.

piątek, 09 listopada 2012

 Zauważyłam, że bardzo dawno umieszczałam przepis na jakieś śniadanie a tym bardziej kanapki. A przecież one również goszczą u mnie na stole i umilają mi śniadanie, lunch lub kolację. Ta propozycja jest akurat śniadaniowa, pożywna i dzięki dobrej jakości pieczywu oraz awokado bogata w błonnik tak ważny w naszej diecie. Smak delikatnego serka wspaniale komponuje się z lekko mdłym awokado i kwaskowatą truskawką (wyhodowaną w doniczce na oknie ^_^). Jeśli lubicie te owoce ta propozycja powinna się Wam spodobać.

Składniki:
2 kromki chleba np. żytniego staropolskiego
1/2 awokado
4 duże truskawki
serek śmietankowy

Owoce myjemy, awokado obieramy i kroimy w plastry. Na jedną kromkę chleba układamy plastry awokado i truskawek po czym polewamy je serkiem śmietankowym i przykładamy drugą kromką chleba. 



środa, 07 listopada 2012
Skład: płatki owsiane, syrop glukozowo-fruktozowy, cukier, tłuszcz roślinny, ekstrakt pszenno ryżowy (mąka ryżowa, cukier, kasza kukurydziana, mąka pszenna, ekstrakt słodowy jęczmienne, sól), wiórki kokosowe, sól, emulgator: lecytyna sojowa, aromat, kostki pomarańczowe 8% (owoc: sok pomarańczowy, przecier jabłkowy, jabłko, miąższ z pomarańczy: sacharoza, syrop fruktozowy, mąka ryżowa, tłuszcz roślinny, środek żelujący: pektyna E440, kwas cytrynowy E330, naturalny aromat pomarańczowy), kostki czekoladowe 8% (cukier, masło kakaowe, emulgator: lecytyna sojowa, naturalny aromat waniliowy).

Składniki odżywcze w 100g:
Białko 8,7g
Węglowodany 61,2g
Cukry 22,4g
Tłuszcz 15g
Kw. tłuszcz. nas. 4,9g
Błonnik 9,3g
Sód 0,14g

Składniki odżywcze w 50g:
Białko 4,4g
Węglowodany 30,6g
Cukry 11,2g
Tłuszcz 7,5g
Kw. tł. nas. 2,5g
Błonnik 4,7g
Sód 0,07g

Opinia: Moim marzeniem było spróbować tego musli. Batoniki fitness o tym samym smaku bardzo mi smakowały i zastanawiałam się jak owe połączenie odniesie się do płatków. W piątek ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu zawitał do mnie kurier z tajemniczą paczką w dłoniach. Co prawda spodziewałam się paczki związanej z konkursem organizowanym na facebooku, ale nie przez firmę Kupiec. Odebrałam, więc paczkę i bardzo szybko otworzyłam. Jakie było moje zadowolenie gdy wśród: kaszy gryczanej, wafli ryżowych, ryżu basmati uśmiechało się do mnie duże - 250g opakowanie crunchy i drugie mniejsze otrąb granulowanych o smaku czarnej porzeczki. 

Jak widzimy po składzie jest to cukrowo-glukozowo-fruktozowy zlepek płatków owsianych z dodatkiem wiórków kokosa, kostki pomarańczy i kawałków czekolady. Pomimo tego po wzięciu mieszanki do dłoni nie klei i nie lepi się ona do palców co świadczy o tym, że tego cukru jest tu niewiele. To co bardzo mnie zdziwiło to zawartość przecieru, soku i jabłka w kostce pomarańczowej a także mąki ryżowej i substancji żelującej w samym miąższu. Nie wiem skąd pomysł na taką mieszankę i urozmaicenie i co ono ma na celu, ale nie zważyły one na smaku. Kostka jest wyraźnie pomarańczowa i nie da się jej pomylić z innym owocem np. brzoskwinią czy ananasem, ale to pewnie zasługa aromatu pomarańczowego, który jest tu kolejnym dodatkiem.

Odnajdziemy tu również  kawałeczki ciemnej czekolady, która występuję tu w takiej samej ilości co pomarańcza (8%). Jednak nie ma sensu tego dokładnie sprawdzać i liczyć, gdyż jak wszyscy dobrze wiemy ilość ta jest podana orientacyjnie. Tak na prawdę zależy ona od tego jak mieszankę popakuje maszyna. Wydawać by się mogło, że te 8% to niewiele, jednak w każdej porcji znajdzie się choć jej kosteczka a pomarańczy nawet kilkanaście kosteczek. Zaciekawił mnie też jej kształt, który przypomina jakby łezki lub czapeczki a nie tradycyjną kostkę. I tu brawo za pomysłowość i oryginalność.

Odnośnie samego crunchy to wspaniale pachnie kokosem, jest bardzo chrupiące i smaczne. Zauważyłam że składało się nie tylko z samych płatków owsianych i wiórek kokosowych, ale i chrupek ryżowych. Z tego co wiem crunchy składa się (a przynajmniej powinno) z samych płatków owsianych z dodatkiem syropu glukozowo-fruktozowego a nie ich mieszanki. Tak więc bardziej to granola niżeli crunchy, tym bardziej że oprócz wcześniej wspomnianego syropu mamy tu i cukier.

Mam też smutną wiadomość dla wszystkich miłośników i wielbicieli dużych zlepek płatków. W tej mieszance praktycznie ich nie odnajdziecie, gdyż występuje ona w formie sypkiej a zlepek znalazłam raptem trzy czy cztery.

 Ogólnie całość jest bardzo smaczna - delikatnie słodka i nie przesłodzona. W porównaniu do nich batoniki Fitness o tym smaku to ulepka cukru. Same płatki mają neutralny smak - coś jak crunchy czy granola naturalna. Dopiero kawałeczki czekolady i pomarańczy nadają im jakiegoś wyrazu. Przeplatające się ze sobą te oba smaki z pewnością zadowolą wszystkich wielbicieli mieszanek śniadaniowych. Jednak amatorzy pomarańczowych smaków mogą być zawiedzeni, gdyż tak jak już wcześniej wspomniałam czuć je tylko wtedy kiedy wkładając łyżeczkę z musli do ust natrafimy na kawałki pomarańczy. Ale w końcu to musli z czekoladą i pomarańczą a nie czekoladowo-pomarańczowe, więc nie ma co narzekać. Tak czy owak moim zdaniem to idealny i smaczny dodatek do mleka, jogurtów, serków wiejskich czy też naturalnych a także przekąska jedzona na sucho w ciąg dnia

Wartość odżywcza w 100g - 452 kcal
Wartość odżywcza w jednej porcji (50g) - 217kcal
Ocena:  5,5-6/6 za smak
3 - za skład
Zakupione: darmowa próbka do testowania
Dostępne smaki: czekoladowe z pomarańcza, naturalne

poniedziałek, 05 listopada 2012

Każdy z Was ma na pewno w pamięci zapach, który kojarzy się Wam z dzieciństwem. Założę się, że większość z Was pamięta zapachy jakiegoś dobrego jedzenia. Ja doskonale pamiętam zapach ciasta Murzynek, świątecznego piernika, sernika czy kubka gorącego kakao. Jednak nic nie jest w stanie przebić aromatu i smaku domowych bułeczek ze świeżymi malinami, jabłkami, wiśniami, jagodami czy samych bez dodatków. Słodkie wspomnienie z dzieciństwa pachnące jabłkami i cynamonem. Zamykam oczy i widzę talerz pełen złocistych, jeszcze ciepłych bułeczek. Stoi na kuchennym stole, obok szklanki z jeszcze ciepłym kakao. Zapach roznosi się po kuchni i hipnotyzuje zmysły.
Podchodzę na palcach i choć za chwilę będzie drugie śniadanie i będzie można bez przeszkód delektować się smakiem bułeczek, nie mogę się powstrzymać. Chciałabym zjeść choć jedną, choćby mały kąsek, teraz, zaraz, natychmiast. Czekanie nawet pięciu minut, nawet minutki, wydaje się nie mieć końca. Owe oczekiwanie jest torturą dla moich zmysłów i podniebienia.

Ciasto drożdżowe to niewątpliwie jeden z najsmaczniejszych wypieków jakie ludzkość wymyśliła. Popijane mlekiem z nadzieniem lub bez. Pod postacią bułeczek, baby lub foremkowe. Puszyste, mięciutkie, maślane i pachnące. Jednym słowem "Niebo w gębie".
Dzisiaj wiem że wariacji na jego temat jest wiele. Można kombinować i wymazać jak żywnie się nam podoba. To tylko wyłącznie od nas zależy jakich proporcji i składników użyjemy. Najlepsze jest to, że nie muszę się po nie skradać by skosztować jeszcze ciepłej, świeżo upieczonej bułeczki. Z dzieciństwa pozostała mi jednak ta niecierpliwość. Gdy świeże bułeczki wyjmuję z piekarnika jedna lub dwie od razu są odkładane na bok i znikają w błyskawicznym tempie, tak po prostu, zanim do końca ostygną.

Dzisiaj co prawda nie mam dla Was bułeczek, lecz drożdżówkę z jabłkami, ale nie byle jaką drożdżówkę. Ciasto robi się błyskawicznie, nie trzeba sobie brudzić przy nim rąk i wyrabiać by było puszyste. To taka drożdżówka dla leniwych. Robiłam ją po raz pierwszy i trochę obawiałam się smaku, gdyż do tej pory zawsze jadłam tradycyjne ciasto drożdżowe. Nie zawiodłam się na jego smaku a moi rodzice stwierdzili, że rozpływa się w ustach.  Drożdżówka jest mięciutka, delikatna, wilgotna i świeża nawet na drugi czy trzeci dzień. Oryginalny przepis znajdziecie TUTAJ. Ja jednak go nieco zmieniłam wedle własnych upodobań.

Składniki:
30-40 g drożdży
1/2 szkl. cukru (w przepisie było 3/4 szklanki)
3-4 roztrzepane jaja (im więcej jajek tym ciasto delikatniejsze i żółte)
szczypta soli
szklanka  letniego mleka
1/3 kostki stopionego masła roślinnego (jeśli dacie olej ciasto będzie suche a wręcz "kruche")
500 g mąki
Dodatkowo:
3-4 duże jabłka
cynamon

  Drożdże kruszymy do miski, po czym dodajemy po kolei pozostałe składniki: cukier, roztrzepane jaja, letnie mleko, stopione masło i mąkę. NIE MIESZAMY ! Przykrywamy ściereczką i ostawiamy na minimum 3-4 godziny. Po tym czasie wszytko mieszamy na gładkie ciasto (ciasto ma bardzo luźną konsystencję, spokojnie się je miesza łyżką. Gdyby ciasto było zbyt rzadkie dosypujemy mąki) po czym wykładamy do tortownicy (moja miała 25 cm) lub blachę wysmarowaną masłem i wysypaną mąką lub bułką tartą.
 Na wierzch układamy pokrojone w ósemki jabłka i posypujemy cynamonem. Jeśli chcemy możemy dodać kruszonkę, ja jednak za nią nie przepadam. Ciasto wstawiamy do chłodnego piekarnika nastawionego na 180 stopni i pieczemy do suchego patyczka ok. 30-40 minut. Ja swoje upiekłam w prodiżu wkładając ciasto do zimnego prodiża.





Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Tu kupisz ksiażki tekst alternatywny