.

Recenzje

wtorek, 03 kwietnia 2018

 Masło orzechowe to jeden z tych produktów, które najprawdopodobniej nigdy mi się nie znudzi. Uwielbiam je i tak jak orzechy gości w moim jadłospisie codziennie. Zdrowe masło orzechowe bez dodatków można przygotować samemu, jednak do tego potrzeba odpowiedniego sprzętu. Masło orzechowe można również kupić w sklepie, jednak tutaj należy zwrócić uwagę na skład i to czy nie ma w nim zbędnych dodatków. Zdrowe masło orzechowe to takie, które składa się tylko i wyłącznie z orzechów ziemnych oraz ewentualnie soli. Nie powinno zawierać cukru, błonnika, wypełniaczy i wzmacniaczy a także dodatkowego tłuszczu - orzechy same w sobie są wystarczająco tłuste i żaden dodatkowy nie jest potrzebny.
 Na szczęście coraz więcej producentów postanawia wprowadzić do swojej oferty produkty z "czystym" składem, takie bez zbędnych dodatków. Powstają też nowe, które takie masła oferują.


Skład: orzechy ziemne
Opakowanie: słoiczek 500g, słoiczek 200g

Opinia: Muszę to powiedzieć. Na pierwszy rzut oka masło fistaszkowe prezentuje się cudownie!
 Zostało ono umieszczone w szklanym słoiczku z białą etykietą na której umieszczono logo producenta, nazwę oraz skład i wartości odżywcze. Wieczko zostało przykryte szarym papierem, przywiązanym sznureczkiem z plakietką "HOME MADE", czyli "Domowy wyrób". I rzeczywiście sprawia takie wrażenie. Kiedy na nie spojrzałam przed oczami pojawiła mi się Babcia (nie wiem dlaczego akurat Babcia), która kręci domowy krem z fistaszków, przekłada go do słoiczków, które następnie umieszcza w domowej spiżarni. Wielkie brawa.

 Po otworzeniu wieczka zauważyłam, że na powierzchni wytrąciła się minimalna warstwa oleju. Jest to zjawisko naturalne, obecne w kremach orzechowych bez dodatku utwardzonego tłuszczu. Wystarczy zamieszać całość aby uzyskać jednolitą konsystencję.

 Masło wygląda identycznie jak te, które kiedyś zrobiłam u cioci w domu. Posiada beżowy kolor świeżych orzeszków ziemnych, które nie poddano procesowi prażenia. W trakcie mieszania wyraźnie widać malutkie drobinki orzeszków a miejscami ciemniejsze kropki w postaci skórek z orzeszków. Jego aromat również jest domowy i naturalny - intensywnie orzechowy bez uczucia spalenizny. Konsystencja - gęsta, lecz spływająca z łyżeczki. Idealna by polać nim warzywa, gulasz, owsianki, jaglanki czy też placuszki.

 Po wzięciu łyżeczki z masłem do ust na języku i podniebieniu od razu poczułam drobinki orzeszków ziemnych - całą masę nie do końca zmielonych fistaszków, które bardzo przyjemnie chrupały pod zębami, jednak po kilku łyżeczkach masło okazało się być gładkie, chociaż nie tak zupełnie do końca. Do tego gęste, przyjemne aksamitne i w aksamitny sposób rozpływające się w ustach. Poezja ♥

 A smak? Jeśli lubicie świeżo wyłuskane fistaszki bez jakichkolwiek dodatków, to masło z pewnością przypadnie Wam do gustu. To właśnie ten smak - świeże orzeszki ziemne bez soli, cukru, nuty zjełczenia i smalcu. Jedynie z miejscami pojawiającą delikatną goryczką od skórek, która nawet w najmniejszym stopniu nie zakłóca całości. Pod koniec minimalnie poczułam również sól, jednak jest to naturalna słoność, która występuje w orzechach. Niektórym być może zabraknie tutaj nuty prażenia lub soli (zawsze można dosolić), jednak mi tutaj niczego nie brakowało.

 Masło od Orzechowni to przykład prawdziwego, domowego kremu fistaszkowego przygotowanego nie tylko ze starannością o wybór składników dobrej jakości ale przede wszystkim miłością. Jego "domowy" wygląd nie kłamie - masło rzeczywiście smakuje jak domowe, takie przez nas ukręcone. Zarówno mi jak i mojej mamie smakiem przypominało te, które kiedyś sama zrobiłam a teraz nie mam takiej możliwości. Polecam samo - wyjadane łyżeczką prosto ze słoiczka jak i z dodatkiem kakao :)

Wartość energetyczna w 100g - 612 kcal
Ocena -
Cena - sklepy ekologiczne a także internetowy sklep producenta (500g - 22zł, 200g - 14zł)

poniedziałek, 26 marca 2018


Agent Copper
Kawa, bardzo dużo kawy w batonie (1 baton = 1 espresso / 44 mg kofeiny) Naturalny baton bakaliowy(71%) z kawą (5%).
Skład:
rodzynki, daktyle, słonecznik, migdały, kawa (5%)
Opakowanie: 70g

Wartość odżywcza w 100g:
Białko
11g Węglowodany 39,9g w tym cukier 35,7g Tłuszcz 22,9g Kw. tł. 2,4g Sól 0,04g

Wartość odżywcza w porcji 70g:
Białko
7,7g Węglowodany 27,9g w tym cukier 35g Tłuszcz 16g Kw. tł. 1,1g Sól 0,03g

Opinia: Batony Zmiany Zmiany
były pierwszymi RAW batonami, które miałam przyjemność spróbować i dzięki którym polubiłam tego typu przekąski. Już po pierwszym kęsie czuć, że jest to firma z pasją - taka która swoje produkty robi z miłością i szacunkiem do produktów, których używa a także konsumenta. Ich batony charakteryzuje dokładny wybór składników co przekłada się na smak gotowych już przekąsek. Kiedy dowiedziałam się, ze do asortymentu firmy dołączył nowy baton, ucieszyłam się a jeszcze bardziej ucieszył mnie fakt, kiedy mogłam go spróbować.

 Baton wazy 70g. W swoim składzie
ma tylko i wyłącznie rodzynki, daktyle, słonecznik, migdały oraz kawę. Pachnie sypaną kawą z owocową nutą słodyczy ale naciskiem na kawę - taka posłodzona kawa. Jest prostokątny, twardawy i zbity w kolorze brązu z widocznymi połamanymi pestkami słonecznika, kawałeczkami migdałów a także czarnymi kropkami - ziarnami kawy. Tworzy lekko tłustą powłokę, bardzo delikatnie lepi się. W celu jego przekrojenia należy zrobić to z naciskiem, natomiast aby go przełamać trzeba użyć siły. Pod palcami jest on kruchy i łamliwy.

 Baton tylko pozornie wydał się być twardym - zęby wchodzą w jego strukturę z łatwością. Pod zębami od razu poczułam drobinki słonecznika a także kawałeczki nie do końca zmielonych ziaren kawy, które lekko chrupały pod zębami. Baton mimo iż z zewnątrz lekko lepki w środku okazał się być kruchy i nieco suchy. W trakcie rozpuszczania stawał się sypki i proszkowy. Pod sam koniec sprawiał wrażenie tak jakby wziąć łyżeczkę suchego proszku do ust i łyk wody - tak jakby ten proszek zaczął się rozpuszczać, tworząc bagienko. Na sam koniec w ustach na długo pozostawia smak kawy z lekką nutą słodyczy i naciskiem na kawę.

 W smaku na
pierwszy plan wysunął się intensywny smak czarnej kawy - sypanej. Po chwili doszła do tego słodycz tłumiona przez goryczkę kawy. Za jej sprawą baton wydał mi się nieco mniej słodki - z pewnością mniej od pozostałych batonów z serii. Kawa była tak intensywna i wyrazista, że "zabiła" również słonecznik a także migdały, które dawały o sobie znać jedynie w konsystencji - nie zdołały wybić się smakiem. Nie poczułam również abym jadła rodzynki, które stanowią bazę batona - znajdują się na pierwszym miejscu w składzie.

 Nie przepadam za kawą jak i słodyczami z jej dodatkiem - abym zjadła coś kawowego, to "coś" na prawdę musi być smaczne a takich łakoci to chyba ze świecą szukać. W batonie od Zmiany Zmiany smak kawy jest wyraźny i intensywny, jednak finalnie pozytywnie mnie on zaskoczył. Przyznaję - mniej więcej w połowie byłam przesycona kawą ale nie mogę powiedzieć, że baton był niesmaczny. Wręcz przeciwnie - posmakował mi. Dowodzi to tylko temu, że są wyjątki od reguły. Dlatego też według mnie nie poznawszy, nie należy od razu wystawiać oceny. Baton mogą spróbować zarówno Ci którzy lubią kawę, jak i osoby, które kawę piją od czasu do czasu lub za nią nie przepadają. Kto wie, może jego smak pozytywnie ich zaskoczy? Wszakże jedzenie lubi zaskakiwać. Z drugiej strony może nie przypaść do gustu kawoszom.
 Jakby nie było producent nie kłamie. Kawę czuć bardzo wyraźnie a po zjedzeniu takiego batona człowiek ma energię do działania (słodyczy i tym, czy na raz zjadłam go w całości, czy nie, nie chcę wspominać). Niestety smaku słonecznika bądź też migdałów nie uświadczycie - według mnie nic nie wniosły do kompozycji ale przecież tutaj głównie chodzi o kawę ;)

Wartość energetyczna w 100g -
422,8 kcal
Wartość energetyczna w batonie 70g -
296 kcal
Cena -
sklepy ze zdrową żywnością ok 6-7zł
Ocena -
5/6

czwartek, 01 marca 2018

RECENZJA ZE STYCZNIA UBIEGŁEGO ROKU!

Mało na moim blogu recenzji produktów spożywczych. Przyczyna jest bardzo prosta - nie trafiam tutaj u siebie na produkty, które według mnie są warte spróbowania i opisania. Jeśli o te sprawy chodzi, to asortyment sklepów jest bardzo ubogi, jednak mimo tego będę miała dla Was przynajmniej dwie recenzje. Nie wiem kiedy się pojawią, ale będą.

Dzisiaj mam dla Was na starą recenzję produktu, który próbowałam i opisywałam w styczniu zeszłego roku. Tak się złożyło, że zupełnie o nim zapomniałam, dlatego ten wpis nie pojawił się wcześniej. Postanowiłam, że bez zmian opublikuje go teraz. Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam :)


Skład: czekolada 50% (ziarno kakaowca*, cukier palmowy*, masło kakaowe* - zawartość masy kakaowej 70%), orzechy brazylijskie* 50%, *składniki pochodzące z upraw ekologicznych.
Opakowanie: 70g/9 sztuk
Wartość odżywcza w 100g:
białko 12,4g węglowodany 15,2g w tym cukry 14,9g tłuszcz 55,54g kw. tł. nas. 22,3g błonnik 1,3g sód 0,04g
 
 Opinia: Skład orzechów jest jak najbardziej naturalny. To w połowie czekolada deserowa o zawartości miazgi kakaowej 70% a w połowie orzechy brazylijskie. Nie znajdziecie tutaj zbędnych dodatków, wypełniaczy i wzmacniaczy a składniki, które wykorzystano pochodzą z upraw ekologicznych. Opakowanie ma 70g co przełożyło się na 9 sztuk sporej wielkości, oblanych surową czekoladą orzechów.

 Po otwarciu opakowania doszedł do mnie przyjemny i intensywny aromat kakao zachęcający do spróbowania. Czekolada jest ciemna i gładka. Nie rozpuszcza się w palcach pod wpływem ciepła - na języku również rozpuszcza się dość powoli. W smaku intensywna. W pierwszej kolejności poczułam lekko karmelową słodycz cukru palmy kokosowej do której po chwili doszła lekka gorycz kakao. Tak jak w przypadku surowej tabliczki Cocoa, tak i tu poczułam lekką bananową nutę, najprawdopodobniej pochodzącą od cukru kokosowego. Ogólnie czekolada smakowała jak surowa tabliczka tej firmy, o której pisałam TUTAJ. Dla mnie była zdecydowanie za słodka.

 Warstwa czekolady jest jest dość gruba i bez większych problemów da się ją zeskrobać z orzecha. Z kolei orzechy są świeże i chrupiące, bez nieprzyjemnego zapachu, oznak stęchlizny itp. Widać i czuć, że są świetniej jakości.  Całość dla mnie słodka - osobiście wolę same orzechy bez dodatku czekolady.

Wartość energetyczna w 100g - 623 kcal
Ocena
- 4/6 ---> ocena ze styczna 2017 roku - teraz najprawdopodobniej oceniłabym je niżej
Cena - prezent. Orzechy bywają w większych marketach typu Tesco, Carrefour, L. Eclerc (ok. 10zł)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 60


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę tekst alternatywny