.

środa, 30 kwietnia 2014

 Zostało mi jeszcze pół opakowania tortellini, więc szybko przygotowałam swój ulubiony sos grecki, połączyłam go z ugotowanymi pierożkami i lekki lunch na ciepło miałam gotowy. Wędzone tofu skryte w makaronie idealnie skomponowało się z słodko-kwaśnym sosem tworząc na prawdę smaczną kompozycję :) A samo tortellini??? Jak już wcześniej pisałam bardzo smaczne - polecam :)

Składniki
1/2 opakowania tortellini (u mnie z wędzonym tofu)
1 mała marchewka
1 mała pietruszka
kawałek selera korzeniowego
1/2 cebuli
koncentrat pomidorowy
sól
pieprz

Warzywa myjemy, skrobiemy i ścieramy na tarce o dużych oczkach.
Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju, wrzucamy drobno posiekaną cebulę i smażymy na złoty kolor. Następnie dodajemy starte na tarce o grubych oczkach warzywa, przesmażamy przez chwilkę po czym zalewamy wodą i dusimy pod przykryciem. Pod koniec dodajemy koncentrat pomidorowy oraz ew. trochę wody dla właściwej konsystencji, doprawiamy do smaku i mieszamy (sos powinien być gesty, słodkawo-słono-lekko kwaskowy).
 Do tak przygotowanego sosu dodajemy wcześniej ugotowane tortellini, delikatnie mieszamy i podajemy.

Tagi: warzywa
09:57, ervisha , Makarony
Link Komentarze (50) »
sobota, 26 kwietnia 2014

 Pieczenie chleba w moim domu traktuje już jako tradycję. Co drugi, trzeci dzień pojawia się pachnący i świeży chlebek z chrupiącą skórą, który zagniotłam ja lub moja mama (tak - moja mama też się w to wciągnęła ;>).
 I chociaż domowy chleb uwielbiam ostatnio naszła mnie ochota na bułeczki. Niestety te sklepowe, które mogę znaleźć u siebie w sklepie to napompowane buły po których zjedzeniu zaraz boli wątroba :( Grahamki nie są grahamkami, tylko gorszej jakości bułkami pszennymi z ociupinką otrębów, bułki ziarniste, tylko z wierzchu posypane są niewielką ilością ziarenek i są "farbowane" a żytnie niewiele z bułką żytnią mają wspólnego. Nawet pszenne okazują się puste w środku i nie można się nimi najeść.
 W takim wypadku jest tylko jedno rozwiązanie... trzeba bułeczki upiec samemu bez tych wszystkich polepszaczy i barwników do pieczywa - takie zdrowe i prawdziwe a nie jakieś oszukane.. idealne na śniadanie, czy też kolację.

Składniki (8 bułek)
250g mąki pszennej typ 650
250g mąki żytniej typ 720
1-2 łyżeczki soli
ew. 1 łyżeczka cukru (ja nie dałam)
10g świeżych drożdży
70g pokrojonych migdałów
pełna garść siemienia lnianego
ok. 300ml ciepłej wody

 Do miski przesiewamy mąki, dodajemy sól, migdały, pokruszone drożdże oraz wodę i wyrabiamy gładkie, elastyczne, lekko luźnie i trochę lepiące się ciasto (trochę to potrwa, gdyż mąka żytnia jest "klejąca"). Następnie odstawiamy je w ciepłe miejsce na ok. 1-1,5 godziny do wyrośnięcia.
 Kiedy ciasto podwoi swoją objętość dzielimy je na osiem części, układamy w odstępach na blaszce wysmarowanej masłem i odstawiamy na ok. 20-30 minut. Następnie wstawiamy do zimnego piekarnika nastawionego na 180 stopni (grzanie góra i dół, bez termoobiegu) i pieczemy 30-40 minut do zrumieniania.
 Po upieczeniu bułeczki możemy z wierzchu posmarować wodą, dzięki czemu "skorupka" zmięknie - ja jednak tego nie robiłam

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl



nazwa alternatywna

nazwa alternatywna

Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi