.

Wpisy z tagiem: klasyka

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Dzień dobry
Poczuliście wiosnę a może już przedsmak lata? Uwielbiam ten czas - rośliny pokrywają się liśćmi i pąkami kwiatów, ptaki śpiewają, powietrze jest rześkie a lekki deszczyk niczym muzyka dla uszu. Wiosna to moja ulubiona z pór roku :)
Jednak wracając do wpisu - został on podzielony na część kulinarną i książkową. Zacznę od tej kulinarnej i przepisu na szybką sałatkę brokułową.
Przepis na sałatkę jest bardzo prosty: mieszamy ze sobą takie warzywa jakie mamy w lodówce (u mnie ugotowane brokuły, rzodkiewka, pomidor, surowa marchew, której nie widać i szczypiorek) i doprawiamy do smaku. Gotowe ;)
Smacznego


  Marzyliście kiedyś o tym aby zwiedzić świat? Udać się w podróż aby zobaczyć nowe, często wymarzone miejsca? Nie pamiętam, czy ja o tym marzyłam, ale pamiętam, że chciałam zobaczyć piramidy oraz Sfinksa w Egipcie, wieżę Eiffla w Paryżu czy też Koloseum w Rzymie. Jednak wraz z upływem lat, natłokiem obowiązków, nie miałam czasu o tym myśleć i przestałam. Myśli o zobaczeniu tych miejsc zostały przytłoczone przez szkołę i rzeczywistość. Fajnie byłoby zobaczyć te wszystkie miejsca, jednak, jeśli mam być szczera, to wolałabym udać się w nasze polskie góry. Polska jest piękna - mamy góry, morze, jeziora, wyżyny, niziny a nawet pustynie. Po co szukać daleko skoro całe bogactwo i piękno jest tutaj przed naszymi oczyma i pod naszym nosem?
zdjecie
  Mimo tego ostatnio udałam się na wycieczkę... dookoła świata - może nie taką realną, bo z książkową i nie w 80 dni, ale jednak.
 "W 80 dni dookoła świata"to najgłośniejsza powieść Juliusza Verne'a wydana po raz pierwszy w 1872 roku, zaliczana do klasyki literatury. Jej akcja rozgrywa się pod koniec XIX a bohaterem jest bogaty angielski dżentelmen Mr Phileas Fogg, który zakłada się ze znajomymi, że objedzie cały świat w 80 dni. I w ten oto sposób rozpoczyna się jego wielka przygoda a także podróż, której początkiem jak i końcem jest Londyn. Bohater nie jest sam, bowiem przez cały czas towarzyszy mu jego służący w trop za nimi wyrusza detektyw Fix, który jest przekonany o tym, że Fogg ucieka z kraju, gdyż ukradł pieniądze z banku.

 Powieść kojarzę z filmu z Jackie Chanem z 2004 roku (nie przypadł mi do gustu), jak i wersji papierowej. Pamiętam, że kiedyś jej lektura nie należała do najłatwiejszych, jednak po jakiś dwóch latach postanowiłam dać powieści jeszcze jedną szansę.
Autor na jej kartach przybliża nam realia koca XIX wieku. Wówczas obowiązywały całkiem inne zasady i środki transportu - nie było busów, autobusów, taksówek, nie można było łapać stopa, czy jechać na tak zwaną gapę. Nasz bohater aby trafić do celu o ustalonym czasie, musi radzić sobie w zupełnie inny sposób - za każdym razem szuka innego, najwygodniejszego środka przemieszczenia. To podróż po przez lądy i oceany. Uwierzycie, że nawet jechał na słoniu?

 Jednak to nie wszystko. Dużym walorem książki jest nie tylko przybliżenie sposobu podróżowania w ówczesnych czasach, ale również pokazanie różnorodności kulturowej świata i nie tylko. Fogg przemierzając glob, odwiedza poszczególne kraje, gdzie spotyka przeróżnych ludzi o odmiennej kulturze, języku, zachowaniach. Panuje tam również inny klimat - każde miejsce wygląda inaczej a autor to wszystko nam opisuje, rozbudzając wyobraźnię. Może były to inne czasy, ale mimo wszystko czytelnik ma możliwość wchłonąć wiedzę a także przeżyć ciekawą przygodę. Bo czy było Wam dane poznać jakiego? XIX-wiecznego dżentelmena, Indianina, mormona lub hinduską księżniczkę? Dzięki tej powieści będzie można.
 Verne zawarł prawie cały świat w jednej książce (prawie, bo mimo wszystko nasz bohater nie był we wszystkich miejscach na świecie - przemierzył go tylko dookoła).

 Jednak "nie od razu Mur Chiński zbudowano" - nie można od razu się zniechęcać. Może nie ma tutaj magicznej różdżki, latającej miotły i smoków. Może bohaterowie nie mają paranormalnych zdolności takich jak lewitacja, czytanie w myślach, czy dar uzdrawiania. Jednak nie można odmówić książce magii - magii podróżowania po przez lądy i oceany. Podróżowania i poznawania ludzi, kultur i przyrody świata.
 Sama nie raz i nie dwa zaśmiałam się przy tej książce (między innymi w momencie, kiedy inspektor Fix stwierdza, ze to nie jego zegarek się późni a słońce się śpieszy i to ono ma problem ^_^) i dowiedziałam kilku interesujących faktów.
 Na prawdę miło spędziłam czas. Jedyne czego mogę żałować  to fakt, że nie sięgnęłam po tę powieść dużo wcześniej - przeczuwam, że co jakiś czas będę do niej wracać ;)
 Z kolei film z 2004 roku, który powstał na motywach tej powieści (nie jest jej ekranizacją), uważam za lekką "parodię", ale to tylko moje odczucia.

 Wydawnictwo Zielona Sowa proponuje oryginalne wydanie tej powieści w tłumaczeniu Mieczysława Wójcika i ilustracjami Agnieszki Łukszy z Pracowni Bobra. Jej prace są dość charakterystyczne - barwne, kolorowe a postacie w zasadzie pozbawione twarzy, takie tajemnicze. Według mnie to ciekawy "zabieg", który daje pole do popisu naszej wyobraźni - pobudza ją i rozwija. To my sami w trakcie lektury dopowiadamy resztę - w głowie tworzymy dalsze obrazy, kolejne kadry... Sama książka na pewno zwróci uwagę młodszego czytelnika. Kto wie? Może nawet umili czytanie? Najczęściej ładnie wydane książki rzeczy czyta się przyjemniej :)

Spodobał się Wam dzisiejszy wpis? Co sądzicie o takiej formie prowadzenia bloga i publikacji postów? Jestem ciekawa Waszej opinii na ten temat. Proszę wyraźcie swoje zdanie a także refleksje odnośnie książki lub sałatki :)



AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę tekst alternatywny