.

Ulubieńcy

wtorek, 06 marca 2018


Źródło: http://emeraldcoastbgc.org/wp-content/uploads/2014/10/wish-list-icon1.jpg

Nie miałam pomysłu na kolejny wpis na blogu. Zero inspiracji do szaleństw w kuchni, brak ciekawych propozycji jedzeniowych do zrecenzowania (z wyjątkiem dwóch, które trzymam na tak zwaną "czarną godzinę")... Nie wygląda to ciekawie - wygląda bardzo źle i zaczynam się tym martwić, ale jeszcze nie panikuję.
Postanowiłam napisać post w którym umieściłam niektóre z moich jedzeniowych "zachciewajek", czyli produkty, które kiedyś jadłam i chciałam bym do nich wrócić, jednak nie mam takiej możliwości lub te całkiem nowe, których nigdy nie jadłam.
 Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do lektury :)

Masło z pestek słonecznika Terra Sana

 Uwielbiam nie tylko orzechy ale również wszelkie ziarna i nasionka. Masło z pestek słonecznika Terra Sana uważam, za bardzo smaczne. Nie jadłam tego typu kremów innych firm, ale to od Terra Sana jak najbardziej polecam - sama chętnie bym do niego wróciła (RECENZJA)

Masło orzechowe Miks 2 orzechy Terra Sana

 Na blogu pojawiło się kilka recenzji maseł oraz Tahini Terra Sana w tym Miksu 3 orzechy oraz Miksu 4 orzechy. Mimo iż jedne smakowały mi bardziej a inne nieco mniej, wszystkie uważam za udane. Według mnie firma dba o jakość i smak swoich produktów i warto zwrócić na nie uwagę.
 Miks 2 orzechy to tylko i wyłącznie prażone migdały i orzechy laskowe. Przyznajcie, że brzmi to bardzo smacznie :).

Masło z orzechów laskowych TerraSana

 Masła orzechowe tej firmy jeszcze mnie nie zawiodły a tego z orzechów laskowych zawsze chciałam spróbować.

Tahini Ciemne Terra Sana

 Tahini Jasne Terra Sana uważam za udane, Ufam tej marce i jestem przekonana, ze ciemne tahini również przypadłoby mi do gustu.

Masło z orzechów włoskich

 Uwielbiam orzechy i masło orzechowe. O tym maśle dowiedziałam się z bloga Candy Pandas i od razu znalazło się na mojej liście. Jestem ciekawa jak smakuje :)

Masło orzechowe 5-mix Nutura

 Bardzo lubię masła orzechowe z jednego rodzaju orzechów, jednak przekonałam się, że miksy również mogą być smaczne. Miks 5 orzechów Nutura to masło orzechowe z dodatkiem orzechów włoskich. Wiem, że 10% to bardzo mało, jednak takiego miksu jeszcze nie miałam przyjemności spróbować.
Składniki: prażone orzechy ziemne (50%), prażone migdały nieblanszowane (20%), prażone orzechy nerkowca (10%), prażone orzechy włoskie (10%), prażone orzechy laskowe (10%).

Masło z orzechów laskowych Nutura

 Kolejne masło z orzechów laskowych aby porównać je z innymi. 

Masło z orzechów laskowych Basia Basia

 Jadłam kilka maseł oraz tahini Basia Basia i mogę je polecić tak samo jak produkty Terra Sana. Masło z orzechów laskowych w asortymencie producenta pojawiło się niedawno i od razu znalazło się na mojej liście. Ciekawi mnie jego smak - ostatnie masło z orzechów laskowych Food By Ann nie zdobyło mojego uznania - zabrakło mi w nim głębi nugatu i orzechów laskowych. Do tego żywię większe nadzieje.

Masło migdałowe Basia Basia

 Na liście nie mogło zabraknąć Basiowego masełka z migdałów. Chyba nie musze pisać dlaczego :)

Masło z pestek dyni BEZ SOLI

 Uwielbiam nie tylko orzechy ale również wszelkie ziarna i nasionka. Masło z pestek słonecznika, które kiedyś jadłam bardzo mi smakowało. Chciałabym spróbować również tego z pestek dyni ale OBOWIĄZKOWO BEZ SOLI - sól w tego rodzaju produktach bardzo mi przeszkadza.

