.

niedziela, 17 czerwca 2012

Płatki z pełnego ziarna pszenicy (85%) z dodatkiem płatków w czekoladzie (12%) oraz wiśni (3%)

Skład: mąki: pszenna pełnoziarnista ryżowa, ryżowa, kukurydziana, cukier, wiśnie liofilizowane, ekstrakt słodowy jęczmienny, syrop glukozowy, sok jabłkowy (2,2%) odtworzony z proszku jabłkowego, masa kakaowa, barwnik: annao, sól, masło kakaowe, mleko w proszku pełne, serwatka w proszku (z mleka), regulator kwasowości: kwas jabłkowy, aromaty, tłuszcz mleczny, substancja glazurująca, guma arabska, emulgator: lecytyna sojowa, odtłuszczone mleko w proszku, substancja spulchniająca: węglan wapnia.

Wartości odżywcze w 100g:
Białko: 10,6 g
Węglowodany: 66,1 g
Cukry: 14,3 g
Tłuszcz: 4,6 g
Kwasy tłuszczowe nasycone: 2,2 g
Błonnik: 11,3 g
Sód: 0,7 g

Wartości odżywcze w 45g
Białko: 4,77 g
Węglowodany: 29,75 g
Cukry: 6,44 g
Tłuszcz: 2.07 g
Kwasy tłuszczowe nasycone: 0,99 g
Błonnik: 5,09 g
Sód: 0,31 g

 Podczas zakupów w Tesco od razu wpadła mi w oko reklama PRODUKTY za 1/2 ceny. Jakoż iż bardzo lubię wszelkie płatki, crunchy i musli ( o ile nie są za słodkie) bez wahania wrzuciłam do koszyka wszystkie rodzaje. Płatki są dostępne w jednorazowych 45g saszetkach i dużych opakowaniach po 250g w trzech smakach:
Wiśnia & Czekolada ( o którym dzisiaj napiszę) Truskawki, jabłka & rodzynki oraz Porzeczki, jabłka & jogurt.
Od dawna byłam ciekawa połączenia wiśni i czekolady oraz i ich smaku w płatkach.
 Jak pisze producent "Platki Lubella Activita to wyjątkowe połączenie pełnoziarnistych płatków pszennych ze smakowitymi kawałkami owoców oraz nutą czekolady. Płatki muśnięte sokiem podkreślają owocowy smak, a pełne ziarno to źródło cennego błonnika. Lubella Activita to płatki idealne na cały aktywny dzień- sprawdzą się zarówno jako doskonałe śniadanie jak i smaczna przekąska w ciągu dnia."
  Po otworzeniu saszetki zamiast przyjemnego zapachu naturalnej czekolady dociera do nas nieprzyjemny zapach płatków przypominający nieco torciny? Płatki są sporej wielkości, lekkie i bardzo kruche a przy tym chrupiące i delikatne. Samych płatków w polewie jest niewiele i występują zarówno w wersji białej jak i ciemnej (białych doliczyłam się 5 a ciemnych tylko 3). Te ciemne posiadają naturalny smak prawdziwej, gorzkiej czekolady, który idealnie komponuje się z chrupiącym płatkiem. Przez ich znikomą ilość można powiedzieć, że zostały potraktowane jako dodatek. Z kolei płatki bez glazury, których jest najwięcej są jak dla mnie bez smaku i nie zauważyłam by "były muśnięte sokiem owocowym" jak pisze producent. Wiśnie zostały pokrojone na grube plasterki i mają przyjemny, lekko kwaskowaty smak. Ich ilość jest jednak znikoma bo tylko zaledwie 2 kawałeczki. Płatki nie są przesłodzone jak czekoladowe typu Fitness a jedyna słodycz pochodzi właściwie od płatków w czekoladzie, których mogłoby być zdecydowanie więcej tak samo jak i owoców.
 To co mi się nie spodobało to duża obecność wszelkich polepszaczy takich jak: substancja glazurująca, guma arabska,węglan wapnia, których nie spotkałam przy wersji Truskawki, jabłka & rodzynki. Skoro producent pominął je produkując tamten smak to po co dodawał je tutaj??? Na prawdę moim zdaniem są tu zbędne i tylko psują jakość produktu, gdyż nie potrzebne jest nam faszerowane się chemią. Ponadto porcja jest o wiele za mała by się nią najeść na dłuższy czas. To bardziej taka przekąska by zabić lekki głód.

Wartość odżywcza w 100g - 376 kcal
Wartość odżywcza w jednej porcji (45g) -169,2 kcal
Ocena: 2/6 (przez nijaki smak,dużą zawartość konserwantów, małą owoców i płatków w czekoladzie)
Zakupione: Tesco 0,33 zł na promocji Normalna cena: 0,77 zł
Dostępne smaki: Wiśnia & Czekolada, Truskawki, jabłka & rodzynki oraz Porzeczki, jabłka & jogurt. 

sobota, 16 czerwca 2012

Bo drożdżowe ciasto jest najlepsze na świecie!
Bo dobrze wyrobione jest miękkie i puszyste.
Bo ładnie odchodzi od dłoni.
Bo jest sprężyste i dobrze 'naciągnięte'.
Bo drożdży w nim ma być tyle, by nie było ich mocno czuć.
Bo ma odpowiednią ilość każdego ze składników.
Bo zawiera prawdziwe masło i dobrą mąkę.

Coś na miły i smaczny początek dnia ale i też jego koniec :) Bułeczki są lekkie, puszyste, delikatne, lekko słodkie i rozpływają się w ustach. Smakują zarówno z masełkiem popijane kubkiem mleka, czekolady czy kakao jak i bez dodatków. Dodatkowym plusem bułeczek jest to, że są bez mleka i jaj, dlatego mogą być spożywane przez alergików.


Składniki(12-15 sztuk):
6 szklanek mąki
30-40 g świeżych drożdży
2-3 łyżki cukru
szczypta soli
ok 2 szklanek wody
1/3 kostki stopionego masła by ciasto było dłużej świeże (można pominąć)
200 g rodzynków
* mleko kozie do posmarowania bułeczek ( można pominąć pominęłam)
Wykonanie:
Rodzynki zalewamy wodą i moczymy przez ok. 5 minut. Drożdże kruszymy do miseczki z łyżeczką cukru i 1/3 szklanki wody i odstawiamy do wyrośnięcia rozczynu. W pozostałej ilości wody rozpuszczamy cukier. Kiedy drożdże zaczną "bulgotać" łączymy je z pozostałymi składnikami (w tym i rodzynkami) i wyrabiamy dokładnie ciasto, które powinno mieć dosyć luźną konsystencję. Jeśli ciasto podczas wyrabiania będzie zbyt suche, można wlać odrobinę więcej wody, jeśli zbyt mokre podsypać mąką.  Ciasto jest dobrze wyrobione, gdy łatwo odchodzi od ścianek naczynia. Pamiętajcie, że im dłużej będziecie wyrabiać ciasto i im więcej "wpompujecie" w nie powietrza tym bułeczki będą bardziej puszyste i delikatne.
Wyrobione ciasto ostawiamy posypujemy mąką i ostawiamy w ciepłe miejsce pod przykryciem na ok. 2-3 godziny. Kiedy ciasto wyrośnie formujemy z niego bułeczki i ostawiamy na 5-10 minut aż lekko podrosną. Bułeczki pieczemy na trzecim poziomie piekarnika w 180 st. przez około 20-25 minut, aż się zarumienią a skórka będzie dobrze wypieczona. Przed pieczeniem bułeczki możemy posmarować ciepłym kozim mlekiem, dzięki czemu bułeczki nabiorą połysku. Ja jednak pominęłam mleko i pomimo tego bułeczki wyszły mi rumiane i chrupiące. Piekłam je w prodiżu przez około 40.
Najlepiej smakują jeszcze lekko ciepłe :) 

A tutaj dowód, że bułeczki nadają się również i na kolację:)



piątek, 15 czerwca 2012

 Powiedzmy sobie szczerze - nieważne według jakiego przepisu przygotujemy owsiankę. Mit o niej na zawsze pozostanie ten sam. Obrzydliwa breja w której pływają rozmemłane płatki.
Jednak znam niewiele osób, które na hasło "owsianka" zareagują pozytywnie.
W przeciwieństwie do większości moi rodzice nie robili jej dla swojej małej pociechy. Takim oto sposobem, po raz pierwszy spróbowałam owsianki w wieku 18lat. Wkroiłam do niej brzoskwinię, dorzuciłam orzechy ziemne, płatki kukurydziane, wkruszyłam batonika NestleFitness o smaku pomarańczy a całość  polałam słodkim serkiem śliwkowym. W rezultacie zakochałam się w owsiankach.
Zarówno sposób przygotowania jak i smak różni się od tradycyjnej. Nie kierujcie się jej "papkowatym" wyglądem. Skupcie się za to na przyprawach i dodatkach. Dorzućcie do niej różne dodatki: swoje ulubione owoce, orzechy, nawet jakiegoś batonika czy czekoladę i zajadajcie. Zwykłe płatki owsiane możecie zamienić na żytnie czy orkiszowe i nie rozgotowujcie jej na paciaję. Oczywiście do owsianki najlepiej dodać świeże owoce sezonowe. Mogą to być truskawki, maliny, jagody, melon, kiwi co kto lubi! Nie radziłabym rezygnować z bananów, gdyż jest to owoc, który wspaniale syci. Oczywiście jeśli ktoś lubi może dorzucić i suszone owoce, co tylko sobie wymarzy. Ważne by w rezultacie wyszedł nam posiłek, który nie tylko zachwyci nas swoim aromatem i smakiem ale i na długo utkwi w naszej pamięci.

Przeciwnicy owsianek, jeśli jeszcze nie robiliście jej na śniadanie, czas najwyższy to zmienić.
Użyjcie swojej wyobraźni i zmysłu smaku i dorzućcie do zwykłych płatków owsianych ugotowanych na mleku to co tylko się Wam podoba. Przekonacie się, ze owsianka nie musi być nudna. Ta którą Wam proponuje nie zawiera jaj, glutenu i cukru. Jedyna słodycz jaką zawiera pochodzi z naturalnych składników czyli bananów, tahini i syropu klonowego.

Składniki:
1/2 szklanki płatków owsianych
1 mały dojrzały banan (zachować kilka plasterków do ozdoby)
1/2 łyżki tahini lub łyżka masła orzechowego
1 łyżka syropu klonowego
1 łyżka kakao w proszku
1/4 szklanki napoju ryżowego Alpro lub mleczka kokosowego
kostka gorzkiej czekolady
masło do wysmarowania formy

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Banana miażdżymy na puree, dodajemy tahini, syrop klonowy i mieszamy. Dorzucamy płatki owsiane, kakao, mleko ryżowe lub kokosowe i ponownie mieszamy do połączenia się składników. Gotową mieszankę wykładamy do żaroodpornego naczynia wysmarowanego masłem orzechowym i pieczemy ok.30-35 minut aż powierzchnia płatków lekko się przypiecze. Upieczoną owsiankę dekorujemy plastrami banana i wiórkami czekolady. Podajemy jeszcze gorące.


Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl



nazwa alternatywna

nazwa alternatywna

Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Tu kupisz ksiażki tekst alternatywny