.

czwartek, 29 września 2016


Źródło zdjęcia
Wrzesień zbliża się ku końcowi, więc zapraszam na kilka migawek z września ;) To nie ostatni post związany z tym miesiącem - wkrótce na blogu pojawi się jeszcze jeden, tylko muszę go dopracować... musicie jeszcze poczekać :)

Inne posty z cyklu znajdziecie TUTAJ


Pandzie ciasteczka - smakują lepiej niż wyglądają a sami widzicie, że wyglądają WSPANIALE :)


Domowej roboty "Żurawina na czarnym lądzie" od Pandziej Siostrzyczki ♥ ;


Czyste owoce - 100% śliwek, 100% smaku ---> słoiczek był prezentem imieninowym dla mojej siostry :)


To uczucie, kiedy mama we wrześniu w dniu moich imienin, w ogródku znajduje truskawki ♥


Z ogródka ;)


Prezent i kolejne masło orzechowe do kolekcji :)


Taki tam "resztkowy" zestawik ;)




Trochę zdjęć z Zamościa

poniedziałek, 26 września 2016


Ręka w górę kto z Was uwielbia masło orzechowe :) Widzę las rąk i rączek ale również i kilka "głosów" sprzeciwu. Nic nie szkodzi - być może po tym poście wszyscy lub część z tych, którzy nie przepadają za tym kremem, zmienią o nim zdanie.

Wiedzieliście, że pomysł na to by z orzeszków zrobić pastę zrodził się już w Starożytności? Aztekowie i Majowie ucierali arachidy na gładki krem i w takiej postaci wprowadzili do swojej diety jako baza do różnych sosów. Nowoczesny odpowiednik tego kremu powstał w 1884 r. z inicjatywy Marcellusa Gilmora Edsona. Schłodzony miał konsystencje masła lub smalcu, do jego utwardzenia wykorzystywano cukier a następnie sprzedawano jako wysoko proteinowy i wegetariański suplement diety dla bezzębnych w cenie 6 centów. W  1895 roku, John Harvey Kellogg (twórca płatków kukurydzianych) zastąpił zwykłe orzeszki prażonymi a w 1903 roku, dr Ambroży Strobe Missouri opatentował specjalną maszynę do wyrobu masła orzechowego.

To tylko część tej historii i najistotniejsze fakty - jak sami widzicie masło orzechowe a właściwie jego "prototyp" był znany już w Starożytności.... już wtedy widzieli co smaczne :) Owy krem stał się popularny nie tylko w Ameryce, gdzie aż  75% amerykańskich rodzin codziennie spożywa je na śniadanie ale również i w Polsce i wcale się nie dziwię bo jest ono wyborne.

Na polskim rynku możemy znaleźć wiele marek, które w swojej ofercie posiadają masło orzechowe. Niestety te najpopularniejsze nie mogą pochwalić się dobrym składem w którym oprócz najczęściej znikomej ilości orzechów, znajdziemy również cukier i utwardzone tłuszcze..... a przecież aby przygotować ten cudowny krem wystarczy tylko jeden składnik - ORZECHY ZIEMNE i nic więcej.
Na szczęście w całym tym gąszczu można znaleźć i takie osoby, które cenią zdrowie swoje i innych, przykładając dużą uwagę do tego jakiej jakości są ich produkty. 

Jednym z takich produktów jest Maslove - masło 100% orzechowe, które odkryłam niedawno dzięki instagramowi. Jego pomysłodawcą jest mieszkający na Podlasiu pan Maciej Basiński.

Orzeszki arachidowe, które są wykorzystywane do produkcji masła orzechowego pochodzą od zaufanych dostawców z Białegostoku a jego receptura nie jest skomplikowana i zawiła. Maslove to produkt bez zbędnych dodatków w postaci soli, cukru a tym bardziej utwardzonego tłuszczu roślinnego. To tylko i wyłącznie orzeszki ziemne - 100% natury, 100% smaku, 100 % masła orzechowego.

Podczas jednego mielenia powstaje dokładnie 50 maseł orzechowych. Każda partia ma delikatnie inny odcień, strukturę i smak. Masło może być jasne lub ciemne, gęste lub bardziej rzadkie a jego smak mniej lub bardziej wyrazisty. To wszystko zależy od  od stopnia wyprażenia orzecha, a nawet od tego, w którym momencie zostanie wyłączona maszyna. Jedno jest pewne! Robione jest z ogromną pasją!
"Ręcznie kręcone Maslove - masło 100% orzechowe".
Dzikie z natury

Wygląd, aromat
Na pudełeczku znajduje się plakietka z logo przedstawiającym serce ze skrzydłami, datą ważności do spożycia (data ważności jest krótka, co świadczy o tym, że jest to naturalny produkt) a także informacją skąd pochodzą orzeszki ziemne (Indie, USA).
Po jego otworzeniu od razu da się poczuć intensywny aromat świeżo zmielonych orzeszków ziemnych. Jest on bardzo przyjemny i naturalny bez nawet najmniejszej nuty sztuczności bądź też skwarek (raz spotkałam się z takim aromatem - moja mama to potwierdziła).
Kolor i konsystencja
Jego konsystencja nie jest twarda i zbita jak w przypadku maseł orzechowych z dodatkiem utwardzonego tłuszczu, maseł "z niższej półki". Po otwarciu nie wymagało bardzo dokładnego mieszania, gdyż nie wytrąciło się z niego sporo oleju, jednak mimo wszystko należy to zrobić (wytrącony olej jest naturalnym zjawiskiem i świadczy o tym, że do produkcji masła nie użyto tłuszczu trans.) Konsystencja masła jest gęsta lecz smarowna (nawet świeżo po wyjęciu z lodówki) z całą masą drobniutkich kawałeczków orzeszków. Kolor również jest naturalny, jasny i orzeszkowy... wspaniały.
A smak?
Smak jest odzwierciedleniem cudownego aromatu, koloru i konsystencji. To świeżo zmielone orzeszki ziemne i nic więcej. Aromatyczne, naturalnie słodkawe, cudowne, przepyszne. Na prawdę czuć tutaj naturalną i przyjemną bo nie zamulającą słodycz orzeszków ziemnych. Dodatek w postaci soli bądź też cukru, tylko zepsułby ten wyjątkowy smak, smak który pochodzi z prosto natury... Masło broni się samo w sobie - jest na prawdę wyjątkowe. Już jedna łyżeczka skradnie Wasze serca a Wy zakochacie się w tym smaku.
Całość cudownie rozpływa się w ustach, na ciepłej i chrupiącej grzance, czy też naleśnikach. Rewelacyjnie sprawdza się w wypiekach, deserach a także daniach wytrawnych dodając aromatu, niepowtarzalnego smaku i charakteru. To na prawdę rewelacyjny produkt obok którego nie da się przejść obojętnie. Polecam.

Skład: orzechy arachidowe (pochodzenie Indie, USA)
Opakowanie: 400g
Wartość odżywcza w 100g - 581 kcal
Białko 26g Węglowodany 12g w tym cukry 6,4g Tłuszcz 46g kw.tł.nas. 6,1g sól 0,04g
Cena - 14zł za 400g
Zakupione -  kontaktowałam się z producentem, jednak masło możecie znaleźć w sklepach Łukaszówka, w wybranych sklepach i siłowniach w Białymstoku (m.in. w CrossFit czy Maniac Gym), w siłowni CrossFit w Warszawie, sklepach ze zdrową żywnością JaglAnka, alezielonysklep i na giełdzie rolno-towarowej. Można je kupić w 18 punktach, a także wysyłkowo.
 Firma bardzo często pojawia się również na różnych Jarmarkach Żywności a także imprezach np. śniadaniowych
 Lista sklepów znajduje się TUTAJ

To jest tylko i wyłącznie moja szczera opinia. Wpis niesponsorowany.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5



nazwa alternatywna

nazwa alternatywna

Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi