.

Wpisy z tagiem: kakao

wtorek, 28 sierpnia 2018

  Niedawno pisałam Wam o jednym z batonów pod nazwiskiem Ewy Chodawkowskiej: daktyle & orzechy arachidowe. Dzisiaj opowiem Wam o kolejnym, który również otrzymałam od przesłodkiej pani_chrup na której instagram warto codziennie zaglądać aby przeczytać o przeróżnych łakociach chrupaczach i nie tylko ze sklepowych półek :)

RECENZJA NAPISANA 7 LUTEGO


Skład: daktyle, burak 17%, migdały 10%, ziarna słonecznika, siemię lniane, surowe kakao
Rodzaje: daktyle&orzechy

Wartość odżywcza w 100g:
Węglowodany 53,5 w tym cukry 40,6g Białko 7,1g Tłuszcz 6,2g kw.tł.nas. 0,8g l 0,16g

Wartość odżywcza w 40g:
Węglowodany 21,4g w tym cukry 16,24g Białko 2,84g Tłuszcz 2,48g kw.tł.nas. 0,32 sól 0,064g

Ocena: Baton został umieszczony w jasnofioletowym papierku (a la burak) z wizerunkiem Ewy Chodakowskiej. Niżej umieszczono podpis/autograf Ewy a także napisy: "BE RAW!" oraz "Superfood bar". Po drugiej stronie znajdziemy motywujące słowa Ewki, skład batonika, tabelę z wartościami odżywczymi. Z jednego boku jest informacja, o tym, że baton jest: bez glutenu, bez dodatku cukru, wegański oraz 100% naturalny, natomiast po przeciwnej stronie składniki batona.

 Baton pachnie słodko daktylami z lekką lecz wyczuwalną nutą liofilizowanego buraka a także minimalną kakao w tle. Jest prostokątny (taka sztabka) i ciemnobrązowy z lekko bordową poświatą, natomiast po przekrojeniu jego wnętrze lekko różowe. W daktylowej masie wyraźnie widać jaśniejsze, podłużne kreski w postaci nasion lnu oraz słonecznika. W konsystencji zwarty i twardawy, jednak ugina się, kiedy próbujemy go przełamać. Jest również plastyczny - z jego kawałków można ulepić kulki.

 Wgryzienie się w baton nie sprawia żadnych problemów - masa jest miękka. W smaku od razu poczułam.... BURAKA... tak jakby zasmażanego ze szpitalnej lub szkolnej stołówki z jego naturalną słodyczą. Po chwili do dołączyła do tego słodycz daktyli, która nie przyćmiła smaku buraczka - nadal był on wyczuwalny na pierwszym miejscu. Miejscami pod zębami bardzo delikatnie chrupały kawałki migdałów, urozmaicając strukturę batonika (trochę namiękły od masy)

 Gdybym miała podsumować całość to jest ok - wyraźnie buraczano, dość ciekawie, jednak nie na tyle bym chciała czy też czuła potrzebę wrócenia do tego batonika. Będę szczera - niczego nie urywa.
Zdecydowanie nie jest to wariant dla tych, którzy nie lubią buraka, gdyż jest on tutaj wyraźnie wyczuwalny.

Wartość energetyczna w 100g - 375 kcal
Wartość energetyczna w batonie (40g) - 150 kcal
Cena - ok. 5zł Rossman
Ocena - naciagane 4/6

czwartek, 10 maja 2018

W planach nie miałam publikacji tego przepisu. Tak na prawdę to nie pojawił by się on na blogu, gdybym przypadkiem nie dowiedziała się, że Osoby, które na Boże Narodzenie zostały nimi obdarowane, postanowiły zrobić im zdjęcie i zaproponowały, ze mi je wyślą. Podziękowania należą się uroczym Pandkom z Candypandas.pl - to tylko dzięki Nim możecie cieszyć oczy przepisem :) Misie - dziękuję :"

Ciasteczka ze względu na dodatek czekolady z wysoką zawartością kakao, kakao oraz powideł bez dodatku cukru należą do tych mało słodkich - powiedziałabym, że wytrawnych. Jednak według mnie właśnie w tym tkwi cały ich urok i smak. Jeśli wolicie słodsze wypieki dodajcie więcej substancji słodzącej lub zdecydujcie sie na słodzone powidła. Jednocześnie zachęcam aby spróbować ich w oryginalnej wersji :)

(przepis inspirowany przepisem z mojego zeszytu)
Składniki:

szklanka płatków owsianych (u mnie bezglutenowe)
szklanka mąki gryczanej
3 łyżki bezglutenowej mąki owsianej (zmielone płatki owsiane)
1-2 łyżki kakao - takie z górką (dałam dwie)
*1/2 szklanki ksylitolu
2 łyżki mielonego siemienia lnianego
220g powideł śliwkowych (u mnie domowe, bez cukru)
**80ml oleju rzepakowego/kokosowego
100g gorzkiej czekolady (u mnie 81% kakao)
100g posiekanych orzechów włoskich
1 łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta soli
ew kilka łyżek wody (gdyby masa nie chciała się lepić)

*ilość zależy od stopnia słodkości powideł śliwkowych i czekolady. Ich dodatek wpłynie na końcowy smak ciasteczek - zmniejszy ich słodkość. Najlepiej spróbować gotowej masy i ewentualnie ją dosłodzić
**może być rzepakowy jak również rozpuszczony kokosowy

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy kakao, siemię lniane, ksylitol, sodę, sól oraz posiekane orzechy włoskie i mieszamy. Następnie dodajemy powidła, wlewamy olej i ponownie mieszamy - masa powinna być zwarta. W razie potrzeby dolewamy kilka łyżek wody.
Na końcu dodajemy posiekaną czekoladę i jeszcze raz delikatnie mieszamy.
Z masy formujemy kulki, które wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i delikatnie spłaszczamy. Najlepiej by masa długo nie miała styczności z ciepłymi dłońmi, gdyż czekolada zacznie się rozpuszczać.
Pieczemy w 180 stopniach ok 20-25 minut. Jednak należy to sprawdzać, gdyż każdy piekarnik jest inny. Studzimy na kratce.
Smacznego

Porozmawiajmy jeszcze trochę o baśniach i bajkach...
Wielu uważa, że to utwory tylko i wyłącznie dla dzieci - bo czyta się je im przed snem a potem, kiedy małe szkraby podrosną same sobie czytają. Nie mogę się z tym zgodzić. Baśnie oraz bajki nie tylko bawią, śmieszą i uczą. To przede wszystkim mądrości narodu - źródło życiowych prawd przekazywanych z pokolenia na pokolenie, ukryty morał, przesłanie i nauka. Baśnie zabijają nudę, sprawiają, że możemy poczuć się lepiej... są "lekiem na prawie każde zło".
 Baśnie warto czytać nie tylko młodszemu rodzeństwu, kuzynostwu i dzieciom... warto je czytać również sobie, nie tylko po to aby na nowo odkryć w sobie dziecko i jego dziecięcą radość, ale również nauczyć się czegoś nowego, usłyszeć radę. Bo lud stworzył baśnie przede wszystkim dla dorosłych i coraz więcej dorosłych chce i zaczyna je czytać, słuchać...

 Od kiedy sięgam pamięcią poza literaturą klasyczną interesowały mnie podania, legendy i baśnie różnych narodów . Dzięki nim mam możliwość chociaż odrobinę poznać tamtejszą kulturę, poczuć się jakbym tam była. Kilka lat temu Wydawnictwo Blue Bird wydało zbiorek 28 bajek arabskich, które wybrał i opracował kierownik Katedry Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki Uniwersytetu Łódzkiego – prof. dr hab. Marek M. Dziekan.
 Wcześniej baśnie tego kraju znałam tylko z "Baśni Tysiąca i jednej nocy", dlatego z zainteresowaniem sięgnęłam akurat po tę książkę. Co ciekawe baśnie te nie dublują się z tymi z "Tysiąca i jednej nocy" - są zupełnie inne.

 Od razu da się zauważyć, że baśnie arabskie są skierowane na opowiadanie. Teksty są krótkie, nawet bardzo krótkie i pozostawiają lekki niedosyt. Znajdziemy tu bajki z Iraku, Syrii, Kataru, Egiptu, Palestyny, Libii, Tunezji i Maroka, które zabiorą nas do świata pustynnych piasków, muzułmanów i wielbłądów.
 Przeczytamy w nich o dżinach, myszach, mądrych córkach a nawet szatanie. Z reguły są one krótkie a nawet bardzo krótkie do pochłonięcia w jeden wieczór.  Według mnie bardziej lub mniej ciekawe (jedne wciągnęły mnie bardziej a inne nie koniecznie), interesujące lub nie. Są różne, jednak to co powinno je łączyć to morał - jakaś nauka lub promowanie uniwersalnych wartości, które niezmienne są od lat. Niestety tutaj mogłabym polemizować.

 W jednych baśniach jest on bardzo wyraźny - wypowiedziany słowami. W innych ukryty, ale dostrzegalny, jednak w pozostałych... Tutaj zaczynają się schody. Mimo największych chęci nie dostrzegłam żadnego morału, tekst nie skłonił mnie do refleksji, przemyśleń. Ot taka sobie zwyczajna bajeczka, którą ktoś wymyślił na poczekaniu do tego czasem w zasadzie nijaka. Do przeczytania i zapomnienia. Jednak może ja tej nauki nie dostrzegłam a dla kogoś innego będzie ona widoczna.

 Przyznaję - książka trochę mnie zawiodła. Oczekiwałam po niej czegoś innego. Może ciut lepszego i ciekawszego? Jednak mimo poczucia zawodu nie żałuję, że sięgnęłam po te baśnie, nie żałuję że je przeczytałam i spędziłam z nimi czas. Doceniam odwieczną ukrytą w nich mądrość. To, że przypominają między innymi o tym jakimi wartościami należy kierować się w życiu: dobroć, prawdomówność, szacunek wobec drugiego człowieka.... że nie należy oceniać po pozorach a nim wydamy osąd trzeba poznać całą historię a nie tylko jej część....
 Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele baśni i bajek porusza te tematy, jednak to jednocześnie inna kultura - inne zwyczaje i po prostu inne baśnie. Jeśli będziecie mieli okazję sięgnijcie, przeczytajcie. Kto wie? Może baśnie urzekną Was na tyle, że znajdzie się dla nich stałe miejsce na domowej półce.




czwartek, 23 listopada 2017


Skład: czekolada 50% (nieprażone ziarno kakaowca*, cukier z kwiatu palmy kokosowej*, tłuszcz kakaowy*, wanilia Bourbon* - zawartość masy kakaowej min. 65%), figi* 50%.
 * składniki pochodzące z upraw ekologicznych.
Opakowanie: 60g
Rodzaje:  banany, rodzynki, jagody inkaskie, jagody goji, nerkowce, orzechy laskowe, migdały, morwy, orzechy brazylijskie

Wartość odżywcza w 100g:
białko 4g węglowodany 45g w tym cukry 44g tłuszcz 26g kw tł nas 15g błonnik 10g sól 0,1g

Ocena - Figi w surowej czekoladzie COCOA to jedna ze słodkich przekąsek jakie w swojej ofercie posiada firma Surovital. W czarnym, minimalistycznym i jednocześnie eleganckim opakowaniu znalazłam 12 różnej, lecz przeważnie sporej wielkości fig oblanych surową czekoladą tej samej marki. Kiedy spojrzymy na skład zauważymy, że proporcje czekolada - figi zostały rozłożone po połowie. Produkt w 50% składa się z fig a w 50% surowej czekolady. Całość intensywnie i przyjemnie pachnie cierpko-gorzkim kakao. Wanilii ani kokosa nie wyczułam.

 Warstwa czekolady nie jest ani za gruba (żeby nie zdominować owocu), ale i nie za cienka (aby dało się ją poczuć). Bardzo dobrze trzyma się figi i nie odpada od niej, więc jeśli chcielibyśmy oddzielić je od siebie, musielibyśmy trochę nad tym popracować. Z wierzchu pokrywa ją delikatny, jasny nalot. Nie wiedziałam czy powstał on  w wyniku przetworzenia czekolady w niskiej temperaturze, czy też przechowywania produktu w chłodnym miejscu.

 Czekolada pokrywająca figi jest identyczna jak ta, którą możemy kupić w tabliczce. Rozpuszcza się stopniowo, jednak nie w aksamitny, lecz nieco proszkowaty sposób. W smaku na pierwszym miejscu poczułam lekko karmelową słodycz cukru kwiatu palmy kokosowej. Po chwili doszedł do tego charakterystyczny smak surowego kakao a na samym końcu lekka kwaskowatość. W moim odczuciu zarówno goryczka kakao jak i jego "surowy" smak nie są intensywnymi aromatami - są delikatne z nutą łagodności, ale wyczuwalne.

 Jeśli chodzi o same owoce to są bardzo dobrej jakości. Figi, które znalazły się w mojej paczuszce nie były ani zbyt twarde, ani rozlazłe, ani też żylaste. Powiedziałabym, że okazały się lekko gumowe - takie do przeżuwania :) Kiedy je się rozgryzło i w trakcie gryzienia pesteczki bardzo przyjemnie strzelały pod zębami. Jednocześnie uwalniał się ich smak oraz słodycz, która w połączeniu z czekoladą stworzyła słodką mieszankę (choć mój tato stwierdził, że gorzką ^_^). W miarę jedzenia smaki nabierają tutaj na sile a słodycz rośnie, w wyniku czego bardzo szybko zostałam zasłodzona i już po dwóch sztukach miałam dość.

 Produkt okazał się słodką, jednak smaczną przekąską i z pewnością stanowią ciekawą alternatywę dla tradycyjnych słodyczy lub suszonych owoców. Tak na prawdę w tym przypadku nie powinno się czepiać poziomu słodkości, gdyż zazwyczaj suszone owoce same w sobie są słodkie a kiedy połączymy to z czekoladą, wiadomo jaki otrzymamy efekt.
 Nie wiem, czy kiedykolwiek wrócę do tego produktu, gdyż nie zachwycił mnie swoim smakiem. Najprawdopodobniej kiedy będę mieć ochotę na orzechy lub bakalie w gorzkiej czekoladzie to po prostu zagryzę je ulubioną tabliczką z wyższą zawartością miazgi kakaowej. Mimo wszystko cieszę się, że moja ciekawość co do tego produktu została zaspokojona. ;)

Wartość energetyczna w 100g - 455 kcal
Cena - 6-7zł Tesco, E. Leclerc, Carrefour, sklepy ze zdrową żywnością
Ocena - 4,5/6

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5


AWARIA!
Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH WCZEŚNIEJSZYCH ZDJĘĆ Z BLOGA NIESTETY NIE DA SIĘ ODZYSKAĆ! PRZEPRASZAM :(

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Znajdź książkę
tekst alternatywny