.

sobota, 10 listopada 2018

Zadaliście sobie kiedyś pytanie "A gdybym był...?" A może ktoś Wam je zadał? Czasem stawiałam sobie to pytanie i kilka razy również mi je postawiono. W tej grze słyszy się je co chwilę.

~ Informacje ~
Nazwa: Gdybyś był
Liczba graczy: od 3
Wiek graczy: +13
Czas gry: 15-30 minut
Wydawca: Alexander

~ Zawartość pudełka ~
plansza do gry
8 pionków
165 dwustronnych kart z pytaniami
40 kart odpowiedzi
24 żetony do obstawiania
tarcza losująca ze strzałką
instrukcja

~ Wygląd ~
W tekturowym pudełku umieszczono kartonową planszę będącą torem punktowym, 165 dwustronnych kart z pytaniami, osiem kolorowych pionków, 40 żetonów odpowiedzi (po 5 dla każdego gracza) oraz 24 żetony obstawiania.

Pionki tradycyjnie są plastikowe, karty standardowej grubości, podobnie jak zaznaczniki.
Dodatkiem, z którego można skorzystać w trakcie rozgrywki jest tarcza losująca, jednak nie jest to niezbędny element. 

~ Cel gry ~
W grze odpowiadamy na pytania umieszczone na kartach. Jednak nie są to pytania z dziedzin nauk - aby na nie odpowiedzieć wystarczy znajomość osób, z którymi gramy. Uczestnicy zdobywają punkty, trafnie typując, kim lub czym, byliby współgracze w alternatywnym świecie. 

~ Przygotowanie gry ~
Na środku stołu rozkładamy planszę. Każdy z graczy (maksymalnie siedem osób) otrzymuje jeden pionek, który umieszcza na polu START, pięć żetonów odpowiedzi (od numeru 1 do 5) oraz trzy żetony obstawiania.
Karty pytań tasujemy i układany z nich zakryty stos.

~ Przebieg rozgrywki ~
Gracz, który rozpoczyna rozgrywkę bierze jedną kartę ze stosu. Następnie kręci strzałką i zadaje pytanie osobie, na którą pokazała wskazówka. W naszym gronie strzałka ani razu  nie została użyta - pytania były zadawane kolejnym graczom, tak aby każdy mógł wziąć udział w rozgrywce i udzielić odpowiedzi.

Instrukcja zaleca aby pytanie zadawać zwracając się imiennie do gracza np. „Izabello, gdybyś była dźwiękiem wydawanym przez zwierzę, to byłabyś..". Następnie wymieniamy wszystkie pięć odpowiedzi. Kartę układamy na stole tak aby była widoczna dla pozostałych graczy, po czym wszyscy zastanawiają się, którą z odpowiedzi mogła wybrać osoba pytana.

Każdy wybiera żeton z numerem wybranego wariantu odpowiedzi i kładzie go cyfrą do dołu (tak by była niewidoczna dla pozostałych graczy) a także określa pewność swojego wyboru.

Wskazana liczba decyduje o przyznawaniu punktów:
cyfra 1 - przy udzieleniu dobrej odpowiedzi zapewnia 1 pole do przodu
cyfra 2 - przy udzieleniu dobrej odpowiedzi zapewnia 2 pola do przodu, ale w przypadku złej cofa nas o 1 pole
cyfra 3 - przy udzieleniu dobrej odpowiedzi zapewnia 3 pola do przodu, ale w przypadku złej cofa nas o 3 pola

Adresat pytania zawsze porusza się 2 pola do przodu, lecz kiedy odpowiedzi rywali są jednomyślne i różnią się od odpowiedzi adresata, wtedy odpowiadający nie otrzymuje żadnego punktu.

Gdy wszyscy skończyli obstawianie, zostają odsłonięte żetony uczestników. Co istotne - odpowiedź poprawna, to ta, która pojawiła się najczęściej a nie ta, którą wskazał zapytany gracz.

