.

Myśli

sobota, 14 lipca 2018

  Pamiętam mój pierwszy pamiętnik. Mały notesik w twardej,dżinsowej okładce z czerwonym serduszkiem, który dostałam na 10-te urodziny. Nie pisałam w nim codziennie. Zapisywałam chwile, które uznałam za warte zapamiętania - te najważniejsze. Zapisałam go ale pewnego dnia w porywach złości zniszczyłam. Młodsza wścibska siostra, śmiechy, hihy.. sami rozumiecie. Kiedy ochłonęłam żałowałam i nadal żałuję - to w nim uwieczniłam takie chwile jak chociażby dzień w którym w naszym życiu pojawił się króliczek - Tuptuś. Przepadło.

  Tamta historia nie zniechęciła mnie do dalszego prowadzenia pamiętników. Od tamtego czasu zapisałam kilka zeszytów wypełnionych nie tylko moimi zapiskami, przemyśleniami i wspomnieniami ale również "bazgrołami", listami, cytatami, wklejkami, słowami o których wówczas czułam potrzebę pisania.
  Przelewałam na papier swoje wnętrze, obawy, pragnienia i marzenia..
  Pisałam o tym o czym nie chciałam lub nie miałam z kim porozmawiać. I nie był to żale na cały świat, rodziców i siostrę ale.... można powiedzieć moja dusza.

  Ostatnio miałam dużą przerwę w pisaniu. Nie czułam potrzeby by pisać. Wydawało mi się, że nie miałam o czym pisać. Nie miałam w czym pisać.

WEDŁUG MNIE NIE MOŻNA SIĘ ZMUSZAĆ DO PISANIA. TO MA PRZYCHODZI SAMO. SAMI MAMY Z CHĘCIĄ SIĘGAĆ PO ZESZYT I DŁUGOPIS.
PISANIE NA SIŁĘ NIE MA SENSU.

  Choć w przypadku zapisywania wdzięczności, warto trochę się do tego "zmusić", znaleźć jedną, dwie minutki aby przypomnieć sobie swój dzień i coś napisać. 

  Zawsze tak pisałam. Z przerwami. Dłuższymi lub krótszym,i ale uwiecznianie wspomnień i myśli towarzyszy mi od dawna. Najprawdopodobniej zawsze tak będzie, chociaż nie wiem z jaką częstotliwością notowania.
  I ostatnio przez myśl przeszła mi refleksja, że chciałabym aby taki pamiętnik/dziennik prowadziła moja Mama - nie tylko w młodości ale kiedy była ze mną w ciąży. Przeczytać co wówczas czuła, myślała, jaka była...
  Chciałabym aby taki pamiętnik prowadziła moja Babcia lub Dziadek. By przenieść się w czasie. Przeczytać jak wyglądało ich życie podążać po przez nie razem z Nimi. By mieć po nich namacalną pamiątkę. Ich cząstkę.
zdjęcie
  Dzisiaj z własnego punktu widzenia i doświadczenia chciałabym opowiedzieć dlaczego warto pisać pamiętniki/dzienniki. Być może to zachęci Was do prowadzenia własnych zapisków.

UWIECZNIENIE WSPOMNIEŃ
  Zacznę od tego, że pisząc "pamiętnik" nie mam na myśli zeszytu w którym nastolatki zapisują swoje wyznania miłosne, obelgi rzucane w stronę znienawidzonych koleżanek z klasy,  to w co się ubrały na pierwszą randkę lub narzekają na to jaka są nieszczęśliwa w miłości i życiu.
  Nie myślę też o pamiętniku do którego nasi znajomi mogą wpisywać rymowane wierszyki "ku pamięci".
  Przez "pamiętnik" rozumiem "coś" osobistego i prywatnego co umożliwia zapamiętywanie ważnych momentów w naszym życiu, marzeń, celów a także przechowywanie naszych wspomnień.
  Bo pamięć ludzka jest zawodna - umyka nam wiele cudownych chwil. Nie byłoby przyjemnie kiedyś otworzyć takie zeszyt i przeczytać czego doświadczyliśmy, co widzieliśmy, jakich ludzi poznaliśmy i czego nauczyliśmy się w ciągu tych wszystkich lat?
  Nie byłoby przyjemnie powspominać?

UPORZĄDKOWANIE MYŚLI
  Mieliście tak, że w głowie nagromadziło się Wam sporo pomysłów, myśli, słów... panuje w niej chaos. Takie pisanie pozwala je wszystkie uporządkować i posegregować. Można do nich wrócić i spojrzeć jeszcze raz z innej perspektywy. Czasem skłania do szukania i nazwania swoich emocji - niekiedy pozbycia się tych złych i negatywnych.

MOŻLIWOŚĆ LEPSZEGO POZNANIA SAMEGO SIEBIE
  Przenoszenie swoich myśli na papier pomaga w lepszym poznaniu samych siebie, zrozumieniu siebie jak i innych. Czytając nasze wspomnienia dostrzegamy to jak się zmienialiśmy przez te wszystkie lata.
Jak zmieniało się nasze postrzeganie świata, charakter, niekiedy zachowanie. Możemy dostrzec czy podążaliśmy w dobrym kierunku - ścieżką, którą kiedyś sobie wyznaczyliśmy. Czy zrealizowaliśmy nasze plany, marzenia. Ile brakuje nam aby być szczęśliwym.
  Kto wie może dzięki temu znajdziemy wady, nad którymi zechcemy popracować?
Może nauczymy cieszyć się nawet z najmniejszych rzeczy?

ROZWIJA
  Ten punkt jest ściśle związany z poprzednim. Śledząc nasze zapiski widzimy jak się zmienialiśmy, nad czym być może powinniśmy lub musimy popracować. Dostrzegamy jakie sytuacje w naszym życiu miały na nas wpływ i jaki to był wpływ. Pozytywny? A może wręcz przeciwnie.
  Dodatkowo poszerza nasze słownictwo i "polepsza" wymowę. To tak jak z czytaniem - nieświadomie zaczynamy używać większej ilości słów, budować zdania... rozwija się również nasze wnętrze - staje się bogatsze.
 zdjęcie
UCZY
  Pisanie pozwala zobaczyć jak dużo się nauczyliśmy a także przeanalizować co zrobiłam dobrze i jak możemy nad tym jeszcze popracować.

POZWALA CIESZYĆ SIĘ DROBNYMI CHWILAMI
  Czytając o tym jak się rozwijaliśmy na przestrzeni lat. O naszych wzlotach i upadkach, radościach oraz smutkach, zaczynamy doceniać to co mieliśmy a utraciliśmy a także to co mamy obecnie. Z czasem doceniamy piękno w drobnych rzeczach, które na pierwszy rzut oka są niezauważalne i mogą wydać się mało istotne. Zaczynamy cieszyć się drobnymi chwilami, celebrować je. Tutaj bardzo pomaga codzienne zapisywanie wdzięczności o czym pisałam tutaj

Dzisiaj to na tyle. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam a post wzbudził ciekawość i zainteresowanie. Przyszykowany mam jeszcze jeden wpis. Moje rady odnośnie prowadzenia pamiętników i notatek - jak to robić. Wskazówki oparłam na własnych doświadczeniach z pisaniem.
Przyszykowany mam również wpis odnośnie samych notesów, które aktualnie używam i z których bardzo jestem zadowolona. Napiszcie, czy chcecie aby takie wpisy pojawiły się na blogu :)

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Zdjęcie
 Jakiś czas temu wspominałam, że w moim przypadku kalendarz to coś zbędnego - przynajmniej jeśli chodzi o notowanie, zapisywanie i organizację. Nigdy nie miałam, nie mam i mam nadzieję, że nie będę miała z tym problemów a wszelkie wizyty u lekarza zapisuje w kalendarzu kartkowym - do wyrywania, który leży w kuchni.
 Jednak takie kalendarze można wykorzystać nie tylko do zapisywania dat oraz miejsc spotkań, umówionych wizyt u lekarzy, uroczystości itp. To bardzo dobre "miejsce" to prowadzenia zapisek odnośnie własnych przemyśleń, inspirujących cytatów z książek, filmów lub myśli wybitnych osób a także aby prowadzić "Dziennik wdzięczności".
Źródło
  Co to takiego? Każdego dnia wypisujemy miłe rzeczy za które jesteśmy wdzięczni akurat tego dnia. Nie musi to być drogi prezent, wygrana w totka, los na loterii czy awans... przyjemność sprawiają również mniejsze i z pozoru drobne rzeczy - za nie również powinniśmy dziękować. Jakie? Chociażby to, że się obudziliśmy, że jesteśmy zdrowi, możemy chodzić, tańczyć, śpiewać... Można dziękować za słońce na niebie, śpiew ptaków, dobrą ocenę w szkole/na studiach, pochwałę w pracy, spacer, odgłos deszczu, pierwszy śnieg zimą, spokojny dzień, rodziców i ich bezwarunkową miłość... Mogłabym wymieniać i wymieniać .
 Być może nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale wiele rzeczy sprawia, że życie jest w porządku, fajne, miłe, weselsze, ciekawsze...
  Zdjęcie
  Możemy zacząć dzień od wdzięczności lub wdzięcznością go zakończyć. Jednak ważne jest aby być w tym systematycznym i prowadzić swoje zapiski codziennie. Dodatkowo jeśli chcemy do takiej naszej wdzięczności możemy dopisać, dlaczego jestem wdzięczny oraz jak się z tym czuje. Taka mini refleksja pomaga uświadomić pewne sprawy głębiej, jednak nie jest to konieczne. Warto prowadzić takie zapiski, gdyż z czasem pomagają optymistyczniej patrzeć na świat a my sami zauważamy, że z biegiem czasu "rzeczy" za które jesteśmy wdzięczni jest coraz więcej.
Zdjęcie
  Do prowadzenia dzienniczka można przeznaczyć mały notes, aby częściej mieć go przy sobie np. w torebce, większy zeszyt, który możemy przechowywać w szufladzie lub na stoliku w sypialni, koło naszego łóżka. Można wykorzystać do tego również większy bądź mniejszy kalendarz a także nasze wdzięczności zapisywać na kolorowych karteczkach, które potem poukładamy w ozdobnym pudełeczku i wrzucimy do puszki lub słoika. Możliwości jest wiele - wszystko zależy od tego, która z form najbardziej przypadnie Wam do gustu i okaże się najwygodniejsza.
Zdjęcie
  Kilka lat temu prowadziłam taki Dziennik Wdzięczności. Wykorzystałam do tego kupiony na wyprzedaży w Tesco notesik formatu B5, którego obłożyłam w uszytą ze ściereczki kuchennej okładkę a kartki ozdabiałam moimi rysunkami (rysować nie potrafię).
  Już mniej więcej po upływie trzech, może czterech miesięcy zauważyłam znaczną poprawę w moim sposobie patrzenia na świat, podejścia do niego i ogólnym samopoczuciu. Byłam szczęśliwsza, częściej się uśmiechałam, z góry nie zakładałam, że coś się nie uda. Dodatkowo taki dziennik przynosił poczucie satysfakcji i zadowolenia nawet po najbardziej koszmarnych dniach, kiedy wszystko się sypało a ja zaczęłam doceniać i dostrzegać to czego nie widziałam wcześniej. Na taki a nie inny obrót sytuacji miało wpływ "coś" jeszcze, jednak nie będę o tym pisać, gdyż to zbyt osobiste.
Zdjęcie
  Codziennie praktykowanie wdzięczności od początku nie sprawiało mi nawet najmniejszych problemów. Zawsze miałam czas aby na spokojnie usiąść, pomyśleć i odnotować miłe chwile - niejednokrotnie chciałam zapisać ich więcej niż tylko trzy (gdzieś przeczytałam, że powinno wypisywać się minimum trzy rzeczy), ale pozostałam przy trzech. Kiedy wypełniłam swój notes uznałam, że jego kontynuacja nie ma już sensu. Dziennik spełnił swoje zadanie a ja wspomnienia oraz swoje wdzięczności mogę i będę zapisywać w formie Pamiętnika. Mimo tego z sentymentem do niego wracałam i nadal wracam. Lubię przypominać sobie te chwile i małe-wielkie wdzięczności :)
Zdjęcie
 Kiedy będąc w księgarni zobaczyłam mały, niepozornie wyglądający kalendarz z różową okładką, mimo iż nie lubię tego koloru (wbrew temu co mówią nie kojarzy mi się z kobiecością), pomyślałam, że chciałabym wrócić do zapisywania moich wdzięczności a kalendarz byłby dobrym miejscem, gdzie mogłabym to wszystko notować.

  Autorem "Kalendarza Bóg w wielkim mieście" jest Katarzyna Olubińska autorka książki o tym samym tytule. Jedną z jego zalet jest z pewnością niewielki format, grubość i lekkość, dzięki czemu zmieści się w niejednej torebce (a także plecaczku i torbie). Jego okładka jest usztywniana w delikatnych barwach, dodatkowo posiada on różową tasiemkę do zaznaczania stron a także gumkę, która zabezpiecza kalendarz przed niespodziewanym otwarciem i zniszczeniem w torbie.

  Przed rozpoczęciem każdej z pór roku umieszczono krótki wpis pani Katarzyny np. odnośnie wiosny oraz stronę z miejscem na własne notatki dotyczące tej pory roku. Dodatkowo na początku każdego miesiąca oraz każdego tygodnia przeczytamy przemyślenia autorki, które mogą skłonić nas do refleksji. 
 Miejscami znajdziemy przerywniki z motywem kwiatowym w kolorach niebiesko- zielonych.

  Kalendarz ma podział tygodniowy: z lewej strony umieszczono umieszczono cały tydzień z odrobiną miejsca, natomiast po prawej kartkę w linię na nasze zapiski. Warto zaznaczyć, że przy każdym dniu znajdziemy nie tylko informację o imieninach ale również adresy biblijne liturgii słowa przewidzianej na dany dzień oraz adnotację o niektórych uroczystościach.
 Na końcu kalendarza zamieszczono kilka stron w cienką linię na notatki własne.

  Jeśli chodzi o sam układ kalendarza to mimo iż nie ma tutaj za wiele miejsca na zapiski, mnie do Dzienniczka Wdzięczności w zupełności to wystarczy. Postanowiłam, że przy każdym dniu będę zapisywać co się wydarzyło (w jednym, dwóch zdaniach), a na sąsiedniej stronie wypiszę listę rzeczy, za które jestem wdzięczna. Dzięki temu będę mieć dzienniczek wdzięczności oraz pamiętnik w jednym a jeśli będę czuła potrzebę aby zapisać coś więcej zrobię to w swoim pamiętniku.

 Podoba się Wam recenzowany kalendarz a może wolicie notes? Co sądzicie o takim praktykowaniu wdzięczności? Robicie to a może dopiero macie zamiar? Może zaczniecie od przyszłego roku albo już dziś? Dzięki temu zobaczycie, że jest dużo rzeczy za które warto i można dziękować :)

 Kalendarz możecie kupić w księgarniach a także bezpośrednio u wydawcy. Jest też możliwość zakupu kompletu książka, notes i kubek.
https://wydawnictwowam.pl/prod.kalendarz-bog-w-wielkim-miescie.10200.htm?sku=77403

Notatnik do zakupienia na stronie wydawnictwa. Jest on ekologiczny.
https://wydawnictwowam.pl/prod.notatnik-ugryz-sie-w-jezyk.6211.htm?sku



AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę tekst alternatywny