.

poniedziałek, 02 lipca 2018

Tym razem dawno niejedzone wegańskie gołąbki z kaszą gryczaną, warzywami i pieczarkami - przepis do dopracowania ;)


"— A nie od kota? — z powątpiewaniem spytał Eryk. —
Bo jednak najpierw był kot.
— Nie, młody człowieku — stanowczo zaprzeczyła babcia. —
Najpierw była miłość."


  Eryk ma osiem lat i mieszka razem z rodzicami i swoją świnką morską. Jest niezwykle wrażliwym chłopcem, któremu brakuje pewności siebie oraz odwagi, co wykorzystują jego rówieśnicy dając mu się we znaki. Chłopiec chce czuć akceptowany i lubiany. Wiedząc, że koledzy nie widzą w nim równego kompana do zabawy (był niskiego wzrostu, drobnej postury i nosił okulary) przyjaciół szuka w schronisku dla bezdomnych zwierząt i kotów. Wszystko zmienia się z początkiem wakacji, gdy z intensywnym zapachem ziół w domu pojawia się Babcia Malutka.

„Babcia odparła wtedy, że zwyczajne rzeczy są niezwykłymi przygodami, jeśli się nad tym głęboko zastanowić”


  Babcia Malutka jest uśmiechniętą staruszką w nietypowym ubraniu i słomianym kapeluszu, pędzącą na kolorowym motocyklu po całym świecie w poszukiwaniu leczniczych roślin, które przechowuje na bagażniku.
  W trakcie swoich wypraw odwiedza wiele miejsc i przeżywa mnóstwo fantastycznych przygód a jej styl bycia odróżnia ją od innych babć. Ponadto ma niezwykły dar rozwiązywania problemów i przywracania uśmiechu na najbardziej ponurej twarzy. Jednak jej największą zaletą jest zdolność słuchania i dostrzegania piękna w zwykłych, prostych i na pozór nieistotnych rzeczach - według niej one również są cenne i ważne. Co więcej traktuje Eryka poważnie i zawsze ma czas, żeby go wysłuchać.

    To Ona sprawia, że chłopiec odzyskuje wiarę w siebie, własne możliwości i chęć realizowania marzeń. To dzięki tej niezwykłej kobiecie w życiu chłopca zaczyna świecić słońce, radość i nabrało ono barw. Niestety z czasem zaczęły pojawiać się również chmury. Coraz więcej burzowych chmur, szarości, niewypowiedzianego smutku.  Babci z każdym dniem było coraz mniej, aż zupełnie zniknęła.

 " (...). Babcia Malutka rozwiązywała języki. Naprawdę potrafiła to zrobić! Nie tak, jak się rozwiązuje sznurowadła. Właściwie nie wiadomo, jak tego dokonywała. Po prostu wszyscy zaczynali jednocześnie mówić i głośno się śmiać. A babcia słuchała tych rodzinnych opowieści z błyszczącymi oczami."


   W ciągu swojego życia zdążyłam trochę poznać twórczość Barbary Kosmowskiej miedzy innymi z "Pozłacanej rybki" (kiedy czytałam w gimnazjum, szło mi opornie), "Tru" (zawód), "Dom, który się przebudził" (mieszane uczucia), czy "Dziewczynki z Parku", która mnie urzekła i wzruszyła. Tak jak było w przypadku dwóch ostatnich książek, tak i teraz po kolejną sięgnęłam ze względu na ilustracje Emilii Dziubak.

  Styl pisarki jest dość specyficzny. Fragmenty magiczne przeplatają się z tymi realnymi co sprawia, że cała magia znika a całość może nieco irytować. Jednocześnie porusza wiele istotnych dla nas zagadnień, które nieodłącznie związane są z naszym życiem i egzystencją. Próbuje przyzwyczaić do nich a także wyczulić na nie młodego odbiorcę i nie tylko, choć niekiedy z różnym rezultatem.


  Wydaje mi się, że przypadku "Niezłego ziółka" efekt został osiągnięty. Mam wrażenie, że po jej lekturze dorośli również spojrzą na świat inaczej niż zazwyczaj. To opowieść o życiu i radzeniu sobie z jego wyzwaniami, które pojawiają się każdego dnia. Pokazuje nam dorosłym,  to z czym na co dzień zmagają się najmłodsi. To z czym być może kiedyś my się zmagaliśmy ale już o tym zapomnieliśmy.

  Brak akceptacji a także problemy z odnalezieniem się wśród rówieśników. Pierwsze zainteresowania, marzenia, plany empatia i wrażliwość. Powolne dojrzewanie, strach, poczucie inności, walka z kompleksami. Ogromna i mądra miłość, przyjaźń, relacje i wsparcie.
  Szacunek do osób starszych, nić porozumienia i więź miedzy pokoleniami, choroba, smutek, strach, odwaga. A także zmaganie się z rozstaniem i żałobą... Mówi o trudnych tematach jak również uczy a dzięki pięknym ilustracjom Emilii Dziubak nabiera ciepła i odrobinkę magii.

"- Co jest najważniejsze?
- Życie, Eryku - odpowiedziała babcia i uśmiechnęła się z zachwytem".

Autor: Barbara Kosmowska | Tytuł: Niezłe ziółko | Ilustracje: Emilia Dziubak | Wydawnictwo: Literatura, 2016 | Liczba stron: 104 | Oprawa: twarda

niedziela, 01 lipca 2018


Co jakiś czas na blogu publikuje stosiki książkowe a w nich pozycje, które można uznać za "perełki" nie tylko wydawnicze. Dzisiaj będzie tak samo. Chciałabym pokazać dwie pięknie wydane i ilustrawane książki, które ukazały się nakładem wydawnictwa Dwie Siostry w ramach serii Mistrzowie Ilustracji

  Cukiernia pod Pierożkiem z Wiśniami” - Clare Compton, przekład: Krystyna Tarnowska, ilustracje: Maria Orłowska-Gabryś

  Historia jedenastoletniej Ani, która wraz z młodszą siostrą Kicią przeprowadza się do Londynu, na czas półrocznej nieobecności Taty. Mama dziewczynek nie żyje dlatego zostają one pod opieką ciotecznej babki Zofii, której nigdy wcześniej nie widziały. Dziewczynki nigdy rozstały się z tatą i boją się tego co czeka je w zupełnie obcym im miejscu. Na miejcu okazuje się, że ich obawy były zbędne - Zofia okazuje się być uprzejmą i ciepłą kobietą a w dodatku prowadzi cukiernię, w której zawsze pachnie świeżo upieczonymi ciastami.

  Książka jest ciepła a do tego taka... słodko-cukierkowato-lukrowanata. Każdy jest tutaj dla każdego miły, uprzejmy, życzliwy i dobry. Nikt nikogo nie obraża, nie krzywdzi, nie rani. Nie ma kłótni i nie porozumień. Dziewczynki mimo tęsknoty za tatą nie sprawiają żadnych problemów a ciotka jest dla nich wyrozumiała.
 Nie znajdziecie w niej niespodziewanych zwrotów akcji, elementów zaskoczenia, niepewności, uczucia dreszczyku na plecach. Wszystko rozgrywa się swoim rytmem i swoim tempie ale nie mogę powiedzieć, że jest nudno. To niewymagająca lektura na spokojne, leniwe, letnie popołudnie. Powiedziałabym, że w klimacie "Ani z Zielonego Wzgórza". Czuć specyficzną atmosferę ciepła, życzliwości, słodyczy - pachnie świeżo parzoną kawą, upieczonym ciastem z wiśniami i innymi wypiekami. Jest bardzo przyjemnie, tak rodzinnie. I można spróbować je samemu upiec, gdyż przeplatają się w niej przepisy na przeróżne słodkości i łakocie :)

  Treści w przekładzie Krystyny Tarnowksiej towarzyszą w moich oczach przepiękne ilustracje Marii Orłowksiej-Gabryś - czarnobiałe z miejscami pojawiającą się czerwienią. Jej prace można również znaleźć w zbiorze baśni "Bajarka Opowiada". Przepiękne wydanie klasyki.

 Tytuł: Cukiernia pod Pierożkiem z Wiśniami | Autor: Clare Compton | Przekład: Krystyna Tarnowska | Ilustracje: Maria Orłowska-Gabryś | Wydawnictwo: Dwie Siostry | Okładka: Twarda | Ilość stron: 280

 Mała księżniczka Frances Hodgson Burnett, przekład: Wacława Komarnicka, ilustracje: Antoni Uniechowski

  
"Mała księżniczka" to powieść Frances Hodgson Burnett. która historię siedmioletniej Sary Crewe. Dziewczynka przyjeżdża do Londynu, gdzie ojciec oddaje ją na pensję. Z uwagi na zajmowaną wysoką pozycję społeczną przez pierwsze lata nauki wychowawczyni szkoły - Pani Minchin, traktowała dziewczynkę z szacunkiem i wszelkimi należnymi jej przywilejami. Wszystko zmieniło się w dniu w dniu jedenastych urodzin Sary, kiedy do szkoły dociera wiadomość o śmierci ojca dziewczynki a wraz z tym utracie całego ich majątku.Tego dnia wszystkie luksusy i szacunek, którymi dziewczynka była obdarowywana, skończyły się. Wszystkie jej rzeczy (oprócz lalki Emilki) zostają skonfiskowane a ona sama zostaje służącą w szkole, mieszkająca w obskurnym pokoju na poddaszu.
  Brak szacunku, głód i samotność nie są jej obce. Jedyne co pozostało Sarze to lalka Emilka, którą podarował jej ojciec oraz jej własna wyobraźnia, dzięki której choć na chwilę potrafi zapomnieć o smutnej rzeczywistości, w jakiej przyszło jej żyć.

  Ta poruszająca historia pokazuje, że mimo przeciwności losu, zawsze należy mieć nadzieje, gdyż nigdy nie wiemy, kiedy los może się do nas uśmiechnąć i zmienić o 180 stopni jak w kalejdoskopie.
Pokazuje to, że warto i nigdy nie można przestawiać marzyć, gdyż marzenia i nasza wyobraźnia mają potężną moc, która pozwala przezwyciężyć przeciwności jakie niesie z sobą życie.
  Mówi o godności, którą nie wyznaczają ubrania, majątek, status społeczny, czy to jak ktoś nas traktuje, gdyż to dobre i czyste serce są wartością człowieka. To książka ponadczasowa, którą można czytać bez względu na upływ czasu i wiek. Za każdym razem można wyciągnąć z niej wiele dobrego.

 Całość zdobią ilustracje Antoniego Uniechowskiego... niczym szkice ołówkiem. Piękne i klimatyczne. Czuć w nich historię. Tyko ubolewam nad tym, że jest ich tutaj tak mało - można policzyć na palcach jednej ręki :(

 Tytuł: Mała Księżniczka | Autor: Frances Hodgson Burnett | Przekład: Wacława Komarnicka | Ilustracje: Antoni Uniechowski | Wydawnictwo: Dwie Siostry | Okładka: Twarda | Ilość stron: 292


Więcej książek z serii znajdziecie TUTAJ.
To przepięknie wydana klasyka literatury dziecięcej i młodzieżowej z oryginalnymi ilustracjami - takimi, którymi pojawiły się w pierwszych wydaniach. Prawdziwa perełka na półce i to nie tylko kolekcjonerska. Podróż w przeszłość a dla niektórych również ta sentymentalna (bo być może ktoś słyszał o tych książkach).

Dziękuję Wydawnictwu Dwie Siostry za to, że wydało te książki właśnie w takiej a nie innej formie. Za oryginały.
Takich książek mi brakuje. Takich książek szukam. Takie książki cenię. Nie tylko niosą ze sobą naukę i przesłanie ale również piękno i historie. Niczym księgi ze starych bibliotek..

Znacie?
Czytaliście?
A może chcielibyście przeczytać?

sobota, 30 czerwca 2018

 
  Kolejny picturebook od Kultury Gniewu, który miałam przyjemność przejrzeć i popodziwiać. Taki, który chciałam zobaczyć od dawien dawna. Mimo trudności, gdyż nakład został wyczerpany w końcu, po kilu latach udało się. Wszystko dzięki księgarni internetowej Albertus.pl, gdzie wypatrzyłam ten album.

  "Przybysz" Shaun'a Tan'a to liryczna opowieść bez słów. Historia człowieka, ojca i emigranta w jednym. Mężczyzny, który po raz ostatni czule całuję swoją żonę i córkę, by za chwilę wejść na pokład statku, którym przemierzy ocean. Wyrusza w nieznane w poszukiwaniu lepszego miejsca na świecie dla siebie i swojej rodziny.
  Nie znamy powodów dla których musi wyjechać. Wiemy, że to robi, choć jest pełen obaw. Zostawia w domu tęskniącą żonę i dorastającą córkę. Opuszcza to co dobrze mu znane i trafia do innego świata, którego na początku nie może zrozumieć. Zamieszkały przez ludzi mówiących w obcym dla niego języku, dziwne rośliny, maszyny a także stworzenia niczym ze snu. Pełen monumentalnych budowli i posągów zapierających dech w piersiach a także niecodziennych zjawisk. Czuje się bardzo zagubiony i przygnębiony. Jest tutaj obcy. Jest Przybyszem.

  Shaun Taun stworzył uniwersalną opowieść o emigracji, której napędem siłowym są obrazy. Jedne z nich zajmują całą stronę, inne to poszczególne kadry (np. kadry z tłoczącymi się ludźmi) a kolejne plansze podzielone na wiele mniejszych okienek, przedstawiających szczegółowo jakąś historię.
  Narysowane ołówkiem na kredowym papierze i utrzymane w kolorach bieli, czerni, a także szarości. Pełen emocji, detali, symboli w tym również tych ukrytych w połączeniu z surrealistycznym pejzażem odległego świata robią wrażenie. Widać w nich precyzję a także dbałość o szczegóły, co w połączeniu ze wszystkim wymienionym wcześniej wzbudza podziw dla talentu twórcy.

  Realizm miesza się w nich z fantastyką a nawet baśniowością, co w przypadku tego albumu ma znaczenie. Te drugie mają na celu podkreślić sytuacje w której znalazł się bohater. Jego niepewność, obawy i strach a także zagubienie.
  Wszystkie fantastyczne budynki, niezwykłe maszyny, ludzie, zwierzęta jak język w mieście do którego przybył nasz bohater, uświadamiają jak czuje się człowiek, który musiał opuścić to co jest mu dobrze znane: kulturę, język, ojczyznę w której się urodził i wychował. Pozostawić swój dom i przenieść się w w zupełnie nowe miejsce, gdzie wszystko wydaje się obce. Wszystko wywołuje strach, obawy, poczucie zagubienia. W świecie gdzie nie czuje się pewnym i bezpiecznym a proste czynności urastają do rangi trudnych, wręcz niewykonalnych.

  Shaun Tan po mistrzowsku ukazał poczucie wyobcowania (alienacji) na emigracji. Nowe miejsce, kultura, język, zasady, którym trzeba się podporządkować. Nowe realia i rzeczywistość, której do końca się nie rozumie. Tęsknota za tym co się zostawiło - co trzeba było zostawić, trudności w odnalezieniu się w całkiem obcym świecie a także powolne oswajanie się z nową rzeczywistością.

  Wszystko to i wiele więcej można poczuć w tych obrazach. Czuć te wszystkie emocje. Nie potrzebne są żadne słowa - słowa są zbędne. Wszystko widzimy oczami a w głowach dopowiadamy resztę. Chociaż trudno znaleźć słowa, które w pełni oddałyby jak wzruszającą i piękną pod każdym względem, jest opowieścią. W szczególności w dzisiejszych czasach i tym co się dzieje na świecie. Takim Przybyszem może być każdy - każdy z nas.

  Shaun Tan tworzył tę powieść 4 lata. W krótkiej nocie umieszczonej na końcu książki zaznacza, że inspiracją do powstania tego albumu były anegdoty opowiedziane przez imigrantów z różnych stron świata (w tym ojca Shauna Tana, który przybył do Australii z Malezji w 1960 roku) a także stare albumy, rysunki i obrazy z XIX i XX wieku. I rzeczywiście kiedy oglądałam album czułam się jakbym przeglądała stare fotografie i rodzinne pamiątki sprzed lat - kawał historii.
  Wydanie "Przybysza" jest niczym stary, zapomniany album... taka wisienka na torcie.

  Lista wybranych nagród i wyróżnień, które otrzymał Przybysz:
 ♦ Bologna Ragazzi Award – Specjalne Wyróżnienie
 ♦ World Fantasy Award – Artysta Roku
 ♦ Publishers Weekly – Najlepsza książka roku 2007
 ♦ New York Times – Najlepsza ilustrowana książka roku 2007
 ♦ Amazon.com's – Najlepsza książka dla młodego czytelnika 2007
 ♦ The Columbus Dispatch – Najlepsza książka roku 2007
 ♦ A School Library Journal – Najlepsza książka roku 2007
 ♦ The Washington Post – Najlepsza książka dla młodego czytelnika 2007
 ♦ Nagrody Locus – Najlepszy album roku 2008
 ♦ Fauve d'or – Najlepszy album festiwalu w Angouleme

Tytuł: Przybysz | Autor: Shaun Tan | Wydawca: Kultura Gniewu | Okładka: Twarda | Ilość stron: 128 | Cena okładkowa: 89,90 zł - można kupić już od 58 zł

ilustracje Gildia Komiksu



AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę tekst alternatywny