.

Wpisy z tagiem: warzywa

środa, 13 grudnia 2017

zdjęcie
Dzisiejszy wpis został podzielony na dwie części: czytelniczą oraz kulinarną. Po cichu liczę, że nie będziecie zawiedzeni i jeśli nie każdy to chociaż część znajdzie w nim coś dla siebie.
W pierwszej kolejności książka.
Niedawno pisałam Wam o trzech książkach z nazwiskiem księdza Jana Kaczkowskiego, jednak to nie były wszystkie pozycje, które udało mi się przeczytać. Nie chciałam przytłaczać Was ilością książek w jednym wpisie, dlatego z części z nich zrezygnowałam. Dzisiaj nadszedł czas aby o niej opowiedzieć. Mam tutaj na myśli książkę pt "Grunt pod nogami"

„Grunt to twardo stąpać po ziemi, nie przestając patrzeć w niebo. Zamiast ciągle na coś czekać – zacznij żyć, właśnie dziś. Jest o wiele później, niż Ci się wydaje.”


Książka to zbiór kazań ks. Jana Kaczkowskiego, w których próbuje przybliżyć nam nie tylko Boga, ale również drugiego człowieka. We wstępie ksiądz Jan mówi o tym, że zawsze był przeciwnikiem wydawania kazań. Uważał to za przejaw pychy, jednak życie zmusiło go do zmiany poglądów. Przeprasza czytelnika za wszystkie banały, które być może w nich znajdziemy - co innego głosić kazania z ambony a co innego spisywać je na papier. Ksiądz swoje kazania zawsze mówił z głowy. Nigdy nie spisywał ich na papier nie tylko ze względu na słaby wzrok ale by w uszach słuchacza brzmieć naturalnie. I to od razu da się poczuć.

Wy też się nie bójcie. Życie jest tak nieprzewidywalne! Za chwilę może się zdarzyć coś, co natychmiast rozwiąże wasze problemy. Trzeba się przygotować do śmierci. Byle godnie i byle sprawnie.

 Choć książka do lekkich nie należy, całość czyta się z niesamowitą lekkością - tak jakbyśmy osobiście wsłuchiwali się w kazania księdza. Wydaje mi się, że to przez szczerość czytanych słów - ksiądz nie jest sztuczny w tym co mówi. Jednocześnie nie znajdziemy tutaj umoralniania, zakazywania, czy nakazywania czegokolwiek. Jest wiele głębokich, pięknych i szczerych przemyśleń o Bogu, bliźnim i miłości do bliźniego, uczciwości, chęci pomocy innym.... o życiu tym jak stawiać czoła przeciwnościom losu i jak podołać temu co niesie z sobą każdy dzień.

 „Nie rozliczajmy innych. Rozliczajmy siebie.”

 To książka niezwykła - zapadająca w pamięć, momentami wzruszająca do łez. Słowa księdza zapadają w pamięć i skłaniają do głębszych refleksji nad swoim życiem. To takie jedne wielkie rekolekcje...
Pod koniec książki umieszczono Drogę Krzyżową, którą możemy rozważać wraz z ks. Janem oraz spowiedź na krawędzi.

 Wiecie, nowotwór pomógł mi uporządkować swoje życie - wyzwolił mnie z lęku, z kompleksów. Już nikt mi nic nie może zrobić. Jestem zupełnie wolnym człowiekiem. Nie życząc wam żadnego nieszczęścia, namawiam was do tego, żebyście nie tkwili w sytuacjach, które was mocno męczą.

Tytuł: Grunt pod nogami | Autor: Joanna Podsadecka | Wydawnictwo: WAM 2017 | Liczba stron: 232 | Oprawa: twarda | Link do książki: https://wydawnictwowam.pl/prod.grunt-pod-nogami.6153.htm?sku=73667

 „Im bardziej ktoś jest inny, im bardziej ktoś jest dziwny, tym bardziej ma twarz Chrystusa.”

środa, 29 listopada 2017

Tarty nie jadłam już spory kawałek czasu. Jeśli mnie pamięć nie myli to od ostatniego pojawienia się jej na blogu, czyli grudnia ubiegłego roku. Postanowiłam to zmienić, zwłaszcza, że ostatnio jako urozmaicenie dla kasz nabrałam ochoty na taką tartę.

Ciasto śr. 27 cm (ok. 5 porcji obiadowych)
150g mąki pełnoziarnistej
3 łyżki oleju (u mnie sezamowy)
2 łyżeczki czarnuszki
zimna woda
szczypta soli

Mąkę z solą przesiewamy do miski i mieszamy z olejem. Następnie wlewamy tyle wody aby otrzymać ciasto o konsystencji plasteliny. Formujemy kulkę i odstawiamy do lodówki na ok. 30 minut.

Po tym czasie ciasto wykładamy na natłuszczony spód tarty pamiętając o tym, by troszkę z niej wystawało. Zawijamy boki a spód nakłuwamy widelcem. Podpiekamy przez ok.10- 15 minut w 190 stopniach po czym studzimy.

Farsz:
120g czerwonej soczewicy
600g pasternaku lub pietruszki
200g marchwi
200g pieczarek
kilka krążków pora
1 czubata łyżka mielonego siemienia lnianego
posiekane orzechy włoskie (wedle uznania).
1-2 łyżki koncentratu pomidorowego (lub do smaku)

pieprz czarny, ziołowy
słodka, ostra wędzona papryka

Marchew myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach.
Pieczarki oczyszczamy i kroimy w półplasterki
Pieczarki wrzucamy na patelnię podlaną odrobiną wody. Dusimy na małym ogniu do czasu aż zmniejszą najpierw swoją objętość i puszczą "sok" a następnie do momentu aż woda odparuje. Wówczas wlewamy olej oraz prążki pora i przesmażamy aż pieczarki lekko się zarumienią. Przekładamy do miski.
Na tej samej patelni podduszamy startą marchew oraz pasternak tak by były al dante. Łączymy z porem i pieczarkami.

Czerwoną soczewicę przepłukujemy wodą, następnie gotujemy na sypko zgodnie z przepisem na opakowaniu. WAŻNE ABY DOKŁADNIE ODPAROWAĆ WODĘ - w razie potrzeby odsączamy soczewice na sicie.
Czerwoną soczewicę łączymy z warzywami oraz ew. koncentratem pomidorowym i doprawiamy do smaku. Do jeszcze ciepłej masy dodajemy mielone siemię lniane i dokładnie mieszamy. Na końcu dosypujemy posiekane orzechy.

Farsz wykładamy na podpieczony spód tarty, dokładnie dociskając farsz. Całość zapiekamy jeszcze przez w 190 stopniach ok. 30-40 minut aż farsz się zetnie a wierch tarty przyrumieni.

1/5 całości


środa, 15 listopada 2017

 Ostatnio naszła mnie ochota na naleśniki, których nie jadłam od bardzo dawna. Wybór padł na te z farszem szpinakowo-pieczarkowym. Ciasto na naleśniki chciałam przygotować z mąki gryczanej, jednak niestety nie miałam takiej w szafce - wykorzystałam mąkę pełnoziarnistą.
 Do proponowanego farszu zachęcam aby dodać kilka suszonych pomidorów, które podkręcą smak. Kiedyś, kiedy w mojej kuchni sporadycznie pojawiała się sól a pomidory, które kupowałam miały ponad dwa razy mniej soli, przygotowywałam taki farsz - na prawdę był smaczny. W wersji niewegańskiej do farszu możecie dodać żółty ser lub mozzarellę.

Skład:
naleśniki z ulubionego przepisu (ciasto zrobiłam z połowy porcji z tego przepisu, ale na wodzie i bez jajka)
250 świeżego szpinaku
ok. 100g pieczarek
kilka prążków z białej części pora
ew. kilka posiekanych suszonych pomidorów (polecam)

pieprz czarny, ziołowy

  Od świeżego szpinaku odcinamy grubsze ogonki, następnie sparzamy go wrzątkiem (by zmniejszył swoją objętość). Odkładamy na bok a kiedy ostygnie dokładnie odciskamy i ew. siekamy na mniejsze kawałki.
 W między czasie pieczarki myjemy i kroimy w półplasterki, natomiast pora w prążki.
 Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy pora oraz pieczarki i przesmażamy na dość wysokim ogniu do czasu aż pieczarki się przyrumienią (chodzi o to aby nie puściły soku).
 Pieczarki łączymy ze szpinakiem oraz ew. suszonymi pomidorami i doprawiamy do smaku.

 Farsz rozsmarowujemy na naleśnikach (w wersji nie wegańskiej można posypać żółtym serem lub mozzarellą) i zawijamy lub składamy wedle uznania. Przed podaniem każdy podgrzewamy na suchej patelni by naleśniki stały się chrupiące.

Wartość energetyczna farszu:

Wartość odżywcza bez sera i suszonych pomidorów


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 42


Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Tu kupisz ksiażki tekst alternatywny