.

Wpisy z tagiem: soczewica

poniedziałek, 23 października 2017

Pamiętacie potrawkę z czerwonej soczewicy, którą jakiś czas temu pokazywałam Wam na blogu? Chcąc wykorzystać resztki ugotowanej białej kapusty, która stała w lodówce postanowiłam przygotować podobną. Wyszło równie smacznie i pożywnie jak ostatnio :)

Składniki (1 porcja)
ok. 50g czerwonej soczewicy
1 mała cebula
1 ziemniak
1 pietruszka/pasternak
kilka pieczarek
salaterka ugotowanej kapusty z marchewką
250g pokrojonych pomidorów
słodka, ostra i wędzona papryka
pieprz ziołowy
świeżo zmielony pieprz
ew. szczypta mielonego cynamonu (świetnie komponuje się z pomidorami)

Na patelni rozgrzewamy olej a następnie wrzucamy drobno posiekaną cebulę oraz pieczarki. Kiedy cebula się zeszkli dodajemy drobno posiekany czosnek, pokrojone w mniejszą kostkę ziemniaki oraz pietruszkę. Całość przez chwilę przesmażamy. Następnie dodajemy pomidory, przepłukaną soczewicę i wlewamy ok. 2/3 szklanki przegotowanej wody. Gotujemy ok. 20-25 minut w razie potrzeby dolewając wody. Pod koniec gotowania dodajemy ugotowaną kapustę oraz przyprawy. Gdy soczewica jest gotowa (powinna być miękka, ale jędrna, nie rozpadająca się) a ziemniaki ugotowane, próbujemy i w razie potrzeby jeszcze doprawiamy. Posypujemy natka pietruszki.


poniedziałek, 25 września 2017

Nie lubię i staram się nie wyrzucać jedzenia, dlatego nie kupuję na zapas tego, czego nie mam pewności, że wykorzystam. Mam tu na myśli świeże owoce oraz warzywa, gdyż np. kasze zdecydowanie poleżą dłużej - chyba, że dostanie się do nich mol spożywczy. Z warzyw i owoców staram się wykorzystywać wszystkie jadalne cześci w tym te, które niektórzy wyrzucili by na śmietnik. Weźmy dla przykładu brokuły - zazwyczaj ludzie odcinają różyczki a łodygę wyrzucają, gdyż po ugotowaniu ich razem ona ciągle jest twarda. Jednak i z tej "nielubianej" łodygi po obraniu z włókien można przygotować smaczne danie np. zupę krem, zupę jarzynową, wykorzystać do zapiekanki, pizzy... Ja postanowiłam dorzucić ją do wegańskiej potrawki z soczewicy, którą jakiś czas pokazywałam Wam na blogu. Wyszło smacznie, zdrowo i pożywnie ;)

Składniki (1 porcja)
ok. 60g czerwonej soczewicy
1 mała cebula
1 średni ziemniaki
1 marchew
1 pietruszka
1 mniejsza obrana z włókien i pokrojona w kostkę łodyga brokuła
kilka pieczarek pokrojonych w półplasterki
2 dorodne pomidory lub 1/2 puszki krojonych
słodka i ostra wędzona papryka
chili
pieprz ziołowy
świeżo zmielony pieprz
ew. szczypta mielonego cynamonu (świetnie komponuje się z pomidorami)

Na patelni rozgrzewamy olej a następnie wrzucamy drobno posiekaną cebulę oraz pieczarki. Kiedy cebula się zeszkli dodajemy drobno posiekany czosnek, pokrojone w mniejszą kostkę ziemniaki oraz pokrojoną w półplasterki marchew oraz pietruszkę. Całość przez chwilę przesmażamy. Następnie dodajemy sparzone i obrane pomidory wraz z sokiem (lub 1/2 puszkę pomidorków) łodygę brokuła. Wlewamy ok. 1/2 szklanki przegotowanej wody.
 Gotujemy przez niecałe 5 minut, następnie wrzucamy przepłukaną soczewicę i gotujemy ok. 20 minut w razie potrzeby dolewając wody. Pod koniec gotowania dodajemy posiekany koperek oraz przyprawy. Gdy soczewica jest gotowa (powinna być miękka, ale jędrna, nie rozpadająca się) a ziemniaki ugotowane, próbujemy i w razie potrzeby doprawiamy


środa, 15 marca 2017

Jak już pewnie zauważyliście ostatnio szaleję z czerwoną soczewicą. To bardzo "wdzięczny" produkt z którego można wyczarować wiele ciekawych i smacznych dań. Dzisiaj chciałabym zaproponować Wam pieczone orkiszowe pierogi z moim ulubionym i już znanym farszem z czerwonej soczewicy.

Składniki (6 pasztecików)
Ciasto
200g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
*ok. 1/2 szklanki ciepłej wody
1 łyżka oleju
szczypta soli

*Ilość wody należy kontrolować. W zależności od warunków przechowywania mąki może ona wchłaniać mniej lub więcej wody.

Z podanych składników zagniatamy, gładkie i elastyczne ciasto zbliżone do tego na pierogi.

Farsz z TEGO przepisu, bez dodatku siemienia lnianego
(na 150g soczewicy dodałam 2 spore pietruszki i 1 marchew - łącznie ok. 300g warzyw plus 80-90g mrożonego zielonego groszku. Do tego ok 2-3 łyżeczek koncentratu pomidorowego i ulubione przyprawy)

Przygotowanie pasztecików
Ciasto dzielimy na 6 części. Każdą wałkujemy cienko na kształt okręgu lub prostokąta. Na połowie wykładamy dużą porcję zimnego farszu i składamy na pół dokładnie dociskając boki  (ewentualnie opruszajac palce mąką, gdyby ciasto zbyt bardzo się lepiło). Paszteciki smarujemy wodą i posypujemy ziarnami/sezamem/siemieniem lnianym wklepując je w ciasto. Każdy pasztecik nakłuwamy. Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 35 minut na złoty kolor (jednak trzeba to sprawdzać bo każdy piekarnik jest inny). Podajemy z surówkami/warzywami.


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5


Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z blogiem lub masz jakieś pytania pisz: szyszula@poczta.onet.pl

nazwa alternatywna
Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Top Blogi

Tu kupisz ksiażki tekst alternatywny