.

niedziela, 29 listopada 2015


Źródło zdjęcia
Witajcie.
Kolejny tydzień za nami, tydzień, który przybliża nas do Świąt. Za oknem był już śnieg (a może w niektórych miastach jeszcze jest), w sklepach pełno świątecznych słodyczy, maskotek a w telewizji Kevin... tak dobrze czytacie Kevin :) Nie wiem czy wiecie, ale w sobotę Polsat emitował drugą część przygód Kevina - "Kevin sam w Nowym Jorku". Będę szczera - nie oglądałam i od lat nie oglądam. Będąc dzieckiem film rzeczywiście mnie bawił, jednak z biegiem lat przestał. Święta bez Kevina? Czemu nie - jest mi on obojętny :) Jednak wiem, że większość nie wyobraża sobie Świąt bez tego chłopca - no cóż ja do tych osób nie należę. :)

A tak z innej beczki. W piątek byłam na zakupach. Musiałam sobie kupić nową, ciepłą czapkę. Niestety ta, która mi się podobała i w której było mi do twarzy okazała się za płytka. Nie wiem czy źle została uszyta, czy może mam tak wielgachną lub pękatą głowę, ale kiedy ruszałam głową, czapka zsuwała mi się z uszy, odkrywając opuszki. Musiałam kupić inną - już nie tak ładną, ale potem troszeczkę ją przerobiłam (dodałam to i owo :D) A tak w ogóle to nie było w czym wybierać. I czy wszystkie czapki muszą mieć pompony? :P

Zapraszam na kolejne podsumowanie - poprzednie części cyklu możecie zobaczyć Tutaj

Wiem, że jeszcze na to za wcześnie, ale ta reklama wyjątkowo mi się spodobała :) Ukazuje Wigilię kilku pokoleń :)

 

Muzyki filmowej ciąg dalszy....

 
Frytki z piekarnika, vege kotlet, surówka

Krótki ale mądry post Mamy bardzo wiele

Jak znaleźć zajęcia, które na prawdę dają poczucie spełnienia?

Wszyscy jesteśmy szczęściarzami - praktykowanie wdzięczności

Jak skutecznie się zrelaksować?

5 największych pułapek dietetycznych

Bądź dla siebie miła

piątek, 27 listopada 2015

                          
Skład: orzeszki arachidowe prażone 49%, orzechy nerkowca smażone 25% (orzechy nerkowca, olej palmowy), migdały prażone 15%, orzechy laskowe prażone 10%, sól morska.
Produkt może zawierać sezam.
Olej z orzechów na powierzchni masła jest zjawiskiem naturalnym.
Produkujemy bez użycia glutaminianu monosodowego.
Słoiczek: 185g
Rodzaje: masło migdałowe, masło sezamowe, tahini, masło z nerkowców

Wartość odżywcza w 100g
Białko 22g/ Węglowodany 20g/ w tym cukry 4,3g/ Tłuszcz 50g/ kw. tł. nas. 6,6g/ Sól 0,7g/

Wartość odżywcza w porcji (18,5g)
Białko 4,1g/ Węglowodany 3,7g/ w tym cukry 0,8g/ Tłuszcz 9,3g/ kw. tł. nas. 1,2g/ Sól 0,13g/

Opis producenta: To prawdziwa orzechowa moc, zmiksowana specjalnie po to, by spełniać kulinarne fantazje prawdziwych smakoszy. Wyczuwalny zapach orzechów arachidowych, chrupkość orzechów laskowych i migdałowa nuta z łagodnym zakończeniem nerkowca – czekają na Wasze odkrycie!

Gdy już uda nam się oderwać od wyjadania mixu orzechowego prosto ze słoiczka i zostanie w nim małe co nieco, możemy przekonać się jak szerokie zastosowanie kulinarne produkt ten niesie za sobą. To doskonały składnik do domowych ciast, ciasteczek  czy wybornych tortów.  Świetnie komponuje się również na lunch lub obiad – na przykład z makaronem i ulubionymi dodatkami.

Opinia: Miks orzechowy crunchy to nowość od Primaviki - nie wiem czy dostępna w każdym mieście. Miałam możliwość ją spróbować dzięki wspaniałomyślności naszej kochanej szpileczki (pozdrowienia, całusy i uściski), która wiedząc jak wielką miłością pałam do masła orzechowego zaproponowała, że odstąpi mi swój słoiczek. Ucieszyłam się ale i też nie do końca zgodziłam - zaproponowałam aby odłożyła mi trochę do innego słoiczka, gdyż tym sposobem Ona również je przetestuje. Ponadto wysłałam Jej coś od siebie - taka wakacyjna wymiana ;)Jeszcze raz dziękuję - gdyby nie Ty najprawdopodobniej nie prędko a może i w ogóle nie spróbowałabym tego produktu.

Zacznijmy od składu, którego 99% stanowią orzechy w różnych proporcjach (arachidowe, nerkowca, migdały oraz laskowe) - pozostałe 1% to sól. Orzechy arachidowe, migdały oraz orzechy laskowe zostały uprażone, natomiast nerkowce usmażone. No właśnie - usmażone na niezdrowym i szkodliwym oleju palmowym (czasem olej palmowy ukrywa się pod pojęciem „olej roślinny”, a także „tłuszcz roślinny” lub „tłuszcz roślinny utwardzany”). Jednak to jedyna rzecz, której można się przyczepić.

Przejdźmy dalej. Od razu po otworzeniu słoiczka do naszych receptorów zapachowych dociera intensywny i obłędny zapach prażonych orzechów. Ciężko jest opisać go słowami - może ułatwi to kiedy wspomnę o tym, że od razu ma się ochotę zanurzyć w nim palec i wyjeść ze słoiczka, tak bez dodatków. Potem jest jeszcze lepiej ^_^

Masło jest bardzo smaczne!!! Smaczne i intensywnie orzechowe (wyraźnie czułam orzechy laskowe) z równie wyraźnie wyczuwalnymi chrupiącymi małymi kawałkami orzeszków. Tych malutkich drobinek jest tu do groma. To nie są większe kawałki orzeszków widocznie gdzieniegdzie w strukturze masła i miejscami wyczuwalne na języku bądź podniebieniu. To drobno posiekane lub zmielone orzechy obecne i wyczuwalne w prawie każdym "skrawku" masła. To masło na prawdę chrupie... prawdziwa poezja :) (chociaż z recenzji u szpilki, wiem, że nie ma tutaj zasady - u niej tych orzeszków było mało).
Masłu mogę zarzucić jedno. Zauważyłam, że tych większych kawałków orzeszków jest bardzo mało, praktycznie tyle co nic :( Jakby jednak nie było jest to drugie masło z Primaviki (obok masła z migdałów), które bardzo mi posmakowało.

Mimo iż masło zawiera sól podkreśla ona smak całości. W smaku wyraźnie czuć orzechy laskowe i lekką słodycz nerkowców.
Masło można jeść ze wszystkim - na kanapce, w naleśnikach, z placuszkami, jako dodatek do ciast, deserów, dań wytrawnych. Ja jednak wyjadłam go bez dodatków - prosto ze słoiczka :)

Wartość energetyczna w 100g - 618 kcal
Wartość energetyczna w porcji (18,5g) - 114 kcal
Zakupione - Prezent od szpileczki  (cena ok. 13zł)
Ocena - 5-5,5/6

środa, 25 listopada 2015

                           
Skład: papryka 75%, bakłażan 13,3%, cukier, olej słonecznikowy,ostra papryka 4,3%, sól, regulatory kwasowości: kwas cytrynowy, kwas octowy
Pochodzenie: Bułgaria
Dystrybutor: Lidl Budapeszt 
Rodzaje - łagodny, pikantny
Słoiczek - 360g

Wartość odżywcza w 100g:
Białko 1,0g/ Węglowodany 8,5g/ w tym cukry 3,3g/ Tłuszcz 3,2g/ w tym kw. tł. na. 0,3g/ Sól 1,50g

Opinia - W maju miałam już okazję próbować ajvaru, który w swojej grillowej gazetce oferował Lidl. Po przeszło pół roku Lidl ponownie "posiada" ową pastę, zachęcając konsumentów do zakupu nazwą"Deluxe" co kojarzy się z czymś luksusowym i "z wyższej półki". Jednak, czy rzeczywiście tak jest? Pamiętając, że ajvar (lekko pikantna pasta warzywna, przyrządzana z pieczonej słodkiej papryki i bakłażanów z dodatkiem czosnku, octu oraz przypraw) z poprzedniej oferty posmakował mi, z zainteresowaniem włożyłam jeden słoiczek to koszyka, tym bardziej że zauważyłam pewne różnice między nimi.

To co odróżnia Ajvar Grill & Funn od Ajvaru Deluxe to nie tylko nazwa, ale również i skład - pasty różni zawartość poszczególnych składników. I tak... tutaj papryki mamy 75%, bakłażana 13,3% a w ajvarze z oferty grillowej papryki 84%, bakłażana 8%. W prawdzie do pasty Deluxe papryki zużyto mniej ale na korzyść bakłażana, którego dodano już więcej.
Wszystko przekłada się na zawartość poszczególnych składników w 100g produktu. Jeśli spojrzymy na tabelkę zauważymy, że Ajvar Deluxe w 100g ma mniej nie tylko kalorii ale również cukru (o 4,2g) i soli (o 0,2g).

No dobrze znamy już różnice w składzie a jak to przekłada się na smak?
Po otworzeniu słoiczka poczułam zapach papryki konserwowej. Pomyślałam "niedobrze" - nie lubię smaku papryki ze słoika, dla mnie papryka musi być jędrna i chrupiąca a nie rozlazła i naoctowana.
Konsystencja pasty jest rzadka i wodnista (zdecydowanie rzadsza od ajvaru z oferty grillowej - ajvar przelewa się w słoiczku) przez co łatwo spada nawet z łyżeczki. Jeśli chcecie nałożyć ją na kanapkę od razu bierzcie właśnie łyżeczkę - z nabieraniem jej nożem mogą i na pewno będą problemy.
Plusem jest to, że warzywa nie zostały zmielone na papkę - po rozsmarowaniu widać malutkie kawałki papryki  (uwaga ze skórką) a także ziarenka papryczki chilli.

Tak jak zdradzał aromat pasta smakuje papryką konserwową - bakłażan jest nie wyczuwalny. Zdecydowanie i wyraźnie czuć ostrość, która delikatnie pali na języku (w ajvarze z oferty grillowej było to pieczenie). Na moje kubki smakowe owa pikantność jest znośna i sprawia, że całość nie jest mdła, jednak osoby, które mają niski stopień ostrości, pikantnych potraw jeść nie mogą lub po prostu nie lubią, powinny wybrać wersję łagodną (posiada ona 2,3% papryczki chilli KLIK). Dla nich pasta będzie o wiele za ostra - Ajvar jest na prawdę pikantny, ostrzejszy od ajvaru z oferty grillowej.
Jednak nie tylko papryka konserwowa i pikantność dociera do naszych kubków smakowych. To co od razu poczułam to również cukier i sól - pasta sama w sobie jest wyraźnie słona, jak dla mnie za słona. Dopiero w połączeniu z warzywami ta słoność trochę się zgubiła i pasta okazała się zjadliwa. Muszę tutaj przypomnieć, że akurat tym nie musicie się sugerować - w kuchni nie wiele produktów okazuje się dla mnie za słona ;P
Według mnie Ajvar Deluxe wcale taki deluxe nie jest. To taki średniak, który swoim smakiem ani nie zachwyca, ani nie powala na kolana. Słowo "deluxe" to taki chwyt marketingowy mający na celu przyciągnąć klienta. :) A może po prostu przez te pół roku moje kubki smakowe ponownie przeszły rewolucje i upodobania smakowe uległy zmianie? Może właśnie dlatego tym razem ajvar średnio mi posmakował;)

Wartość energetyczna w 100g - 72 kcal
Opinia  - 3/6
Zakupione - Lidl/3,99zł

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5



nazwa alternatywna

nazwa alternatywna

Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi