.

Wpisy z tagiem: pierogi

poniedziałek, 03 grudnia 2018

 Pierogi - potrawa, która wbrew pozorom nie jest skomplikowana - trzeba tylko nabrać wprawy w wyrabianiu ciasta i samym lepieniu. Ja swoje pierwsze pierogi lepiłam mając 5 lat  - przygotowałam sama od podstaw w wieku 11, może 12. Wszystko jest możliwe :)

Dzisiaj proponuje pełnoziarniste pierogi z soczewicą i warzywami -  w wersji wegańskiej, bez jajka. Ciasto przygotowane w ten sposób jest delikatniejsze, w związku z czym gotowanie pierogów wymaga mniej czasu niż w przypadku ciasta z dodatkiem jajka. Z kolei mąka pełnoziarnista dodaje takiego "zbożowego" posmaku. Warto spróbować ;)

Ciasto (ok. 32 małych pierogów)

* 260g mąki pszennej pełnoziarnistej
ok. 3/4 szklanki ciepłej wody
1/2 łyżeczki soli

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy sól, mieszamy. Powoli wlewając wodę zaczynamy mieszać ciasto łyżką, potem zagniatamy rękoma gładkie, elastyczne ciasto. Ciasto wyrabiamy przez kilka minut.

*Nie mylić z razową. Mąka razowa jest grubiej mielona i ciasto z niej wykonane automatycznie jest sztywniejsze i nie uzyskamy elastyczności.

Farsz:
2/3 szklanki czerwonej soczewicy (ok. 120g)
1 cebula
1 średnia pietruszka
1 mniejsza marchewka
koncentrat pomidorowy do smaku
natka pietruszki (1-2 łyżki)
pieprz czarny, ziołowy, cayenne
ew. 1-2 ząbki czosnku

Soczewicę płuczemy i gotujemy na gęsto zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Ważne aby dokładnie odparować soczewicę - jeśli jest taka potrzeba odsączamy ją na sicie. Osobiście wolę gotować ją w mniejszej ilości płynu i w trakcie gotowania ewentualnie stopniowo go dolewać - wówczas mam pewność, że soczewica nie będzie wodnista.

Warzywa myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach.
Cebulę drobno siekamy i przesmażamy na rozgrzanym oleju. Kiedy cebula się zeszkli dodajemy starte warzywa oraz ew. przeciśnięty przez praskę czosnek. Przesmażamy przez chwilę po czym podlewamy odrobiną wody i dusimy do miękkości oraz całkowitego odparowania płynu. Pod koniec dodajemy posiekaną natkę pietruszki - w razie potrzeby dokładnie odsączamy na sicie. Warzywa łączymy z jeszcze ciepłą soczewicą, mieszamy po czym dodajemy koncentrat pomidorowy i doprawiamy do smaku. Odstawiamy do ostygnięcia.

Pierogi
Ciasto najlepiej przygotować kiedy mamy już zrobiony farsz.

Ciasto przekładamy na obsypany mąką blat stolnicy. Rozwałkowujemy na grubość ok 2-3 mm i przy pomocy szklanki wycinamy kółka. Na środku każdego wykładamy porcję farszu, składamy na pół i dokładnie zlepiamy brzegi formując pieroga. Gotowe pierogi przed ugotowaniem układamy na czystej bawełnianej ściereczce.

Surowe pierogi delikatnie wrzucamy partiami do osolonej, gotującej się wody. Delikatnie mieszamy drewnianą łyżką aby nie przywarły do dna garnka. Gotujemy 2-3 minuty od wypłynięcia na powierzchnie co jakiś czas mieszając aby nie przywarły do dna garnka.

UWAGI
Pierogi można zamrozić. Ja zazwyczaj wrzucam je na kilka sekund do wrzątku aby sparzyć ciasto. Następnie odcedzam je, przepłukuje zimną wodą aby zatrzymać proces gotowania ciasta i układam na ściereczce. Pierogi po ostygnięciu i wysuszeniu, układam na półeczce w zamrażarce i mrożę. Zamrożone pierogi przekładam do woreczka.

Smacznego

 Cenię klasykę. Od jakiegoś czasu lubię również świąteczne opowieści i chociaż "Opowieść wigilijna" oraz "Noelka" bezapelacyjnie pozostają moimi numerami jeden, z zainteresowaniem sięgam po kolejne pozycje. Właśnie dlatego "Cudowne Boże Narodzenie i inne świąteczne opowieści" Louisa May Alcott (autorki "Małych kobietek") zwróciła na siebie moją uwagę.

  Zbiór otwiera "Boże Narodzenie", które nie jest opowiadaniem, tylko fragmentem powieści "Małe Kobietki" a dokładnie jej drugim rozdziałem. W Boże Narodzenie siostry dowiadują się, że ich sąsiadka mająca szóstkę dzieci na wychowanie, nie ma nic do jedzenia. Wzruszone dziewczynki postanawiają zrezygnować ze swojego śniadania i w ramach prezentu gwiazdkowego obdarować nim potrzebującą kobietę. Wizyta u biedaków i późniejsze świąteczne rytuały zajęły im sporo czasu, jednak upłyną on w miłej atmosferze.

  Drugie opowiadanie "Wybór Kate" opowiada o bogatej dziewczynce, która zostaje osierocona. Zgodnie z wolą ojca przez kilka dni ma mieszkać u wszystkich wujków po kolei aby na końcu zdecydować, gdzie chce zamieszkać na stałe. Przed podjęciem decyzji Kate chce poznać swoją babcię. To co potem miało miejsce odmieniło nie tylko losy starszej kobiety ale znacznie więcej...

  "Cicha mała kobietka" to opowiadania o Patty, która od lat zamieszkuje sierociniec. Kiedy w końcu pewna rodzina postanawia ją zaadoptować, dziewczynka jest bardzo szczęśliwa. Niestety wkrótce okazuje się, że to złudne szczęście. Mimo iż wszyscy są dla Patty szczęśliwi i wydawać by się mogło, że nie brakuje jej niczego, to tak nie jest. Dziewczynce brakuje tego co najważniejsze a mianowicie miłości i zainteresowania.
Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia a jak wiadomo to magiczny czas. Czas miłości i cudów.

  "Boże Narodzenie Tilly" - to chyba najpiękniejsza opowieść w tym zbiorze. Biedna dziewczynka wracając z koleżankami ze szkoły znajduje rannego drozda i postanawia się nim zaopiekować. Mimo iż sama posiada bardzo niewiele, zabiera go do domu i stara się aby niczego mu nie zabrakło. Ten mały ptaszek sprawił, że zostało spełnione czyjeś marzenie a nadchodzące Święta były wyjątkowe.

  "Co może uczynić miłość" opowiadanie o dwóch ubogich dziewczynkach, które mieszkają z owdowiałą matką i młodszym rodzeństwem i  ciężko pracują aby zarobić na prezent dla swojej rodziny. Kiedy okazuje się, że nie będą miały prawdziwych Świąt Bożego Narodzenia, zrozpaczone zaczynają płakać i rozmawiać o tym czym obdarowałyby najbliższych, gdyby tylko mogły. Ich płacz i rozmowę słyszy Panna Kent, która mieszka w pensjonacie. Kobieta mimo iż wydała wszystkie swoje pieniądze, postanawia zrobić coś aby dziewczynki miały zaznały chociaż odrobinę świątecznej radości.

  "Opowieść Róży" to historia opowiedziana z perspektywy konia. Rosa była pięknym czarnym koniem, która w Święta Bożego Narodzenia została obdarowana ludzkim głosem a także umiejętnością myślenia. Postanawia opowiedzieć swojemu właścicielowi historię swojego życia a ta nie była najlżejsza i najpiękniejsza.

  "Imbryk Pani Podgers" to opowieść o imbryku i... życzliwości. W zimowy wieczór panią Podgers odwiedza Pan Jerusalem Turner. Zaczynają rozmawiać o życiu, wspominać i postanawiają wyprawić przyjęcie dla wszystkich dzieci w ich dzielnicy. Już wkrótce ich losy odmienią się a to za sprawą imbryka.

  Opowiadania są różne - ciekawe, wciągające jak i te nudne. Ich bohaterami są sieroty, ludzie samotni, biedni, ciężko pracujący, przezywający ciężkie chwile a nawet zwierzęta.
 Najbardziej spodobało mi się trzecie, czyli "Boże Narodzenie Tilly", które praktycznie od pierwszych słów, chwyciło mnie za serce i wzruszyło (być może ze względu na moją miłość i wrażliwość w stosunku do zwierząt).
  Za bardzo dobre uważam również "Wybór Katie", które przywołało moją nieżyjącą a także żyjącą Babcię, Ich uśmiech, spojrzenie, pocałunek złożony na policzku w Święta... Przypomina to jak cenię swoich bliskich, jak ważną część mojego życia stanowią, jak ich kocham... czasem również to jak tak na prawdę mało czasu im poświęcam. A Wy ile czasy poświęcacie dla swoich bliskich?

  Dwa ostatnie teksty nie przypadły mi do gustu. "Opowieść Róży" ze Świętami łączy tylko Wigilia i mówiący ludzkim głosem koń. Jest o ciężkim życiu, problemach i dobrym sercu i tak na prawdę równie dobrze mogłoby znaleźć się w zupełnie innym zbiorze. Nie umieściłabym go w świątecznym.
  Podobnie jest z ostatnim opowiadaniem. Wprawdzie jego akcja odbywa się w święta i mówi o tym co ważne, ale ogólnie czytało mi się je ciężko - dla mnie było nudne.

  Mimo tej różnorodności odnoszę wrażenie, że każdy powinien znaleźć opowiadanie dla siebie. Bo wszystkie opisując trudne losy starają się pokazać, że istota Świąt nie tkwi w bogactwie a tym co dajemy od siebie - dobroczynności, chęci niesienia pomocy i dzielenia się z tymi, którzy tego potrzebują. Chociaż w moich oczach Diceknsa nie przebiją.

Tytuł: Cudowne Boże Narodzenie i inne świąteczne opowieści | Autor: Louisa May Alcott | Wydawnictwo: Zysk S-ka | Okładka: twarda

Z ogłoszeń. W tym roku postanowiłam wziąć udział w akcji organizowanej przez Ayun'e a mianowicie Blogowy Kalendarz Adwentowy.
Polega ona na publikowaniu na swoim blogu adresu ulubionego bloga - od 1 do 24 grudnia. Forma publikacji jest dowolna - może to być link podany w poście, w zakładce, pasku bocznym lub w takiej formie jaka nam odpowiada. Ja zdecydowałam się na specjalną zakładkę. Jeśli klikniecie w baner na głównej stronie bloga, zostaniecie tam przekierowani :)

Kalendarz pozostanie na moim blogu do końca stycznia 2019. Kolejność w jakiej pojawią się w nim blogi będzie przypadkowa - najprawdopodobniej kierowana tym jak długo znam dany blog lub który w danym momencie przyjdzie mi do głowy. Tutaj nie ma lepszych i gorszych. Wszyscy są sobie równi
Zapraszam do udziału :)



poniedziałek, 26 listopada 2018

 Kiedyś podczas wymiany e-mali z jedną z blogerek usłyszałam o kanale na youtube Langusta na Palmie. Weszłam, obejrzałam kilka filmów i na tym się skończyło. Tak szczerze to zapomniałam. Po jakimś czasie zaczęłam zwracać większą uwagę na tego typu publikacje - zarówno filmy jak i książki. Kanał Langusta na Palmie nie był kanałem, który często oglądałam - czasem zerknęłam ale pamiętałam nazwę. Poza tym inny ksiądz od dziecka zajmował szczególne miejsce w moim sercu.

  Kiedy w nowościach książkowych w oko wpadł mi tytuł "Straszna Książka" z ciekawości kliknęłam na jej tytuł. Zostałam przekierowana do działu religia i religioznawstwo a w moje oczy wpadło imię i nazwisko autora: Adam Szustak.... polski prezbiter rzymskokatolicki, dominikanin, wędrowny kaznodzieja, vloger kanału Langusta na Palmie (pewne dwa filmy sprawiły, ze w głowie pojawiło się "ale")

 Nie będę Was oszukiwać. Nie przeczytałam książki w całości (ale więcej niż połowa). Nie jest to lekkie czytadło do przeczytania w leniwą niedzielę. To nie obyczajówka, ani też thriller lub kryminał. To też nie suchy wykład teologii i religii mówiący, że wiara chrześcijańska jest prawidłowa i jedyna lub mówiący jak należy żyć. To pozycja, którą należy stopniowo sobie dawkować - dzień, po dniu.

  Książka powstała na podstawie “Strasznych rekolekcji”, które w 2017 i 2018 r. O. Adam zrealizował wspólnie ze Stacją7. Współtwórcą książki jest biblista ks. Marcin Kowalski, który "wzbogacił" książkę o swoje uwagi i komentarze. Obaj wprowadzają czytelnika w świat symboli i wizji opisanych na kartach Biblii.
  Bo ilu ludzi czytając Pismo Święte np. Apokalipsę, choć przez chwilę nie zastanowiło się co tak na prawdę oznaczają symbole i wizje w niej opisane? Dokładniej je zrozumieć i poznać... ta książka próbuje je objaśnić i wytłumaczyć.

 Według ojca Szustaka wszystkie prorocze wizje przedstawione na kartach Starego i Nowego Testamentu są bardzo konkretnie skierowane do każdego z nas. "Chodzi o to, że nasze serca są zagubione, poplątane, a Pan Bóg swoim Słowem potrafi wszystko wytłumaczyć. Każdą wizję ujął w znaki i symbole, by mogły pasować do każdego człowieka w każdym czasie. O tym właśnie będzie Straszna książka" – pisze we wstępie do książki o. Szustak.

  "Może być ono symbolem życiodajnej obecności samego Boga. On jest centrum ogrodu, wszechświata, ludzkiego życia, z Niego wszystko czerpie swoje życiowe soki. Drzewo w tradycji biblijnej często wiązane bywa z Bożą obecnością. Wiecznie zielone drzewo jest symbolem człowieka, który zapuścił swoje korzenie głęboko w Bogu (Jr 17, 8), nad wodami, które symbolizują Jego Słowo (Ps 1, 3)."
Tak drzewo z Księgi Rodzaju opisuje ksiądz Marcini Kowalski

  Każdy rozdział książki poprzedzony jest cytatem z Pisma Świętego. Tym samym autor chce zaprosić czytelnika do samodzielnego rozważania Słowa Bożego.
  W dalszej części otrzymujemy próbę wyjaśnienia konkretnych symboli i to co Pan Bóg chciał nam nimi przekazać a także komentarz biblisty Marcina Kowalskiego. I rzeczywiście jest on osobisty - Marcin Kowalski nie zawsze zgadza się z ojcem Szustakiem i pisze o tym otwarcie, wyjaśnia. Według mnie to w jakimś stopniu udowadnia, że książka nie została napisana pod publikę i by zarobić a szczerze i z dobrą intencją.

 Na jeden rozdział przeznaczono jedno proroctwo, jedną wizję, jeden sen lub symbol.
 Całość wzbogacono w kilkadziesiąt reprodukcji malarskich i współczesnych grafik. Wśród nich William Blake, Peter Breughel, Rembrandt, Vincent Van Gogh, Gustaw Klimt i Paul Gauguin.

 W Strasznej książce nie znajdziecie strachów rodem z horrorów. Nie ma w niej wampirów, czarownic, psychopatów z nożem lub piłą w ręku. Zamiast tego umieszczono w niej wizje, proroctwa, sny oraz symbole, które od wieków intrygują miliony ludzi na świecie, zarówno wierzących jak i niewierzących w Boga. Przez stulecia pojawiało się miliardy ich interpretacji ale tak na prawdę nie wiadomo było jaka jest prawda. A prawda jest tylko jedna i w tej książce autorzy starają się ją odkryć.
  Tym samym nie powiedziałabym, że jest to pozycja tylko i wyłącznie dla osób wierzących (choć z pewnością oni będą najbardziej zainteresowani treścią) ale wszystkich którzy interesują się Biblią i/lub zastanawiają go umieszczone w niej wizje oraz symbole.



  W tej chwili nie jestem w stanie jednoznacznie ocenić tej książki. W mojej głowie a przede wszystkim sercu nie pojawiła się odpowiedź na pytanie jak powinnam ją ocenić. Dam sobie czas.

 Tytuł: Straszna Książka | Autor: O. Adam Szustak | Wydawnictwo: Stacja7 | Okładka: Twarda | Ilość stron: 520

zdjęcia ze strony wydawnictwa

Pierogi z pieczarkami to moje odkrycie z ostatnich dni. Farsz to nie tylko przesmażona cebulka i pieczarki ale również słodka wędzona papryka, która według mnie dodaje sporo walorów smakowych a także nutka chilii dla równowagi i pikanterii.
Ciasto przygotowałam w głównej mierze z mąki gryczanej białej, bez dodatku jajka, mleka, masła itp. Przy jego wyrabianiu potrzeba czasu i cierpliwości, gdyż jest nieco lepiące ale warto bo smak wynagradza wszystko. W rezultacie otrzymujemy bardzo smaczne pierogi, które są jednocześnie bezglutenowe i wegańskie. Zachęcam :)


Składniki (ok 26 pierogów)
Ciasto
150 g mąki gryczanej drobno mielonej (użyłam takiej)
50 g mąki ziemniaczanej (ok. 1/2 szklanki)
ok 250 ml wrzątku
szczypta soli

Mąki z solą przesiewamy do miski. Powoli wlewamy wodę cały czas mieszając ciasto drewnianą łyżką aż składniki mniej więcej połączą się w całość. Potem zagniatamy rękoma gładkie, elastyczne ciasto. Ciasto wyrabiamy przez kilka minut. Będzie nieco lepiące.

Farsz
400g pieczarek
większa cebula cebula
olej
słodka wędzona papryka
pieprz
ew. sól

Pieczarki myjemy i ścieramy na tarce o grubych oczkach
Cebulę drobno siekamy.
Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy drobno posiekaną cebulę oraz słodką wędzoną paprykę. Mieszamy i smażymy do czasu aż cebula ładnie się zeszkli.
Dodajemy starte na tarce pieczarki, mieszamy. Smażymy do czasu aż cały płyn wyparuje. Pod koniec doprawiamy do smaku pieprzem oraz ew. chilli.

Pierogi
Ciasto przekładamy na obsypany mąką blat stolnicy. Rozwałkowujemy na grubość ok 2-3 mm i przy pomocy szklanki wycinamy kółka. Na środku każdego wykładamy porcję farszu, składamy na pół i dokładnie zlepiamy brzegi formując pieroga.
Gotowe pierogi przed ugotowaniem układamy na czystej bawełnianej ściereczce.
Wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy 2-3 minuty od wypłynięcia na powierzchnię
Smacznego

UWAGI
Pieczarki należy dokładnie odparować. Nie może być w nich wody.

Pierogi można zamrozić - zaraz po ulepieniu lub po lekkim sparzeniu (wrzucamy na wrzątek a gdy ciasto stwardnieje wyjmujemy, studzimy i mrozimy). Ja swoje pierogi zawsze parzę i mrożę. Przed ugotowaniem rozmrażam w temp. pokojowej lub przez noc w lodowce i odsmażam lub gotuje. Zauważyłam, że wówczas nie rozgotowują się.
Kiedy gotowałam zamrożone pierogi często bywało tak, że ciasto było ugotowane a farsz jeszcze zamrożony. Z kolei kiedy farsz już się rozmroził, ciasto było rozgotowane. 


sobota, 01 września 2018

Stary przepis wygrzebany z folderu, inspirowany chińskimi pierożkami gotowanymi na parze DIM SUM z tą różnicą, że zamiast mąki ryżowej, użyłam pełnoziarnistej. Tak na prawdę to nazwałabym je ala SIM SUM ;)

Składniki (1 porcja)
Farsz:
ok. 1/2 szklanki mrożonego zielonego groszku NIE Z PUSZKI
ew. mały ząbek czosnku i odrobina soku z cytryny (u mnie bez)
przyprawy

Mrożony groszek zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na kilka minut do czasu aż zmięknie. Następnie rozgniatamy go widelcem (niezbyt dokładnie) i doprawiamy do smaku. Gdyby pasta była zbyt sucha możemy dolać odrobinę wody.

Ciasto:
niepełna szklanka mąki pełnoziarnistej
ok. 1/4-1/3 szklanki ciepłej wody
szczypta soli

Mąkę z solą przesiewamy do miski. Stopniowo wlewając wodę zaczynamy miesząc drewnianą łyżką. Kiedy składniki mniej więcej połączą się w całość zagniatamy gładkie i elastyczne ciasto jak na pierogi. Gdyby była taka potrzeba delikatnie podsypujemy mąką.

Pierogi
Ciasto przekładamy na obsypany mąką blat stolnicy i dzielimy na mniej więcej równie części, tyle ile ma nam wyjść pierogów. Każdą rozpłaszczamy. Na środek każdego kawałka kładziemy porcje farszu i zawijamy boki ciasta do środka w kształt sakiewki dokładnie je zlepiając.
W garnku zagotowujemy wodę. Pierożki układamy na natłuszczonym sitku do gotowania na parze (aby pierogi nie przywierały) starając się aby nie stykały się ze sobą. Przykrywamy pokrywką i gotujemy ok. 5 minut.
Smacznego


  Dawno, dawno temu w odległej mroźnej krainie żył stary Bajkał razem ze swoją jedyną i ukochaną córką Angarą. Dziewczyna przez całe swoje dzieciństwo wysłuchiwała opowieści swojej opiekunki o walecznym i odważnym wojownika Jeniseju. Wkrótce Angara zapałała miłością do mężczyzny odrzucając oświadczyny kolejnych zalotników, którzy starali się o jej rękę.

   Rozgniewany Bajkał dowiedziawszy się o uczuciu córki, wbrew woli córki rozpoczął przygotowania do jej ślubu z wybranym przez nim mężczyzną. Angara dowiedziawszy się o zamiarach ojca po cichu uciekła z domu i udała się do swojego ukochanego. Ojciec wpadł w srogi gniew...

   To nie koniec tej opowieści, jednak ode mnie nie dowiecie się niczego więcej. Nie chciałabym odbierać Wam przyjemności z sięgnięcia po tę historię a według mnie warto po nia sięgnąć. A co to za historia? To "Angara, córka Bajkała"
  To nie jest pierwsza lepsza bajeczka opowiedziana na poczekaniu. To opowieść oparta na popularnej w całej Syberii i Azji Centralnej buriackiej legendzie, której bohaterami są odległe rzeki i krainy syberyjskie.
 Nie tylko opowiada historię przekazywaną od stuleci przez kolejne pokolenia, ale również porusza istotne tematy.
  Opisuje autorytarny model rodzicielstwa w którym rodzice (w tym przypadku ojciec) starają się sprawować kontrolę nad swoimi dziećmi (tutaj córką). Trzymając się ustalonych zasad, mówią dzieciom co mają robić jednocześnie nie dając możliwości wyboru czy podejmowania decyzji. Są oni wymagający i surowi. Tutaj nie ma mowy o sprzeciwie, czy buncie - zasady, które zostały ustalone, muszą być przestrzegane.
 Jednocześnie przez treść przebija potrzeba rozmowy, empatii i miłości - tym jak ważne jest nie tylko to aby ze sobą szczerze rozmawiać, ale również słuchać.... bowiem brak tych cech może być tragiczny w skutkach i doprowadzić do tragedii.

  Jak wiecie uwielbiam podania, baśnie i legendy, dlatego, kiedy wydawnictwo Media Rodzina postanowiło wydać książkę w tym temacie wyczekiwałam premiery aby po nią sięgnąć. Nie żałuję. Według mnie ze względu na przesłanie to opowieść dla każdego: młodszego i starszego. Ponadczasowa. Poza tym to legenda a na te tak samo jak i na na baśnie nie ma ustalonego wieku. Nie ma jakiegoś limitu. One mogą przynosić (i zazwyczaj przynoszą) radość każdemu a już w szczególności kiedy czyta się rodzinnie.

  A ilustracje?
  Prawdziwy majstersztyk. Przepiękne krajobrazy w odcieniach granatu i błękitu, idealnie uzupełniają historię dopowiadając to czego nie wypowiedziały słowa

Tytuł: Angara córka Bajkała | Autor: Olga Jertachanowa Irina Jertachanowa | Ilustracje: Olga Jertachanowa Irina Jertachanowa | Wydawnictwo: Media Rodzina | Okładka: twarda

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny
tekst alternatywny
tekst alternatywny
Codziennie od 1 do 24 grudnia na blogu zostanie opublikowany adres innego bloga, który polecam. Kolejność publikacji jest przypadkowa - nie ma lepszych i gorszych. Jeśli jesteście ciekawi, kliknijcie na powyższe logo ;)