.

środa, 20 czerwca 2012

Mięciutkie i apetyczne kulki ryżowe z serem w środku wprost rozpływające się w ustach. Sprawdzają się nie tylko do obiadu jako zamiennik dla zwykłych ziemniaków czy kaszy ale i też samodzielne danie a także podawane z ulubionym sosem czy sałatką. Same kulki nie są ani trudne ani pracochłonne. Tak naprawdę najwięcej czasu zabiera gotowanie ryżu. Warto jednak jest czekać. Kulki najlepiej smakują jeszcze ciepłe, kiedy żółty ser w środku jest rozpuszczony i fajnie się ciągnie.

Składniki
(około 17 kulek wielkości orzecha włoskiego)
    szklanka ryżu
    ok 2 szklanek wody
    kostka rosołowa
    sól
    pieprz
    pieprz ziołowy
    posiekana pietruszka
    1 jajko (by połączyć składniki)
    ok 100 g sera żółtego/fety/mozzarelli (ja dałam fetę)
Panierka:
    bułka tarta/płatki kukurydziane
    1 jajko
    olej do smażenia

Ryż gotujemy w wodzie z kostką rosołową do momentu aż woda całkowicie wyparuje,co jakiś czas mieszając by nie przywarł od do dna. Do ostudzonego ryżu wbijamy jajko, dodajemy posiekaną pietruszkę, sól i pieprz. Ser kroimy w kostkę. Z ryżu formujemy kulki i w każdą z nich wciskamy małą kosteczkę sera. Tak przygotowane kulki obtaczamy w rozkłóconym jajku a potem bułce tartej i smażymy z obydwu stron na złoty kolor.
Kulki można też upiec w piekarniku.

Podawać ciepłe jako zamiennik dla ziemniaków/kaszy, samodzielne danie, z ulubionym sosem lub jako dodatek do sałatki

niedziela, 17 czerwca 2012

Płatki z pełnego ziarna pszenicy (85%) z dodatkiem płatków w czekoladzie (12%) oraz wiśni (3%)

Skład: mąki: pszenna pełnoziarnista ryżowa, ryżowa, kukurydziana, cukier, wiśnie liofilizowane, ekstrakt słodowy jęczmienny, syrop glukozowy, sok jabłkowy (2,2%) odtworzony z proszku jabłkowego, masa kakaowa, barwnik: annao, sól, masło kakaowe, mleko w proszku pełne, serwatka w proszku (z mleka), regulator kwasowości: kwas jabłkowy, aromaty, tłuszcz mleczny, substancja glazurująca, guma arabska, emulgator: lecytyna sojowa, odtłuszczone mleko w proszku, substancja spulchniająca: węglan wapnia.

Wartości odżywcze w 100g:
Białko: 10,6 g
Węglowodany: 66,1 g
Cukry: 14,3 g
Tłuszcz: 4,6 g
Kwasy tłuszczowe nasycone: 2,2 g
Błonnik: 11,3 g
Sód: 0,7 g

Wartości odżywcze w 45g
Białko: 4,77 g
Węglowodany: 29,75 g
Cukry: 6,44 g
Tłuszcz: 2.07 g
Kwasy tłuszczowe nasycone: 0,99 g
Błonnik: 5,09 g
Sód: 0,31 g

 Podczas zakupów w Tesco od razu wpadła mi w oko reklama PRODUKTY za 1/2 ceny. Jakoż iż bardzo lubię wszelkie płatki, crunchy i musli ( o ile nie są za słodkie) bez wahania wrzuciłam do koszyka wszystkie rodzaje. Płatki są dostępne w jednorazowych 45g saszetkach i dużych opakowaniach po 250g w trzech smakach:
Wiśnia & Czekolada ( o którym dzisiaj napiszę) Truskawki, jabłka & rodzynki oraz Porzeczki, jabłka & jogurt.
Od dawna byłam ciekawa połączenia wiśni i czekolady oraz i ich smaku w płatkach.
 Jak pisze producent "Platki Lubella Activita to wyjątkowe połączenie pełnoziarnistych płatków pszennych ze smakowitymi kawałkami owoców oraz nutą czekolady. Płatki muśnięte sokiem podkreślają owocowy smak, a pełne ziarno to źródło cennego błonnika. Lubella Activita to płatki idealne na cały aktywny dzień- sprawdzą się zarówno jako doskonałe śniadanie jak i smaczna przekąska w ciągu dnia."
  Po otworzeniu saszetki zamiast przyjemnego zapachu naturalnej czekolady dociera do nas nieprzyjemny zapach płatków przypominający nieco torciny? Płatki są sporej wielkości, lekkie i bardzo kruche a przy tym chrupiące i delikatne. Samych płatków w polewie jest niewiele i występują zarówno w wersji białej jak i ciemnej (białych doliczyłam się 5 a ciemnych tylko 3). Te ciemne posiadają naturalny smak prawdziwej, gorzkiej czekolady, który idealnie komponuje się z chrupiącym płatkiem. Przez ich znikomą ilość można powiedzieć, że zostały potraktowane jako dodatek. Z kolei płatki bez glazury, których jest najwięcej są jak dla mnie bez smaku i nie zauważyłam by "były muśnięte sokiem owocowym" jak pisze producent. Wiśnie zostały pokrojone na grube plasterki i mają przyjemny, lekko kwaskowaty smak. Ich ilość jest jednak znikoma bo tylko zaledwie 2 kawałeczki. Płatki nie są przesłodzone jak czekoladowe typu Fitness a jedyna słodycz pochodzi właściwie od płatków w czekoladzie, których mogłoby być zdecydowanie więcej tak samo jak i owoców.
 To co mi się nie spodobało to duża obecność wszelkich polepszaczy takich jak: substancja glazurująca, guma arabska,węglan wapnia, których nie spotkałam przy wersji Truskawki, jabłka & rodzynki. Skoro producent pominął je produkując tamten smak to po co dodawał je tutaj??? Na prawdę moim zdaniem są tu zbędne i tylko psują jakość produktu, gdyż nie potrzebne jest nam faszerowane się chemią. Ponadto porcja jest o wiele za mała by się nią najeść na dłuższy czas. To bardziej taka przekąska by zabić lekki głód.

Wartość odżywcza w 100g - 376 kcal
Wartość odżywcza w jednej porcji (45g) -169,2 kcal
Ocena: 2/6 (przez nijaki smak,dużą zawartość konserwantów, małą owoców i płatków w czekoladzie)
Zakupione: Tesco 0,33 zł na promocji Normalna cena: 0,77 zł
Dostępne smaki: Wiśnia & Czekolada, Truskawki, jabłka & rodzynki oraz Porzeczki, jabłka & jogurt. 

sobota, 16 czerwca 2012

Bo drożdżowe ciasto jest najlepsze na świecie!
Bo dobrze wyrobione jest miękkie i puszyste.
Bo ładnie odchodzi od dłoni.
Bo jest sprężyste i dobrze 'naciągnięte'.
Bo drożdży w nim ma być tyle, by nie było ich mocno czuć.
Bo ma odpowiednią ilość każdego ze składników.
Bo zawiera prawdziwe masło i dobrą mąkę.

Coś na miły i smaczny początek dnia ale i też jego koniec :) Bułeczki są lekkie, puszyste, delikatne, lekko słodkie i rozpływają się w ustach. Smakują zarówno z masełkiem popijane kubkiem mleka, czekolady czy kakao jak i bez dodatków. Dodatkowym plusem bułeczek jest to, że są bez mleka i jaj, dlatego mogą być spożywane przez alergików.


Składniki(12-15 sztuk):
6 szklanek mąki
30-40 g świeżych drożdży
2-3 łyżki cukru
szczypta soli
ok 2 szklanek wody
1/3 kostki stopionego masła by ciasto było dłużej świeże (można pominąć)
200 g rodzynków
* mleko kozie do posmarowania bułeczek ( można pominąć pominęłam)
Wykonanie:
Rodzynki zalewamy wodą i moczymy przez ok. 5 minut. Drożdże kruszymy do miseczki z łyżeczką cukru i 1/3 szklanki wody i odstawiamy do wyrośnięcia rozczynu. W pozostałej ilości wody rozpuszczamy cukier. Kiedy drożdże zaczną "bulgotać" łączymy je z pozostałymi składnikami (w tym i rodzynkami) i wyrabiamy dokładnie ciasto, które powinno mieć dosyć luźną konsystencję. Jeśli ciasto podczas wyrabiania będzie zbyt suche, można wlać odrobinę więcej wody, jeśli zbyt mokre podsypać mąką.  Ciasto jest dobrze wyrobione, gdy łatwo odchodzi od ścianek naczynia. Pamiętajcie, że im dłużej będziecie wyrabiać ciasto i im więcej "wpompujecie" w nie powietrza tym bułeczki będą bardziej puszyste i delikatne.
Wyrobione ciasto ostawiamy posypujemy mąką i ostawiamy w ciepłe miejsce pod przykryciem na ok. 2-3 godziny. Kiedy ciasto wyrośnie formujemy z niego bułeczki i ostawiamy na 5-10 minut aż lekko podrosną. Bułeczki pieczemy na trzecim poziomie piekarnika w 180 st. przez około 20-25 minut, aż się zarumienią a skórka będzie dobrze wypieczona. Przed pieczeniem bułeczki możemy posmarować ciepłym kozim mlekiem, dzięki czemu bułeczki nabiorą połysku. Ja jednak pominęłam mleko i pomimo tego bułeczki wyszły mi rumiane i chrupiące. Piekłam je w prodiżu przez około 40.
Najlepiej smakują jeszcze lekko ciepłe :) 

A tutaj dowód, że bułeczki nadają się również i na kolację:)





Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Tu kupisz ksiażki tekst alternatywny