.

środa, 31 sierpnia 2016


Skład: orzechy ziemne* (*certyfikowany składnik ekologiczny). Może zawierać orzechy, sezam.
Opakowanie: 350g

Wartość odżywcza w 100g
Białko 27,0g Węglowodany 17,0g w tym cukry 5,0g Tłuszcz 49,0g kw.tł. nas. 7,0g Sól 0,02g

Opinia: Wielu z Was na pewno już wie, że uwielbiam masło orzechowe. Najbardziej smakuje mi te domowe, które według mnie nie ma sobie równych, jednak i na sklepowych półkach coraz częściej możemy znaleźć takie o dobrym składzie zbliżonym do domowego. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o maśle orzechowym zakupionym w internetowym sklepie ze zdrową żywnością Biogo.pl (powinniście je również dostać w stacjonarnych Eko-sklepach).

Po otworzeniu słoiczka od razu poczułam uwalniający się, wspaniały aromat świeżo zmielonych orzeszków ziemnych niczym masła orzechowego domowej roboty a także podobny do Masła orzechowego Active od Primaviki. Jest on intensywny do tego stopnia, że nie trzeba zbliżać nos do słoiczka aby go poczuć - zapach unosi się ponad słoiczek. Na pierwszy rzut oka może wydać się bardzo płynne, gdyż na jego powierzchni wytrącił się olej (jest to naturalne zjawisko). Jednak wystarczy tylko dokładnie zamieszać je łyżką (co nie jest łatwe, gdyż im bliżej dna słoiczka tym masło jest gęściejsze) aby połączyło się ze zmielonymi orzeszkami, jednocześnie nieco zagęszczając całość.
Jego konsystencja jest bardzo gęsta lecz smarowna z malutkimi drobinkami orzechów. Są one nie tylko widoczne gołym okiem ale również bardzo wyraźnie wyczuwalne pod zębami i na języku. Może nie są to całe połówki, czy ćwiartki orzechów ale można by pomyśleć, że jest to wersja crunchy a nie smootch.
Dodatkowo przechowywane w lodówce trochę gęstnieje, jednak w przeciwieństwie do maseł orzechowych "z niższej półki" nie robi się z niego zbita bryła, tak zwany kamień.

A smak??? Pomyślcie jak może smakować masło orzechowe, które składa się w 100% z orzeszków ziemnych i nic więcej....CUDOWNIE. I takie właśnie jest to masło - CUDOWNE ;) Smak jest niemalże identyczny jak przy jakiś czas temu opisywanym przeze mnie maśle orzechowym Active 100% orzeszków od Primaviki z tym, że o wiele lepszy i jeszcze bardziej zbliżony do domowego. TO PRAWDZIWA POEZJA.... Bardzo wyraźnie czuć zmielone orzeszki ziemne bez jakiegokolwiek innego "dziwnego" i nie pożądanego posmaku w postaci waniliny, oleju, margaryny, czy też smalcu (kiedyś jedząc masło orzechowe Sante zarówno w zapachu jak i smaku poczułam tak jakby przesmażoną słoninę;/).
To czysty i naturalny smak orzeszków ziemnych z ich naturalną, delikatną słodyczą ale i pewną minimalną goryczką, niczym z brązowych łupinek. Jednak bez obaw - nawet w najmniejszym stopniu nie zakłóca ona naturalnego smaku produktu. Nie przeszkadza i sprawia, że całość nabiera głębi i swoim smakiem jeszcze bardziej przypomina domowy wyrób. A malutkie drobinki fistaszków, które jeszcze można rozgryzać zębami? Coś na prawdę wspaniałego.

Jest to kolejny "gotowiec", który mogę polecić Wam z czystym sumieniem. Orzeszki, które użyto do jego produkcji nie są ani stęchłe, ani też przypalone - są na prawdę dobrej jakości. Wszelkie dodatki w postaci soli bądź też cukru są tutaj zupełnie zbędne i tylko mogłyby zaszkodzić - masło orzechowe broni się samo w sobie. Całość dosłownie rozpływa się w ustach przyjemnie oblepiając zęby, język, podniebienie... A jak cudownie rozpuszcza się pod wpływem ciepła... ♥ Do tej pory myślałam, że najsmaczniejszym gotowym masłem orzechowym z orzeszków ziemnych jest to Primavika Active - po skosztowaniu tego masła zmieniłam zdanie ;) Już jedna łyżeczka skradła moje serce - to była miłość od pierwszego spróbowania ♥ Jeśli tak jak ja cenicie sobie naturalny smak domowych wyrobów, nie będziecie zawiedzeni - kupujcie śmiało :)

Wartość energetyczna w 100g - 671 kcal
Ocena - 6/6!
Zakupione - Biogo.pl (14,78zł)



niedziela, 28 sierpnia 2016


Źródło zdjęcia
Witajcie
Śmiało można już powiedzieć, że wakacje praktycznie dobiegły końca - może nie dla wszystkich bo studenci mają jeszcze trochę luzu, ale większość już za kilka dni ruszy do szkoły. Szybko ten czas zleciał prawda? Pamiętam jak chodziłam do szkoły, to rok szkolny strasznie mi się dłużył a wszystkie weekendy, Święta i dni wolne, czy te kiedy z powodu choroby musiałam spędzić w domu, mijały mi w błyskawicznym tempie. Można powiedzieć, że rzeczywiście jest trochę prawdy, w słowach "wszystko co dobre, szybko się kończy". Z drugiej strony zbyt długo leniuchować też nie można bo nie tylko praca ale i nic nie robienie jest męczące :)

Chciałabym również krótko poruszyć pewną sprawę a mianowicie hejtu w internecie (jakiś czas temu został on skierowany do jednej z osób z blogosfery). Nie będę się zbytnio rozpisywać, mam tylko apel, prośbę... Jeśli nie znacie kogoś osobiście i nie wiecie jaki on jest, to nie oceniajcie go, nie wypowiadajcie się źle na jego temat i to tylko na podstawie Waszej zazdrości, niechęci, czy domysłów. Nie kieruje w stronę tej osoby przykrych słów, wyzwisk, przekleństw, złorzeczeń, czy też oszczerstw - zachowajcie je dla siebie (a jeśli już musicie się wyżyć zróbcie to na kartce papieru, poduszce lub w inny podobny sposób). To nie tylko źle świadczy o Was, Waszym wychowaniu a właściwie braku wychowania ale na prawdę bardzo może skrzywdzić człowieka. Jeden puści te słowa mimo uszu, ale drugi weźmie do serca, przejmie się a czasem może to doprowadzić do jakiegoś nieszczęścia. Anonimowość nie upoważnia Was do złego traktowania i poniżania innych... Na takie postępowanie nie ma żadnego usprawiedliwienia i to jest niewybaczalne. Tak wychowali Was rodzice? Takimi wartościami kierujecie się w życiu i takie wartości przekażecie swoim dzieciom? Pamiętajcie, że prędzej czy później zło, które kierujecie w stronę drugiej osoby wróci do Was ale ze zdwojoną siłą. Tyle w tym temacie.

Zapraszam na kolejne podsumowanie - poprzednie części cyklu możecie zobaczyć Tutaj

Takie tam wygrzebane z youtube :P

 

 

Wegański bigos bez ani grama soli i wymyślnych przypraw:)

Czego w życiu żałujemy najbardziej?

Idealna dieta, najefektywniejszy trening

Prawdziwa historia Gnijącej Panny Młodej

Weganizm jak zacząć?

Jak przejść na weganizm?

Czym zastąpić nabiał :)

21 smacznych wegańskich przepisów

czwartek, 25 sierpnia 2016


Skład: daktyle, banany, orzechy nerkowca oraz orzechy brazylijskie.
* - pochodzą z upraw ekologicznych
Opakowanie: 40g
Rodzaje - Urwis bananowy, Urwis jabłkowy, Kosmos, Aloha, Petarda, Lewy Sierpowy

Wartość odżywcza w 100g:
Białko 9g Węglowodany 80,5g Tłuszcz 22,8g kwasy tłuszczowe 4g

Wartość odżywcza w porcji 40g:
Białko 3,6g Węglowodany 32,2g Tłuszcz 9,12g kwasy tłuszczowe 1,6g

Opis producenta: Dla bananowych urwisów na całym świecie.

Opinia: Po Urwisie jabłkowym nadszedł czas na bananowego. Wielka szkoda, że to już koniec, że nie ma jeszcze innych smaków np. Prawego Sierpowego :P Jednak wszystko co dobre kiedyś się kończy...
Urwis bananowy tak samo jak jego poprzednik posiada proste, tekturowe opakowanie wskazujące na to, że jest to produkt ekologiczny. Skład jest prosty, naturalny, bez udziwnień i zachęcający do spróbowania. Bo jak można oprzeć się przekąsce składającej się z daktyli, bananów, orzechów nerkowca oraz orzechów brazylijskich??? Chyba tylko wtedy kiedy nie lubi się bananów, chociaż ja mimo tego, że nie pałam miłością do tych owoców z przyjemnością sięgnęłam po batonika ;)

Bazę batonika stanowią daktyle, więc nie ma co się dziwić, że posiada on ciemno brązową barwę. Wyraźnie widać tutaj malutkie jasne drobinki pokruszonych orzechów oraz kawałków bananów a miejscami większe ćwiartki orzechów. W zapachu słodki, wyraźnie bananowy tak jakby z delikatnym aromatem miodu w tle.

Całość nie jest twarda i to pomimo tego, ze w składzie znajdują się orzechy. Zęby wbijają się w niego z łatwością a batonik w przeciwieństwie do wersji jabłkowej nie jest gumowy tylko kruchy, łamliwy i szybko rozpuszcza się w buzi. Podobnie jak jego poprzednik tak i ten wydał mi się nieco soczysty - nie tak bardzo jak wersja jabłkowa ale jednak :)
W smaku na pierwszy plan zdecydowanie wychodzi wysoka, lecz jednocześnie naturalna słodycz wręcz przejrzałych już bananów, potęgowana przez słodkie daktyle. Orzechy nie dodają tutaj walorów smakowych ale za to fajnie wpływają na strukturę - przyjemnie jest poczuć coś chrupiącego pod zębami :)

Urwis bananowy jest zdecydowanie słodszy od swojego jabłkowego kolegi. Dla mnie za słodki i trochę zbyt mdły (brakuje mu winności) ale nie oznacza to, że nie posmakuje innym. Po prostu jest to propozycja dla tych osób, które kochają bardzo dojrzałe banany. Osobiście za tymi owocami nie przepadam - aby banan mi smakował muszę mieć na niego ochotę a wtedy wybieram lekko zielonkawe i cienkie owoce (nie lubię mocno dojrzałych i grubych bananów, ponieważ są dla mnie za słodkie i wydają się "rozlazłe" - wolę twardsze owoce):)

Wartość energetyczna w 100g - 510,9 kcal
Wartość energetyczna w porcji 40g - 156 kcal
Ocena - 4/6
Zakupione - Batony można kupić tutaj

Zapraszam do przeczytania wcześniejszych recenzji batonów. Zapraszam również na stronę internetową firmy,  ich profil na facebooku a także ich instagram


 
1 , 2 , 3 , 4



nazwa alternatywna

nazwa alternatywna

Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi