wtorek, 05 lutego 2019

Odświeżam przepis na chleb, który długo nie pojawiał się u nas w domu, ponieważ o nim zapomnieliśmy. I szkoda, ponieważ od pierwszego wypieku zdobył uznanie wszystkich domowników - warto było go ponowie przygotować. Zapach domowego pieczywa unoszący się po mieszkaniu jest wspaniały - to zapowiedź pysznego i niezapomnianego smaku a gotowy wypiek to odzwierciedla. Zapraszam na chleb pszenno-żytni półrazowy z dodatkiem orzechów laskowych :)

Składniki:
220g mąki żytniej razowej typ 2000
280g mąki pszennej typ 650
10 g świeżych drożdży
1-2 łyżeczki soli
70g przekrojonych na pół orzechów laskowych (u mnie ze sklepu BRAT.pl)
ok. 1 i 1/4 szklanki letniej wody (ok. 300ml)

 Mąki przesiewamy do miski, następnie z łyżki mąki, drożdży i odrobiny wody robimy rozczyn. Kiedy drożdże ruszą łączymy je z pozostałą mąką, solą, orzechami oraz wodą i zagniatamy gładkie, elastyczne ciasto do czasu aż zacznie odchodzić od rąk i miski (w razie potrzeby podsypujemy mąką pszenną).
 Tak przygotowanie ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce do czasu aż podwoi swoją objętość. Kiedy narośnie przekładamy je to nasmarowanej masłem keksówki i odstawiamy na ok. 30 minut do podrośnięcia, po czym wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni na ok. 40-50 minut (trzeba to sprawdzać, gdyż każdy piekarnik jest inny - ja zazwyczaj piekę w prodiżu do czasu aż chleb uzyska ciemnobrązową skórkę)
 Pieczemy do czasu aż chleb mocno zbrązowieje a wykałaczka po wsadzeniu jej w bochenek będzie sucha, bez śladów przyklejonego do niej ciasta.
Chleb kroimy kiedy ostygnie inaczej zrobi się z niego zakalec!!!

UWAGI!
Jeśli orzechy są bardzo twarde wcześniej zalejcie je wrzątkiem, odstawcie na noc a następnie odcedźcie na sitku. Dzięki temu zabiegowi zmiękną co ułatwi krojenie

  Książka o książkach - tego nie mogłam przegapić, dlatego kiedy usłyszałam o jednej z nich, wiedziałam, że nie przejdę obok niej obojętnie. „Magiczna Biblioteka Bibbi Bokken” wydała mi się pozycją, ciekawą którą warto poznać.

 Nils i Berit są kuzynostwem, które dzieli trochę kilometrów. Aby utrzymać ze sobą kontakt, postanawiają pisać do siebie listy wpisując je do książki, którą następnie do siebie przesyłają. Pewnego dnia Berit widzi, jak tajemniczej damie wypada z torebki list.. Jest w nim mowa o książce, która ukaże się dopiero w przyszłym roku a którą a pewien antykwariusz już ma ją w swoich zbiorach! Nils i Berit rozpoczynają poszukiwania tajemniczej książki i magicznej biblioteki. Owa podróż zabiera ich w niezwykły świat książek, który narodził się kiedy wymyślono pierwsze litery.

 Z pewnością już zdążyliście zauważyć, że cenię dobrze napisane książki dla dzieci i młodzieży - takie, które nie tylko wciągają dostarczając rozrywki, ale przede wszystkim niosą ze sobą jakieś przesłanie. Zawsze kiedy sięgam po nowy tytuł, robię to z lekką "rezerwą". Tak też było i tym razem. Nie chciałam dawać sobie nadziei, że przeczytam arcydzieło, bo takich książek ze świecą szukać. Z drugiej strony istnieją książki, które mimo iż nie wzbudzają zachwytu po prostu potrafią zauroczyć i wciągnąć.

  „Magiczna Biblioteka Bibbi Bokken” to książka po raz pierwszy wydana w latach dziewięćdziesiątych a dokładnie w 1998 roku. W listopadzie ubiegłego roku nakładem wydawnictwa Czarna Owca doczekała się wznowienia i bardzo dobrze... Według mnie ta książka jest tego warta - może nie nazwałabym jej arcydziełem literackim, jednak według mnie jest na prawdę bardzo dobra. Po poprzedniej nieudanej książce o książkach okazała się miłym zaskoczeniem.

  Nie tylko pomysł okazał się udany ale również jego wykonanie. Według mnie jest w niej to co powinna zawierać w sobie powieść przygodowa dla dzieci: humor, zagadki, tajemnica, przygoda, cała masa pomysłów jak również nutka niepewności i trochę niebezpiecznych sytuacji.
  A przede wszystkim jest biblioteka i są książki... dużo książek. I to dosłownie. Od powieści przygodowej, poprzez obyczajówkę, kryminał, dramat, reportaż, poezję a nawet powieść grozy. Można powiedzieć, że to takie mini kompendium nazwisk znanych pisarzy, tytułów książek, poezji a także mądrych zdań - takich, które skłaniają do refleksji.

  Do tej pory przeczytałam dwie książki o książkach kierowanych do młodszego czytelnika w tym „Magiczną Bibliotekę Bibbi Bokken”, którą polecam z czystym sumieniem. Może nie jest arcydziełem ale wciąga. Przygody bohaterów czyta się z przyjemnością a co najważniejsze rzeczywiście może zaszczepić miłość do literatury. Tutaj czuć tę miłość do literatury oraz magicznego miejsca jakim jest biblioteka - ta miłość i szacunek przebija się z każdej strony tej opowieści. 

Tytuł:  Magiczna biblioteka Bibbi Bokken | Autor: Jostein Gaarder | Wydawnictwo: Czarna Owca | Okładka: twarda | Strony: 216



AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny
tekst alternatywny

tekst alternatywny