.

środa, 27 kwietnia 2016


Skład: daktyle, figi, orzechy nerkowca, migdały, słonecznik, kokos*, nierafinowany olej kokosowy*
Opakowanie: 69g
Rodzaje - Aloha, Kosmos, Lewy Sierpowy, Petarda, Urwis jabłkowy, Urwis bananowy

Wartość odżywcza w 100g:
Białko 8,6g Węglowodany 56,8g Tłuszcz 15,9g kwasy tłuszczowe 2,2g

Wartość odżywcza w porcji 69g:
Białko 6g Węglowodany 36g Tłuszcz 16g kwasy tłuszczowe 4,7g

Opis producenta: Aloha - Baton lepszy niż bilet na Hawaje.
Opracowaliśmy ten wyjątkowy smak z myślą o wszystkich, którzy (tak jak my!) mają świra na punkcie kokosów. 

Opinia: Zaraz po batonie Kosmos z przyjemnością sięgnęłam po Alohę. Skład jest praktycznie identyczny do poprzedniego batonika (ponownie mamy daktyle, figi, orzechy nerkowca, migdały oraz słonecznik) z tą różnicą, że zamiast kakao producenci dodali kokos oraz nierafinowany olej kokosowy. Jak więc widzicie występują tutaj tylko i wyłącznie naturalne składniki bez zbędnych i niepotrzebnych dodatków w postaci cukru, syropów, wypełniaczy, polepszaczy i innych. Skład godny podziwu. Brawo! :)

Baton po wyjęciu z tekturowego opakowania pachnie słodko i bardzo delikatnie kokosowo - coś jak kokosanki. Posiada karmelowy kolor z widocznym oleistym osadem na powierzchni, jednak w dotyku nie jest aż tak tłusty a jedynie delikatnie lepki (chociaż pozostawia tłusty osad na palcach). W konsystencji jest zbity a przez opakowanie wydaje się być twardy (nie tak bardzo jak Kosmos ale jednak), jednak pod zębami okazał się być miękkim, ale jednocześnie nieco gumowym (coś jak krówka ciągutka lub przypieczona marmoladka w kruchych ciasteczkach). W przekroju wyraźnie widać małe pesteczki fig, kokosowe wiórki a miejscami (a także) ziarna słonecznika. 

Kiedyś, dość dawno temu próbowałam suszonych daktyli i były one dla mnie o wiele za słodkie - niezjadliwe. Tego samego spodziewałam się po batonach ZmianyZmiany, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Podobnie jak w przypadku batona Kosmos tak i tu mamy do czynienia z naturalną i nienachalną słodyczą daktyli i pestkami fig, które przyjemnie strzelają pod zębami. Jednak dalej to już zupełnie inna bajka...

Smak kokosa, który miał być tutaj królem nie jest tak wyraźny i cukrowy jak w batonikach Bounty. Jest o wiele bardziej delikatny (bardzo delikatny) i naturalny, lecz jednocześnie nie do przegapienia - wyczujemy go zarówno w smaku jak i strukturze batona, gdyż jego wiórki "chrzęszczą" pod zębami. Tuż obok pojawia się charakterystyczna nuta słonecznika, który występuje tu w formie całych ziaren delikatnie chrupiących pod zębami i widocznych w przekroju batona. Jednak nie był to jedyny chrupiący element bowiem pesteczki fig również bardzo przyjemnie strzelały pod zębami. Dodatkowo nadawały one delikatnego kwaskowatego posmaku, dzięki czemu całość nie okazała się być mdłą, przesłodzoną i cukrową. Dzięki dodatkowi orzechów baton jest dość sycący.

Baton jest nieco tłuściejszy (za sprawą oleju kokosowego/pozostawia delikatną tłustą powłokę na palcach) i zdecydowanie słodszy od swojego "brata" Kosmosu. Jednak nie jest to słodycz sztuczna i "gryząca" w zęby a naturalna. Kokos, który miał grać tutaj pierwsze skrzypce nie jest aż tak wyczuwalny w smaku co jest plusem dla tych, którzy za nim nie przepadają. Jednak "wszyscy, którzy mają świra na punkcie kokosów" będą zawiedzeni, gdyż w trakcie jedzenia jego smak zostaje przyćmiony przez słodycz daktyli, figę oraz słonecznik. Tyle dobrego, że na samym końcu w ustach pozostaje smak kokosa ale to może okazać się być za mało.

Mimo iż nie "kocham" kokosa miłością bezgraniczną i aby mi posmakował muszę mieć na niego ochotę (tak jak w przypadku bananów) uważam, że jego smak jest zbyt słabo wyczuwalny (po prostu gubi się) a baton odrobinkę za słodki (jednak nie przesłodzony - tak na prawdę zależy to od kubków smakowych). Całość nie jest zła - jest smaczna ale tylko tyle. Czegoś mi w nim zabrakło... czegoś co podkręciłoby jego smak, sprawiło, że byłby bardziej wyjątkowy. Na razie swoim smakiem nie przebił Kosmosu, najprawdopodobniej dlatego, że kocham kakao i wszystko co mocno czekoladowe i mało lub w ogóle nie słodkie ;P Może w tym batonie zabrakło mi właśnie kakao? :)

Wartość energetyczna w 100g - 414,5 kcal
Wartość energetyczna w porcji (69g) - 286 kcal
Zakupione - Batony można kupić tutaj
Ocena - 4/6

Zapraszam do przeczytania wcześniejszych recenzji batonów - wypatrujcie również nowych. Tym czasem zapraszam Was na stronę internetową firmy,  ich profil na facebooku a także instagram ,


poniedziałek, 25 kwietnia 2016


Źródło zdjęcia
Cześć :)
Myślałam o czym napisać we wstępie i nadal na nic nie wpadłam. Życie toczy się swoim rytmem, czas biegnie do przodu, mijają dni a na dworze robi się coraz cieplej. A kiedy świeci słońce wiadomo, że wolimy czas spędzać na dworze (o ile mamy taką możliwość) niżeli w budynku. W moim domu już trzeci tydzień panuje choroba - najpierw tato, teraz mama a mnie nic nie bierze.... jestem zdrowa jak rydz :D Rodzice i rodzeństwo są zdziwieni a ja już dawno mówiłam im, że to zasługa zdrowego odżywiania (dobrze zbilansowana dieta) i wegetarianizmu, które wzmacniają odporność ;)

Zapraszam na kolejne podsumowanie - poprzednie części cyklu możecie zobaczyć Tutaj

 


Domowy chlebek pita z dodatkami

 10 trików ułatwiających zdrowe odżywianie

Ania swoim postem "Kilka pomysłów na wegetariańskie kanapki" udowadnia, że kanapka to nie tylko ser, szynka i pomidor ;)

Ciekawy post o roślinach strączkowych KLIK

Szlachetne zdrowie, czyli jakich błędów więcej nie popełnię

10 pytań o dietę wegańską

Jak żyć z innymi ludźmi w zgodzie?

Gdzie się kryje GMO? 5 zmodyfikowanych produktów z którymi zetknąłeś się w tym tygodniu

sobota, 23 kwietnia 2016

Sloppy Joe (Niechlujny Joe) to smażona wołowina z cebulą i przyprawami (wszystkimi jakie znajdziecie w kuchni) w sosie pomidorowym podawana w bułce hamburgerowej (istnieją również wersje z dodatkiem czerwonej papryki). Swoją nazwę zawdzięcza temu, że trudno ją zjeść bez upaćkania się kapiącym z niego sosem - podobno nie ma możliwości aby nie ubrudzić się tym sandwichem ;) Mimo iż pochodzi z USA jest znana w różnych częściach świata pod innymi nazwami
Istnieje kilka wersji tej kanapki w wersji wegetariańskiej/wegańskiej: z tofu, zieloną soczewicą, soczewicą i pieczarkami, samymi pieczarkami... Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam moją własną wariację na jej temat z wykorzystaniem mielonego tofu i tego co znalazłam w lodówce. Swoją drogą w moim wydaniu ta kanapka powinna nazywać się "resztkowy" Sloppy Joe :)

Składniki (3-4 porcje)
1 mała cebula
ew. 1 ząbek czosnku
ok. 150g pieczarek
kawałek czerwonej papryki pokrojonej w kostkę
1 średnia marchew
1 mała pietruszka
kawałek selera korzeniowego (jeśli nie lubicie możecie pominąć)
garść świeżego szpinaku (opłukać)
*ok. 1/2 opakowania mielonego tofu (Polsoja)
1-2 łyżki koncentratu pomidorowego rozcieńczona z wodą do uzyskania konsystencji passaty
świeżo zmielony czarny pieprz
pieprz ziołowy
pieprz cayenne
słodka i ostra papryka w proszku

bułki (u mnie domowe pełnoziarniste z ziarnami)

*jeśli nie posiadacie gotowego mielonego tofu rozgniećcie widelcem zwykłą kostkę wędzonego lub wcześniej zamarynowanego tofu

Pieczarki myjemy, kroimy w kostkę i wrzucamy na patelnię podlaną odrobiną wody. Dusimy do czasu aż pieczarki zmniejszą swoją objętość, następnie odsączamy na sicie i przekładamy do miseczki.
Włoszczyznę dokładnie myjemy, osuszamy a następnie ścieramy na tarce o dużych oczkach. Następnie wrzucamy na patelnię, podlewamy odrobiną wody i dusimy aż będą al dente. Odstawiamy na bok.
Patelnię przecieramy ręcznikiem papierowym, rozgrzewamy na niej olej i wrzucamy drobno posiekaną cebulę. Kiedy cebulka się zeszkli dodajemy mielone tofu, pieczarki oraz (jeśli lubimy) przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Całość oprószamy świeżo zmielonym czarnym pieprzem oraz pieprzem ziołowym i smażymy, mieszając od czasu do czasu aż tofu i pieczarki lekko się zarumienią.
Dodajemy starte i uduszone wcześniej warzywa, świeży szpinak, paprykę (ja lubię kiedy papryka jest mocno chrupiąca i w wersji surowej, jednak jeśli wy wolicie kiedy jest bardziej miękka dodajcie ją razem z tofu i pieczarkami) oraz koncentrat pomidorowy rozcieńczony z odrobiną wody. Doprawiamy pieprzem cayenne, słodką i ostrą papryką oraz ew. odrobinką cukru dla przełamania kwaśnego smaku i dusimy przez chwilkę aby smaki się przegryzły. Jeśli jest taka potrzeba dodajemy jeszcze trochę przypraw.

Bułki kroimy na pół i podpiekamy na suchej patelni, w opiekaczu do kanapek lub podgrzewamy w piekarniku. Na każdą nakładamy porcję tofu z warzywami w sosie. Jeśli chcemy możemy wyłożyć również ulubione dodatki np. ogórki konserwowe, buraczki z chrzanem lub paprykę. Podajemy z dodatkiem surówki.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5


Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Tu kupisz ksiażki tekst alternatywny