Wszyscy, którzy wygrali przesuwają swój pionek tyle pól ile wskazuje obstawiana na żetonie liczba. Jeśli głosy rozłożyły się po równo, wówczas za poprawną odpowiedź uważany jest wybór gracza, którego dotyczyło pytanie.
 Grę wygrywa gracz, który pierwszy przekroczy linię mety.

~ Podsumowanie ~
Gdybyś był to przyjemna gra familijna, która zagrana z odpowiednim podejściem, dostarcza sporo rozrywki a niekiedy również śmiechu. Bo jak tu nie roześmiać się (lub chociaż nie uśmiechnąć) kiedy towarzystwo uważa, że Ciebie za bigos lub dziurkę w nosie, ponieważ lubisz to kapuściane danie i/lub czasem umieścisz palec w dziurce służącej do oddychania :P.
 Z tego też powodu radzę grać w nią z ludźmi, którzy mają dystans do siebie i nie będą obrażać się za typowanie innych - unikniecie niepotrzebnych nieporozumień i (oby nie) ewentualnych kłótni. Na szczęście w naszym przypadku nic takiego nie miało miejsca :)

Jeśli zachowamy tę zasadę, gra będzie świetną okazją do miłego spędzenia czasu, pożartowania z siebie samych a także stawianych pytań. Może być również pretekstem do rozmów i lepszego poznania innych. Niejednokrotnie w głowie rodzi się pytanie "Dlaczego akurat....? Przecież..." A jeśli postawiono pytanie, należałoby na nie odpowiedzieć.
 Ludzie zaczynają rozmawiać a to z kolei stanowi okazję do poznania uczuć innych. Z pewnością mogę polecić ją jako taki "lodołamacz".

Grając w tę grę na prawdę można spędzić miło czas - oczywiście o ile macie nieco dystansu zarówno do świata jak i do siebie - nie obrażacie się o drobnostki. Nawet jeśli z reguły jesteście poważni, czasem warto wyluzować i spojrzeć na świat z innej perspektywy. Luźna rozmowa, żarty i śmiech z samego siebie na prawdę zbliża ludzi i wprawia w dobry nastrój.

Plusy:
♦ pomysł
♦ proste zasady
♦ wykonanie
♦ cena (w księgarniach internetowych od 40zł z wysyłką)
♦ grywalność
♦ dużo humoru (wiele pytań jest zabawnych)
♦ możliwość lepszego poznania swoich bliskich 
♦ gra świetnie sprawdza się jako "lodołamacz" w nowym towarzystwie
♦ zbliża ludzi i wprawia w dobry nastrój

Minusy:
♦ jeśli gramy przez dłuższy czas w tym samym gronie, pamiętamy wcześniejsze typy innych graczy i wiemy jak obstawiać - chyba, że gracze zaczną obstawiać inaczej
♦ słabo wypada w grze na 2 osoby - im więcej graczy tym lepiej
♦ nie jest to gra dla "obrażalskich"

Ocena: 4,5-5/6
http://mamajanka.blogspot.com/2016/02/grajmy.html 

zdjęcia - materiały prasowe



piątek, 09 listopada 2018

  Północna Anglia początki XIX wieku, trwa wojna. Napoleon podbija kolejne państwa. Właściciel lokalnej fabryki Robert Moore aby zwiększyć efektowność produkcji, postanawia zwolnić ludzi i na ich miejsce sprowadzić nowoczesne maszyny. Nie podoba się to okolicznym mieszkańcom, którzy w obawie o miejsca pracy, postanawiają zniweczyć plany mężczyzny. Dochodzi do konfliktu, który zaczyna przyjmować różne - czasem przerażające formy. Jakby tych problemów było za mało, maszyny nie przynoszą oczekiwanych zysków co grozi bankructwem fabryki. Robert musi temu zapobiec, dlatego postanawia zabiegać o względy młodej dziedziczki Shirley Keeldar, mimo iż tak na prawdę kocha swoją krewną Caroline Helstone. Jednak w tej chwili dla mężczyzny liczy się majątek i to aby uratować fabrykę.

"Ludzkie serce potrafi wiele ścierpieć. Potrafi pomieścić w sobie więcej łez, niż ocean mieści w sobie wody. Nigdy nie wiemy, jak głębokie-jak szerokie jest nasze serce, póki nieszczęście nie napędzi nad nie chmur i nie zacznie na nie spływać czarny deszcz"

  Shirley to druga po Dziwnych losach Jane Eyre, powieść Charlotte Brontë, która doczekała się polskiego tłumaczenia w wykonaniu Teresy Świderskiej dopiero w 2018 roku. Tak jak w przypadku poprzednich powieści sióstr Bronte, tak i tu mamy do czynienia z przepięknym językiem pełnym rozbudowanych zdań, metafor, opisów, porównań... Czytelnik czuje, że ma przed sobą literaturę piękną i klasyk w czystej postaci. Dzisiaj już tak się nie pisze, a jeśli tak, to rzadko. Brawa dla autorki i polskiej tłumaczki.

"Najważniejszą wiedzą, którą człowiek powinien posiąść, jest znajomość samego siebie i kierunku, w którym on sam podąża"

  Początek powieści może okazać się trudny (może ale nie musi). Czytelnik otrzymuje dużą ilość szczegółowych opisów a także "specyficzny" język, który mimo iż piękny nie należy do współczesnych (dla mnie to plus). Nie ma zwrotów akcji, niepewności, chwili napięcia czy grozy. Narracja prowadzona jest bardzo powoli, tak aby czytelnik mógł delektować się każdym słowem i chłonąć klimat opisanej epoki. Autorka stopniowo zapoznaje nas z problematyką utworu, bohaterami, ich uczuciami a także panującymi zasadami. Tworzy obraz i klimat wiktoriańskiej Anglii dając możliwość przeniesienia się w tamte czasy.

  I uwierzcie to niesamowite uczucie, chociaż nie dla każdego. Nie każdy doceni i poczuje piękno ukryte w treści i opisach. Nie każdy będzie zauroczony. Według mnie to lektura dla ceniących spokój i piękno, lubiących oddać się refleksji a także osób wrażliwych i tych delektującym się każdym zapisanym słowem. 

 "Każda radość musi zostać okupiona porcją bólu, każdy wojownik - nim głowę jego zwieńczy zwycięski wieniec. poczuć wpierw musi kroplę krwi na swym czole."

  Na pierwszym planie widzimy dwie silne kobiety, które pomimo znaczących różnic połączyła silna przyjaźń. Z kolei to nasuwa jedną z wielu problematyk utworu jakim jest kobieta i zamążpójście. Nie wszystkie kobiety chcą stawać na ślubnym kobiercu. Nie wszystkie zgadzają się z powszechnie przyjętą opinią iż żona jest własnością męża. Nie wszystkie w ten sposób widzą swoją przyszłość i mają inne plany.
  Shirley i Caroline chciały same decydować o swoim życiu i nie bały się głośno wyrażać swojego zdania, które często nie zgadzało się z ogólnie przyjętymi zasadami. Do tego dochodzą: wojny napoleońskie, konflikt pokoleń, płci i klas... Sporo tego.
  Widzimy obraz ówczesnego społeczeństwa wraz ze zmianami jakie w nim zachodziły. Czytamy o polityce, handlu, gospodarce, obyczajach, wierzeniach i podziałach społecznych. Autorka oczami i ustami bohaterów dokonuje ich obserwacji, analizy i oceny często krytykując prowincjonalne społeczeństwo.

"A komuż potrzebna duża wyobraźnia? Czyż nie jest to raczej bezużyteczna i niebezpieczna właściwość, pokrewna słabości i trącąca szaleństwem? W większym stopniu choroba aniżeli dar umysłu? "

  Powieść może nie wciąga od pierwszej strony, ale ma w sobie "coś" co sprawia, że czytelnik chce dowiedzieć się co wydarzy się dalej. Opisywane miejsca są piękne a postacie realne - niczym wyciągnięci z prawdziwego życia. Każdemu możemy przyjrzeć się dokładnie, gdyż poznajemy go z osobna. Niestety żadna nie zdobyła jakoś szczególnie mojej sympatii. To jednak nie zmienia faktu, że wydali mi się jak najbardziej prawdziwi.

 Wierzę, że zdolność do bycia szczęśliwym leży w nas samych (…).

  Shirley ukazuje życie w początkach XIX wieku wraz z ówczesnymi problemami a także zmianami jakie zachodziły jak również pozycją kobiet w społeczeństwie. To taka obyczajówka w połączeniu z wątkiem romantycznym, bo ten zajmuje tutaj niewiele miejsca. Nie zachwyciła mnie i nie urzekła jak "Lokatorka...", czy też "Szczęśliwe Losy Jane Austen", ale była dobrą lekturą i pozostawiła po sobie miłe wspomnienia.
  Polecam ją miłośnikom literatury pięknej, lubiącym oddać się melancholii, przemyśleniom. Tym którzy lubią spokój, delektują się każdym słowem i cenią sobie jego piękno a także to w jaki sposób historia została opowiedziana a nie ile ma w sobie akcji.

Tytuł: Shirley | Autor: Charlotte Brontë | Tłumaczenie: Magdalena Hume| Wydawnictwo: MG | Okładka: twarda | Ilość stron: 640

Jedzenie z cyklu: nie mam pomysłu na obiad - masakrycznie wygląda ale dobrze smakuje. warto spróbować ;)

Składniki
1 cebula
250g mrożonych warzyw ( u mnie na zupę jarzynową)
120g ugotowanej białej fasoli
250g pieczonych ziemniaków*

słodka wędzona papryka
chilli
pieprz

Ziemniaki, obrałam, pokroiłam w kostkę i moczyłam w wodzie przez około godziny. Następnie obtoczyłam w ziołach oraz przyprawach i piekłam w 200 stopniach z termoobiegiem na złoto.

Na patelni przesmażam na złoto cebulę, dodaję wędzoną słodką paprykę. Smażę przez chwilę. Wrzucam mrożone warzywa, zalewam odrobiną wody i duszę do miękkości. Na koniec dodaję ugotowaną białą, fasolę oraz pieczone ziemniaki. Doprawiam do smaku chilli oraz ulubionymi ziołami
Smacznego

czwartek, 08 listopada 2018

Jeśli jesteście ciekawi świata a także lubicie nietuzinkowe i oryginalne zagadki...
Z przyjemnością oglądacie teleturnieje "Postaw na Milion" oraz "Milionerzy"...
Nie boicie się wyzwań - mało tego sami takie podejmujecie...
Nie obawiacie się porażki, intensywniejszego myślenia i przegrzania neuronów w mózgu.
A przede wszystkim jeśli cenicie sobie naukę poprzez rozrywkę oraz zabawę, mam dla Was ciekawe rozwiązanie ;)
  
~ Informacje ~
Nazwa: Kieszonkowiec logiczny: Dzika Logika i Na Logikę! 
Liczba graczy: 1 gracz, jednak można grać w towarzystwie
Wiek graczy: +12
Czas gry: w zależności od zagadki
Wydawca: Kapitan Nauka/Edgar języki

 ~ Zawartość pudełka ~
54 kart z łamigłówkami umieszczonymi na awersie i odpowiedziami umieszczonymi na odwrocie

~ Wygląd ~
Zarówno Kieszonkowiec Dzika Logika jak i Na Logikę liczy 54 kart z przeróżnymi łamigłówkami umieszczonymi na awersie oraz odpowiedziami znajdującymi się na odwrocie karty.
Najczęściej na jednej karcie umieszczono jedną zagadkę, jednak zdarzają się również karty liczące dwa mniejsze zadania.
W "Dzikiej logice" znajdziemy 85 zagadek, natomiast w „Na logikę” – 69.


Kieszonkowiec logiczny na logikę

Zagadki umieszczone na kartach pochodzą z różnych dziedzin. W "Dzikiej logice" umieszczono łamigłówki wymagające matematycznych umiejętności i znajomości wzorów, zmuszające do głębszego zastanowienia się nad rozwiązaniem i przeanalizowania jego treści a także sprawdzające umiejętności abstrakcyjnego myślenia. Najwięcej jest zagadek matematycznych

Pewien gospodarz hoduje zwierzęta. Ma tylko krowy i gęsi, ale nie może doliczyć się swojej menażerii. Gdy liczy głowy, wychodzi 20 zwierzaków, gdy liczy nogi - 50. Ile w takim razie jest krów w gospodarstwie?
Kieszonkowiec logiczny: Dzika logika

W zestawie "Na logikę" znajdziemy zarówno zagadki matematyczne jak językowe oraz opisowe - wymagające analizy i rozwiązania problemu. Tych ostatnich zagadek jest tutaj najwięcej.

"Magdzie tak spodobał się nowy model rękawiczek, że kupiła sobie od razu trzy pary w kolorze pomarańczowym i dwie pary w zielonym. Wrzuciła wszystkie rękawiczki do torby. Ile musi wyciągnąć pojedynczych rękawiczek, aby wśród nich na pewno znalazła się jednokolorowa para? Rękawiczek nie wolno wywracać na lewą stronę, tzn. prawa rękawiczka pasuje tylko na prawą dłoń".
Kieszonkowiec logiczny: Na logikę!

W obydwu zestawach każda zagadka ma oznaczony poziom trudności - od jednej do trzech gwiazdek. Same karty są standardowej wielkości, do tego estetyczne i dobrej jakości. 

~ Cel gry ~
Seria kieszonkowiec to zestaw kart-zagadek, które możemy rozwiązywać na różny sposób:
♦ na punkty
♦ na czas
♦ rozwiązywać indywidualnie lub w drużynach
♦ wymyślać własne wersje gry

~ Przebieg rozgrywki ~
Tak na prawdę ciężko mówić tutaj o przebiegu jakiejkolwiek rozgrywki. Otrzymujemy zestawy kart z przeróżnymi zagadkami, które musimy rozwiązać. Możemy robić to na czas, punkty, w grupach jak i indywidualnie. Możemy ze sobą rywalizować lub nie śpiesząc się dokładnie analizując każdą kartę.
Zagadki w zależności od indywidualnej jednostki będą różne: banalne, trudniejsze, skomplikowane a także ciężkie. Z niektórymi poradzimy sobie w mgnieniu oka, a niektóre przyprawią o ból głowy.

~ Podsumowanie ~
Kilkukrotnie wspominałam, że od zawsze lubiłam przeróżne quizy, rebusy, krzyżówki a także zagadki. Kiedy Mama kupowała mi mini książeczki w których były umieszczone, rozwiązywałam je w godzinę lub kilka (w zależności od tego ile było w nich zagadek). Sprawiało mi to ogromną przyjemność i teraz również byłam bardzo zadowolona. Dlatego z zainteresowaniem i radością w sercu zabrałam się za Kieszonkowce. I mimo iż wydawać by się mogło, że mam wprawę, nie zawsze było tak łatwo jak mogłoby się wydawać.


Kieszonkowiec Dzika Logika

 Łamigłówki są sprytne, różnorodne, ciekawie zbudowane i na prawdę wymagają skupienia a także zastanowienia się nad prawidłowym rozwiązaniem. Nie podamy rozwiązania w kilka sekund - niejednokrotnie wymagały one poświęcenia im więcej czasu a i tak niekiedy kończyły się moją klęską. Jednak nie czułam się wówczas zła i zawiedziona. faktycznie podanie prawidłowego rozwiązania przynosi satysfakcje, jednak tak na prawdę wszystkie zagadki dostarczyły mi sporo frajdy i rozrywki ;)

 "Matematyczka przyłapała Stasia na wagarach. Chce dać Stasiowi nauczkę, więc mówi:
- Stasiu, powiedz jakieś zdanie. Jeśli będzie ono prawdziwe, zawiadomię twoich rodziców. Jeśli będzie fałszywe, zawiadomię dyrektorkę szkoły.
Staś wypowiedział zdanie, a nauczycielka nie zawiadomiła nikogo.
Co mógł powiedzieć Staś?"
Kieszonkowiec logiczny Dzika Logika

Na uwagę zasługuje nie tylko idea kieszonkowca oraz jego cena (w księgarniach internetowych od 12zł). Na kartach oprócz zagadek umieszczono również ciekawostki dzięki czemu quiz nie jest "suchy". W jakimś stopniu to pomaga zapamiętać odpowiedzi, ale jednocześnie czyni go jednorazowym. Jednak zawsze można wrócić do niego za jakiś czas w celu sprawdzenia siebie i swoich umiejętności.


Kieszonkowiec Na Logikę

Nie można zapomnieć o formacie. Niewielkie pudełeczko rzeczywiście mieści się w kieszeni i można zabrać je ze sobą wszędzie: do szkoły, pracy, autobusu, poczekalni do lekarza, na piknik... albo zostawić w domu i "rozkoszować się" nim w domowym zaciszu. To bardzo dobry kieszonkowiec w przystępnej cenie z którym można spędzić miło czas. Jednak zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to rozrywka dla każdego. Jednak jeśli ktoś lubi takie zabawy, to zdecydowanie polecam..

~ Kieszonkowiec po mojemu, czyli moje warianty gry ~
Chyba nie byłabym sobą, gdybym nie wymyśliła własnych wariantów rozwiązywania Kieszonkowca. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam:)

1. Kto pierwszy ten lepszy
Karty tasujemy (możemy mieszać talię), następnie kolejno wykładamy po jednej na stół. Osoba, która zna odpowiedź zaklepuje kartę a następnie podaje rozwiązanie. Jeśli jest ono prawidłowe zyskuje punkt - zabiera kartę do siebie.
Osoba, która uzbiera najwięcej kart wygrywa.


Kieszonkowiec Dzika Logika

2. Kieszonkowy Milioner
Zasady opieramy na teleturnieju Milionerzy - rozgrywkę możemy wzbogacić również o koła ratunkowe a jako dodatkowy atrybut wykorzystać papierowe banknoty z gry Ekstrabiznes itp. Można grać samemu jak i w grupach na przemiennie. Gracz losuje pytanie, podaje rozwiązanie i za prawidłową odpowiedź wygrywa pieniądze lub je traci, kiedy podane rozwiązanie jest złe.


Kieszonkowiec na Logikę

3. Nie-dureń
Karty tasujemy i rozdajemy każdemu z graczy po 7, tak aby treść zagadki był na wierzchu (karty te formują stos). Pozostałe karty układamy w stosie na boku. Przyda się też klepsydra lub zegarek.
Pierwszy gracz wykłada jedną kartę ze stosu (tę z samej góry) i w ustalonym wcześniej czasie usiłuje rozwiązać zagadkę. Jeśli mu się uda, odrzuca kartę na bok i rozwiązuje kolejną zagadkę umieszczoną na karcie ze swojego stosu. I tak do czasu aż popełni błąd. Jeśli nie poda prawidłowego rozwiązania z głównego stosu dobiera tyle kart, aby w talii mieć ich 8. Kolejka przechodzi na następnego gracza - rozgrywka przebiega tak samo.
Wygrywa osoba, która jako pierwsza pozbędzie się wszystkich kart ze swojego stosu

Plusy:
♦ pomysł
♦ proste zasady
♦ wygodny format
♦ cena (w księgarniach internetowych od 12zł)
♦ można grać samodzielnie lub w parach
♦ kilka wersji prowadzenia rozgrywki
♦ różny poziom trudności zagadek
♦ składnia do myślenia a tym samym pozytywnie wpływa na nasz mózg
♦ oprócz zagadek na kartach umieszczono również ciekawostki
♦ rozbudowane łamigłówki logiczne

Minusy:
♦ na dłuższą metę może się znudzić

Ocena: 5,5/6
http://mamajanka.blogspot.com/2016/02/grajmy.html 



AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny
tekst alternatywny