.

sobota, 25 lutego 2017


Źródło zdjęcia

Ten tydzień przywitał nas słoneczną pogodą. Może w środę nieco pochmurniało, ale potem ponownie świeciło słońce (przynajmniej u mnie). Na dworze robi się coraz cieplej, słońce co raz częściej obdarowuje nas swoimi promykami... w powietrzu czuć wiosnę. Kotom na moim osiedlu wiosna zaczyna rozkwitać "w sercu" i coraz częściej wariują pod balkonem ;P Czasem wydają z siebie na prawdę "przerażające" odgłosy - nie wiadomo komu i co się dzieje. Jednak to jeszcze bardziej udowadnia, że idzie już wiosna - w końcu zwierzęta mają "przeczucie" ;)

Zapraszam na kolejne podsumowanie - poprzednie części cyklu możecie zobaczyć Tutaj

A Wy kiedy powiedzieliście o tym bliskiej osobie?



 


Od jakiegoś czasu kolorowanki dla dorosłych cieszą się dużym powodzeniem. Coraz więcej osób po nie sięga w celu odstresowania się, odprężenia a także by miło spędzić czas. Niedawno w moje ręce trafiła kolorowanka Beaty Pawlikowskiej zatytułowana "Moje ulubione szczęśliwe piosenki".
Książka posiada bardzo ładne i porządne wydanie: twarda oprawa i dobrej jakości gruby papier. Niestety jest i jedna wada: książka raczej nie sprawdzi się aby zabrać ją ze sobą np. do kawiarni aby tam pokolorować - byłoby niewygodnie.

 W środku znajdziemy  przeróżnych kolorowanek, którym przypisane są (jak sama nazwa wskazuje) ulubione piosenki autorki. Piosenki, które według Niej sprawiają, że w sercu człowieka robi się ciepło a na twarzy samoczynnie pojawia szczery uśmiech od ucha do ucha..

Po lewej stronie umieszczono tekst - jeśli jest w języku obcym również i tłumaczenie a pod spodem jego historię lub osobisty komentarz pani Beaty. Po prawej stronie znajduje się obrazek do pokolorowania.
Utwory są przeróżne: polskie, hiszpańskie, portugalskie... jest piosenka brazylijska a nawet jedna chińska. Piosenki wszystkim dobrze znane, ale również i te nowe, których z pewnością nie słyszeliście. Rytmiczne, wpadające w ucho i wesołe. Takie od których chce się tańczyć i śpiewać :)

Wszystkich utworów można wysłuchać po ściągnięciu specjalnej aplikacji i zeskanowaniu kodów zamieszczonych przy każdym z nich. Wśród wykonawców znaleźli się: The Doors, J.Brown, P.Gabriel, Myslovitz, M. Jakson. To takie piosenki jak "Don't worry be happy", " Trudno nie wierzyć w nic", czy "Billie Jean".
Można jednocześnie słuchać, kolorować i relaksować się. Praktycznie i przyjemnie :)

Lubicie takie kolorowanki? Kolorujecie? :)

Autor: Beata Pawlikowska | Tytuł: Multimedialna Malowanka. Moje szczęśliwe piosenki | Wydawnictwo: Edipresse Polska | Rok wydania: 2016 | Ilość stron: 216 | Oprawa: Twarda

 

Może pod wieczór lub jutro wstawię coś z dnia dzisiejszego :)

Weganizm na wesoło a także parę słów o perfekcjoniźmie

Jaki wpływ na nasze zdrowie ma światło?

Ten tekst daje do myślenia - "Dom Twój, gdzie... serce twoje?"

Kiedy za bardzo przejmujesz się studiami

Dlaczego kochamy książki?

czwartek, 23 lutego 2017


Skład: prażony niełuskany sezam
Opakowanie: 350g
Rodzaje: Tahini jasna, Tahini Ciemna

Wartość odżywcza w 100g:
Białko 25g Węglowodany 6g w tym cukry 0g Tłuszcz 55g nas. kw. tł. 7,70g  Sól Błonnik 3g

Ocena: Po otworzeniu słoiczka od razu poczułam intensywny aromat prażonego sezamu - coś  jak w świeżo upieczonych bułeczkach, gdzie ziarenka sezamu nieco się przypiekły - bardzo przyjemny. Na powierzchni zgromadziła się warstwa oleju, jednak po dokładnym wymieszaniu masa stała się jednolita (w trakcie mieszania aromat staje się intensywniejszy). Konsystencja tahini jest zdecydowanie gęstsza od tego jasnego, jednak nadal spływa z łyżeczki - trochę przypominała mi masło orzechowe. W brązowej masie gołym okiem można zauważyć malutkie drobinki sezamu, które zagęściły konsystencję tahini.

Po pierwszej łyżeczce na języku od razu poczułam drobne ziarenka zmiażdżonego sezamu (tak jakby je rozetrzeć na proszek moździerzem). Zaraz doszedł do tego ich smak... mocno prażony, wręcz przypieczony. Kiedy rozszedł się on po podniebieniu dało się wyczuć gorycz z lekkim posmakiem palonej kawy. Według mnie gorycz nie jest intensywna do tego stopnia, że gryzie w język ale wyczuwalna. Nie mogę powiedzieć, że jest nieprzyjemna, jednak Ci którzy nie przepadają za smakiem gorzkawego i przypieczonego sezamu, mogą być niezadowoleni. Tahini jest tłuste a po przełknięciu pozostawia po sobie posmak prażonej kawy.

Uwielbiam masła orzechowe, sezam i lubię smak gorzki... tahini posmakowało mi i to bez dodatku substancji słodzących. Mało tego - smarowałam nim kanapki, oprószałam gorzkim kakao a następnie posypywałam orzechami i również mi smakowało. Może uznacie mnie za dziwaczkę lub wariatkę ale tak było - po prostu wolę wytrawne dania :) Poza tym tak jak wspominałam gorycz nie jest przeraźliwa - owszem wyraźnie ją czuć, ale nie przeraża. Nawet mojej mamie, która nie lubi gorzkiego i jest dość wybredna, tahini przypadło do gustu.
Nie jest to jednak produkt dla każdego... powiedziałabym, że zadowoli "wybrane" kubki smakowe - Ci z tymi delikatnymi, nie będą zadowoleni (smak palonego sezamu będzie im przeszkadzał), chociaż po pewnym czasie można przywyknąć.

Wartość energetyczna w 100g - 623 kcal
Ocena - 5,5-6/6
Cena - sklepy ekologiczne np. Biolada.pl (330g - 20,40zł, natomiast 650g - 34,50zł)

wtorek, 21 lutego 2017

Dzisiaj mam dla Was propozycję na prostą w przygotowaniu zapiekankę - z łatwo dostępnych składników, które większość z nas powinna mieć w kuchennej szafce i lodówce.

Składniki
trochę mniej niż 1/2 szklanki kaszy jaglanej (ok. 60-70g)
1 średnia pietruszka
kawałek marchewki
2 pełne garście mrożonego groszku
kawałek cebuli
pieprz czarny, ziołowy, mielone chilli
koncentrat pomidorowy do smaku
ew. ulubione zioła

Kasze jaglaną dokładnie opłukujemy na sicie pod bieżącą wodą (w celu pozbycia się goryczki), następnie gotujemy al dante.
Marchew i pietruszkę myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Cebulę drobno siekamy.
Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju na którym przesmażamy cebulę na złoty kolor. Kiedy się zeszkli dodajemy starte warzywa, smażymy przez chwilkę, następnie podlewamy kapką wody i dusimy aż będą al dante. Pod koniec dodajemy mrożony groszek i podgrzewamy do czasu aż się rozmrozi.
Warzywa mieszamy z ugotowaną kaszą, dodajemy koncentrat pomidorowy i doprawiamy do smaku. Całość przekładamy do natłuszczonego naczynia do zapiekania. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na ok. 20 minut aż całość ładnie się przypiecze.


 
1 , 2 , 3


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny
tekst alternatywny