.

Recenzje

poniedziałek, 04 grudnia 2017


Skład: prażone orzechy ziemne (55%), prażone orzechy (laskowe*, nerkowca*, migdały*).(*certyfikowany składnik ekologiczny)
Opakowanie: 250g
Rodzaje: z orzechów ziemnych, z orzechów ziemnych crunchy, z orzechów laskowych, z orzechów nerkowca, z migdałów, mix 3 orzechy, mix 4 orzechy, miks 2 orzechy, z pestek słonecznika, tahini jasne, tahini ciemne

Wartość energetyczna w 100g:
Białko 26,40g Węglowodany 11g w tym cukry 1,83g Tłuszcz 51,30g nas. kw. tł. 8,52g
Błonnik 6,70g

Ocena: Kolejny miks orzechowy TerraSana, który mam przyjemność próbować (można go zakupić między innymi w ekologicznym sklepie StraganZdrowia.pl). Wcześniejsze masła w tym Miks 3 orzechy (nerkowce, laskowe oraz migdały), uważam za smaczne - założyłam, że tym razem będzie podobnie. W przeciągu kilku miesięcy byłam w posiadaniu dwóch słoiczków tego kremu.

 Już przed otworzeniem słoiczka zauważyłam, że na powierzchni wytrącił się olej - całość należy dokładnie wymieszać aby uzyskać jednolitą masę. Przy moim słoiczku nie było to łatwe, gdyż pod warstwą oleju masło okazało się bardzo zbite. Mimo prób nie udało mi się uzyskać jednolitej konsystencji - w rzadszej "masie" pływały większe, bądź mniejsze bryłki masła. Być może gdybym jeszcze dłużej mieszała udało by mi się osiągnąć idealnie gładką konsystencję, jednak odpuściłam. Robiłam to i tak dość długo i olej zaczął mi się wylewać ze słoiczka - najprawdopodobniej i tak nie otrzymałam pożądanego efektu. Dopiero po jakiś dwóch dobach spędzonych w lodówce, kiedy ze słoiczka ubyło masło, samo zrobiło się ono idealnie gładkie.

 Konsystencja masła jak na masło orzechowe była rzadka, jednak nie wodnista. Spływała z łyżeczki i bardziej przypominała mi gęste tahini niż masło orzechowe. W kolorze ciemno brązowa z widocznymi malutkimi ciemnymi kropeczkami pochodzącymi ze skórek migdałów i/lub orzechów laskowych.
 W zapachu od razu po odkręceniu wieczka poczułam przyjemny aromat prażonych arachidów z subtelną nutą orzechów laskowych i migdałów - jest naturalnie orzechowo i apetycznie.
Od razu po odkręceniu wieczka
 Po pierwszej łyżeczce tak jak w przypadku wszystkich maseł TerraSana moje podniebienie zalała wspaniała aksamitność cudownie rozpływająca się w ustach. Masło jest przyjemnie kremowe, gładkie a zarazem i gęste z wyczuwalnymi drobinkami skórek z orzechów laskowych lub/i migdałów.
 W smaku od razu poczułam arachidy stanowiące 55% składu. Bardzo szybko doszła do tego charakterystyczna nuta orzechów laskowych z czasem wyczuwalną lekką goryczką ich brązowych skórek (mogą to być również skórki z migdałów). Po króciutkiej chwili delikatnie do głosu doszły lekko słodkawe migdały. Dosłownie po sekundzie ich słodycz zaczęła rosnąć - dało się poczuć słodko-maślane i nieco mdłe nerkowce. Jednocześnie nuta nugatu przez cały czas dawała osobie znać, jednak mimo takiej kompozycji to fistaszki nadal wiodły prym.
Od razu po odkręceniu wieczka
 Wyraźnie czuć, że wszystkie orzechy zostały podprażone. Ich smaki łączą się ze sobą, przeplatając z subtelną goryczką brązowych skórek, tworząc bardzo smaczną kompozycję.  Kiedy masło całkowicie rozpuści się w ustach, pozostaje w nich posmak fistaszków i nerkowców ze szczyptą nugatu orzechów laskowych oraz z bardzo delikatną nutą migdałów w tle. Po chwili na samym końcu daleko na podniebieniu poczułam również lekką słoność, jednak sól nie występuje w składzie, dlatego musi pochodzić z któryś orzechów (jest naturalna). Aromat ten utrzymuje się jeszcze po całkowitym zniknięciu smaku orzechów z ust.
Po 2 dniach w lodówce
 Kolejne masło od TerraSana uważam za bardzo smaczne i udane. Rzeczywiście mamy tutaj orzechowy miks smaków z "słonawymi", jak i "słodkawymi" nutami, pochodzenia tylko i wyłącznie orzechowego. Ze względu na słabo wyczuwalne nerkowce a wyraźnie fistaszki i orzechy laskowe, smakowało mi bardziej od Miksu 3 orzechy. Jednak i tamto masło uważam za udane, chociaż to oceniam wyżej. Tak na prawdę to już zależy od indywidualnych upodobań.

Wartość energetyczna w 100g - 612 kcal
Ocena - 6/6
Cena - sklepy ekologiczne (np. Stragan Zdrowia.pl )ok.23,28zł/250g

poniedziałek, 27 listopada 2017


Skład: 100% miąższ z kokosa.
Opakowanie: słoiczek 270g

Opinia: Jakiś czas temu na blogu pojawiła się recenzja Manny kokosowej Basia Basia ze sklepu ze zdrową żywnością Stragan Zdrowia. Produkt bardzo mi posmakował, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po podobny - Bio Mus kokosowy Fodds by Ann.
 W składzie musu nie znajdziemy wzmacniaczy, wypełniaczy, dodatkowego tłuszczu a także cukru - to tylko i wyłącznie miąższ z filipińskiego kokosa. Mus jest produktem wegańskim oraz bez laktozy.

 Po otworzeniu słoiczka zauważyłam, że na powierzchni zgromadziła się zastygnięta warstwa oleju kokosowego (smakowała jak mydło). Na kilka minut umieściłam słoiczek w piekarniku (rozgrzałam do 50 stopni, ale można też w wodzie) a kiedy mus zagrzał się i zyskał płynniejszą konsystencje, dokładnie wymieszałam jego zawartość, tak aby konsystencja była jednolita. Potem mus zastygł mając już jednolitą konsystencję.
 ZALECAM ABY ZROBIĆ TO OD RAZU W INNYM WYPADKU ŹLE OCENICIE SMAK PRODUKTU. W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI ZJECIE OLEJ KOKOSOWY, KTÓRY ZGROMADZIŁ SIĘ NA POWIERZCHNI PRZEZ CO MUS WYDA SIĘ WAM MYDLANY I BEZ SMAKU.

 
Zaraz po wyjęciu z lodówki mus jest twardy i zbity do tego stopnia, że nie da się nabrać go na łyżeczkę bądź nożyk - można go zeskrobać a następnie ewentualnie posypać nim deser lub placuszki. Po kilku godzinach spędzonych w temperaturze pokojowej mus mięknie na tyle, że nałożenie na łyżeczkę jest już możliwe, jednak nadal pozostaje on twardawy.
 Konsystencja jest gładka i gęsta - zbliżona do manny kokosowej Basia Basia, choć chwilami miałam wrażenie, że dostrzegam w niej jeszcze nie do końca zmielone wiórki kokosowe. Mus podgrzany do wyższej temperatury staje się płynny.
 Całość przyjemnie i apetycznie, choć delikatnie pachnie kokosem.

 Smak musu kokosowego jest zbliżony do smaku manny Basia Basia - kokos z jego naturalną, wyraźną słodyczą i nutą tłustości. Gdyby nie skład można by pomyśleć, że mus jest słodzony, jednak to naturalnie występujące cukry. Różnica polega na tym, że mus wydał mi się tłustszy, nieco bardziej mdły i mniej kokosowy - odniosłam wrażenie, że naturalnego oleju kokosowego jest tutaj więcej. Jedzony łyżeczką w większej ilości może nieco zemdlić, gdyż jednocześnie jest również nieco mdły - dodany do deserów w odpowiedniej ilości dodaje i podkręca smak.

 Jeśli miałabym podsumować ten produkt, to posmakował mi ale nie tak bardzo jak Manna kokosową Basia Basia. Tak jak wspomniałam smakiem jest zbliżony do manny (skład jest identyczny) z tą różnicą, że mus jest tłustszy i bardziej mdły, "mydlany" w smaku. Przez tę mydlaność wydał mi się również mniej kokosowy a tym samym "hierarchii smaku" mus znalazł się stopień niżej. Jednak jak wiadomo wszystko to kwestia gustu.
 Jakby nie było nadaje się on nie tylko jako składnik ciast, ciasteczek i deserów ale również dodatek do owsianek, jaglanek, budyniu, smarowidło do naleśników i placuszków, a nawet do kubka gorącego kakao (u mnie na wodzie) lub czekolady. Można go również wyjadać łyżeczką prosto ze słoiczka, tylko w tym przypadku nie da się go zjeść w większej ilości, gdyż może zemdlić. Mimo iż nie ma w nim ani grama cukru, w moim odczuciu jest wyraźnie słodki ;)

Wartość energetyczna w 100g - 691 kcal
Ocena - 5/6
Cena - sklepy ze zdrową żywnością np. Stragan Zdrowia.pl (cena ok. 19,99zł/270g)

czwartek, 23 listopada 2017


Skład: czekolada 50% (nieprażone ziarno kakaowca*, cukier z kwiatu palmy kokosowej*, tłuszcz kakaowy*, wanilia Bourbon* - zawartość masy kakaowej min. 65%), figi* 50%.
 * składniki pochodzące z upraw ekologicznych.
Opakowanie: 60g
Rodzaje:  banany, rodzynki, jagody inkaskie, jagody goji, nerkowce, orzechy laskowe, migdały, morwy, orzechy brazylijskie

Wartość odżywcza w 100g:
białko 4g węglowodany 45g w tym cukry 44g tłuszcz 26g kw tł nas 15g błonnik 10g sól 0,1g

Ocena - Figi w surowej czekoladzie COCOA to jedna ze słodkich przekąsek jakie w swojej ofercie posiada firma Surovital. W czarnym, minimalistycznym i jednocześnie eleganckim opakowaniu znalazłam 12 różnej, lecz przeważnie sporej wielkości fig oblanych surową czekoladą tej samej marki. Kiedy spojrzymy na skład zauważymy, że proporcje czekolada - figi zostały rozłożone po połowie. Produkt w 50% składa się z fig a w 50% surowej czekolady. Całość intensywnie i przyjemnie pachnie cierpko-gorzkim kakao. Wanilii ani kokosa nie wyczułam.

 Warstwa czekolady nie jest ani za gruba (żeby nie zdominować owocu), ale i nie za cienka (aby dało się ją poczuć). Bardzo dobrze trzyma się figi i nie odpada od niej, więc jeśli chcielibyśmy oddzielić je od siebie, musielibyśmy trochę nad tym popracować. Z wierzchu pokrywa ją delikatny, jasny nalot. Nie wiedziałam czy powstał on  w wyniku przetworzenia czekolady w niskiej temperaturze, czy też przechowywania produktu w chłodnym miejscu.

 Czekolada pokrywająca figi jest identyczna jak ta, którą możemy kupić w tabliczce. Rozpuszcza się stopniowo, jednak nie w aksamitny, lecz nieco proszkowaty sposób. W smaku na pierwszym miejscu poczułam lekko karmelową słodycz cukru kwiatu palmy kokosowej. Po chwili doszedł do tego charakterystyczny smak surowego kakao a na samym końcu lekka kwaskowatość. W moim odczuciu zarówno goryczka kakao jak i jego "surowy" smak nie są intensywnymi aromatami - są delikatne z nutą łagodności, ale wyczuwalne.

 Jeśli chodzi o same owoce to są bardzo dobrej jakości. Figi, które znalazły się w mojej paczuszce nie były ani zbyt twarde, ani rozlazłe, ani też żylaste. Powiedziałabym, że okazały się lekko gumowe - takie do przeżuwania :) Kiedy je się rozgryzło i w trakcie gryzienia pesteczki bardzo przyjemnie strzelały pod zębami. Jednocześnie uwalniał się ich smak oraz słodycz, która w połączeniu z czekoladą stworzyła słodką mieszankę (choć mój tato stwierdził, że gorzką ^_^). W miarę jedzenia smaki nabierają tutaj na sile a słodycz rośnie, w wyniku czego bardzo szybko zostałam zasłodzona i już po dwóch sztukach miałam dość.

 Produkt okazał się słodką, jednak smaczną przekąską i z pewnością stanowią ciekawą alternatywę dla tradycyjnych słodyczy lub suszonych owoców. Tak na prawdę w tym przypadku nie powinno się czepiać poziomu słodkości, gdyż zazwyczaj suszone owoce same w sobie są słodkie a kiedy połączymy to z czekoladą, wiadomo jaki otrzymamy efekt.
 Nie wiem, czy kiedykolwiek wrócę do tego produktu, gdyż nie zachwycił mnie swoim smakiem. Najprawdopodobniej kiedy będę mieć ochotę na orzechy lub bakalie w gorzkiej czekoladzie to po prostu zagryzę je ulubioną tabliczką z wyższą zawartością miazgi kakaowej. Mimo wszystko cieszę się, że moja ciekawość co do tego produktu została zaspokojona. ;)

Wartość energetyczna w 100g - 455 kcal
Cena - 6-7zł Tesco, E. Leclerc, Carrefour, sklepy ze zdrową żywnością
Ocena - 4,5/6

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 59


Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Tu kupisz ksiażki tekst alternatywny