Masła orzechowe Planta

 Bo masełek nigdy za wiele :D

Baton RAW Protein cocoa&cocoa beans

 Ten baton po raz pierwszy jadłam w październiku 2016 roku i wówczas bardzo mi on posmakował (MOJA RECENZJA). Potem przez jakiś czas jeszcze był w asortymencie mojego Tesco, jednak niestety nie na długo. Pewnego dnia zniknął tak jak dwa-trzy inne batoniki z tej serii i już nie powrócił. Chciałabym spróbować go ponownie aby przekonać się, czy będzie smakował tak samo. A może gorzej? ^_^

Baton Warszawski Sport Ziarno kakaowca i żurawina

 Kolejny baton, tym razem nie RAW a wypiekany. Kiedy w lutym ubiegłego roku (RECENZJA) jadłam go po raz pierwszy, otrzymał ode mnie wysoką ocenę. Dlaczego? Okazał się gorzkawy i intensywnie kakaowy - nie przeszkadzało mi, że żurawina była praktycznie niewyczuwalna
 Potem na blogu Candy Pandas trafiłam na jego recenzje w którym kakaowość była mniejsza. Domyślam się, że ma na to wpływ partia ale to nie zmienia faktu, że chciałabym wrócić do tego batona :)

Baton Piernik Legal Cakes

 Nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam za piernikami i pierniczkami - zawsze były dla mnie przesłodzone. Jednak zapach piernika i przypraw korzennych to zupełnie co innego.
 Dokładnie 2 styczna w na stronie internetowej Legal Cakes zauważyłam Batona Piernik. Jest to baton bananowy z powidłami śliwkowymi. Mimo iż nie lubię intensywnego smaku banana w tego typu batonikach, ten wzbudził moje zainteresowanie.... nie tylko ze względu na nazwę, ale przede wszystkim wygląd - wyraźnie widać w nim spore kawałki orzechów włoskich.
Skład również jest "ciekawy", chociaż nie występują w nim powidła śliwkowe a suszone śliwki.
Składniki: banany (54%), płatki jaglane, płatki gryczane, orzechy włoskie, suszone śliwki (12%), marchew, odżywka białkowa wegańska (87,5% izolat białek grochu, 12,5% izolat białek ryżu), cynamon, imbir, goździki;

W ten oto sposób przedstawia się moja lista życzeń/marzeń. Które z wymienionych produktów wzbudziły wasze zainteresowanie? :)

środa, 30 listopada 2016


Źródło
O tej serii przypomniał mi wpis Ani z bloga Naturalna Kuchnia, która jakiś czas temu opublikowała swoją listę ulubieńców. Na szybko przygotowałam swoje zestawienie. Lista krótka ale i tak jestem zadowolona, że w ostatniej chwili coś udało mi się napisać :)

Wszystkie posty z tego cyklu znajdziecie TUTAJ

Orzechy włoskie

Orzechy zawsze będą kojarzyć mi się z jesienią, dlatego nie mogło zabraknąć ich w ulubieńcach miesiąca. Te włoskie nie należą do moich ulubionych ale mimo tego lubię je, zwłaszcza kiedy są młode i ściąga się z nich skórkę :) Ale jak tu nie lubić orzechów? Smaczne, zdrowe, przyjemnie chrupiące... z orzecha, który rośnie u nas na wsi.

Czerwone buraczki i zielony groszek

W listopadzie czerwone buraczki gościły na moim talerzu praktycznie codziennie - zielony groszek (koniecznie ten mrożony) codziennie ;) Bardzo smaczne dodatki do obiadu, kasz i nie tylko... buraczki rewelacyjnie sprawdzają się również jako składnik ciast. Sama nie wypiekałam niczego z dodatkiem puree z lub ugotowanego buraczka, jednak będę musiała spróbować :)

Baton Raw Protein Cocoa Beans

Ulubieniec zeszłego miesiąca i tego. To zdecydowanie mój faworyt jeśli chodzi o surowe przekąski :) Recenzja TUTAJ

Krem orzechowy miks 3 orzechy TERRASANA

Ten produkt z pewnością nie będzie dla Was zaskoczeniem - masło orzechowe musiało znaleźć się na liście ulubieńców osoby, która kremy orzechowe uwielbia. Przepyszne, naturalne, intensywnie pachnące orzechami...  W składzie orzechy nerkowca, orzechy laskowe i migdały. Masło kupiłam w sklepie Biogo.pl

Mandarynki

Sezon na mandarynki można uznać za rozpoczęty. Ich zapach zawsze kojarzył się, kojarzy i będzie kojarzył ze Świętami. W sklepach pojawiły się świąteczne ozdoby, w telewizji zaczynają lecieć świąteczne reklamy, śnieg za oknem już sypnął, więc klimt jako tako jest :) Nic tylko zajadać :)

Książki kucharskie

W tym miesiącu na liście ulubieńców pojawią się również trzy książki: "La Veganista. Superfood", "La Veganista. Wypieki" Nicole Just oraz "Kasza jaglana" Beaty Pawlikowskiej. Sporo w nich przepisów i inspiracji.

To by było na tyle. Jakie produkty urzekły Was w listopadzie? ;)

sobota, 29 października 2016


Źródło zdjęcia
Witajcie

Niecały miesiąc temu na blogu pojawił się post z ulubionymi produktami września. W październiku również znalazło się kilka perełek, dlatego postanowiłam stworzyć kolejny. W związku z tym, że miesiąc dobiega końca a ja nie mam pomysłu na inny post, postanowiłam już dzisiaj opublikować ten z ulubieńcami miesiąca. Jesteście ciekawi jakie produkty urzekły mnie tym razem? Jeśli tak to zapraszam do lektury. Tradycyjnie kolejność jest przypadkowa ;)

Inne posty z cyklu znajdziecie TUTAJ

Basia Basia Pasta sezamowa Tahini

Tahini to pasta z zmielonych ziaren sezamu, która w swoim składzie powinna mieć sezam i nic więcej. Takim produktem jest pasta sezamowa Basia Basia od Alpi Hummus. O tahini oraz masłach orzechowych tej firmy dowiedziałam się przez przypadek i bardzo cieszę się, że udało mi się je zdobyć. Tahini jak najbardziej zasługuje aby otrzymać miano "ulubieńca". Może jest rzadkie ale za to bardzo przyjemnie pachnie i cudownie smakuje świeżo zmielonym sezamem. Nie czuć w nim ani przesadnej goryczy, ani nuty spalenizny jak to bardzo często bywa przy tej paście (np. firmy Primavika). Pojawia się delikatna gorzkawa nuta ale jest ona naturalna i w ogóle nie przeszkadza, gdyż pochodzi z sezamu. Więcej dowiecie się już wkrótce w osobnej recenzji. Jednak już dziś mogę zdradzić Wam, że pasta nadaje się nie tylko do przygotowania humusu i deserów ale również dań wytrawnych - jej dodatek nadaje wyjątkowego smaku i aromatu (polecam brokuły z tahini). Grzanka polana masłem sezamowym Basia Basia również bardzo mi smakowała i to bez dodatku cukru bądź też miodu, ew. posypana kakao:)

Basia Basia Masło orzechowe naturalne

Na liście ulubieńców nie mogło zabraknąć kolejnego słoiczka z przeuroczą wiewiórką Basią, tym razem z masłem orzechowym. Słoiczek jest na prawdę przeuroczy i wpada w oko a spoglądająca z niego wiewiórka, zachęca aby po niego sięgnąć :) Masło w składzie ma tylko i wyłącznie orzechy ziemne i nic więcej. Możecie sobie wyobrazić jak to przekłada się na jego smak i jak takie masło musi smakować... a smakuje na prawdę wspaniale bo naturalnie. Więcej Wam nie zdradzę - czekajcie na recenzję :)

Baton Raw Energy Caschew&Coffee / Nerkowce&Kawa

O batonie pisałam już tutaj więc nie ma sensu abym się powtarzała. Mimo iż okazał się dla mnie za słodki a jeśli chodzi o kawę to podoba mi się tylko jej zapach (smak już nie), posmakował mi (ten był mniej kawowy od poprzedniego). Ten przyjemny zapach, spore kawałki nerkowców... po prostu ma w sobie to "coś" co mnie urzekło i zdobyło kubki smakowe :)

Baton Raw Protein Cocoa Beans

Kolejny baton od Bombus Natural Energy, który musi znaleźć się na liście. Po raz pierwszy spróbowałam go w sierpniu i od pierwszego kęsa zdobył moje serce a także kubki smakowe. Jest to baton proteinowy stworzony nie tylko z myślą o sportowcach ale również tych, którzy szukają odpowiedniego źródła białka. Batony z tej serii zostały oparte tylko i wyłącznie na naturalnych składnikach z udziałem wysokiej jakości białka ryżowego, które zawiera nie tylko wszystkie dziewięć aminokwasów, ale jest także mało alergiczne.
Skład przestawia się imponująco: daktyle 60%, białko ryżowe 22%, ziarno kakaowe 9%, kakao 9%.
Ze względu na dodatek białka swoją konsystencją i smakiem nie przypomina tradycyjnych batonów na bazie daktyli i pozostawia uczucie sytości na dłużej. W smaku intensywnie kakaowy a ziarna surowego kakao przyjemnie chrupią pod zębami, pozostawiając po sobie charakterystyczny smak. Moja mama porównała go do murzynka a ja... Więcej o batonie TUTAJ Zdradzę Wam tylko, że to mój ulubieniec ze wszystkich batonów od Bombus Natural Energy i chyba ze wszystkich surowych batonów jakie jadłam... chociaż dawno próbowałam batona Kosmos i nie wiem, czy nie postawiłabym ich na równi ;)

Rawnello żurawina na czarnym lądzie Raw and Happy

We wrześniu moje serce i kubki smakowe zdobyły domowe praliny przygotowane przez siostrę naszych Pandek - Anitę. W październiku bardzo posmakowały mi praliny (wygrałam je w konkursie organizowanym przez Panki), które dla Anity były inspiracją do przygotowania własnych łakoci. Wprawdzie ich smak choć zbliżony nie może się równać z pralinkami Anity ale wypada bardzo dobrze. Pralinki są bardzo smaczne: wykonane z naturalnie słodkiej daktylowej masy z chrupiącymi, lekko kawowymi ziarnami surowego kakao i kwaskowatą żurawiną w środku. Całość delikatnie obtoczona w kakao aby jeszcze bardziej podkreślić smak. REWELACJA !!! Dokładna recenzja wkrótce :)

Mąka gryczana

Produkt, który powinien znaleźć się również w Ulubieńcach Września ale o którym zapomniałam. Mąkę otrzymałam od sklepu Biogo.pl i było to moje pierwsze spotkanie z tym produktem. Przygotowywałam z niej naleśniki, dodawałam do wypieku domowego chleba a także bułeczek gryczanych (w proporcjach pół na pół z mąką pszenną typ 650). Wszystkie bardzo mi posmakowały a pieczywo zdobyło serce również mojej mamy. Surowe ciasto na bułki swoim zapachem trochę przypominało mi masę makową do strucli drożdżowych ale bez dodatku aromatów i bakalii. Same bułki jak i naleśniki nieco zawiodły mnie swoim smakiem - były smaczne, jednak spodziewałam się bardziej gryczanego smaku :)

Marchew i pietruszka z domowego ogródka

Na liście ulubieńców nie mogło zabraknąć marchewki z ogródka mojej mamy - aromatycznej, chrupiącej, przepysznej i przepełnionej beta-karotenem ;) Obok marchewki pojawiła się i pietruszka - niestety zdjęcia nie posiadam

Śliwki

Były ulubieńcem września są również ulubieńcem października. Tacie udało się przywieźć ze wsi ostatnie - pachnące, słodko-kwaśne i przepyszne. Wydaje mi się, że to były ostatnie polskie śliwki tej jesieni - szkoda. 

Tyle produktów udało mi się zapamiętać - być może byłoby ich więcej. A może i nie? Post powstał na spokojnie, bez nerwów i presji aby zapamiętać wszystko :)

 
1 , 2


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny