.

piątek, 30 grudnia 2016


Skład: nieprażone ziarno kakaowca*, cukier z kwiatu palmy kokosowej*, tłuszcz kakaowy*, zawartość masy kakaowej min. 70%.
* składniki pochodzące z upraw ekologicznych, objęte certyfikatem kontroli PL-EKO-09.
Opakowanie: 50g
Rodzaje: gorzka klasyczna 70%, z jagodami goji 60%, wiśnia-acai 60%, cappuccino migdałowe z morwą, 65% z orzechami pekan 70%

Wartość odżywcza w 100g:
Tłuszcz 43g Węglowodany 36g w tym cukry 28g Białko 8g Sól 0.2g
 
Opinia: Śmiało mogę powiedzieć, że lubię surowe przekąski. Batony i pralinki RAW zdobyły moje serce od "pierwszego gryza". Wiadomo jedne smakowały mi bardziej a inne mniej, jednak rzadko zdarzało się aby produkt całkowicie nie przypadł mi do gustu (na obecną chwilę dwa razy). Po batonach przyszedł czas na czekolady. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z tego typu produktem - pierwszym była Surowa czekolada z orzechami pekan, jednak to od wersji klasycznej postanowiłam rozpocząć recenzję na blogu. Czekolady CoCoa firmy SuroVital są wyrabiane z nieprażonego kakao Criollo, które pochodzi z z ekologicznych upraw z Peru, z okolic Machu Picchu. Każda tabliczka wytwarzana jest w temperaturze poniżej 45°C, dzięki czemu jest w stanie oddać nieskalany prażeniem prawdziwy smak kakao a także zachować wszystkie swoje właściwości. Jako substancji słodzącej używa się cukru z kwiatu palmy kokosowej. Marka jest polska a jej produkty w 100% naturalne - nie zawierają środków barwiących, konserwantów, są wegańskie (bez mleka, jaj), bez glutenu i soi. Jeśli chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej o firmie i poznać jej cały asortyment serdecznie zapraszam TUTAJ a tym czasem przejdźmy do recenzji.

Recenzja z dedykacją dla pani_chrup, której ją obiecałam i na której instagram serdecznie zapraszam. Znajdziecie tam całą masę pyszności ;)

Mała tabliczka najpierw została umieszczona w folii a następnie tekturowym kartoniku. Waży 50g co przekłada się na 8 grubych kostek z wygrawerowanym napisem COCOA. Posiada ciepły brązowy kolor a także przyjemny i głęboki słodko-kwaśny aromat niczym prawdziwy chleb na zakwasie posypany kakao.z nutką wanilii (wanilii nie ma w składzie, najprawdopodobniej to cukier z palmy kokosowej.
Tak jak wspomniałam wcześniej czekolada jest gruba, twarda i ciężko jest ją przełamać, jednak nie jest to niemożliwe. Należy użyć nieco siły i wówczas da się usłyszeć przyjemny i głośny trzask, charakterystyczny dla dobrej jakości ciemnych czekolad.

Kostka położona na języku rozpuszcza się powoli i opornie, wypełniając podniebienie i uwalniając swój smak, przy czym na języku okazała się nieco "szorstka" w swojej strukturze. Pierwsze co poczułam to lekko karmelowa słodycz cukru kwiatu palmy kokosowej do której po chwili doszedł delikatny, charakterystyczny, lekko ziemny smak surowego kakao (łatwo go rozpoznać). Gorycz podobnie jak i surowe kakao, jest bardzo delikatna z nutą łagodności ale wyczuwalna. Pojawia się tutaj również lekka kwaskowatość, która delikatnie muska kubki smakowe i uzupełnia całość. Poczułam również delikatną bananową nutę. Specyficzny smak cukru kokosowego wydał mi się intensywniejszy niż samo kakao - kiedy cała kostka już się rozpuściła w ustach pozostała mi jego lekko karmelowa słodycz.

Byłam bardzo ciekawa smaku surowych czekolad. Przyznam, że troszeczkę liczyłam na efekt "wow", jednak obeszło się bez zachwytów. Czekolada jest smaczna ale nic więcej. Zabrakło mi w niej lekkiego pazura, intensywniejszej głębi ziaren surowego kakao, ich smaku... To na co liczyłam zostało przyćmione przez smak cukru kokosowego, który nieco zdominował całość. Czekolada jest smaczna i cieszę się, że mogłam ją spróbować ale mnie nie porwała. Z pewnością jest warta spróbowania.

Wartość energetyczne w 100g - 583 kcal
Ocena - 4,5/6
Cena - prezent urodzinowy. Czekoladę możecie również zakupić w Tesco a także internetowym sklepie Biogo.pl (9,99zł)

środa, 28 grudnia 2016

Ciasta, ciasteczka, babki, babeczki, gofry, naleśniki... SŁODYCZE. Wiele osób je uwielbia i nie może się im oprzeć, jednak jednocześnie unika w obawie o swoją sylwetkę, zdrowie i dobre samopoczucie. Niesłusznie. Zdrowy styl życia, dobrze zbilansowana dieta i świadome odżywianie nie muszą wiązać się z całkowitą rezygnacją lubianych przez nas słodkości. W naszych Noworocznych postanowieniach również nie muszą stać się "owocem zakazanym" - dieta nie musi być udręką, może stać się przyjemnością a poza tym nam też od życia coś się należy ;)
Z pomocą przychodzi Katarzyna Maciejko-Zielińska autorka bloga "Słodkie fantazje", na który  zdarza mi się czasem zaglądać w poszukiwaniu inspiracji. To właśnie z tego bloga rok temu na Święta upiekłam przepyszne Fale Dunaju, które po podmienieniu masy na "moją", zachwyciło domowników. Wcześniej korzystałam z kilku przepisów, jednak dopiero ten okazał się być idealnym - ciasto pięknie wyrosło i nie było zakalcem, zdobywając uznanie całej mojej rodziny. Nie zawiodłam się i dlatego ucieszył mnie fakt, że w księgarniach nakładem wydawnictwa Samo Sedno, pojawiła się książka kucharska Pani Katarzyny "Zdrowe słodkości na każdą porę dnia". Czy ten tytuł nie brzmi zachęcająco?

CO W KSIĄŻCE?
Książka posiada piękne wydanie: twarda okładka, dobrej jakości, kolorowy, gruby, papier, przepiękne fotografie i wstążeczka do zaznaczania przepisów (tylko dlaczego jedna?:P). Na  jej stronach umieszczono 100 przepisów na "słodkości na każdą porę dnia".
Jej treść została podzielona na Spis Treści oraz
Od Autorki
Wstęp
Śniadanie
Drugie Śniadanie
Obiad
Podwieczorek
Kolacja
Przekąski

OD AUTORKI
" Moja przygoda z gotowaniem rozpoczęła się kiedy byłam dzieckiem.Rodzice uwielbiali gotować - podobnie jak babcie. Do dziś pamiętam smak babcinych racuszków drożdżowych z konfiturą, pierogów z jagodami, domowego makarony, czy chleba..." tak wszystko się zaczęło. Katarzyna Maciejko-Zielińska opowiada co sprawiło, że to właśnie kuchnia stała się jej pasją a także priorytety, którymi kieruje się przygotowując swoje desery. Opowiada również o tym jakie produkty goszczą w Jej szafkach oraz spiżarni a także wspomina o tym, że zdrowy rozsądek jest równie ważny.

WSTĘP
Znajdziemy tutaj listę zamienników dla cukru oraz utwardzonych tłuszczów oraz informacje w jakich proporcjach je zamieniać - przydatna nie tylko dla tych, którzy chcą "odchudzić" swoje wypieki, ale również wszystkich, którzy starają się zmienić swój tryb życia na zdrowszy. Chyba każdy z nas wie jak szkodliwe są tłuszcze trans i że powinniśmy wykluczyć je z naszej diety.
Dla przykładu: cukier można zastąpić miodem, ksylitolem, syropem klonowym, syropem z agawy, daktylowym, cukrem kokosowym i karobem. Z kolei tłuszcz: jogurtem greckim lub naturalnym, bananami, awokado, olejem kokosowym czy mielonym twarogiem.

ŚNIADANIE
Nie od dziś wiadomo, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Od tego co i czy w ogóle je zjemy, będzie zależeć cały nasz dzień w tym nasze samopoczucie. Dlatego pierwszy posiłek powinien być nie tylko pożywny ale również smaczny, zdrowy i kolorowy (bo przecież jemy również oczami).
W rozdziale znajdziemy 16 przeróżnych propozycji na to by z uśmiechem na twarzy rozpocząć każdy dzień. Mamy do wyboru między innymi: Jaglankę z masłem orzechowym i rumianymi kawałkami banana, Bananowy koktajl, czy Domową nutellę.

DRUGIE ŚNIADANIA
Drugie śniadanie jest równie ważne jak pierwsze - wszakże po kilku godzinach trzeba podładować nasze baterie ;) Tym razem możemy wybierać z 14 pomysłów. Kiedy mamy mało czasu lub czujemy się spragnieni zdecydujmy się na Smoothie jagodowo-miętowe. Chrupiące ciasteczka owsiane zadowolą nie tylko nawet największego łasucha, ale również zachwycą rodzinę, przyjaciół i znajomych a gruba kromka Chałki orkiszowej z żurawiną będzie wspaniale smakować z kubkiem mleka lub kakao.

OBIAD
Jedni wolą go na słodko a inni wytrawnie. Dla wielbicieli pierwszej opcji mam dobrą wiadomość: na słodko również może być zdrowo i smacznie. W rozdziale umieszczono 13 przepisów na ciekawe propozycje obiadowe między innymi: Placuszki gryczane, Pulpeciki ryżowe na słodko czy Dietetyczne twarogowe knedle ze śliwkami.

PODWIECZOREK
Podwieczorek, czyli najczęściej słodki umilacz wieczorów - małe co nieco na poprawę humoru. A jak sprawić, by w naszym sercu zrobiło się słodko a na twarzy pojawił uśmiech? Może Sernikiem jaglanym na zimno lub Wiśniami zapiekanymi pod owsianą kruszonką? Latem ochłodzi nas Sorbet cytrynowy, natomiast zimą Wilgotny piernik orkiszowy z powidłami wprowadzi atmosferę świąt (na świątecznym stole również będzie prezentował się wspaniale). W sumie aż 30 różnych smakołyków

KOLACJA
Zastanawialiście się w jaki sposób słodko zakończyć długi, męczący dzień, bez obaw o swoje zdrowie i "dodatkowe kilogramy"? Może gryczanymi naleśnikami z musem malinowym lu Racuszkami z cukinii na słodko? Do wyboru mamy 9 fantastycznych pomysłów.

PRZEKĄSKI
Idealne na imprezę, "mały głód", przegryzkę w trakcie pracy bądź też nauki a także wtedy, kiedy nie mamy czasu na zjedzenie czegoś konkretnego. Małe, niepozorne a jednak smaczne. Krakersy na słodko, Paluszki figowe, Batoniki musli i Chipsy jabłkowe... to tylko niektóre z 20 pomysłów, które proponuje nam Katarzyna Zielińska.

PODSUMOWANIE
Książka została podzielona na rozdziały wg. pory spożywania posiłków: śniadania, drugie śniadania, obiady, podwieczorki, kolacje oraz przekąski. Każdy przepis jest dokładnie opisany. Znajdziemy tutaj nie tylko listę składników i sposób przygotowania, ale również poziom trudności, czas przygotowania, liczbę porcji oraz informacje, jeśli danie jest bez mleka, jajek bądź glutenu lub jest polecane dla dzieci. Według mnie to przydatne informację, gdyż dzięki temu przepis możemy dopasować do własnych potrzeb, czasu, który w danej chwili posiadamy oraz umiejętności kulinarnych.
Dodatkowo obok niektórych z nich umieszczono wskazówki dodatkowe, które pomogą zmodyfikować przepis wedle własnego gustu. Oczywiście każdy jest opatrzony apetyczną fotografią danej słodkości, przy której niejednokrotnie"ślinka cieknie" ;)

Przepisy są przeróżne. Od tych bardzo prostych, wręcz banalnych (np. owsianka, jaglanka, czy tosty) po przez nieco trudniejsze i wymagające większego wkładu naszej pracy (czekoladowe pierogi orkiszowe z malinami, chrupiący torcik winogronowy na zimno, czy dyniowe gnocchi). Z pewnością wszystkie są praktyczne i przydatne - nawet te najprostsze i każdy powinien sobie z nimi poradzić. Może dla większości wyda się to dziwne, ale są ludzie, którzy nie wiedzą jak przygotować smaczną owsiankę, czy też jaglankę. To istotne informacje i wskazówki dla tych, którzy dopiero poznają te produkty - dobrze aby od razu się do nich nie zniechęcili.

Dużym plusem jest fakt, że autorka w większości bazuje na powszechnie dostępnych, polskich składnikach - nie używa wydumanych produktów, więc nie musicie się obawiać, że jakiegoś produktu Wam zabraknie lub wydacie na niego sporo pieniędzy. Tutaj jest prosto, smacznie, tanio i po polsku. Jednak nie zawsze. Zauważyłam iż Katarzyna w swoich przepisach często używa mleczka kokosowego i agar – agar z których dostępnością może być problem w mniejszych miastach i sklepikach.
Bardzo spodobało mi się to, iż przed każdym przepisem autorka umieściła kilka słów od siebie, dzięki czemu książka nie tylko zyskała uroku ale również stała się bardziej osobista. Ponadto wyjaśniają one korzystne dla zdrowia działanie produktów użytych w przepisie.

DLA KOGO KSIĄŻKA?
Już to pisałam na początku, ale nie zaszkodzi napisać jeszcze raz. Książka jest przepięknie wydana. Ten kolorowy papier, rysunki pojawiające się przy niektórych przepisach i cudowne fotografie. Może i są one nieco podrasowane, ale tego wymaga dzisiejsza stylistyka kulinarna oraz tego typu publikacje. Całość cieszy oko, urzeka i zachwyca do tego stopnia, że ciężko jest się od niej oderwać i nie sposób nie przygotować jakiejkolwiek słodkości z przepisu. To świetna propozycja nie tylko dla wielbicieli łakoci oraz tych którzy szukają zdrowszych zamienników deserów. Sprawdzi się świetnie jako zaległy prezent bożonarodzeniowy, noworoczny, urodzinowy, imieninowy, czy nawet bez okazji.

"Słodka pasja może być zdrowa; celebruj każdą słodką chwilę!"
Katarzyna Maciejko-Zielińska

Autor: Katarzyna Maciejko-Zielińska
Tytuł:  Zdrowe słodkości na każdą porę dnia
Wydawnictwo: Samo Sedno
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 232
Oprawa: twarda
Książkę można kupić na stronie Wydawnictwa Samo Sedno

czwartek, 22 grudnia 2016


Polubiłam przekąski i batoniki RAW. Zrozumiałe, że jak każdemu jedne smakują mi bardziej a inne mniej - aby się o tym przekonać, trzeba ich po prostu spróbować. Dzisiaj przychodzę do Was ze zbiorową recenzją batonów Life Bar, które możecie zamówić między innymi w ekologicznym sklepie internetowym Alfa-koszyk.
 Batony Lifebar urzekają swoją szatą graficzną, która swoim kolorem nawiązuje do smaku batona: kokos-biały, kakao-czarny, wiśnia-czerwony itd. Mimo iż jest prosta i nieskomplikowana, wpada w oko - tutaj powtarza się reguła, że minimalizm potrafi być piękny ;) Według mnie mają  w sobie "to coś" co sprawi, że sięgniemy po nie ze sklepowej półki.

Smaków jest sporo - miedzy innymi: coconut, cherry, chocolate, fig, apricot, apple, carob hazelnut, więc każdy powinien znaleźć taki, który będzie odpowiadał jego preferencjom smakowym.
Ich skład jest krótki, naturalny i prosty - bez zbędnych dodatków w postaci cukru, wypełniaczy, wzmacniaczy, zagęstników itp. Wszystkie składniki użyte do produkcji batonów pochodzenia organicznego, dzięki czemu mamy pewność, że są one dobrej jakości a my wybieramy zdrową przekąskę. Każdy baton waży 47g. 

Lifebar Cherry

Skład: daktyle*, suszone wiśnie*(25%), surowe orzechy nerkowca*, migdały*.
*składniki pochodzenia organicznego
Opakowanie: 47g (mój ważył pełne 50g)

Wartość odżywcza w 100g:
Białko 9g Węglowodany 47g w tym cukry 35g Tłuszcz 18g kw.tł.nas. 2g Błonnik 12g Sól 0,02g

Wartość energetyczna w porcji (47g)
Białko 4g Węglowodany 23g w tym cukry 17g Tłuszcz 8g kw.tł.nas. 1,6g Błonnik 4g Sól 01g

Opinia: Bardzo lubię wiśnie i wcale nie przeszkadza mi ich cierpki smak, który uważam za zaletę a nie wadę. Nigdy nie jadłam surowych przekąsek z ich dodatkiem ale wyobrażałam sobie, że rewelacyjnie będą równoważyły słodki smak daktyli w rezultacie czego np. taki batonik będzie smaczniejszy - nieco winniejszy :) A jak było na prawdę?

Skład jak najbardziej na plus: daktyle, suszone wiśnie, surowe orzechy nerkowca, migdały... Nie dość, że mamy tutaj lekko kwaskowaty akcent w postaci suszonych wiśni to jeszcze orzechy do pochrupania - brzmi zdrowo i pysznie :)
Baton swoim kształtem przypomina sztabkę złota. Od wiśni jest lekko czerwonawy, bordowy jak buraczek z widocznymi kawałkami orzechów i drobinkami wiśni. Jest zbity ale nie twardy i lekko klejący - lekko wygina się i z łatwością ulega pod naciskiem noża. Pachnie słodko daktylami z wyraźnym kwaskowatym akcentem wiśni - na myśl od razu przyszły mi wiśnie z sadu lub te z kompotu, który robi moja mama... zapach słodko-kwaskowatych wiśni :)

W smaku na pierwszy plan wysuwa się słodycz daktyli wymieszana z lekko kwaskowatym smakiem wiśni. Ich smak nie jest dominujący aczkolwiek wyczuwalny. To takie uzupełnienie, które nieco hamuje nadmierną słodycz daktyli, co nie zmienia faktu, że całość nadal pozostaje słodka. Pod zębami można wyczuć kawałki orzechów, których jest tutaj na prawdę sporo. Większość z nich była miękka, tak jakby nabrały wilgoci od daktyli, jednak trafiły się 2-3 większe kawałki, które delikatnie, lecz przyjemnie chrupnęły. Nie zauważyłam aby nadały one jakiegoś smaku, czy tego smaku odebrały ale z pewnością świetnie urozmaicają strukturę batona. 

Całość mimo iż z dodatkiem wiśni, okazała się dla mnie za słodka - po zjedzeniu niecałej połowy batona byłam strasznie zasłodzona. Tak na prawdę to miałam malutką nadzieję, że kwasek wiśni będzie nieco intensywniejszy a w połączeniu ze słodkimi daktylami wyszły takie słodkawe wiśnie z kompotu z delikatnym kwaskowatym akcentem. Baton bez szału - nie podbił moich kubków smakowych i nie zagości u mnie na stałe.

Wartość energetyczna w 100g -  406 kcal
Wartość energetyczna w porcji 47g - 195 kcal
Ocena - 4/6
Cena - ok. 6zł Alfa-koszyk

Lifebar Chocolate

Skład: daktyle*, surowe orzechy nerkowca*, migdały*, kokos*, surowa czekolada* 10% (pasta z surowych ziaren kakao, surowe kakao sproszkowane - zawartość kakao 100%, zawartość tłuszcz kakaowego 35%), pasta z orzechów laskowych, wanilia
*składniki pochodzenia organicznego
Opakowanie: 47g (mój ważył 50g)

Wartość odżywcza w 100g:
Białko 9g Węglowodany 45g w tym cukry 37g Tłuszcz 19g kw.tł.nas. 7g Błonnik 8g Sól 0,02g

Wartość energetyczna w porcji (50g)
Białko 4g Węglowodany 22g w tym cukry 18g Tłuszcz 9g kw.tł.nas. 3g Błonnik 4g Sól 0,01g

Opinia: Jak już wiecie lubię surowe przekąski a te z dodatkiem kakao i orzechów w szczególności. Nie będę ukrywać, że mam wobec nich duże wymagania i oczekiwania - nie mogą być za słodkie a smak kakao zdecydowanie musi być wyczuwalny a nawet i dominujący. Do tej pory moimi ulubieńcami są: Baton Raw Protein Cocoa Beans od Bombus Natural Energy oraz Kosmos od ZmianyZmiany. Czy ten baton chociaż troszkę im dorówna?

Po rozerwaniu opakowania i zbliżeniu nosa do papierka poczułam "ziemny" aromat surowego kakao z delikatną kwaskowatą nutą w tle (jest to charakterystyczny zapach) oraz słodyczą daktyli. Zapach ten niejednemu kojarzy się z razowym chlebie na zakwasie :)
Baton jest prostokątny, czarny, w dotyku gładki z widocznymi kawałkami orzechów przebijających się z ciemnej, daktylowo-kakaowej masy (swoim wyglądem skojarzył mi się z batonem Kosmos od ZmianyZmiany). W konsystencji zbity ale nie twardy, tylko przyjemnie miękki - bez problemu ulega pod naciskiem noża oraz zębów, jednak nie rozpływa się w ustach jak krówka ciągutka.

Po pierwszym kęsie poczułam słodycz daktyli wymieszaną z charakterystyczną "razową" nutą surowego kakao, lekkim kwaskiem (najprawdopodobniej od surowego kakao) i nienachalną aczkolwiek wyraźną kakaowością. Nerkowce i migdały specjalnie nie zaważyły na smaku, ale fajnie urozmaicają strukturę batona, sprawiając, że całość nie jest jednolita. Niestety nie chrupią pod zębami - najprawdopodobniej dlatego, że złapały wilgoci od daktyli. Chrupie za to coś innego - pod zębami i w smaku poczułam malutkie kawałki nie do końca zmielonych ziaren surowego kakao, które według mnie dodały całości walorów. Orzechów laskowych i wanilii nie poczułam, gdyż zostały zdominowane przez daktyle oraz kakao.

Całość jest czekoladowo słodka - coś jak czekolada z zawartością kakao 70%. Wyraźnie czuć słodycz daktyli ale goryczka surowego kakao, jego razowy posmak i lekko kwaskowata nuta nie pozwalają o sobie zapomnieć - są wyczuwalne... wyczuwalne, lecz nie dominujące, tylko uzupełniające całość.
Baton jest smaczny ale bez szału - niczego nie urywa. Osobiście dla mnie okazał się za słodki (po zjedzeniu 1/3-1/4 zrobiło mi się już słodko) ale to już kwestia indywidualna. Jakby nie było nazwa batona "Chocolate" w 100% adekwatna do jego smaku - rzeczywiście smakuje on czekoladą ;)

Wartość energetyczna w 100g -  388 kcal
Wartość energetyczna w porcji 47g -
186 kcal
Ocena -
4,5/6
Cena -
ok 6zł Alfa-koszyk

Jedliście może te batoniki? Przypadły Wam do gustu? Który bardziej smakował?

Tym słodkim akcentem chciałabym się z Wami pożegnać. Spotkamy się dopiero po Świętach - być może w Nowym Roku a może wcześniej. Dlatego już dziś chciałabym życzyć Wam spokojnych, radosnych, przepełnionych miłością i spokojem Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w gronie najbliższych. Niech przy lampkach i żywicznym zapachu choinki miło upłyną Wam wspólne chwile - cieszcie się sobą nawzajem, swoją obecnością, miło spędźcie te chwile. Niech Gwiazda Betlejemska będzie drogowskazem życia a Dzieciątko Jezus błogosławi aby przyszły rok był o wiele lepszy od minionego.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl



nazwa alternatywna

nazwa alternatywna

Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi