiętać, aby mleko chude wybierały przede wszystkim starsze osoby mające problemy z cholesterolem.

„Kobiety w ciąży i osoby starsze powinny unikać mleka”
MIT. Według Instytutu Żywności i Żywienia, aby pokryć dzienne zapotrzebowanie na wapń, kobiety ciężarne i karmiące powinny pić 5-6 szklanek a ludzie w podeszłym wieku 3 szklanki mleka. Pamiętać jednak należy, że spożywamy również inne produkty nabiałowe, jak np. sery, kefiry czy jogurty i wówczas możemy pić mniej mleka. Dlatego zaleca się, aby codziennie spożywać co najmniej 2 pełne szklanki mleka lub tyle samo kefiru i jogurtu oraz 1-2 plasterki serów.

„ Mleko  jest doskonałym źródłem wapnia”
FAKT. Mleko jest najbogatsze w ten składnik w ten cenny składnik. Ponadto wiele dzieci je lubi. Niekoniecznie w czystej postaci, ale równie dobre są kakao, budyń, lody czy jogurt. Jeśli dziecko wypija dostatecznie dużo mleka, jego zapotrzebowanie na wapń jest zaspokojone niemal w 100%.
 Mleko i jego przetwory rzeczywiście zawierają dużo wapnia, ale spore ilości tego składnika znajdują się również w brokułach, szczypiorku i fasolach.
„Dzieciom nie powinno się podawać mleka bez tłuszczu”
Prawda. Mleko o zawartości 0% tłuszczu bardziej przypomina... białą wodę. Nie zawiera witamin A, D, E (rozpuszczają się one w tłuszczu, a gdy go zabraknie, nie ma też tych witamin).
 Beztłuszczowe mleko ma też niewiele wapnia.

 

„W każdym jogurcie są dobre bakterie”
Prawda. Jogurt powstaje przez ukwaszenie mleka bakteriami kwasu mlekowego. Ułatwiają one trawienie, regulują pracę przewodu pokarmowego, zapobiegają biegunkom (np. po kuracji antybiotykowej), leczą zaparcia, wspomagają odporność. Wszystkie jogurty zawierają bakterie kwasu mlekowego. Niektóre mają dodatkowo bakterie probiotyczne (jest to napisane na opakowaniu), takie, których korzystny wpływ na zdrowie został udowodniony badaniami.
Uwaga: Zwracaj uwagę na to, co kupujesz. Deser jogurtowy nie zawiera bakterii kwasu mlekowego. Tego typu produkty są źródłem wapnia, białka oraz cukru.

Źródła:
http://www.we-dwoje.pl/fakty;i;mity;o;mleku,artykul,4895.html
http://portalaktywni.pl/aktualnosci/ser-bialy-i-zolty-prawda-i-mity/
http://m.styl.pl/zdrowie/diety/news-ser-zolty-pod-flaga-bialo-czerwona,nId,1029827

środa, 22 stycznia 2014

 Dzisiaj chciałabym zaproponować Wam szybkie w przygotowaniu i smaczne danie, które możecie podawać samodzielnie np. na drugie śniadanie lub jako dodatek do obiadu. Bardzo fajnym i smacznym dodatkiem jest prażony sezamem, który nadaje całości lekko orzechowego smaku - niestety tym razem nie posiadałam go w szafce, ale gorąco polecam go dodać. :)

Składniki
1/2 woreczka ryżu (u mnie parboiled Sonko)
ok. 100g mrożonej zielonej fasolki szparagowej
sól
pieprz ziołowy
pieprz cayenne
prażony sezam

Danie można przygotować na dwa sposoby:
Pierwszy - Fasolkę szparagową kroimy na mniejsze kawałki a ryż wysypujemy z woreczków. W garnku zagotowujemy wodę, solimy po czym wrzucamy ryż z fasolką. Gotujemy aż ryż i warzywa będą miękkie (u mnie ok. 12 minut) i doprawiamy do smaku. Przekładamy do miseczki lub na talerze i posypujemy prażonym sezamem.
Drugi - ryż i fasolkę gotujemy oddzielnie, następnie doprawiamy do smaku i posypujemy sezamem.

 
1 , 2 , 3 , 4



nazwa alternatywna

nazwa alternatywna

Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi