.

Inne

środa, 15 marca 2017

Jak już pewnie zauważyliście ostatnio szaleję z czerwoną soczewicą. To bardzo "wdzięczny" produkt z którego można wyczarować wiele ciekawych i smacznych dań. Dzisiaj chciałabym zaproponować Wam pieczone orkiszowe pierogi z moim ulubionym i już znanym farszem z czerwonej soczewicy.

Składniki (6 pasztecików)
Ciasto
200g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
*ok. 1/2 szklanki ciepłej wody
1 łyżka oleju
szczypta soli

*Ilość wody należy kontrolować. W zależności od warunków przechowywania mąki może ona wchłaniać mniej lub więcej wody.

Z podanych składników zagniatamy, gładkie i elastyczne ciasto zbliżone do tego na pierogi.

Farsz z TEGO przepisu, bez dodatku siemienia lnianego
(na 150g soczewicy dodałam 2 spore pietruszki i 1 marchew - łącznie ok. 300g warzyw plus 80-90g mrożonego zielonego groszku. Do tego ok 2-3 łyżeczek koncentratu pomidorowego i ulubione przyprawy)

Przygotowanie pasztecików
Ciasto dzielimy na 6 części. Każdą wałkujemy cienko na kształt okręgu lub prostokąta. Na połowie wykładamy dużą porcję zimnego farszu i składamy na pół dokładnie dociskając boki  (ewentualnie opruszajac palce mąką, gdyby ciasto zbyt bardzo się lepiło). Paszteciki smarujemy wodą i posypujemy ziarnami/sezamem/siemieniem lnianym wklepując je w ciasto. Każdy pasztecik nakłuwamy. Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 35 minut na złoty kolor (jednak trzeba to sprawdzać bo każdy piekarnik jest inny). Podajemy z surówkami/warzywami.


piątek, 16 grudnia 2016

Paje to rodzaj zapiekanek z nadzieniem, charakterystycznych dla kuchni brytyjskiej, ale obecnych także w kuchni amerykańskiej i australijskiej (tu uważane są za danie narodowe). Swoim wyglądem przypominają babeczki (albo raczej babki, bo bywają takie o sporych rozmiarach) w których wnętrzu ukryty jest farsz. Najczęściej jest to ciasto kruche ale do ich przygotowania wykorzystuje się również ciasto francuskie. Dalekimi krewnymi pajów są francuskie tarty, włoskie calzone a także nasza szarlotka. 
Lubię tego typu dania - w prawdzie nie jem ich za często ale smakują mi i od czasu do czasu lubię je przygotować. Od dwóch, może trzech lat takie mini paje z czerwoną soczewicą przygotowuje na Święta. Częściej mówię na nie "babeczki" lub "tarteletki", ale nazwa "paj" bardziej mi się podoba :) Paje, tarteletki, czy babeczki.. tak na prawdę nie ma to większego znaczenia - ważniejszy jest smak a według mnie i mojej rodziny ten "wypiek" go posiada. Ponadto na wigilijnym stole prezentuje się gustownie :)

Składniki na 3 babeczki śr 9-10 cm
Ciasto:
1 szklanka mąki pełnoziarnistej
2 łyżki oleju
zimna woda
szczypta soli

Mąkę z solą przesiewamy do miski i mieszamy z olejem. Następnie wlewamy tyle wody aby otrzymać ciasto o konsystencji plasteliny. Formujemy kulkę i odstawiamy do lodówki na ok. 30 minut.

Nadzienie:
120g suchej czerwonej soczewicy
1 mała cebula
1 mniejsza marchewka
1 sporej wielkości pietruszka
1/2 szklanki mrożonego groszku
1-2 łyżki koncentratu pomidorowego lub do smaku
pieprz czarny, ziołowy i cayenne

Soczewicę opłukujemy na sicie pod bieżącą, zimną wodą a następnie gotujemy na gęsto zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Ważne by dokładnie odparować wodę.
W tym czasie przesmażamy na złoto drobną posiekaną cebulę. Kiedy się zeszkli dodajemy starte warzywa, przesmażamy przez chwilkę po czym podlewamy wodą i dusimy tak by warzywa były al dante. W razie potrzeby odlewamy wodę. Warzywa dodajemy do jeszcze ciepłej soczewicy i mieszamy. Dodajemy koncentrat, doprawiamy do smaku, mieszamy i zostawiamy do ostygnięcia. Na samym końcu dodajemy mrożony groszek (nie trzeba go wcześniej rozmrażać) i jeszcze raz mieszamy.

Przygotowanie paji
Ciasto dzielimy na trzy równe z części (u mnie każda ważyła ok. 65g). Każdą część dzielimy na kolejne dwie: większą i mniejszą. Większe części cienko rozwałkowujemy i wykładamy do natłuszczonych kokilek. Kokilki wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na ok. 10 minut, aby ciasto się zarumieniło i odstawiamy do ostygnięcia.

Na podpieczone i ostudzone spody wykładamy nadzienie, ciasno upychając je do kokilki. Wyrównujemy i przykrywamy wcześniej odłożonymi kawałkami ciasta, sklejając brzegi. Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 15-20 min na złoty kolor.



środa, 02 listopada 2016

Nie od dziś wiadomo, że naturalne masło orzechowe rewelacyjnie sprawdza się zarówno w deserach, daniach słodkich jak i wytrawnych. Ten wspaniały i jakże aromatyczny a także smaczny krem o ile w składzie nie zawiera cukru, na prawdę może urozmaicić smak naszych potraw, dodając im walorów smakowych. Dzisiaj przychodzę do Was z daniem, które na pierwszy rzut oka może wydać się Wam dziwne i kontrowersyjne. No bo jak to - kapusta, kasza jaglana, cebula, masło orzechowe i pieczarki? Czy to w ogóle może smakować? Może i to nawet bardzo dobrze. Masło orzechowe podkreśliło smak farszu a chrupiące orzechy włoskie dodały całości charakteru tworząc na prawdę wyśmienitą kompozycje. Jeśli nie boicie się eksperymentować z takimi połączeniami, zachęcam do przygotowania takich gołąbków ;) Przepis z dedykacją dla Agniesi, która o niego prosiła  :)

 Składniki (ok. 7-8 średnich sztuk)
główka kapusty
250g suchej kaszy jaglanej
600g pieczarek
1 duża cebula
1-2 kopiaste łyżki masła orzechowego
dwie spore garści posiekanych orzechów włoskich (pewnie było z 1/2 szklanki)
pieprz czarny i ziołowy Prymat
ew. sól

*polecam pieprz ziołowy tej firmy, ponieważ kompozycja użytych w nim przypraw nadaje świetnego smaku i aromatu

Z kapusty usuwamy uszkodzone liście, myjemy i nacinamy głąb. W garnku zagotowujemy wodę, następnie wkładamy do niej kapustę, przykrywamy nakrywką i zostawiamy na ok. 5-10 minut. Po tym czasie liście powinny zacząć ostawiać i zmięknąć.

Kaszę jaglaną przepłukujemy najpierw zimną a następnie gorącą wodą i gotujemy ok. 10 minut krócej niż jest to napisane na opakowaniu (ja swoją gotowałam ok. 4-5 minut - kasza będzie jeszcze dopiekać się w gołąbkach)
Pieczarki myjemy i kroimy drobną kostkę. Następnie wrzucamy na patelnię podlaną odrobinką wody i dusimy najpierw pod przykryciem do czasu aż puszczą wodę, a następnie bez przykrycia aż woda wyparuje. Przekładamy do miseczki a patelnię przecieramy ręcznikiem papierowym.
 Rozgrzewamy niewielką ilość oleju i wrzucamy drobno posiekaną cebulę. Kiedy się zeszkli dodajemy pieczarki. Smażymy przez kilka sekund po czym doprawiamy pieprzem ziołowym. Całość przesmażamy jeszcze przez chwilę, cały czas mieszając aby smaki się ze sobą połączyły po czym zdejmujemy z ognia. Zdejmujemy z ognia, mieszamy z kaszą, masłem orzechowym oraz drobno posiekanymi orzechami. Jeśli jest taka potrzeba doprawiamy do smaku.

 Z liści kapusty skrawamy wystające, grube "nerwy". Następnie na każdy liść, w miejscu w którym wyrastał z główki układamy porcję farszu i ciasno zawijamy jak krokiety (najpierw porcję farszu przykrywamy tą najgrubszą częścią liścia, z której ścinaliśmy „ścięgno”, następnie zakładamy oba boki liścia do środka i zawijamy ściśle w rulonik jak krokiet).
 Dno żaroodpornego naczynia wykładamy pozostałymi liśćmi kapusty (aby zabezpieczyć przed przypaleniem od spodu), na nich ciasno układamy gołąbki zawinięciem do spodu, ponownie nakrywamy liśćmi i podlewamy szklanką wody. Pieczemy pod przykryciem w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 45-60 minut sprawdzając, czy woda nie wyparowała a gołąbki się nie przypalają(gołąbki można też ugotować w garnku - postępujemy tak samo)
Podajemy z ulubionymi sosami (ja podałam z warzywami jak do ryby po grecku)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8



nazwa alternatywna

nazwa alternatywna

Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi